Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
[PSY]Akcesoria dla zwierząt - hity, kity i mity...
Autor Wiadomość
Matylda Wysłany: 2014-10-05, 15:52   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Asik0011, one wydają się duże.
Nie napisałam, że psa mam raczej małego, i szczeniak, więc wydaje mi się, że taka stawiana na podłodze wystarczy?





FotoStwory
 
 
Asik0011 Wysłany: 2014-10-05, 16:21   

Poważnie uzależniona


Wiek: 32
Dołączyła: 14 Mar 2010
Posty: 3223
Cytat:
Asik0011, one wydają się duże.

Wiem, że miski są o różnej pojemności i głębokości.

A jeśli szukasz czegoś do postawienia na ziemi to może zainteresują Cię ceramiczne miseczki, które są ciężki i niemożliwe do pogryzienia.




 
 
alexa Wysłany: 2014-10-05, 20:56   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
My mamy też metalowe, tylko male kiedys zostały zamienione na duze, bo i pies słusznych rozmiarow. Ale do glowy by mi nie przyszło, że pies będzie je nosił w zębach czy gryzł ;) Wasz się tak "bawi"?




 
 
dobbi Wysłany: 2014-10-05, 21:02   

Starsza Kobieta
pudernica i dewota


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 5082
Skąd: z dziupli Chewbaki
mój pies się boi misek, a już szczególnie metalowych, w których się odbija :masakra:
ma swoją ukochaną z hello kitty z biedry :rotfl:




z pozdrowieniami
 
 
Matylda Wysłany: 2014-10-06, 06:47   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
alexa napisał/a:
Wasz się tak "bawi"?

Tak, plastikowa już cała pogryziona, a metalową rzuca po kuchni aż uszy bolą ;)

Ceramicznej trochę boję się mu dać :rotfl:

Myślę nad taką, może trudniej będzie mu w zęby chwycić :oczami:


Zastanawiam się czy z tego wyrośnie, bo takie patenty są fajne:




Wymiękłam jak zobaczyłam to poidło :rotfl:





FotoStwory
 
 
Marcik Wysłany: 2014-10-06, 07:37   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 945
Matylda, my mamy te wklejone przez Asik0011 na stelażu, u nas jako jedyne zdały egzamin, bo wszystkie inne po kuchni latały, z metalowych pościągał gumki i zjadł :masakra: nie muszę mówić że potem oddał w ciut zmienionej postaci :oczami:
Te na stelażu mieliśmy też dla szczeniaka, tylko opuszczaliśmy nisko, potem jak rósł miski rosły z nim.
Te w drewnie śliczne, ale nasz ma przeszłość z gryzieniem drewna, więc raczej odpadają :niepewny: Ale ten szczeniaczek uroczy, czemu one tak szybko rosną :oczami:
Znów te w komodzie, wg mnie niepraktyczne, bo jednak pies musi mieć stały dostęp do wody...
A sedes straszny :zdziwko:




1482 dni...ale się nam udał ;)

M&M

19.12.2006 - 12tc i 12.07.2010 - 10 tc i 20.03.2013 - 15 tc
 
 
Matylda Wysłany: 2014-10-06, 09:37   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
a stelażu odpuszczam, jedna miska nam potrzebna, a jak psina nie wyrośnie z gryzienia to mu do ściany przymontujemy taką na stelażu.

Zamówię na razie tą z podstawką z laminatu. Rano dałam mu na głębokim talerzu, i już jest takerz zbity :oczami:

W życiu nie pomyślałabym, że szczeniaki są takie szalone ;)


Zapytam od razu, jakieś zabawki-gryzaki dla szczeniąt polecicie? Mam wrażenie, że wszystkie w sklepie są wielkie i nie wiem jaką wybrać dla psa rasy średniej :niepewny:


Smycz z amortyzatorem warto kupić? Czy zwykła wystarczy?





FotoStwory
 
 
Licho Wysłany: 2014-10-06, 10:59   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Matylda, mi co prawda żaden z psów misek nie gryzł, ale szczeniaki mają swoje prawa. Jakiej rasy/rasopodobny jest Twój?

Moje psy mają (między innymi) takie miski - rozmiary są różne:

A na przykład Borys najbardziej lubi pić... ze zwykłego plastikowego wiaderka (takiego 5-10 kg po ogórkach czy kapuście). I takie nosi w pysku, jak chce pokazać, że jest puste :rotfl:

Matylda napisał/a:
Smycz z amortyzatorem warto kupić? Czy zwykła wystarczy?

Zwykła wystarczy. Tym bardziej, że mówisz, że to pies małej rasy.

Matylda napisał/a:
Zapytam od razu, jakieś zabawki-gryzaki dla szczeniąt polecicie? Mam wrażenie, że wszystkie w sklepie są wielkie i nie wiem jaką wybrać dla psa rasy średniej :niepewny:

Większość zabawek w sklepach jest dostosowana do psów małych i średnich. Ja (mając duże psy) zawsze mam problem z kupieniem czegoś, co do czego będę miała przekonanie, że posłuży dłużej niż 5 minut.
Co do gryzaków, to preferuję takie, które pies spokojnie może zjeść. Tylko nie wiem, czy szczeniakom to wolno: czyli jakieś uszy wędzone, kości wędzone, takie pseudokości do gryzienia itepe. Teraz też kupuję normalne kości z główkami czy świńskie nóżki (tak, tak, wiem, że psa się nie powinno karmić wieprzowiną...). Ale to trzeba wybierać metodą prób i błędów, zobaczyć co psu podchodzi. I pamiętać, że nie wolno psu dawać zbyt dużo kości (tu już serio).

A... i genialnym zajęciem dla psa jest kong (oryginalny jest niestety dość drogi). Są w różnych rozmiarach. Do środka można zapakować smakołyki a nawet zwykły pasztet, powinno zająć psa na dłuższy czas. Sam kong jest zrobiony z dość trwałej "gumy" (ja mam rottweilera, więc sama rozumiesz, że muszę patrzeć na to, która zabawka przeżyje zębiska).




:police:
Ostatnio zmieniony przez Licho 2014-10-06, 11:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
alexa Wysłany: 2014-10-06, 11:01   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Nasz Vigo tez u nas od szczeniaka, miski nigdy nie ruszał. Zwracam teraz tylko uwagę, że jesli miska stoi na podlodze to zeby miala gumową otoczkę od spodu, inaczej zgrzytają aż miło jesli Vigo je przesunie.
Z zabawkami to u mnie jest tak, że kupuję na oko ;) Ale juz wiem, że jego ulubione zabawki to tego typu są




plus wszystkie mozliwe piłki i tylko pilkę akceptuje gumową - guma pod kazdą inną postacią zabawki nie przechodzi, nie lubi tez niczego co wydaje dźwięki/piszczy. Z Biedry calkiem fajnie się sprawdzają zabawki, kupowalam juz ktorys raz te wyzej plecione i ostatnio wlasnie w kształcie pilki - lata za tym jak szalony :)
Takie tez mamy - zamiast patyli do rzucania na łące, w ogrodzie - i Olo i pies mają frajdę


A generalnie ;)
Licho napisał/a:
Ja (mając duże psy) zawsze mam problem z kupieniem czegoś, co do czego będę miała przekonanie, że posłuży dłużej niż 5 minut.

dlatego wybieram jak największe i najmocniejsze żeby nie latac po nowe co chwile ;)




 
 
Matylda Wysłany: 2014-10-06, 11:22   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Licho, parson russell terrier.

Właśnie takie miski jak wkleiłaś mamy, na razie się nie nadają ;)

Licho napisał/a:
A... i genialnym zajęciem dla psa jest kong

Oglądałam w sklepie, i ten kształt jakoś nie przypadł mi do gustu ;) Tylko duże jednak były, czyli nijak dla szczeniaka wszystkogryzącego.
Tymczasem ukochaną zabawą jest stary sandał mojego syna, wolałabym go jednak nie przyzwyczajać do tego typu zabawek ;) I laleczka mała, ale jak już jej kończyny poobgryzał to przestała być atrakcyjna :zdegustowany:





FotoStwory
 
 
Licho Wysłany: 2014-10-06, 12:08   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Matylda napisał/a:
Właśnie takie miski jak wkleiłaś mamy, na razie się nie nadają

Nawet te metalowe? :zdziwko:

Matylda napisał/a:
Oglądałam w sklepie, i ten kształt jakoś nie przypadł mi do gustu ;) Tylko duże jednak były, czyli nijak dla szczeniaka wszystkogryzącego.

Ja konga zamierzam dopiero kupić, Borys (czytaj mój pies) testował go u znajomych - bardzo mu przypadł do gustu, nawet bez smakołyków w środku.

Matylda, szczeniak - poza innymi powodami typu swędzące zęby - gryzie i niszczy - bo się nudzi. Konga nie musi gryźć (choć może, nie jest to szkodliwe) - kong mu zajmuje czas, kiedy próbuje dostać się do smakołyka w środku. Dlatego niektórzy do środka wkładają na przykład pasztet - bo to jest trudno wygrzebać. Nie namawiam na (oryginał) konga, ale spróbuj zaryzykować coś, co działa podobnie - czyli żeby do środka zabawki napchać smakołyków.

Borys w ogóle jest marudny jeśli chodzi o zabawki. Akceptuje piłki w każdym rozmiarze i wszystko co okrągłe. Sznurki pokazane przez Alexę ma w głębokim poważaniu. Mnie to szokuje, bo obie poprzednie suki miały kręćka na punkcie tych sznurków. Co prawda one uwielbiały je gryźć i ... zjadać. Tu pojawiały się dodatkowe "atrakcje" dla mnie, jak psice się załatwiały i im się te fragmenty sznurków z d... ciągnęły :masakra:

Podobnie poprzednie egzemplarze uwielbiały taką zabawkę (a Borys olewa ją sikiem parabolicznym)


Z "obowiązkowych" zabawek rozpracowywanych przez moje psy są jeszcze:
- opona samochodowa (jak pies się bawi należy uważać na głowę - latające opony bywają zagrożeniem dla ludzi)
- puste butelki typu pet (suki uwielbiały gryźć, Borys bawi się jak piłką)
- drewno w szerokim asortymencie (na szczęście na podwórku, do domu nie pozwalamy z tym wchodzić). Ostatnio Borys przywlókł/przyturlał sobie pieniek. Taki niewielki. Jakieś 40 cm średnicy, 30 wysokości. Żebym nie widziała to bym nie uwierzyła. Bo do tego, że nosi po placu "patyki" (1,5-2m długości, 10-15 cm średnicy), to już zdążyłam się przyzwyczaić. Tylko na nogi trzeba uważać, bo nie zawsze jak biegnie z patykiem, to pamięta gdzie on się kończy. Jak obrobię zdjęcia, to Wam pokażę jego "zbiory". Plus "porządek", który kolega mi zrobił na podwórku... :masakra:

Natomiast z zabawek do których się przymierzam jest jeszcze jajo - podobno super zabawka na zmęczenie psa w ogródku. Należy reglamentować (żeby pies się nie zamęczył i żeby się nie znudził):

a tak to działa:





:police:
 
 
alexa Wysłany: 2014-10-06, 14:27   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Licho napisał/a:
Tylko na nogi trzeba uważać, bo nie zawsze jak biegnie z patykiem, to pamięta gdzie on się kończy.


O to to :masakra: ;)
A dzisiaj w lesie zachcialo mi się wyciągnąc takiego kijacha z pyska Vigo (dla zabawy) - taaaaaaa, zawsze jakos zapomnę jaką siłę ma w pysku ten pies i jak on mną "potrząsnął", bo się nie spodziewalam to ja dziękuję :cool2:




 
 
Licho Wysłany: 2014-10-08, 23:49   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Ulubione zabawki mojego burka:





:police:
 
 
Matylda Wysłany: 2014-10-09, 07:08   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Licho, z tą małą piłeczką to nieporadnie wygląda, bo opona czy pół drzewa jakoś idealnie do jego gabarytó pasują :rotfl:

Z moim psem i miską problem okazał się taki, że on nie lubi swoich misek. Preferuje jedzenie z ręki. Woli zjeść z podłogi niż z miski :oczami:
Już wiem, że z psy dostarczają równie dużo atrakcji i wyzwań jak dzieci ;)

Do zabawek się przekonał jak mu kupiłam ciastka z dzika i nauczył się aportować. Bitelka po wodzie jest na pierwszym miejscu :D





FotoStwory
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group