Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
odchudzanie kota albo nawet dwóch
Autor Wiadomość
kotetsu Wysłany: 2014-08-11, 10:58   odchudzanie kota albo nawet dwóch

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 22 Lip 2009
Posty: 1781
Skąd: Wawa
Jako że się przymierzam, więc pytam - czy macie jakieś doświadczenia z odchudzaniem kota? Z akcentem na dwóch - trudno michy upilnować i pilnować ile które pożarło.
Na stanie mam dwa kastrowane kocury, w wieku dojrzałym - 8 i 9 lat. Oba są już imho za okrągłe, jeden wyraźnie bardziej. Jedzą suche Taste of the Wild, z którego jestem zadowolona, zarówno jakości, jak i ceny. Mają do niej dostęp cały czas, możliwe, że ostatnio mniej zwracamy uwagę ile tam tego trafia - szczególnie jak kot drze się w wniebogłosy, że niedożywiony...Mokre - jakieś mięsko dostaje okazjonalnie jeden - ten chudszy, drugi gardzi.
Oczywiście wybieram się do weta po poradę, choć mieliśmy już jedno podejście zasugerowane przez weta - pilnowanie dokładnie porcji karmy. Przez prawie rok schudły jakieś 300-400 gram, co biorąc pod uwagę, że ważą gdzieś koło 5-6 kg nie był jakiś spektakularny wynik. Inna sprawa, że pani wet zwróciła uwagę, że za duże są w momencie kiedy jeden moim zdaniem wyglądał zupełnie przeciętnie. Drugiego trudniej ocenić na oko, bo futrzasty.
Jakieś doświadczenia - polecane karmy, sposoby, sukcesy?





 
 
nieznajowa Wysłany: 2014-08-11, 12:21   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 1797
Ja wlasnie jakis czas temu zmienilam karme na totw i efekt jakis tam jest choc rownie dobrze mozna to podciagnac pod okresowe wahania wagi. My probujemy nasza katke od kilku lat odchudzic :/ ma wydzielana ilosc karmy od dawna. I jest caly czas gruba.




 
 
MarMaja Wysłany: 2014-08-11, 14:12   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
Z kotami to trochę jak z ludźmi. Odchudzanie niektórych to orka na ugorze ;)

Nasuwają mi się 2 kwestie: pierwsza to zdecydowanie podawanie karmy w określonych porach dnia zamiast stawiania na cały dzień; druga to chyba jednak zmiana karmy dla tego żarłoka na taką, która będzie go zapychała na dłużej, ale porcje nadal będą małe.

Mi udało się obniżyć wagę 3 moich kotów. Powodem nadmiernego wciągania był niereglamentowany pokarm. U jednego waga spadła mocno zauważalnie (był karkiem, szyja u niego nie istniała :oczami: )) - powodem było za dużo jedzenia pod nosem, drugi wrócił do swojej normalnej wagi (przytył po sterylce), chociaż nie był szczególnie gruby; a trzeci ma po prostu tendencję do tycia. U tego ostatniego waga spadła najmniej.
Niestety nie mogę karmić każdego inną karmą, więc tylko dawkowaniem jedzenia mogę cokolwiek zdziałać.
Dla bardzo otyłych kotów jest specjalna dietetyczna karma. Moja wetka jakiś czas temu odchudzała kota dachowca, który wyglądał jak pufa i ważył ok 15 kg :masakra: Pięknie zadziałało dawkowanie karmy.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
julitta Wysłany: 2014-08-11, 20:58   
Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 37
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 418
Skąd: Siemianowice Śląskie
Ja uważam jak MarMaja - dawkowanie jedzenia.

Mnie udało się odchudzić naszą kotkę właśnie chowając karmę i wreszcie kotka mogła wskoczyć na parapet :oczami: .

Kotkę teściowej planuję karmić karmą typu light, bo ta grubaska to karku nie ma :masakra: i do tego strasznie leniwą, wolna jest.




 
 
Nabla Wysłany: 2014-08-11, 21:05   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
kotetsu, tak jak dziewczyny piszą - kot sobie sam karmy nie nasypie ;) Ile dostanie, tyle zje...

Mój ponad 7kg kocur kochał jeść (rodzinne...) - nie odstąpił od miski, nim dna nie zobaczył (przy nasypaniu podwójnej porcji jadł do wymiotów). Więc rano odmierzaliśmy przysługującą dawkę karmy i nie było zmiłuj - dostawał w dwóch kawkach swoją dzienną porcję i ani grama więcej. Mimo wiecznego żebrania...




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
verdinna Wysłany: 2015-11-21, 19:15   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 19 Lip 2014
Posty: 50
ja sobie nie wyobrażam że miałabym swojego odchudzić, jak na razie sprawdza się że jada ok 4 razy dziennie głównie kupuje puszki [ciach] i suchą daję ale sporadycznie
Ostatnio zmieniony przez awangarda w stylu retro 2015-11-26, 11:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
esoes Wysłany: 2015-11-21, 23:28   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 02 Maj 2015
Posty: 737
U nas przy dawkowaniu wciagają wszystko i ciagle prosza o wiecej. Przy pelnej misce wracają do poprawnej wagi. Znaczy jeden, bo drugi chudzielec. Przy dwoch jeszcze pojawia sie rywalizacja. Az strach mnie bierze na mysl ze je kiedykolwiek będę musiała odchudzac. Poki co mlode sa wiec jest ok.
 
 
verdinna Wysłany: 2015-12-08, 19:47   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 19 Lip 2014
Posty: 50
No pewnie znając życie gdyby się ich nie pilnowało to dałyby radę zjeść i więcej;D Ale po to jesteśmy żeby pilnować co ile i kiedy dawać:)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group