Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Zabobony w zyciu codziennym
Autor Wiadomość
Maura Wysłany: 2017-05-18, 18:36   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
Mamosaurus


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 25 Paź 2008
Posty: 1578
Moja boska babcia kazała przecierac dziecko matczynymi majtami i spluwac za siebie. I przelewała wosk, ale nie znam instrukcji. :love: Była przy tym tak uroczo pewna stuprocentowego sukcesu tych działan.






 
 
Nabla Wysłany: 2017-05-19, 07:55   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Maura napisał/a:
Moja boska babcia kazała przecierac dziecko matczynymi majtami i spluwac za siebie. I przelewała wosk, ale nie znam instrukcji. :love: Była przy tym tak uroczo pewna stuprocentowego sukcesu tych działan.

Maura, śmiejesz się, ale ile z nas jest równie uroczo pewna całej masy innych dzieciowych pseudo-zależności? Ręka w górę, kto nie słyszał, że a) dzieci robią się hiperaktywne od cukru, b) gorączkują/mają biegunkę od ząbkowania, c) woda koperkowa/espumisan pomaga na kolkę ;)




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Magae Wysłany: 2017-05-19, 08:06   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie
Miss Ilsa


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 497
Nabla napisał/a:
Ręka w górę, kto nie słyszał, że a) dzieci robią się hiperaktywne od cukru, b) gorączkują/mają biegunkę od ząbkowania, c) woda koperkowa/espumisan pomaga na kolkę

A tak nie jest? :zdziwko: Całe życie to słyszę z różnych stron :)




 
 
Nabla Wysłany: 2017-05-19, 08:19   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
:) Nie. Jest związek między długotrwałym spożywaniem dodatków do żywności (barwniki, konserwanty w cukierkach) a zaburzeniami zachowania, ale dzieci nie szaleją po chlebie z powidłami i to nie od razu po spożyciu.

Fizjologiczne (niepowikłane) ząbkowanie wywołuje co najwyżej ślinienie się (i wtórne podrażnienie wilgotnej skóry na buzi), podrażnione, lekko bolesne dziąsła i swędzenie - co w efekcie może dać marudnego niemowlaka. Pamiętasz, jak rosły Ci stałe zęby (duże, grube trzonowce)? Ja też nie :rotfl: bo, jeśli to nie jest rosnąca poziomo krzywa 8emka, to jest niezauważalne.

Kolka to po prostu ten mniej szczęśliwy koniec krzywej rozkładu płakania u dzieci - nie jest patologią, nie ma związku z żadnym procesem fizjologicznym, i jedyne, co na nią trochę pomaga, to współczucie i czuła opieka nad dzieckiem, żeby nie było zostawione samo sobie ze swoim nieszczęściem. Świnki morskie też mają kolkę :rotfl:

Lubimy widzieć zależności przyczynowo-skutkowe, nawet, jeśli są nieprawdziwe. Świat jest prostszy wtedy.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Urtica Wysłany: 2017-05-19, 09:05   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 32
Dołączyła: 15 Sty 2009
Posty: 1473
Nabla napisał/a:
jeśli to nie jest rosnąca poziomo krzywa 8emka, to jest niezauważalne.


No nie wiem, moje ósemki rosły prosto a przy każdej miałam cyrki przynajmniej kilka razy łącznie ze szczękościskiem ;) Mojej starszej zęby faktycznie szły bezobjawowo. Młodsza niestety za każdym razem stan podgorączkowy i dundle do pasa. Przy jedynkach i dwójkach myślałam, że złapała od siostry chorobę. Ale to się powtarza przy każdym jednym zębie, niezależnie od stanu zdrowia pozostałych członków rodziny czy warunków atmosferycznych panujących w danym momencie.




 
 
Zmora Wysłany: 2017-05-19, 09:36   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5285
Ja nigdy nie słyszałam o majtkach na uroki, ale właściwie można to nazwać zachowaniem prekursorskim dla teorii, że bakterie jelitowe oraz z dróg rodnych mają zmniejszać ryzyko kolek i autyzmu ;)
 
 
light Wysłany: 2017-05-19, 10:02   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 19 Wrz 2008
Posty: 1725
Nabla napisał/a:
Fizjologiczne (niepowikłane) ząbkowanie wywołuje co najwyżej ślinienie się (i wtórne podrażnienie wilgotnej skóry na buzi), podrażnione, lekko bolesne dziąsła i swędzenie - co w efekcie może dać marudnego niemowlaka. Pamiętasz, jak rosły Ci stałe zęby (duże, grube trzonowce)? Ja też nie :rotfl: bo, jeśli to nie jest rosnąca poziomo krzywa 8emka, to jest niezauważalne

A to swędzenie powoduje, że dzieci częściej pakują do buzi ręce, gryzaki i co popadnie, więc większe prawdopodobieństwo podłapania wirusów wywołujących gorączkę, biegunkę itd, a tym samym pośrednia zależność przyczynowo-skutkowa jest ;)

Te majty mnie rozłożyły na łopatki :zdziwko:




 
 
Matylda Wysłany: 2017-05-19, 10:55   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15403
Skąd: Warszawa
Nabla napisał/a:
Nie. Jest związek między długotrwałym spożywaniem dodatków do żywności (barwniki, konserwanty w cukierkach) a zaburzeniami zachowania, ale dzieci nie szaleją po chlebie z powidłami i to nie od razu po spożyciu.

Ej, tego nas w szkole uczyli ;) Pamiętam jak pani na biologii nam mówiła, że jak zjemy coś słodkiego to przynajmniej na chwilę się rozbudzimy. Później słyszałam, że szklanka wody działa tak samo, ale w sumie nigdy az tak w to nie wnikałam.





FotoStwory
 
 
Nabla Wysłany: 2017-05-19, 11:05   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Matylda napisał/a:
Nabla napisał/a:
Nie. Jest związek między długotrwałym spożywaniem dodatków do żywności (barwniki, konserwanty w cukierkach) a zaburzeniami zachowania, ale dzieci nie szaleją po chlebie z powidłami i to nie od razu po spożyciu.

Ej, tego nas w szkole uczyli ;) Pamiętam jak pani na biologii nam mówiła, że jak zjemy coś słodkiego to przynajmniej na chwilę się rozbudzimy. Później słyszałam, że szklanka wody działa tak samo, ale w sumie nigdy az tak w to nie wnikałam.


Matylda, w szkole uczyli Cię także, że Pluton jest planetą a dinozaury wyglądały jak jaszczurki ;)




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
fjona Wysłany: 2017-05-19, 11:47   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 1839
Skąd: Hollyłódź
Nabla, wywracasz nasz światopogląd do góry nogami! :rotfl:
Są na to jakieś badania? ;)
 
 
nituszka Wysłany: 2017-05-19, 12:18   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 1193
Matylda napisał/a:
Zauroczone dziecko należy przeciągnąć przez noszone majtki taty. Moi rodzice są pewni, że zadziałało, bo przetestowali na mnie :cwaniak:


to ja jednak chyba wolę to przeciąganie majtek niż pójście do 'czarownicy', która ma to dziecko odczarować :masakra:




Gdzie wszyscy wiedzą, że tego nie da się zrobić, przyjdzie ktoś, kto nie wie i to zrobi.

 
 
irish Wysłany: 2017-05-19, 17:46   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: za gimblówkami ;-)
Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 517
Skąd: Wrocław
Moja prababcia mnie odczarowała, jak się przestraszyłam kiedyś, bardzo malutką będąc, własnego cienia - i potem spać nie mogłam. Wyczyniała jakieś rzeczy z jajkiem. I jakąś nitką? Szczegółów nie znam. Podobno pomogło :hyhy:

Nie kładę chleba wypukłym do dołu. Chyba bardziej ze względu na ważność chleba i "zwyczaje-tradycyjno-okołochlebowe", niż na "nieszczęścia w domu" z chlebem związane. To coś tego samego rzędu, co całowanie kromki, która upadnie na podłogę (choć akurat tak nie robię).
O bzie pamiętam z dzieciństwa. Torebki, drabiny i koty ignoruję, wracanie do domu, jak się o czymś zapomniało i siadanie - też. O tym "niechwaleniu małego dziecka", żeby złe się nie zainteresowało i nie zabrało/zauroczyło gdzieś słyszałam. A może czytałam?


Eeeeee...a dinozaury nie wyglądały jak jaszczurki????? :cool2:

Pluton nadal planetą dla mnie jest i basta! :looka:


P.S. U Szeptunki byłam.




Trafiony. Zatopiony.
 
 
Maura Wysłany: 2017-05-19, 19:28   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
Mamosaurus


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 25 Paź 2008
Posty: 1578
Ja sie nie smieje, ze wysmiewam. Moja Babcia była boska z cała baterią takich zwyczajów i historii. Strasznie mi brak uwag o koralach w ciazy i zgadze.






 
 
Matylda Wysłany: 2017-05-20, 10:19   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15403
Skąd: Warszawa
Nabla napisał/a:
Matylda, w szkole uczyli Cię także, że Pluton jest planetą a dinozaury wyglądały jak jaszczurki

Jasne, ale wiąże się to na szczęscie z nieaktualną wiedzą, a nie zabobonami czy pseudonauką.

Moje dziecko zawsze zaczynało wariowac po czekoladzie, obstawiałam cukier, ale później okazało się, że ma alergię na czekoladę, więc może i jakiś związek był ;)


Czy ilość kwiatów w bukiecie też wiąże się z zabobonami czy to kwestia czegoś innego? Babcia mi zawsze powtarzała, że parzysta ilość kwiatów to tylko na pogrzeb. Gdzieś mocno w podświadomości musiało mi się to zapisać, bo do tej pory tego się trzymam, choć nie wiem z czym to się wiąże.





FotoStwory
 
 
esoes Wysłany: 2017-05-20, 10:35   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 02 Maj 2015
Posty: 737
Przyrods nigdy nie jest symetryczna. Jezeli kwiaty jednorodne w malych ilosciach to nieparzyste wyglądają wg. mnie naturalniej i ladniej. W duzych ilosciach czy w przypadku kwiatow roznorodnych nie ma to chyba znaczenia.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group