Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
muszki owocówki
Autor Wiadomość
shady Wysłany: 2009-10-08, 17:19   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: z innego forum ;)
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 6937
Ja jestem zalamana :(
3 miesiac walcze z tym cholerstwem :(
Najgorsze jest to ze one wlatują z zewnatrz, w duzym pokoju przewaznie zamykam okno, a i tak widze ze od 2 strony szyby sa czarne od owocówek... nie wiem co robic :( Czy naprawde nie ma na nie sposobu??? Karaluchy mozna wytepic, komary mozna wytepic, nie wierze ze na owocowki nie ma sposobu ;(




*Instruktor Siłowni * Instruktor TRX *Trener Personalny, a to wszystko w jednym ;)
 
 
Maura Wysłany: 2009-10-08, 17:27   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
Mamosaurus


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 25 Paź 2008
Posty: 1581
Probujac nie oszalec od tych cholernych muszek, w Praktikerze kupilam preparat na owady latajace i biegajace. Zrobie zawiesine i albo wypsikam okolice okien i drzwi balkonowych albo postawie w pojemniku na parapecie. Mam moskitiere, a te france przeciskaja sie przez dziurki. :masakra:
Preparat nazywa sie Polcyp 5 Wp, firma Target. Jak nie pomoze to sprobuje jeszcze ta kratke stojaca.






 
 
Freyja Wysłany: 2009-10-08, 18:25   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 152
Polecam ten preparat:


Mieliśmy tych muszek na pęczki. Sprzątałam wszystko co mogło być w zasięgu ich zainteresowania - niestety lęgły się nowe chyba od ziemi w kwiatkach. Dopiero ten dwuskładnik pomógł. Małą ilość rozrobiłam w pudełeczku, a na zachętę wrzuciłam jeszcze winogronko :hyhy: W ciągu kilku dni zniknęły bezpowrotnie :]
 
 
ulla Wysłany: 2009-10-08, 20:50   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
yes, yes, yes, chyba się udało!
mąż przyniósł ze sklepu ogrodniczego "pułapkę na muszki owocówki". Ma kształt jabłka i wygląda jak taka tandetna ozdoba z lat 90tych- sztuczny owoc. Odrywa się plastikowy listek :rotfl: wlewa się płyn dołączony do opakowania i muszki dostają amoku. I się biedaczki topią w tym płynie. Nam wytępił kolonię muszek w 1 noc. Ofkors wciąż pojawiają się nowe :evil: ale tylko, jak jest pachnące jedzenie w kuchni (dziś dostały szału na czosnek na przykład), ale jest ich jakieś 10 razy mniej no i po 30 minutach się utopiły. Shady, dowiem się od męża, gdzie jest te sklep i dam Ci znac.
 
 
behemot Wysłany: 2009-10-08, 20:54   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 16 Sie 2008
Posty: 1504
ulla napisał/a:
dziś dostały szału na czosnek na przykład

Dziwnie się te Twoje muszki odżywiają - moje np. na taki czosnek albo cebulę nie zwracają uwagi. Na surówkę z kiszonej kapusty też nie, ale już ogórki kiszone im podchodzą, a gruszki wręcz ubóstwiają! ;)

ulla napisał/a:
mąż przyniósł ze sklepu ogrodniczego "pułapkę na muszki owocówki"

A jakiej firmy to to?




A&R
blogowo
:police:
 
 
 
shady Wysłany: 2009-10-09, 07:36   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: z innego forum ;)
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 6937
ulla napisał/a:
Shady, dowiem się od męża, gdzie jest te sklep i dam Ci znac.


PLISS bede wdzieczna do konca zycia :padam: Moge nawet zaplacic milion za to jablko byle te suki mi znikneły z pola widzenia!!

EDIT: A to czasem nie TO???




*Instruktor Siłowni * Instruktor TRX *Trener Personalny, a to wszystko w jednym ;)
 
 
behemot Wysłany: 2009-10-09, 13:22   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 16 Sie 2008
Posty: 1504
shady napisał/a:
EDIT: A to czasem nie TO???

O, cenę przystępną nawet ma. Muszę po sklepach poszukać.




A&R
blogowo
:police:
 
 
 
shady Wysłany: 2009-10-16, 08:59   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: z innego forum ;)
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 6937
Melduje ze nabylam 3 sztuki tych jablek i DZIALAJA!!!!! Potopiły się suki a od 2 dni nie widziałam ani pół owocówki w mieszkaniu :hurra:




*Instruktor Siłowni * Instruktor TRX *Trener Personalny, a to wszystko w jednym ;)
 
 
kosmi
[Usunięty]
Wysłany: 2009-10-16, 09:51   


shady napisał/a:
Potopiły się suki



:rotfl: :rotfl:
 
 
pchełka Wysłany: 2014-02-06, 20:21   Re: muszki owocówki
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 30 Lis 2013
Posty: 29
quote="ulla"]Od miesiąca mieszkamy nad rzeką. Niemal dosłownie, bo mamy do niej jakieś 15 metrów. Jest super, ale chyba przez to, że wilgotno, to mamy w mieszkaniu najazd muszek-owocówek. Są ich chmary! najgorzej jest w łazience (okno łazienkowe wychodzi na stronę "rzeczną") i w kuchni. Chłop zrobił pułapki i niby część się łapie, ale one rozmnażają się niczym króliki!
Jakieś sposóby na pozbycie się tych zaraz raz a dobrze? bo mnie co rano krew zalewa, jak widzę biała kuchenną szafkę oblepioną tym syfem :zly: [/quote]

Na pewno jest środek na meszki ja jak nie było tego środka typowego na meszki to wypryskałam muh[ozolem poskutkowało.
 
 
turkus Wysłany: 2014-04-02, 08:35   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie
Turkus


Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 441
ulla napisał/a:
yes, yes, yes, chyba się udało!
mąż przyniósł ze sklepu ogrodniczego "pułapkę na muszki owocówki". Ma kształt jabłka i wygląda jak taka tandetna ozdoba z lat 90tych- sztuczny owoc. Odrywa się plastikowy listek :rotfl: wlewa się płyn dołączony do opakowania i muszki dostają amoku. I się biedaczki topią w tym płynie. Nam wytępił kolonię muszek w 1 noc. Ofkors wciąż pojawiają się nowe :evil: ale tylko, jak jest pachnące jedzenie w kuchni (dziś dostały szału na czosnek na przykład), ale jest ich jakieś 10 razy mniej no i po 30 minutach się utopiły. Shady, dowiem się od męża, gdzie jest te sklep i dam Ci znac.



Ulla, jak tam Twoje muszki

Miałam taki sam problem i też kupiłam taką pułapkę (a dokładnie trzy).
W ciągu pierwszych czterech dni większość populacji się potopiła, w ciągu kolejnych dwóch tygodni reszta, pozostały niedobitki.

Myślałam, że koniec. O, ja naiwna ..... :zalamany:

Wczoraj zaczęły pojawiać się nowe, dzisiaj rano było w kuchni czarno. O dziwo, były duże, czyli dorosłe.

Złapałam za łapkę i zaczęłam tłuc. Uzyskałam tylko tyle, że rozpierzchły się po mieszkaniu.

Coś czuję, że jeszcze z nimi powalczę parę sezonów. :zalamany:
 
 
skoorka Wysłany: 2017-07-06, 06:27   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 30 Mar 2017
Posty: 7
Ostrzeżeń:
 3/3/6
U mnie problem z muszkami istniał również ale sprawę załatwił lep na muchy i moskitiery w oknach i drzwiach. Bez tego było strasznie ciężko bo mieszkam pod miastem i w nocy jak zapaliło się światło to reklama dawała po oczach
Ostatnio zmieniony przez Blutka 2017-07-06, 07:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group