Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziecko uzaleznione od matki HEEEEELP
Autor Wiadomość
niczka Wysłany: 2009-01-05, 07:24   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: Za stadem
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 4244
Skąd: inąd
marcia napisał/a:

Cytat:
Serce mi pęka jak ona woła ja chce tu zostać, jedźcie sami.
Sorry za OT, ale w drugą stronę też jest cholernie ciężko……


ostatnio bylam swiadkiem takiej sceny jak babcia odprowadzala wnuka do autobusu, mama wracala chyba z pracy i go przejmowala....straszne... mnie sie ryczec chcialo a co dopiero mamie chlopaczka


To ja chyba jakaś wyrodna jestem bo mnie to wcale nie smuci - Hela stale ogłasza, że zostaje u babci i zostaje a my mamy wieczór dla siebie ;) Raz ogłosiła, że zostaje u mojej ciotki. Kazała nam się ubrać i wyjść. Ponieważ musieliśmy zrobić zakupy wyszliśmy a jak wróciliśmy już nie stawiała oporu i z radością z nami poszła ;)

Mnie się wydaje, że jest tak, jak pisze Kary - większy udział tatusia pomaga.
Hela też mnie ostatnio wykańczała a tatę ignorowała, w końcu tata postanowił, że będą mieli chile tylko dla siebie i pomogło.




Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci...
Podpisz petycję TIRY NA TORY
"Dziewczyna która opanowała mechaniczną skrzynię biegów poradzi sobie w życiu" :cwaniak:
 
 
 
malinowa Wysłany: 2009-01-05, 11:49   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 43
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 366
niczka napisał/a:
Mnie się wydaje, że jest tak, jak pisze Kary - większy udział tatusia pomaga.


U nas od początku pewne rzeczy codziennie zarezerwowane są dla tatusia (kąpiel, czytanie), wtedy mama się nie liczy i ma chwile dla siebie :) Szansą na chwile dla siebie (poza godzinami pracy :hyhy: ) jest jescze wizyta u babć, w innym przypadku tylko mama.

is_ka napisał/a:
Serce mi pęka jak ona woła ja chce tu zostać, jedźcie sami.


Pola jak narazie nie miała ochoty zostawać gdziekolwiek bez rodziców, chyba że ją do tego ponamawiamy i ma ciekawe towarzystwo to udaje nam się czasem gdzieś wyskoczyć. Też by mi było przykro jakbym coś takiego usłyszała.




Polinka &
Igutti
 
 
niczka Wysłany: 2009-01-05, 12:00   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: Za stadem
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 4244
Skąd: inąd
malinowa napisał/a:
niczka napisał/a:
Mnie się wydaje, że jest tak, jak pisze Kary - większy udział tatusia pomaga.


U nas od początku pewne rzeczy codziennie zarezerwowane są dla tatusia (kąpiel, czytanie), wtedy mama się nie liczy i ma chwile dla siebie :) Szansą na chwile dla siebie (poza godzinami pracy :hyhy: ) jest jescze wizyta u babć, w innym przypadku tylko mama.

.

U nas też tak było przez dłuższy czas, potem tatuś miał nawał pracy i mała nie chciała go przyjąć na tych samych warunkach kiedy życie wróciło do normy.




Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci...
Podpisz petycję TIRY NA TORY
"Dziewczyna która opanowała mechaniczną skrzynię biegów poradzi sobie w życiu" :cwaniak:
 
 
 
uccello Wysłany: 2009-01-09, 14:36   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 17 Wrz 2008
Posty: 4
Skąd: Piaseczno/Gdynia
Jak tak czytam wasza posty to lepiej mi się robi że problem mamisynstwa jest powszechny. Mnie to zaczyna naprawde męczyć szczególnie gdy musze się mniejszym zająć a 2 latek mi nad uchem ryczy i nie daje się zabawić tacie.
 
 
marcia Wysłany: 2009-01-09, 21:03   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1941
niczka napisał/a:
malinowa napisał/a:
niczka napisał/a:
Mnie się wydaje, że jest tak, jak pisze Kary - większy udział tatusia pomaga.


U nas od początku pewne rzeczy codziennie zarezerwowane są dla tatusia (kąpiel, czytanie), wtedy mama się nie liczy i ma chwile dla siebie :) Szansą na chwile dla siebie (poza godzinami pracy :hyhy: ) jest jescze wizyta u babć, w innym przypadku tylko mama.

.

U nas też tak było przez dłuższy czas, potem tatuś miał nawał pracy i mała nie chciała go przyjąć na tych samych warunkach kiedy życie wróciło do normy.


u nas tak bylo od urodzenia...ja nie jestem jakas tam zbyt nachalna mama :) , kapal go zawsze tatus albo babcia, w zaleznosci gdzie bylismy. Jedzenie tez niekoniecznie ze mna zawsze i generalnie jakos to bylo podzielone. ale pewnego dnia poprostu zrobil awanture, i nastapnego i nastepnego, potem histerie i coz... nikomu sie dotknac nie pozwoli... generalnie wciaz probujemy jakos go zachecac ale caly czas sprawdza czy gdzies jestem w poblizu...




 
 
 
Madeleine Wysłany: 2009-01-09, 21:16   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
przecież to takie słodkie :zawstydzony: Ale to żadne maminsyństwo, ot, etap rozwoju. Za kilka lat będzie się wtulał w biust jakiejś laski, a nie mamy ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group