Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
uzależnienie od MINI MINI
Autor Wiadomość
Pucia Wysłany: 2009-01-08, 15:38   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Powiem tak, był i u nas okres na minimini, tak że nie dało się bez włączonego tv funkcjonować, ale przeszło. Jak nie włączę rano, to czasem pokaże na telewizor, ale wystarczy przypomnieć o jakiejś superzabawce (teraz jest helikopter lub wyścigówka) i zmiana tematu. Poza tym w ramach kina domowego puszczam mu bajki grajki i to go fascynuje. A jeszcze w ramach kupowania gwiazdkowych prezentów natknęłam się na wydanie "Stuhr czyta Andersena" i okazała się płyta hitem!!! A wydawało mi się, że ten mój zbój nie wytrzyma 5 minut przed wieżą a on tymczasem siedzi jak zaczarowany :D

A teraz, gdy ma zapalenie oskrzeli, mini mini to jedyna chwilami możliwość, by cokolwiek zjadł. Albo Animal Planet ;)

Co do posiłków, u nas nie ma szans w kuchni, bo nie mamy tam stołu :cool2: Jemy w pokoju i sami najczęściej oglądamy w tym czasie, ale młody na szczęście się nie uzależnił. Staram się mu jak najczęściej puszczać bajki do słuchania po prostu. Polecam, może tego spróbujcie? Ot, taka propozycja dla dziecka: od dziś zamieniamy bajki w telewizorze na bajki w radio. Może to zadziała, nie będzie takie drastyczne jak odcięcie zupełnie.




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
Matylda Wysłany: 2009-01-08, 19:03   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Pucia napisał/a:
A teraz, gdy ma zapalenie oskrzeli, mini mini to jedyna chwilami możliwość, by cokolwiek zjadł. Albo Animal Planet ;)

U nas też dużo bardziej uzależniające okazały się programy przyrodnicze. Franek wstanie i już pilota szuka i kanału gdzie leci film, najlepiej o pingwinach.
Gorzej jak nie ma nic o pingwinach :hyhy:

Problem duży mieliśmy z teletubisiami na płycie. Franek szybko nauczył się sam włączać dvd, od rana tylko teletubisie, oglądał jak zahipnotyzowany, byłam przerażona. Próbowałam schować teletubisie, ale nic z tego, w pewnym momencie uległam bo najbardziej mały Julek na tym cierpiał. Podziałał jednak przesyt, bo płyta niedługa i ile razy można oglądać tą samą bajkę :)
Teraz już teletubisiów nie ogląda, ale sam zachowuje się jak teletubiś :rotfl: Naśladuje je,powtarza piosenki.

justyśka, u nas wspólne posiłki były dopiero możliwe po kupieniu dzieciom krzesełek wysokich, i szybko Franek załapał, że jest to jedyne możliwe miejsce w którym wolno jeść.





FotoStwory
 
 
m. Wysłany: 2009-01-09, 09:31   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 1466
Skąd: Wawa
Justyśka, ja bym przede wszystkim ustaliła coś z mężem, bo jeśli nie będziecie trzymać jednego frontu to nici z odstawieniem TV.

Przestałabym oglądać TV przy dzieciach. TV jest, ale wyłączony. Wy możecie zawsze coś obejrzeć, jak dzieci pójdą spać. Właśnie coś takiego wpraowadziłam jakieś 1,5 roku temu. Ale u mnie przyczyną było bardziej to, że Młoda zaczęła ze mną oglądać Fakty, a tam często były takie sceny, które niekoniecznie chciałam, aby widziała.

Jeśli chodzi o posiłki to może taki IKEAowski stoliczek z krzesełkami. Idealna wysokość dla takich szkrabów.

Pocieszę Cię, że jak się zrobi cieplej, powinno być lepiej. Zawsze po przedszkolu można się jeszcze na spacer/plac zabaw wybrać.




Babeczki z rodzynkiem

 
 
Ajka Wysłany: 2009-01-09, 09:40   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2638
Skąd: Gdansk/Warszawa
Ja wiadomosci nie ogladalam od prawie 2 lat. Jak kilka miesiecy temu moglam obejrzec to jakos dziwnie sie czulam :D

U nas zasada jest, ze telewizor ogladamy jak mala pojdzie spac. W ciagu dnia oglada bajki moze 15-30 minut. Ale to tez nie jest regula. No i w weekend troche dluzej bo przyprowadzamy ja do naszego lozka rano i aby moc jeszcze troche dluzej polezec to jej wlaczamy bajki.

No i sprawdza sie glowna zasada informowania jej o tym co planuje. Czyli mowie, ze za po tej bajce wylaczam i nie ma negocjacji tak robie. Niw wylaczam tez bez zapowiedzi.

A i stol do jedzenia mamy w salonie i w czasie posilkow telewizor jest wylaczony.
 
 
justyśka Wysłany: 2009-01-09, 14:45   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: po omacku
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 557
Skąd: Sz-n
dzięki wszystkim za porady. Wczoraj zagadnęłam męza na temat tej tv, ale on nie widzi problemu, a ja oczywiście wszystko wyolbrzymiam. :kwasny: Zawzięłam się jednak i po pracy spędzałam czas z dziećmi przy wyłączonych bajkach :D

Przez to mąż ma dziś nie ugotowany obiad :hyhy:

m. mamy własnie taki stoliczek z krzesełkami z IKEI, postawiony w pokoiku, naprzeciw telewizorka :masakra:

No i bardzo bardzo cieszę się że niedługo wiosna, zawsze po pracy zabieram dzieciaczki na podwórko, wtedy nie ma czasu na głupoty.

Oby do wiosny, a teraz walczę z tv, ale niestety sama :zalamany:
 
 
 
Ajka Wysłany: 2009-01-09, 16:00   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2638
Skąd: Gdansk/Warszawa
Justyska a obiad tez z maluchami mozna przygotowywac.

Przenies ten stolik do kuchni i niech rwa salate, cos tam nasypuja itp. Amelka mi robi moja tunczykowa salatke na obiad. :D
 
 
upta Wysłany: 2009-01-09, 16:48   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2140
Ajka napisał/a:
obiad tez z maluchami mozna przygotowywac


ja inaczej nie robię ;) kuchciki są super pomocne. Starszy (3,5) potrafi wymieszac ciasto np. na naleśniki a młoda (1,5) podaje warzywa do obierania, wącha przyprawy. Jak mi się zdarzy samej pichcic obiad, to się dziwnie czuję :hyhy:




 
 
sprookje Wysłany: 2009-01-13, 14:49   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: szybko
Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 563
Skąd: Holandia
Jakis czas temu zaczelam zauwazac, ze Mlody bez bajek ani rusz. Ograniczylam telewizje do godziny dziennie (wiem,niektorym moze sie wydawac, ze to i tak duzo).Nie mamay kanalu dla dzieci, weiec w gre wchodzi dvd. Mlody nie moze sam wlaczas sprzetu.Zreszta zawsze sie pyta czy moze cos obejrzec. Zwykle oglada pol godziny rano i pol wieczorem. Przez reszte dnia tv jest wylaczony. My ogladamy jak mlody juz spi. Troche bylo na poczatku awantur ale teraz jest ok. Podstawa to konsekwencja. Jak mowie, ze moze jeden odcinek obejrzec, to jest jeden i konic, chocby byl ryk i histeria. Bylo ciezko, ale widze, ze idzie ku dobremu. Duzo pomagaja zajecia poza domem. Potem juz nie ma czasu na tv.
 
 
amelani Wysłany: 2009-01-14, 21:01   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Jak do nas trafilas?: z G.
Dołączyła: 13 Paź 2008
Posty: 197
Skąd: Sz-n
Gatka napisał/a:
Superniania ma zawsze największy problem z rodzicami

z tatusiami najczęściej :hyhy:

Justyśka, walcz jeśli czujesz, że to problem - ściskam dla dodania otuchy!
Mój mąż przejął się bardzo przeczytanym gdzieś stwierdzeniem, że dzieci do 3 r.ż. nie powinny oglądać więcej niż 20-30 min tv dziennie i bardzo pilnuje.






Niezdrowa dusza wymaga zdrowego ciała (H.Murakami)
 
 
Matylda Wysłany: 2009-01-14, 21:09   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
amelani napisał/a:
Gatka napisał/a:
Superniania ma zawsze największy problem z rodzicami

z tatusiami najczęściej :hyhy:

Z tym wiecznie nieobecnym? ;)





FotoStwory
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group