Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
zorganizowana mama
Autor Wiadomość
eschiva Wysłany: 2008-09-14, 22:16   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 38
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 1284
Skąd: W-wa
Zdecydowanie optymistka, ale taka co już wdrożyła zapiasne tu rady :P
Codziennie coś tam poprasuje albo sprzątnę, zawsze ugotuję, ale ogólnie bałagan mnie w oczy nie kole.





przez świat
 
 
malinowa Wysłany: 2008-10-06, 10:03   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 43
Dołączyła: 22 Wrz 2008
Posty: 366
U mnie pomieszanie optymistki z uprzejmą, jak się za coś biorę to wychodzi mi przeskakiwanie do innych zajęć. Potem przypadkiem nopotykam się na pierwotnie rozpoczetą pracę :masakra:




Polinka &
Igutti
 
 
Zośka Wysłany: 2008-10-27, 10:33   
Pampersa mi dali i nowym nazwali
Zośka


Jak do nas trafilas?: usyszałam od znajomej
Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 1
Skąd: Kraków
ja zdecydowanie zosia samosia wszystko sama. Cały dzień tylko, żeby było posprzątane, wyprane, ugotowane, żeby dziecko było na spacerze, a wieczorem padam na twarz. Niestety rada
campari napisał/a:
Wpuść męża do swojego królestwa
w moim przypadku nie zdaje egzaminu, ponieważ mój mąż uważa, że on wystarczająco dużo pracuje i domem nie bedzie się zajmował. W tym tygodniu wracam do pracy i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie co to będzie. :(
 
 
naturella Wysłany: 2008-11-11, 10:44   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 1634
Po trochę:) Raz zawalam wszystko, bo źle spałam w nocy i nie mam na nic siły/ochoty, za dwie godziny budzi się we mnie szaleniec i szoruję kran w łazience do połysku, czasem budzi się we mnie aktywna, co to musi załatwić koniecznie dzisiaj coś tam. Najmniej we mnie Zosi Samosi, bo mąż jest tak samo zaangażowany we wszytskie sprawy domowe jak ja. Dzisiaj od rana zasuwaliśmy oboje na szmacie i gąbce, mieszkanie lśni:D A jak faceci poszli na spacer, to ja obleciałam z farbą całe mieszkanie i pomalowałam miejsca, które były przybrudzone:)




 
 
dorota83 Wysłany: 2009-10-05, 07:38   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 34
Dołączyła: 11 Mar 2009
Posty: 1213
Skąd: De
To ja sie nauczylam byc zorganizowana optymistka :D




 
 
D. Wysłany: 2009-10-15, 08:56   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2136
Skąd: od siebie
W zasadzie kazdej po trochu ale niestety nie w takich proporcjach jakie bym chciala ;)
Najmniej chyba optymistki we mni, no moze taka optymistka ale wynikajaca z poddania sie , tzn spoko, jakos to bedzie, bo ze nie zdaze to wiem ;)
Zosia Samosia tez nie z wyboru a raczej z przypadku ;)
Uprzejma a i owszem.

A cala reszta to blizej nie okreslona przerazona pesymistka ;)
Niestety bywa tak ze czas przecieka mi przez rece, chociaz ostatnio musze przyznac ze udaje mi sie nawet ugotowac obiad .
WIekszosc roboty jednak wykonuje po godzinie 19 kiedy to Mloda spi i wtedy prasuje, sprzatam, gotuje..........






 
 
ewik Wysłany: 2009-10-15, 15:45   
Poważnie uzależniona


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2870
malinowa napisał/a:
U mnie pomieszanie optymistki z uprzejmą, jak się za coś biorę to wychodzi mi przeskakiwanie do innych zajęć. Potem przypadkiem nopotykam się na pierwotnie rozpoczetą pracę
o ja też chyba najbardziej ten mix do mnie pasuje :masakra:
 
 
buniuta Wysłany: 2009-11-19, 09:43   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Wiek: 42
Dołączyła: 13 Paź 2008
Posty: 90
Skąd: Zielonka
O jasny gwint!
Mam problem..... własciwie problemy...


HEHEHE
I DOBRZE MI Z TYM!




,
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group