Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Zdrowe jedzenie czyli topik o żywności ekologicznej
Autor Wiadomość
Mik@ Wysłany: 2009-06-30, 08:57   Zdrowe jedzenie czyli topik o żywności ekologicznej

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Praktykujecie? Macie swoje sklepy ze zdrową żywnością?
Może namiary na producentów tego rodzaju żywności? :hyhy:

Ja ostatnio mam szmergla na tym punkcie. Chodze na targ i szukam jablek z parchem, malej, powykrecanej cebuli, nie kupuje ogromnych młodych ziemniaków, sałata u mnie na ogródku sobie rośnie, marchewka młoda to tylko mała i najlepiej z "lokatorami", buraczki to z plamkami na lisciach :masakra: itd itp.
Mąkę też zaczełam kupowac ekologiczną. Jajka i mieso kacze i kurze mam "od chłopa".
Generalnie mam dosc bezsmakowej chemi.

Może macie jakieś przepisy na ekologiczne potrawy? Jak przygotowujecie swoje zdrowe jedzenie, aby nie traciły wartości odżywczych?






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
Blutka Wysłany: 2009-06-30, 09:02   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Kiedyś był podobny temat i skończył się smakowitą pyskówką. :hyhy:

Nie pociągają mnie jabłka z parchem, tzw. ekologiczne jedzenie bardzo chętnie zjem, ale nie mam czasu za nim latać, że o cenach nie wspomnę. ;) A paniom na targu niekoniecznie wierzę na słowo, że nie pryskane, etc. ;)

Jajka od "chłopa" też mogą być z chowu klatkowego, więc zwracam uwagę raczej na pieczątkę na jajku, niż na zapewnienia - a niepieczątkowanych nie kupuję.

A najzdrowiej to PONOĆ na parze gotować.
 
 
wiolonczela Wysłany: 2009-06-30, 09:08   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 3238
w moim supermarkecie jest linia BIO i prawie wszystko z niej kupuje. a mieso i warzywa wylacznie bio - zdecydowanie lepiej smakuje. Ale one sa bezparchowe, wiec moze wcale nie sa ekologiczne ? :hyhy:

warzywa jadamy surowe, ryby na parze, mieso gotowane - smazymy tylko steki.
 
 
Mik@ Wysłany: 2009-06-30, 09:12   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Blutka napisał/a:
A paniom na targu niekoniecznie wierzę na słowo, że nie pryskane, etc. ;)

Jak maja parch, to na 100% nie pryskane ;)

Blutka napisał/a:
Jajka od "chłopa" też mogą być z chowu klatkowego, więc zwracam uwagę raczej na pieczątkę na jajku, niż na zapewnienia - a niepieczątkowanych nie kupuję.

A ja mam dostep do takiego chłopskiego chłopa, u którego kury po polu ganiają i mam pewnośc, że chowane po ludzku ;)
A jajak ze sklepu to kupuje tylko w ostatecznosci i najmarniej z chowu ściółkowego.

Co do gotowania na parze hmmm.. ale nie każdą potrawę da się tak zrobic.

Pyskówki nie chce ;) chce podyskutowac o przepisach i o tzw. zdrowym jedzeniu ;)



EDIT:
wiolonczela napisał/a:
Ale one sa bezparchowe, wiec moze wcale nie sa ekologiczne ? :hyhy:

:) podobno znaczek BIO zobowiązuje producenta do określonych norm chowu i uprawy. Ale jakoś nie mam przekonania jeszcze co do mięs.

Ceny produktów "ekologicznych" sa nieco wyzsze od przeciętnych cen żywności, ale nie musi tak byc. W wielu przypadkach, taka żywośc jest tańsza i lepsza od np. nowalijek ściąganych z Chin :niepewny:






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
till Wysłany: 2009-06-30, 09:19   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 1866
Odkąd przeczytałam, że niektórzy rolnicy mają następujący zwyczaj zarabiania na jajach "eko": kupują tanie jajka w supermarkecie, następnie brudzą je jakimś błotem i sprzedają jako jajka od ich domowych kur, wolno biegających po okolicznych łąkach, jestem sceptycznie nastawiona do ekologicznej żywności z targu. Ciężko mi uwierzyć, że plamy na buraczkach czy nieregularny kształt marchewki mają świadczyć o tym, że nie były pryskane itd.

Czasem mi się zdarza kupić coś w sklepie eko, czy w dziale bio w supermarkecie, staram się kupować jajka oznaczone jako od kur z wolnego wybiegu (może mi się tylko wydaje, ale w środku wydają się "ładniejsze" niż zwykłe jajka), ale nie nazwałabym siebie ekomaniaczką ;)
 
 
ulla Wysłany: 2009-06-30, 09:55   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
till napisał/a:
niektórzy rolnicy mają następujący zwyczaj zarabiania na jajach "eko": kupują tanie jajka w supermarkecie, następnie brudzą je jakimś błotem i sprzedają jako jajka od ich domowych kur, wolno biegających po okolicznych łąkach


Tak moją babcię robił w, nomen omen, jajo, zaprzyjaźniony pan sklepikarz :foch: "pani Wiktorio, specjalnie ze wsi przywiozłem dla pani jajeczka od kurek, co chodzą sobie po podwórku i tu skubną, tam skubną, samo zdrowie!" I przez jakiś czas moja miastowa rodzina, czyli rodzice i babcia, jedli "ekologiczne, wiejskie jajeczka". Do czasu 8)
Okazało się, że miły pan sklepikarz kupował jajka "trójki" i tak sprytnie je brudził, że pieczątki nie było widać, a babcia mu na słowo wierzyła i specjalnie się nie doszukiwała pieczątki przy myciu jajek...Na szczęście ja mam w pinglach nieco lepszy wzrok niż babcia.




Teraz jestem jak Laska, syn Króla Sedesów - znalazłam co lubię w życiu robić i to robię.
 
 
Wonderka Wysłany: 2009-06-30, 13:28   

Net włączony- gar z zupą spalony
Wańka wstańka


Jak do nas trafilas?: Z tajnej skrzynki ;)
Wiek: 104
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 831
Skąd: GruneWeg
Dla mnie eko-żywność to pic na wodę, bo taka eko kapusta rośnie przy krajowej 7 jak wyjeżdza się z Gdańska.

Dla za eko uważam tylko, to co dostaje od rodziny bo widzę i wiem, jak to uprawiają, jak kury szwędają się po podwórku itp. Tym samym jaja "0" mam za free, niepryskaną zieleninę z ogródka teściowej, kurczaki z wolnego chowu od wujka. Niestety nawet oni stosują opryski, na stonkę ziemniaczaną choćby.




Moje 100letnie "M"
 
 
andziulindzia Wysłany: 2009-06-30, 15:27   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 04 Cze 2009
Posty: 79
Skąd: Łódź
Dla mnie zdrowe jedzenie to ograniczenie ciężkiej smażeniny, tłuszczu i ziemniaków w każdym obiedzie, więcej warzyw, kasz i innych ziarenek. Sporadycznie kupuję żywność przetworzoną, unikam konserwantów, sztucznych aromatów, glutaminianu i nadmiaru chemii. W sklepach eko kupuję rzadko bo jedzenie tam jest zwyczajnie drogie. Jeśli już coś kupuję to kasze, których nie mogę kupić taniej w zwykłych sklepach. Do minimum ograniczyliśmy też zakupy żywności w supermarketach, jeśli już to trudniej dostępne egzotyczne warzywa i owoce.




tylko nudne kobiety mają nieskazitelne czyste domy
 
 
Madeleine Wysłany: 2009-06-30, 19:52   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Z racji tego, że najbliższy warzywniak jest właśnie eko, kupuję relatywnie dużo zdrowych produktów. Poczynając od ekowarzyw (wbrew pozorom, nie są specjalnie droższe niż reszta), poprzez jaja zerówki, kończąc na chlebie i wiejskiej śmietanie (aczkolwiek faktem jest, że jej tłustość mnie powala :rotfl: ). Tylko mięsa jeszcze szukam.

Aha, nie używam glutaminianu sodu, bardzo mało solę, generalnie raczej odżywiam się nieźle - z wyjątkiem słodyczy, tutaj leżę na całej linii :masakra:
 
 
darkbulka Wysłany: 2009-07-16, 17:48   
Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 7425
ja na tym pnkcie fizia nie mam, ale miesko od chlopa zdecydowanie wole. akurat mam dostep do swiezego miesa, mowie wam, smak zuuupelnie inny.
wedliny i inne wedzonki tez czasem kupuje-napewno bez konserwantow i innych polepszaczy,ale przejada mi sie to dosc szybko :/
teraz czekam na dostawe blojrerow-kurakow-ze wsi :)

sama z siebie z polek EKO nic nie kupuje, dla mnie to piz na wode....
 
 
coconut Wysłany: 2015-09-08, 08:43   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2015
Posty: 1
sama jem tylko ekologiczne jedzenie, jest o wiele lepsze i zdrowsze. Nieprzetworzone, bez konserwantów etc. :krzeslem:
 
 
Nabla Wysłany: 2015-09-08, 09:05   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
coconut napisał/a:
Nieprzetworzone, bez konserwantów etc.

Khem, czy nieprzetworzone to zalezy od rodzaju produktu, nie od tego, czy jest eko czy nie (np. chleb "eko" jest produktem przetworzonym z definicji). Konserwanty to np. sol, cukier, sok z cytryny, tluszcze, beztlenowa atmosfera opakowania, i tak dalej.

Do tego produkty z naklejka "eko" czesto sa daleko transportowane i dlugo przechowywane, w efekcie maja wyzszy "carbon footprint" i mniej skladnikow odzywczych, niz niecertyfikowane a lokalne.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
markdottir Wysłany: 2015-09-08, 09:32   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
Nabla, lawju :love:





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
Klaudix Wysłany: 2015-10-17, 14:03   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 13 Lip 2012
Posty: 53
Też ostatnio zaczełam się bardziej świadomie odżywiać i przyznam że jest różnica w jedzeniu bio bez konserwantów i tym podobnych zdecydowanie lepiej sie czyje.

Niedawno odkryłam spiruline i rzeczywiście ma fajne działanie więc polecam tą w proszku - dodaje sobie do koktajlu owocowego i jest pycha

4 kiwi łyżeczka spiruliny i sok wyciśnięty z 1 limonki zmiskować blenderem i wypić na noc polecam :)
 
 
Cesia Wysłany: 2016-01-19, 16:14   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 30 Gru 2013
Posty: 78
Ja na www.babiniec-cafe.pl często zaglądam po zdrową żywność, czasami są tam też fajne warsztaty kulinarne itp.
Ostatnio zmieniony przez Nabla 2016-01-19, 18:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group