Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Smoczek
Autor Wiadomość
Alix Wysłany: 2009-07-24, 14:15   Smoczek

Starsza Kobieta
stara schizara...


Dołączyła: 22 Sie 2008
Posty: 6550
Skąd: z antykwariatu...
Jakie są wady i zalety dawania dziecku smoczka?

Jakoś mialam wbite do głowy, że jeśli karmi sie piersią to nie należy dawać dziecku butelki (w miarę możliwości, tylko dokarmiać ewentualnie np. łyżeczką jak nie ma mamy w pobliżu), ani smoczka, ponieważ podczas ssania smoczka dziecko używa innych mięśni niż podczas ssania piersi, jest to łatwiejsze dla niego i dziecku się trochę nie chce już wysilać, żeby ssać mame.

Z drugiej strony na szkole rodzenia pani wyraźnie powiedziała, że mimo iż podczas ssania piersi dziecko używa masy mięśni włącznie z karkowymi, a podczas ssania smoczka tylko około 40 na twarzy to i tak warto mu podać, bo dziecko potrzebuje "sobie possać", bo to jego naturalny odruch, nalezy tylko uważać, żeby smoczek nie stał się zapychaczem - jak dziecko wypluwa to mu nie dawać, bo ma tak skonstruwane mięśnie czy coś, że każda strata smoczka to wyplucie, nie wypadnięcie (mówimy o noworodkach, niemowlętach). Należy dać mu raz na jakiś czas. Ale jak to raz na jakiś czas?

I bądź tu człowieku mądry :]

Co sadzicie, co wam mówili na ten temat?




Should I give up or should I just keep chasing pavements, even if it leads nowhere...?
 
 
algaj Wysłany: 2009-07-24, 14:21   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3447
Opowiem jak było u nas: Kuba od początku bardzo źle spał (kolki itd), ssanie go uspokajało i pomagało w usypianiu, więc bardzo szybko smoka dostał. Potem usypiał juz tylko ze smoczkiem (albo przy piersi, ale skonczylam karmic jak miał 10 miesięcy i smoczek znow okazał się wybawieniem). Około roku był juz poważnie uzależniony, musiał miec do zasypiania dwa smoki - jeden w buzi, drugi w ręku ;)
Odstawiłam ja mial nieco ponad półtora roku - tydzień wyjęty z życiorysu ;)
Ale drugiemu dziecku tez dam smoczek jesli bedzie tego potrzeboiwać - po pierwsze lepszy dobry smok niż kciuk, po drugie: mimo koszmru odstawiania milion razy uratował mi życie i dał błogi spokój.




Kubik
Antik
 
 
karola78 Wysłany: 2009-07-24, 14:32   

Poważnie uzależniona


Wiek: 36
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 3170
Skąd: z pracy...ale ciii
Ja mogę powiedzić jak było u nas: moja córka od urodzenia miała bardzo dużą potrzebę ssania. Gdyby nie smoczek miałabym ją cały czas na cycku, albo bym słyszała jak się drze. Jak miała 1,5 miesiąca zaczęłam ją dokarmiać. Cały dzień była na cycku tylko na noc dostawała butelkę. Jakoś nie zauważyłam, żeby robiło jej róźnicę czy pije z piersi czy z butelki. Jak miała 7 miesięcy odstawiła się od piersi.
Ze smoczkiem było gorzej, ale nie tragicznie. Jak skończyła pół roku smoczek był tylko do spania. Odstawienie było dość późno (teraz nie pamiętam dokładnie, ale na pewno miała dobrze ponad rok), ale bardzo łatwo nam poszło. Przez dwa tygodnie mówiłam, że już jest duża i nie potrzebuje smoczka i może go oddać małemu dzidziusiowi (koleżanka miała młodsze dziecko). Po dwóch tygodniach powiedziała, że musi oddać smoczek Julici. Oddaliśmy i problem zniknął.

Oczywiście przed pojawieniem się Ameli miałam założenie: smoczek NIE, dokarmianie NIE. Jednak życie weryfikuje nasze plany. Wszystko z rozsądkiem.





 
 
Aguś Wysłany: 2009-07-24, 14:40   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 2955
Skąd: W-wa
Adaś dostał smoka dość szybko, dzięki niemu bez problemu zasypiał sam w łóżeczku. Ale jak miał ok 5 miesięcy musieliśmy go odstawic (za rada położnej laktacyjnej) bo odzwyczajał się od jedzenia z piersi, ssał ze 3 minuty i koniec. Długo walczyłam różnymi sposobami by znów jadł z piersi ale dopiero odtawienie smoczka przyniosło efekt. I to dość szybko bo po ok. tygodniu. tyle że przez ten czas rzadko dostawal butlę, używałam sns-a.
Drugiemu dziecku też bym dała na początku (jeśli by chciało) ale wiedziałabym na co uważać.
Faktem jest że często mu zapychałam pysia żeby go na chwilę uciszyć zamiast zainteresować sie czego chce.




 
 
 
Olaja Wysłany: 2009-07-24, 15:12   

Starsza Kobieta


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 6363
Skąd: centrum miasta
karola78 napisał/a:
Ja mogę powiedzić jak było u nas: moja córka od urodzenia miała bardzo dużą potrzebę ssania. Gdyby nie smoczek miałabym ją cały czas na cycku, albo bym słyszała jak się drze. Jak miała 1,5 miesiąca zaczęłam ją dokarmiać. Cały dzień była na cycku tylko na noc dostawała butelkę. Jakoś nie zauważyłam, żeby robiło jej róźnicę czy pije z piersi czy z butelki.

u nas sprawa wyglądała dokładnie tak samo :) Alek ssie cycka do tej pory. Smoka dostaje tylko do usypiania. Nie widzę nic złego w podawaniu smoka, szczególnie noworodkom i małym niemowlętom (one mają taką potrzebę i już). Fakt, niektóre dzieci mają problemy z ssaniem piersi przez smoka , ale tych dzieci jest chyba naprawdę mało.






"Są tylko dwie rzeczy, które powinniśmy dać swoim dzieciom: korzenie i skrzydła"
 
 
Madeleine Wysłany: 2009-07-24, 18:50   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 11417
Przed porodem zakładałam, że będę używała smoczka. Oraz karmiła mieszanie - butelka na noc i na wyjścia, te sprawy.
Życie brutalnie zweryfikowało moje plany - synuś odmówił bardzo stanowczo wszystkich z miliona smoczków, które dostał w ofercie, butelki też nie chciał/ nie umiał z niej ciągnąć i tak mu zostało.

Faktem jest, że w okolicy 2 czy 3 miesiąca odkrył swoje dłonie i przelotnie je ssał, kciuka szczególnie, ale zgodnie z zapewnieniami osób bardziej ode mnie doświadczonych szybko mu przeszło.




Pi & Mi
 
 
Kary Wysłany: 2009-07-24, 19:18   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8990
Skąd: z lasu
Maks dostał smoczek od razu praktycznie. W 2. czy 3. dobie. Karmiłam go tylko piersią 7 miesięcy, potem mieszanie jeszcze chwilę. Z akceptacją smoczka i butelki nie miał żadnego problemu. Odstawienie smoczka trwało dobę (miał trochę ponad 2 lata :/ ).

Miko smoczek kocha miłością wielką (dostał po wyjściu ze szpitala - 7. doba), ale pierś jeszcze większą :hyhy: Nie umie i nie toleruje natomiast w ogóle butelki (dopajanie w czasie upałów tylko piersią :kwasny: ). Kaszę dostaje łyżeczką. Jakoś nie mam już teraz, odkąd zaczęłam wprowadzać pokarmy inne niż mleko, parcia na przyuczanie do butelki.




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
darkbulka Wysłany: 2009-07-24, 19:49   
Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 9035
ja mam bzika antysmoczkowego wiec od razu zalozylam, ze moje dzieci nie beda ssaly smokow, ani butelek i tak tez sie stalo :)
leon byl strasznym cycojadem, zasypial tylko przy piersi, ale potem mu to przeszlo. karmilam do jego 10mca
helenka zasypiala sama, bez piersi. karmilam troche ponad rok.
oboje przelotnie ssali kciuk,ale szybko im to przeszlo.
owszem, smok moze uratowac wiele sytuacji, ale jak pisalam wyzej, mi przez mysl nie przeszlo ze moglabym dac moim "zapychacze". ale to moje zdanie :)
 
 
bombelek Wysłany: 2009-07-24, 20:13   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 23 Paź 2008
Posty: 749
Skąd: Ô Canada
Alix napisał/a:
Z drugiej strony na szkole rodzenia pani wyraźnie powiedziała, że mimo iż podczas ssania piersi dziecko używa masy mięśni włącznie z karkowymi, a podczas ssania smoczka tylko około 40 na twarzy to i tak warto mu podać, bo dziecko potrzebuje "sobie possać", bo to jego naturalny odruch, nalezy tylko uważać, żeby smoczek nie stał się zapychaczem - jak dziecko wypluwa to mu nie dawać, bo ma tak skonstruwane mięśnie czy coś, że każda strata smoczka to wyplucie, nie wypadnięcie (mówimy o noworodkach, niemowlętach).

A u mnie z kolei w szkole rodzenia mowiono, ze co najmniej przez pierwsze 2 tygodnie nie powinno sie dawac smoczka ani butelki, dopuki dziecko nie nauczy sie porzadnie ssac piers, bo jednak te dwa mechanizmy ssania sa rozne.






 
 
kometa Wysłany: 2009-07-24, 23:13   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4595
Probowalam dawac jak Ola byla malutka, byl moment, ze zasypiala czasem ze smoczkiem, ale w wieku 5 m-cy kategorycznie odmowila kontaktu z jakimkolwiek dostepnym ksztaltem smoczka i tak juz zostalo. Generalnie cycowa dziewczyna z niej byla i nie ukrywam, ze biust ja najszybciej uspokajal w awaryjnych sytuacjach ;)





 
 
Klusia Wysłany: 2009-07-26, 13:12   

Starsza Kobieta


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 4558
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Olaja napisał/a:
ale tych dzieci jest chyba naprawdę mało.


NIe do końca jest tak.. bo nie do końca rodzice wiedzą, że uspokajacz narozrabiał w ssaniu.. częstomówi się:
- samo się odstawiło od piersi
- nie chce ssać, bo nie leci/mam mało pokarmu
- nie przybiera znaczy nie najada się
- rani mi brodawki
- etc.
Mało kto winy w zaprzestaniu karmienia piesią doszukuje się w uspokajaczu.
Prawda jest jedna. Smoczek uspokajacz/butelkowy dziecko ssie inaczej niż pierś- zdecydowanie płycej. Stąd wszelkie problemy.
Sama nie znałam tematu i jak położna laktacyjna przyjechała do mnie coby mi pomóc nauczyć ssać pierś Weronikę hmm myślałam, że przesadza, że smokiem. Teraz wiem, że nie przesadzała..
Owszem są dzieci, którym smoczek nie przeszkadza a są te, którym przeszkadza w ssaniu piersi. POdając go trzeba mieć to na uwadze po prostu.


Nasz przypadek:
Weronika smoka ssała do ok. 1,5 roku i gł. do zasypiania, albo z dziadkami na spacerac zimą. Dlaczego na spoacerach? Otóż Weronika strasznie się ślini.. Oni myśleli, że jak jej wetkną smoka to się nie będzie ślinić, z zima znaczy zimno i opcja choroby była.. 2 niezależnych lekarzy dentysta i laryngolog wypowiedziało się, że Werosi nadmierne ślinienie się i niezamykanie buzi (no bo jak zatkana smokiem to nie trzeba kontrolować zamykania) oraz fatalny zgryz pogłębił smok. Na szczęście bezboleśnie się z nim rozstała. ot zabrałam i już :) 0 protestów :)
Fakt, że kciuk i smok to wybór mniejszego zła, niemniej trzeciemu dziecku smoczka w ogóle nie kupię. Takie mam doświadczenia niestety.. :(





 
 
 
Aguś Wysłany: 2009-07-26, 16:12   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 2955
Skąd: W-wa
Klusia napisał/a:
trzeciemu dziecku

Tak OT, Klusia, planujesz trzecie?




 
 
 
Klusia Wysłany: 2009-07-26, 16:55   

Starsza Kobieta


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 4558
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
Aguś napisał/a:
Klusia napisał/a:
trzeciemu dziecku


Tak OT, Klusia, planujesz trzecie?


Plan jest. Realizacja hmm chciałabym na środek 2011 ;)





 
 
 
Asia 77 Wysłany: 2009-07-26, 20:34   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 3530
Skąd: Warszawa
Przy Danielu zaopatrzyłam sie (jeszcze w ciąży) w smoczek tak "w razie czego"
Niestety ani ten ani żaden inny mu nie podpasował, pluł każdym,
denerwował sie etc.
Najgorzej było jak zaczełam rozszerzac diete i nie umiał wypic wody z butelki, dodatkowo były straszne upały a on po pierwszych "marchewkach" dostał zaparcia, wiec w wieku 5-6 m-cy nauczylismy go pic z kubka niekapka, nauka trwała miesiąc, było ciężko :oczami:

Za to moje drugie dziecko pokochalo smoczek :rotfl:
Dzięki niemu sam zasypia w dzien/ po wieczornej kapieli, potem wypluwa.
Od początku staram sie aby nie był tzw. "zapychaczem" choc bylo kilka sytuacji kiedy się nim "poratowałam" w ten sposób.
Boję sie bardzo odsmoczenia wiem że będzie "ciężko"
i w ogóle na poczatku było mi cholernie dziwnie (a nawet przykro) że on tak polubił smoczek :oczami:




Starszak & Młodszak
Ostatnio zmieniony przez Asia 77 2009-07-26, 20:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kary Wysłany: 2009-07-26, 20:37   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8990
Skąd: z lasu
Mnie tylko dziwi, że moje tak smoczkowe dziecko nie potrafi pić z butelki :/




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group