Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Książki których nie wypada nie znać.
Autor Wiadomość
Anja Wysłany: 2009-08-05, 08:50   Książki których nie wypada nie znać.

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Jak do nas trafilas?: po nitce do kłębka
Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 36
Skąd: Krak - off
Trochę zainspirował mnie temat o najgorszych książkach. Czy są macie takie pozycje, których w waszej opinii wstyd nie znać? Na zasadzie - można nie lubić, można się nie zachwycać, ale nei wiedzieć o czym to, to straszny wstyd?

Dla mnie takimi książkami jest Trylogia, Pan Tadeusz, szeroko pojęta Mitologia grecka i rzymska i Biblia. A wy?
 
 
Bibatrix Wysłany: 2009-08-05, 11:10   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 1320
ja nie mam takich pozycji. dlaczego Hindus musi przyczytac Biblie? czy to oznacza, ze Chrzescijanie musze przeczyatc Akilathirattu Ammanai na przyklad? podobnie z Panem Tadeuszem, dlaczego Anglik ma sie czuc zawstydzony tym, ze nie przeczytal Mickiewicza? szeroko pojeta Mitologia Grecka, to raczej dziwne okreslenie w watku o ksiazkach; mowa o Graves'ie, Apollodorusie, Parandowskim czy moze jeszcze kims innym? no i niesmiertelna Trylogia... szkoda, ze Akane juz nie ma na forum, ona lubila dyyskutowac o "miernocie" Trylogii. moze naciagniesz siude lub Yuke na podobna dyskusje :hyhy:

wstyd jest nie znac wlasnej kultury... ale kto jest w stanie ocenic, ze Trylogia jest lepsza / gorsza niz Malowany Ptak? czy wstyd jest nie skonczyc ksiazki, do ktorej sie podchodzi po raz enty i czyta ja sie z przymusu, majac jzu wyrobione zdanie o niej?
 
 
Ginger29
[Usunięty]
Wysłany: 2009-08-05, 11:24   


W dzisiejszych czasach.....Harry Potter :hyhy:
 
 
monique7 Wysłany: 2009-08-05, 11:29   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 41
Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 1393
Skąd: dziki zachód
Mały Książę




Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie zabrać.
 
 
till Wysłany: 2009-08-05, 11:51   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 1866
Nie mam takich książek i nawet nie będę się starała wymyślać odpowiednich tytułów. Dla mnie mówienie, że "nie wypada nie znać", "wstyd nie znać" to zwykły snobizm. Przynajmniej dla mnie, książki czyta się wg swoich zainteresowań, dla siebie, a nie dlatego, że głupio wypadnie się w towarzystwie.

Szczególnie, że tytuły, które tu wymieniacie to jakby dwa odległe bieguny: np. Harry Potter i Biblia. Sporo osób uwielbia HP, znajdą się pewnie i tacy znający Biblię od deski do deski: ale żeby ktoś łączył zainteresowania tymi książkami? :hyhy: Trylogia - dla jednego będzie to fascynująca lektura, dla innego nudne romansidło, ale jak jej nie przeczyta intelektualnie jest skreślony na wieki? ;)

Reasumując, jeśli ktoś np. interesuje się konkretnym gatunkiem (fantastyką, kryminałem, literaturą XIX wieczną) można wymienić kilka książek z tego nurtu, które są wyjątkowo udane i warto je przeczytać. I dla mnie to wszystko. Najgorsze to zmuszać ludzi do czytania książek, które im kompletnie nie odpowiadają. Wystarczy, że często szkoła to robi ;)
 
 
ampa Wysłany: 2009-08-05, 11:57   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: gimblowa ewakuacja
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 1022
Chyba te które należy znać sa lekturami szkolnymi IMO...


Przyznam się: Uwazam, że Mały Książe jest beznadziejny




A
 
 
Caska Wysłany: 2009-08-05, 12:05   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2214
Skąd: Gliwice
To może uściślijmy, co to znaczy znać:
1) orientować się, co to za książka i o czym mniej więcej jest
2) przynajmniej raz przeczytać
3) umieć prowadzić rozległe dysputy na temat szczegółów :hyhy:

Bo przyznam się - przez Krzyżaków nie przebrnęłam i za Trylogię nawet się nie zabierałam :masakra:

Lektury się ciągle zmieniają, więc to średnie kryterium ...




 
 
Fikander Wysłany: 2009-08-05, 12:07   

Net włączony- gar z zupą spalony
bezogródkowiec


Wiek: 35
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 784
Skąd: inąd
No oczywiście, że "Pan Tadeusz" :hyhy:






"Święta, święta i po świętach..." - Paulo Coelho
 
 
dobbi Wysłany: 2009-08-05, 12:13   

Starsza Kobieta
pudernica i dewota


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 5082
Skąd: z dziupli Chewbaki
Pana Tadeusza, nie czytałam i nie zamierzam, badzo pobieżnie wiem o co w nim chodzi.
till napisał/a:
Dla mnie mówienie, że "nie wypada nie znać", "wstyd nie znać" to zwykły snobizm.

to raz, a dwa, że to raczej subkiektywna kwestia co wypada znać a co nie, przynajmniej dla mnie.




z pozdrowieniami
 
 
ampa Wysłany: 2009-08-05, 12:18   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: gimblowa ewakuacja
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 1022
Caska napisał/a:
To może uściślijmy, co to znaczy znać:
1) orientować się, co to za książka i o czym mniej więcej jest

powyższe plus ewentualne przeczytanie jej, lub próba przeczytania




A
 
 
markdottir Wysłany: 2009-08-05, 12:20   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
OT, Dobs masz uroczą linijkę :lizak:





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
amst Wysłany: 2009-08-05, 12:21   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje
Czytam z ruchu traw...


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1729
Skąd: by-Tom
To chyba indywidualne. Biblia ma konotacje religijne a jesli ktoś niekoniecznie sie mieści w danej kulturze - może ją zwyczajnie pominąć. Wiele lektur szkolnych zostało wybranych w "innych politycznie czasach" - prawdy tam zawarte są może i aktualne ale metody ich przekazu - czasem zbyt toporne nawet w wersji e-book czy dvd. Są owszem ksiażki, których żałowałabym - że nie przeczytałam ale wiem, to dopiero po przeczytaniu.




Matylda vs.Emilka vs.Zocha
 
 
Sill Wysłany: 2009-08-05, 16:14   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2913
Po 5 latach zmuszania się do czytania książek, które powinnam znać uważam, że moje przedmówczynie mają rację - nie ważne co wypada znać, tylko ważne co się podoba.

Wątek by zyskał, gdyby miał nazwę: książki, które warto przeczytać.

Mi jest wstyd, że nie przeczytałam Chłopów i Nad Niemnem. Ale nic mnie nie zmusi, żebym to zrobiła... Na szczęście, egzamin jest już za mną...




 
 
Blutka Wysłany: 2009-08-05, 16:24   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Ja bym ujęła temat inaczej - są ludzie, którzy powinni znać pewne pozycje, ale ich nie znają i to jest ewidentnie wstyd :P - np. maturzyści powinni znać kanon lektur, szczególnie idąc na humanistyczne studia, etc.
A mój mąż twierdzi, że każdy szanujący się programista powinien poczytać Strousrupa. :D

Ale żeby istniała jakaś książka, którą każdy musi przeczytać, to nie sądzę.
 
 
Anja Wysłany: 2009-08-05, 17:39   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Jak do nas trafilas?: po nitce do kłębka
Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 36
Skąd: Krak - off
Raczej chodziło mi o to, że powiedzmy średnio wykształcony Polak, moim zdaniem, powinien wiedzieć kim jest Boryna, niekoniecznie recytując z pamięci połowę Chłopów. ;)

O! i Sill ma rację - proszę moderatorki o zmianę tytułu wątku:)

[ Komentarz dodany przez: Dżej: 2009-08-05, 23:08 ]
Jeśli zmienię tytuł wątku, powstanie nam dubel wątku o polecanych książkach. Tymczasem tu mamy całkiem ciekawą dyskusję o tym, czy istnieją w ogóle książki, które "wypada" znać, więc zostawiam bez zmian :)
Ostatnio zmieniony przez Dzej 2009-08-05, 21:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group