Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
muszki owocówki
Autor Wiadomość
ulla   Wysłany: 2009-08-12, 13:03   muszki owocówki

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
Od miesiąca mieszkamy nad rzeką. Niemal dosłownie, bo mamy do niej jakieś 15 metrów. Jest super, ale chyba przez to, że wilgotno, to mamy w mieszkaniu najazd muszek-owocówek. Są ich chmary! najgorzej jest w łazience (okno łazienkowe wychodzi na stronę "rzeczną") i w kuchni. Chłop zrobił pułapki i niby część się łapie, ale one rozmnażają się niczym króliki!
Jakieś sposóby na pozbycie się tych zaraz raz a dobrze? bo mnie co rano krew zalewa, jak widzę biała kuchenną szafkę oblepioną tym syfem :zly:




Teraz jestem jak Laska, syn Króla Sedesów - znalazłam co lubię w życiu robić i to robię.
 
 
positive Wysłany: 2009-08-12, 13:14   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: stara historia
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 6022
Skąd: z widokiem na morze
Nie żebym się znała na muchach, ale jakoś nie pasują mi owoców do rzeki :niepewny: Może meszki?
Owocówki wymagają chyba pożywienia, czyli musiałabyś dokładnie sprzątnąć wszystko co tylko nadaje się do spożycia (ale nie wiem, co takiego mogłabyś mieć w łazience...).
Więc może jednak meszki? :hyhy:

Próbowałaś jakiejś wtyczki do kontaktu? (u mnie non-stop jest włączony Raid Night&Day, w każdym pomieszczeniu).




 
 
ulla Wysłany: 2009-08-12, 15:46   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
muszki, meszki, jeden pies, czy nie?
no małe takie...
i obsiadają wszystko, co jest jedzeniem i pachnie.




Teraz jestem jak Laska, syn Króla Sedesów - znalazłam co lubię w życiu robić i to robię.
 
 
Martuś Wysłany: 2009-08-13, 10:29   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2861
Skąd: z mrowiska
Jak moi znajomi mieli problem z owocówkami, to je odkurzaczem zbierali.
Serio :hyhy:

Teraz znaleźli jakiś preparat co wybija wszystko i problemu faktycznie nie ma.
Jedziemy dzisiaj do nich, więc mogę się zapytać.




Miłe Diablę
Ekspress Antonio
 
 
Karoleena Wysłany: 2009-08-13, 17:09   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4403
Ulla a może siatki w okach zamontujecie?
 
 
justa Wysłany: 2009-08-13, 17:20   
Forumowy wyjadacz


Wiek: 36
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 2607
Skąd: eNeS
jak zostawię w kuchni np połówkę cytryny, lub rozkrojone jabłko zaraz mam muszki owocówki - i jedyna rada to chować wszystko co jedzeniem jest choć wczoraj w Poradniku Domowym znalazłam reklamę środka na muszki owocówki - jak odnajdę co to było to się podzielę :)

EDIT: ten preparat to Jabłuszko na muszki owocowe firmy KWAZAR - zdjęcie małe ale na stronie ich jest sklep i tam można zobaczyć dokładnie




czy skuteczne to nie wiem - w gazecie napisane jest że tak ;) mnie muszki nie wkurzają radzę sobie bez preparatu, po prostu staram się jedzenia nie zostawiać na blacie , wszystko pochowane mam ;)




 
 
aga_terve
[Usunięty]
Wysłany: 2009-08-13, 18:02   


Ja rzeki nie mam, żarcie chowam a walczę od tygodnnia z tym badziewiem. Raid pomaga na parę godzin, bardziej to się chyba ja truje niż one. Wszystko wysprzątane na błysk a one dalej wyłażą :kwasny:
Ulla łączę się w bólu :masakra:
 
 
Fikander Wysłany: 2009-08-13, 19:50   

Net włączony- gar z zupą spalony
bezogródkowiec


Wiek: 35
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 784
Skąd: inąd
U mnie też są, jakiś zmasowany atak :przestraszony: Wciągałam je odkurzaczem, ale z odsieczą przybywają posiłki...

I nie wiem co z nimi robić, czekać na zimę?






"Święta, święta i po świętach..." - Paulo Coelho
 
 
fiafiska Wysłany: 2009-08-14, 05:48   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 997
2 lata temu zauważyłam, że jak miałam w domu grapefruity to muszki znikały. Chyba im się zapach nie podobał.
Niestety rok temu już się nie sprawdziły.
Ale nie szkodzi spróbować.
 
 
Karoleena Wysłany: 2009-08-14, 11:34   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4403
Mi na owocówki pomaga taka kratka owadobójcza. Wczoraj postawiona, po godzinie ani jednej muszki.
Tylko ja Ulla obstawiam u ciebie meszki niestety - tak jak u moich rodziców - oni nad jeziorem mieszkają - pomogly te maty w okach - moskitiery. Możecie zamówić profesjonalne montowane na stałe, lub sodzielnie je zamontować - takie zestawy sa do kupienia w kazdym markecie budowlanym.

A swoją droga to gdzie was z centrum wywiało?? :)
 
 
tirana Wysłany: 2009-08-14, 14:10   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 42
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 405
próbowałyście zapachem?
u mnie jak zapale olejek lawendowy tudzież herbaciany uciekają :) ale wiadomo wracają.




"Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś, a więc musisz minąć.
Miniesz, a więc to jest piękne!" W. Szymborska
 
 
 
Bromba Wysłany: 2009-08-20, 10:54   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 514
Skąd: z poddasza
Mieszkam prawie nad samą Rudawą i meszek ci u mnie dostatek. Próbowałam już niemal wszystkiego - pomogły tylko moskitiery i brak jakichkolwiek owoców na wierzchu. U mnie głównie przesiadywały w kuchni :hyhy: do łazienki raczej się nie zapędzały.




 
 
ania_ Wysłany: 2009-08-25, 15:53   

Net włączony- gar z zupą spalony
z krainy Muminków


Jak do nas trafilas?: gimbla
Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 698
Skąd: W-wa
U mnie tez sie pojawiaja owocowki, jak owoce za dlugo leza (a takich zimnych z lodowki nie lubie, dlatego rzadko je chowam). Gdzies czytalam, ze jak nie beda mialy na czym usiasc (owoce, etc), to nastepnego dnia juz ich nie bedzie. Z moich obserwacji faktycznie, 1-2 dni i znikaja. Tyllko jak u Ciebie sa meszki, to inna sprawa...
 
 
shady Wysłany: 2009-09-06, 18:38   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: z innego forum ;)
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 6937
Ja takze dołaczam sie do walczących z tym cholerstwem, od paru dni nie mam NIC na wierzchu, wciagam je odkurzaczem i mam wrazenie ze spowrotem z niego wychodzą bo zaraz jest rój! Siedza na zakretce od ludwika, na szafkach, centralnie WSZEDZIE!!
Mam dosc :zly:
Do tego zauwazylam ze chmary krążą przy balkonie, czaja tylko okazji zeby wleciec... naprawde nei wiem co mam robic :(




*Instruktor Siłowni * Instruktor TRX *Trener Personalny, a to wszystko w jednym ;)
 
 
ulla Wysłany: 2009-10-03, 16:46   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
Bromba napisał/a:
Mieszkam prawie nad samą Rudawą i meszek ci u mnie dostatek. Próbowałam już niemal wszystkiego - pomogły tylko moskitiery i brak jakichkolwiek owoców na wierzchu. U mnie głównie przesiadywały w kuchni :hyhy: do łazienki raczej się nie zapędzały.


no my mieszkamy dokładnie nad Rudawą ;)

To jednak owocówki, nie meszki. ale mnie wkurzają...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group