Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Kto ponosi koszty wesela?

Kto sfinansował Wasz ślub i wesele/przyjęcie?
1. Wy
30%
 30%  [ 34 ]
2. rodzice obojga stron
30%
 30%  [ 35 ]
3. rodzice panny młodej
1%
 1%  [ 2 ]
4. rodzice pana młodego
0%
 0%  [ 0 ]
5. pół na pół - Wy i rodzice
28%
 28%  [ 32 ]
6. jedno z Was
0%
 0%  [ 0 ]
7. inny sponsor z rodziny ;)
0%
 0%  [ 0 ]
8. sponsor spoza rodziny ;)
0%
 0%  [ 0 ]
9. jeszcze innaczej ;)
8%
 8%  [ 10 ]
Głosowań: 113
Wszystkich Głosów: 113

Autor Wiadomość
kotetsu Wysłany: 2009-08-29, 18:56   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 22 Lip 2009
Posty: 1781
Skąd: Wawa
Placilismy sami.

Ja juz od paru lat sie sama utrzymywalam, maz pracowal, nie widzielismy powodu dla ktorego ktos ma nasze wesele sponsorowac. tzn. czulam sie od dawna od rodzicow niezalezna i mialam wrazenie ze jak sie powiedzialo 'A' (wyprowadzam sie, sama sie utrzymuje) to trzeba powiedziec 'B' (odpowiadam za siebie i takie decyzje jak malzenstwo czy dzieci).

Choc przyznam, ze pieniadze byly glownie z mojego spadku po Dziadku, wiec na szczescie kredyty w gre nie wchodzily. Ale mysle, ze gdyby nie spadek to albo pobralibysmy sie pozniej, albo po prostu zorganizowali obiad, a nie wesele.

Powiedzielismy rodzicom, ze wlasnie tak chcemy to zrobic, nie oczekujemy wspolfinansowania, oni jesli chca nam ofiarowac np. wieksze prezenty to bedzie nam milo.
I tak sie stalo.

Nie powiem, nie obylo sie bez focha tesciow - ze jak to tak. Ale ciesze sie ze tak zrobilismy, tesciowie wyraznie traktowali potencjalne dofinansowanie jak wladze nad organizacja imprezy i jej ksztaltem (np. jak tlumaczac sie ograniczonoscia listy gosci powiedzielismy kogo zapraszamy, a ich typow ciotek niewidzianych przez dziesieciolecia na niej nie bylo, zarzucali focha - to my za to zaplacimy, tak dzialo sie za kazdym razem jak im sie cos nie podobalo - bo DJ nie zespol itd). W tym przypadku to ze placilismy sami wiazalo sie tez z tym ze sie nie musielismy z wydatkow i planow spowiadac :rotfl:

Mysle, ze przegiecie w zadna strone nie jest dobre - brat kolezanki przyszedl z dziewczyna do rodzicow i powiedzial, ze oni sie chca pobrac za rok, wiec rodzice kochani pieniazki zbierajcie - 20 tys.

Niefajne sytuacje sie tez zdarzaja jak jest duza dysproporcja, ew. inne wizje wesela, za ktore placili rodzice, wsrod samych rodzicow. Bo jedni chca wypas, a drugich na wspolfinansowanie wypasu nie stac.

Tak mysle sobie, ze jesli by do mnie dzieci przyszly i powiedzialy, mamo, chcemy sie pobrac to moge rozmawiac o finansowaniu, duzym prezencie itp jesli by chcialy same, nie bede sie wpychac. ale jak przyjda i wznoszac niewinne oczeta rzekna - plac matko, to mnie krew zaleje :rotfl:

(to jak na razie hipotetyczne dzieci :) )





 
 
mise Wysłany: 2009-08-29, 23:30   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 666
Płaciliśmy sami, jedzenie i napoje proporcjonalnie do ilości gości, resztę po połowie.
Mi rodzice zafundowali fryzjera, a teściowie opłacili autokar dla gości z ich okolicy, którym sami przyjechali.
Nie wyobrażam sobie, żeby moi rodzice płacili za coś więcej. Zgodziłam się na tego frzyjera, bo wiedziałam, że chcą jakoś mnie wspomóc, a wiedziałam, że taka kwota nie obciąży za bardzo budżetu. Byłoby mi głupio przyjąć od nich pieniądze na moją imprezę.




Książki, książki
 
 
xmonixxx Wysłany: 2009-08-30, 11:04   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
Mi nie było głupio, bo o pomoc nie prosiliśmy, nie narzekalismy jak nam ciężko i też nie oszczedzaliśmy na weselu za bardzo - było nas w sumie stać na opłacenie wesela z własnej kieszeni. Robiliśmy też wszystko po naszemu i w sumie Rodzice nas wspierali, nie protestowali (no może z wyjatkiem sushi ;) ...ale zmienili zdanie po weselu)
Mówiłam rodzicom, że damy sobie radę itd - ale głównie moja mama tłumaczyła mi, że to nie jest uszczerbek na ich finansach, bo te pieniądze od dawna były przeznaczone na moje wesele i chce, żebym je wzięła. U męża też rodzice trochę pomogli. Chcieli pomóc - więc pomogli. Poza tym, to rodzice od samego początku proponowali rodzinie noclegi (mimo tego, że my tez byśmy części zaproponowali nocleg - w sensie opłacili i mieliśmy to wkalkulowane), chcieli obdarowywać wszystkich alkoholem, zaposili swoich znajomych - mimo, że my nie wszystkich znamy - więc niejako czuli, że Oni tez zapraszają na to wesele, też chcieli być gospodarzami... więc chcieli partycypować w kosztach - tak ja to widzę.
Jestem Im wdzięczna i nie jest mi głupio - to moi Rodzice nie jacyś obcy ludzie.
Każdy czuje to inaczej.
 
 
kociakocia Wysłany: 2009-08-30, 11:24   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze
NOSIDEŁKA DLA DZIECI


Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 134
Skąd: Wawa
myślę, że tradycja się zaciera i dobrze, bo niby z jakiego powodu rodzice panny młodej mieli by za nią płacić, w dobie obecnych czasów płaci najczęściej ten kto ma kasę, a w naszym przypadku sami sfinalizowaliśmy. nie wyobrażam sobie, by moja mama miała brać kredyty by ugościć moich gosci... :]




zakochana w mejtajach, puczach, chustach :-)
 
 
Leteecia Wysłany: 2009-08-30, 11:38   

Poważnie uzależniona
cyborg


Wiek: 35
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 3124
Skąd: Silesia
U nas - trochę my, trochę rodzice. Uważali, że tak trzeba, nie było to dla nich żadnym przymusem, nie wtrącali się do wyborów, więc czemu nie?
 
 
kociakocia Wysłany: 2009-08-30, 17:44   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze
NOSIDEŁKA DLA DZIECI


Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 134
Skąd: Wawa
ale jak ktos bardzo chce, to why not :D




zakochana w mejtajach, puczach, chustach :-)
 
 
till Wysłany: 2009-08-30, 21:39   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 1866
U nas również większą część wesela opłacili rodzice i nie widzę z tego powodu do wstydu.

Gdybyśmy my sami mieli wszystko finansować impreza byłaby znacznie mniejsza i na pewno nie zaprosiłabym wielu osób, na których zaproszeniu zależało moim rodzicom. Parafrazując kociakocia - nie wyobrażam sobie brać kredytu by ugościć ludzi, których widziałam raz w życiu ;) Moim rodzicom na tym zależało ze względu na zobowiązania towarzysko-rodzinne i wyrządziłabym im lekkie świństwo, gdybym uniosła się honorem i zapowiedziała, że żadnej pomocy nie potrzebujemy i robimy wszystko po swojemu. Pod tym względem mam mało nowoczesną rodzinę, w której do spraw finansowania wesela podchodzi się bardzo tradycjonalnie.
My mieliśmy wesele jakie sobie obmyśliliśmy i normalnie by nas nie było na nie stać, nasi rodzice mieli imprezę dla swoich znajomych oraz mogli odwdzięczyć się rodzinie, która przez lata zapraszała ich na swoje wesela. Wszyscy więc byli zadowoleni z takiego obrotu spraw.
 
 
kociakocia Wysłany: 2009-08-31, 06:22   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze
NOSIDEŁKA DLA DZIECI


Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 134
Skąd: Wawa
Ja równiez nie wyobrażam sobie brania kredytu :) Ale są tacy, co tak robią




zakochana w mejtajach, puczach, chustach :-)
 
 
kosmi
[Usunięty]
Wysłany: 2009-08-31, 08:36   


kociakocia napisał/a:
Ja równiez nie wyobrażam sobie brania kredytu :) Ale są tacy, co tak robią



koleżanka przykładowo rozwiodła się zanim spłaciła kredyt za wesele :cool2:
 
 
kociakocia Wysłany: 2009-08-31, 09:57   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze
NOSIDEŁKA DLA DZIECI


Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 134
Skąd: Wawa
:masakra:




zakochana w mejtajach, puczach, chustach :-)
 
 
aisile Wysłany: 2009-08-31, 11:01   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: gimbla
Wiek: 32
Dołączyła: 30 Paź 2008
Posty: 1136
Skąd: Warszawa
u nas płacimy za gosci proprcjonalnie, za reszte po połowie. Rodzice mojego P. płacą mu za wszystko, moi rodzice płacą za wszystko co związane z salą, ja za resztę. I mój P nie moze przeżyć, że moi rodzice tak mało mi pomagają...




Miłość jest ślepa, ale ślub przywraca jej wzrok :D
 
 
limonka82 Wysłany: 2009-08-31, 12:04   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: g.
Dołączyła: 01 Lut 2009
Posty: 506
Skąd: Wawa
u nas rodzice płacili za swoich gości, a reszta kosztów po połowie.
We własnym zakresie płaciliśmy za dodatki do naszych strojów, albumy, wywołanie fot, zaproszenia, winietki, pudełka dla gości, słodycze, wino, część napojów, transport gości.




my



:love: :love:

Porządkujemy szafę Filipa
 
 
cliche Wysłany: 2009-08-31, 16:57   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Wiek: 37
Dołączyła: 22 Lip 2009
Posty: 21
kosmi napisał/a:

koleżanka przykładowo rozwiodła się zanim spłaciła kredyt za wesele :cool2:


Niezłe :rotfl:
 
 
Magda MM Wysłany: 2009-10-18, 22:16   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 34
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 472
Skąd: Wołomin
Moi rodzice 20 tys
Teściowie 10 tys
My 28 tys

sporo nas to kosztowało ale było warto




 
 
sternik Wysłany: 2009-10-19, 18:07   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 807
cliche napisał/a:
kosmi napisał/a:

koleżanka przykładowo rozwiodła się zanim spłaciła kredyt za wesele :cool2:


Niezłe :rotfl:


Raczej smutne :|
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group