Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
usadzenie gosci

A jak to było u was
z winietkami
76%
 76%  [ 46 ]
bez winietek
23%
 23%  [ 14 ]
Głosowań: 60
Wszystkich Głosów: 60

Autor Wiadomość
ziel_lena Wysłany: 2009-09-08, 13:20   

Poważnie uzależniona


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 31
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2971
Skąd: Dirty Danzig
Licho napisał/a:
ziel_lena napisał/a:
Podobnie ma sie kwestia braku winietek na stole - u nas np. obsluga dostała pieczołowicie rozrysowany plan usadzenia osob, wszystkie winietki w kopercie - a i tak pomieszano winietki.

My sami rozkładaliśmy winietki.


mysmy mieli zarezerwowany lokal od 18, więc w czasie ślubu obsluga rozkladała stoliki, nakrycia itp, a w południe byli tam jeszcze 'zwykli' goście tj. ktoś, kto sobie po prostu przyszedl na obiad ;) dlatego nie było opcji, abyśmy sami rozkladali - a szkoda...




Makulatura - to, co na 100% wyniesiesz ze studiowania. ;-)
 
 
Licho Wysłany: 2009-09-08, 14:26   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
ziel_lena napisał/a:
mysmy mieli zarezerwowany lokal od 18, (...) dlatego nie było opcji, abyśmy sami rozkladali - a szkoda...

My mieliśmy ślub na sali o 19-tej, mąż rozkładał winietki koło 18-tej, jak do niego zadzwoniłam, że dopiero jadę i że nie zdążę tego zrobić...
Generalnie ja się pojawiłam już po pierwszych gościach :rotfl: Nawet chyba niektórzy goście z rodziny pomagali przy układaniu :cool2:




:police:
 
 
Niusia Wysłany: 2009-09-09, 14:04   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 24
Powiem wprost: To najgorsza część przygotowań ile ja się napłakałam bo teście się uparli siedzieć daleko od nas ze swoimi znajomymi ile się naprosiłam aby chociaż bliżej byli moich rodziców nic się nie dało. Więc się wkurzyłam olałam całą sprawę i było jak chcieli to ich rodzina dziwnie patrzyła- moi siedzieli zgodnie z tradycją jak najbliżej PAństwa młodych w centralnym punkcie z najbliższą rodziną. :)
 
 
xmonixxx Wysłany: 2009-09-09, 14:08   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
Niusia napisał/a:
bo teście się uparli siedzieć daleko od nas ze swoimi znajomymi ile się naprosiłam aby chociaż bliżej byli moich rodziców nic się nie dało.

no ale przecież to o to chodzi, żeby każdy siedział tam gdzie chce. Po co pchać ludzi tam gdzie nie chcą?...rodzice wcale nie muszą siedzieć razem, nie muszą sie przyjaźnić, widywać itd...
 
 
Niusia Wysłany: 2009-09-09, 14:27   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 24
Oczywiście że tak zgadzam się z Tobą że każdy powinien siedzieć tam gdzie chce. Ale mogli siedzieć bliżej naszych rodziców nawet stół obok a nie daleko. Było minęło i nie ma co się żalić ale przed ślubem to stres bierze górę :)
 
 
xmonixxx Wysłany: 2009-09-09, 14:29   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
Niusia napisał/a:
mogli siedzieć bliżej naszych rodziców nawet stół obok a nie daleko.

nie chce Cię martwić ale widocznie nie chcieli :kwasny:
Rodzice czasem mocno krępuja się drugiej strony...
 
 
Niusia Wysłany: 2009-09-09, 14:39   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 24 Lut 2009
Posty: 24
Co Ty oni się znają 8 lat razem chodzą na imprezy, grille, sylwestry ale na ślubie się uparli i tyle. Chcieli mieć oko na wszystkich gości bo wybrali stół przy ścianie i 4 rzędy były skanowane ;)
 
 
Ginger29
[Usunięty]
Wysłany: 2009-10-04, 15:55   


A ja wczoraj byłam na weselu szwagra i były winietki. Plan był ale znowu nie było numerów stolików wiec trzeba znowu było patrzeć na winietki na każdym. Ale mimo tego szybko się odnaleźliśmy ;-). Dziwi mnie to ze jak jest plan to nie ma już nr stolików To bardzo dziwne?!
 
 
xmonixxx Wysłany: 2009-10-04, 20:15   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
Ginger29 napisał/a:
Plan był ale znowu nie było numerów stolików wiec trzeba znowu było patrzeć na winietki na każdym.

no Ginger idziemy z postepem ;)




 
 
Ginger29
[Usunięty]
Wysłany: 2009-10-05, 10:57   


Staram sie jak mogę :rotfl:
 
 
KPatulka Wysłany: 2009-10-05, 12:48   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Jak do nas trafilas?: Gimbla.pl
Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 179
Skąd: Wawa
Ginger29 napisał/a:
Dziwi mnie to ze jak jest plan to nie ma już nr stolików To bardzo dziwne?!


U mnie byl plan bez numerow,ale byly opisane nazwiska w kolumnach tak jak ustawione byly stoliki i byly jeszcze przedzielone kreseczka na podzial "stron" stolika - nikt nie mial problemow ze znalezieniem sie ;D




"Twoja przeszłość jest ważna ponieważ to ona doprowadziła Cię do miejsca, w którym jesteś, ale jeszcze ważniejszy jest sposób w jaki widzisz swoją przyszłość." dr Tony Compolo z Eastern College
 
 
 
maltusia25 Wysłany: 2009-10-05, 14:31   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 29 Sty 2009
Posty: 2817
u nas były winietki a oprócz tego przy wejściu do sali stał plan usadzenia gości. Nikt nie miał problemu ze znalezieniem swojego miejsca :)






 
 
Tolka Wysłany: 2009-10-07, 07:35   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: Z G., której już nie ma
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 3695
Skąd: W&W
Hmm, a mnie usadzanie gości dosyć bawiło. Spędziłam nad tym sporo czasu, bo wiadomo - nie jest to proste zadanie, ale sprawiało mi to radochę.
Nikt nie miał problemu ze znalezieniem swojego miejsca, bo informowałam gości, gdzie będą siedzieli. Nie wszystkich oczywiście, ale "przedstawicieli" grup - znajomych z pracy, przyjaciół ze szkoły, kuzynostwo, ciotki, itd. Mówiłam gdzie mniej więcej będą siedzieli.
Bardzo lubie winietki na weselach, bo nie ma takiego siadania na hurra!, kto pierwszy ten lepszy, nie ma przesuwania się o 1-2 krzesełka, jak dla kogoś zabraknie miejsca, a on chce siedzieć przy swojej rodzinie, itp.






 
 
alexa Wysłany: 2009-10-09, 21:08   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Na weselach bywalam roznych, z winietkami i bez. Nie przeszkadzają mi winietki o ile są sensownie przydzielone te miejsca a nie zawsze są, czasami mialam wrazenie ze tak na odpierdziel, zupelnie nieprzemyslanie - na zasadzie byle by bylo. Ale jak para mloda poswięci odrobinę czasu na przemyslenie kto gdzie, z kim i jak to juz było super bo na spokojnie, bez biegania i zamieszania.




 
 
Królik Wysłany: 2009-10-10, 15:44   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 514
Nigdy nie byłam na weselu z winietkami, ale, kurczę, chyba bym nie chciała, żeby ktoś decydował za mnie, gdzie, z kim, naprzeciw kogo mam siedzieć :oczami:




Będzie dobrze,
Bo jesteś.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group