Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Open Bar Alkoholowy - opinie
Autor Wiadomość
Lia Wysłany: 2009-12-10, 17:25   Open Bar Alkoholowy - opinie

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Jak do nas trafilas?: Szukałam bujanej owcy
Dołączyła: 05 Lis 2009
Posty: 31
Skąd: Warszawa
No właśnie miałyście z czymś takim do czynienia? Płaci się za każdą osobę (nawet niepijącą) oprócz dzieci oczywiście. Cena takiego open bar jest zależna od rodzaju alkoholu (może to być tylko wino/piwo lub wino/piwo/wódka/ whisky) oraz ilości godzin. Szczerze mówiąc osobiście mam mieszane uczucia. Co jeśli ktoś przez 4 godziny wypije tylko jednego drinka, a opłacone jest 130 zł/ za osobę! Byłby to najdroższy drink roku. No i przecież są osoby niepijące w ogóle, zapłacić jednak za nie by trzeba. Chyba skłaniałabym się za zapłatę według faktycznie zużytego alkoholu. Jakie są Wasze doświadczenia w temacie open barów?
 
 
Oleńka Wysłany: 2009-12-11, 08:05   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 07 Paź 2008
Posty: 54
My mieliśmy open bar z barmanami. Nie placiliśmy za osobę tylko za zużyte napoje + usługa. Barmani mają doświadczenie więc we wstępnej ofercie wyliczyli ile czego będzie potrzebne, część alkoholu sami kupili część my. Bar sprawdził się świetnie. Bylo bardzo gorąco i ludzie nie mieli ochoty pić wódki, orzeźwiajace drinki robiły furorę. Czystej wódki na stołach poszło bardzo mało. Większość gości pierwszy raz zetknęła się z czyms takim i byli zadowoleni. Dodatkowo barmani robili show, a ich drinki byly przepiekne. Polecam:-)

AA, przeczytałam jeszcze raz co napisalaś, i gdybyśmy mieli placic tyle ile napisalas, to wyniosłoby nas to dużo więcej niż zaplaciliśmy.
 
 
wwiola Wysłany: 2009-12-11, 08:25   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 30 Wrz 2008
Posty: 1613
Skąd: Warszawa
A my tylko płaciliśmy za alkohole, które do takiego baru wstawialiśmy. Generalnie to polecam tę opcję, choć wydaje mi się, że na takie zasady, jakie zaproponowali Lia, to byśmy się się nie zdecydowali.




 
 
Cza_net Wysłany: 2009-12-11, 10:37   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Jak do nas trafilas?: z gimbli
Dołączyła: 30 Paź 2008
Posty: 1938
Skąd: Wawa
Oleńka napisał/a:
My mieliśmy open bar z barmanami. Nie placiliśmy za osobę tylko za zużyte napoje + usługa. Barmani mają doświadczenie więc we wstępnej ofercie wyliczyli ile czego będzie potrzebne, część alkoholu sami kupili część my. Bar sprawdził się świetnie.


ja z punktu widzenia gościa (bo sami nie mieliśmy barmanów) moge napisac, ze świetnie się to sprawdzilo. I znajomi placili też wg zuzycia i za obslugę (nie wiem ile dokladnie, ale nie tyle co piszesz). Wyszlo ich pewnie miedzy 1000 a 2000 zł za 120 osób.




[/url]

ciuszki małe i większe
 
 
Licho Wysłany: 2009-12-11, 10:38   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Lia, Mój małż jest z natury hurtownikiem, więc na wszelki wypadek kupił więcej, ale zwyczajowo się liczy 0,5 litra na parę - to daje jakieś powiedzmy 20-25 zł na osobę
My dodatkowo mieliśmy ten bar, wydaliśmy na niego ok 1,5 tys na ok 100 osób - czyli dochodzi 15 zł (a co najmniej połowa alkoholu została) - czyli to daje 35 zł na łeb... a nie 130...

moim zdaniem drogo...

nawet jakby trzeba było dopłacić jeszzce za usługę barmańską (my mieliśmy w cenie), to i tak na wychodzi taniej na własną rękę

p.s. mąż podpowiedział, że się opłaca, jeśli zamierzacie się w nim kąpać :rotfl: albo jeśli impreza ma trwać tydzień... my mieliśmy ruskoje jakieś tam (ulubiony męża) - w cenie ok 15 zł za butelkę

a tak w ogóle, to przy takiej okazji trzeba się nauczyć negocjować (vel targować) - nawet w markecie można...
wódkę i alkohole kupiliśmy w carrefoure, do litra alkoholu (do normalnej ceny) dostaliśmy litr cocacoli (do wyboru fanta, sprite)
szampana i wino kupiliśmy w makro (zeszli nam poniżej cen z licencją, przy zakupach całokartonowych)

edit: zapomniałam jeszcze o szampanie - liczy się butelkę na 6 osób...




:police:
 
 
Oleńka Wysłany: 2009-12-11, 10:58   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 07 Paź 2008
Posty: 54
My mielismy duzy wybor kolorowych alkoholi i takich wynalazków do robienia drinków, naprawdę wybór olbrzymi, plus soki o róznych dziwnych smakach bo to tez było potrzebne i mimo wszytsko cena nadal dużo niższa
 
 
Malina Wysłany: 2009-12-11, 11:27   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2643
Skąd: zza okna :)
Lia.. 130 zł to naprawdę bardzo dużo!! Sądzę, że nikt- nawet największy pijak nie wypije za tyle.. no chyba, że zaczną się smakosze alkoholowi markowych trunków schodzić... ale na powazanie generalnie tendencja pijackich wesel dawno już zanika.. generalnie coraz mniej schodzi alkoholu na weselach- spróbujcie pogadać.. może będziecie mogli zapłacić za zuzyty alkohol??

Ps. Jeśli zdecydowałabym się zapłacić 130 zł za osobę to przy zaproszeniach dałabym adnotację, że otwarty bal alkoholowy - wedle życzenia coby goście byli uświadomieni od samego początku :hyhy:




Bartuś; Maciuś

Sprzedam ubranka 50-68
 
 
limonka82 Wysłany: 2009-12-11, 12:10   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: g.
Dołączyła: 01 Lut 2009
Posty: 506
Skąd: Wawa
my mieliśmy barmana, zapłaciliśmy za obsługę baru, w cenie wliczone było wszystko (np. soki, syropy, mięta, itp.) oprócz alkoholu, który sami zakupiliśmy
nasz barman wyczarowywał różniaste kolorowe cuda, bar cieszył się dużym powodzeniem wśród gości :)
w naszej sali była też opcja, że nie zakupujemy we własnym zakresie alko, tylko ustalamy pulę pieniędzy, jaka będzie przeznaczona na wszystkie drinki, ale nie skorzystaliśmy z tej opcji.




my



:love: :love:

Porządkujemy szafę Filipa
 
 
Tuci Wysłany: 2009-12-11, 13:02   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 10 Wrz 2008
Posty: 3198
U nas też był bar z barmanem. Za barmana płaciliśmy 300 zł. Alko kupowaliśmy we własnym zakresie i na ok 120 osob tez okolo 1000 wydalismy i duzo kolorowych alko zostalo. Bardzo polecam ta opcję bo u nas cieszyła się naprawdę dużym zainteresowaniem :)




Szymon

Filip
 
 
 
Lia Wysłany: 2009-12-11, 15:36   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Jak do nas trafilas?: Szukałam bujanej owcy
Dołączyła: 05 Lis 2009
Posty: 31
Skąd: Warszawa
Malina napisał/a:
Lia.. 130 zł to naprawdę bardzo dużo!! Sądzę, że nikt- nawet największy pijak nie wypije za tyle

Ja też tak uważam, szczególnie, że to mam być tylko obiad od 4 godzin, a nie wesele do białego rana.
Malina napisał/a:
może będziecie mogli zapłacić za zuzyty alkohol??

Owszem mogę. Dostałam menu alkoholowe z ceną za każdego drinka, najtańszy to tylko 20 zł za żubrówkę z sokiem jabłkowym. No, ale przecież wtedy jest wg zużycia!!!

I tak oto pewna "sieć warszawskich restauracji" ;) (zresztą bardzo pięknych) proponuje w ramach obiadu weselnego lub wesela open bar do 4 godzin:
Soft Drink: Soki, napoje gazowane, woda mineralna, herbata, kawa - cena od osoby - 49zł
Soft Drink plus Wino białe/czerwone/piwo - 99 zl
Soft Drink Wino białe/czerwone/piwo plus Vodka Wyborowa/Whisky Ballantine - 129
Soft Drink Wino białe/czerwone/piwo plus Vodka Wyborowa/Whisky Ballantines plus Campari Bitter/Wyborowa/Ballantines/Gin Seagrams/Rum Havana/Tequila Olmeca/Baileys - 159
Nie ma możliwości zakupienia alkoholi na butelki od restauracji, swojego alkoholu z liczonym korkowym! przy 30 osobach też nie mogę mieć. To się nazywa restauracja przyjazna gościom...

Pojawia się kolejne pytanie do Was. Chodzi o korkowe. Czy przy korkowym opłaca się mieć w ogóle swój alkohol? Średnio liczą 30 zł od butelki, przypuśćmy, iż kupuję wino które kosztuje w hurcie 20 zł, to jego otworzenie kosztuje więcej niż jego wartość przecież. Czy w takim razie nie wygodniej i czy na to samo nie wychodzi branie alkoholu z restauracji?
Nawet nie wiecie jakbym chciała mieć open bary takie jak Wy, ale zwykłe restauracje do 30 gości po prostu się na to nie godzą :(
Na chwile przyszedł mi szalony pomysł do głowy - wniosę swój własny alkohol pod sukienką, mężczyźni przemycą w marynarkach, kobiety piersiówki zmieszczą do torebek. Będziemy go nalewać pod stołem lub w ubikacji. Jak za czasów studenckich, jak z filmu jakiegoś będzie. O! :happy2: Będzie superowo. I będziemy tańczyć na stołach, techno i hip hop też :yoji: do muzyki klasycznej najlepiej :]
 
 
casablanca Wysłany: 2016-06-22, 14:31   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 18 Gru 2009
Posty: 4
To zalezy czy Wam się takie coś podoba, my chcemy klasycznie - wódka tylko na stołach, ewentualnie drink bar. Na stole prawdopodobnie będzie z uznane za reklame/carol wódka, taka z grawerem (z naszymi inicjałami).
Ostatnio zmieniony przez carol 2016-10-09, 21:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
babusia-jagusia Wysłany: 2016-06-22, 20:26   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie
ale jeszcze nie teraz


Jak do nas trafilas?: od znajomej
Dołączyła: 30 Gru 2011
Posty: 446
Skąd: Warszawa
Malina napisał/a:
Lia.. 130 zł to naprawdę bardzo dużo!! Sądzę, że nikt- nawet największy pijak nie wypije za tyle.. no chyba, że zaczną się smakosze alkoholowi markowych trunków schodzić... ale na powazanie generalnie tendencja pijackich wesel dawno już zanika.. generalnie coraz mniej schodzi alkoholu na weselach- spróbujcie pogadać.. może będziecie mogli zapłacić za zuzyty alkohol??

Ps. Jeśli zdecydowałabym się zapłacić 130 zł za osobę to przy zaproszeniach dałabym adnotację, że otwarty bal alkoholowy - wedle życzenia coby goście byli uświadomieni od samego początku :hyhy:
No koniecznie takie info ;) Cena niby wysoko, ale zależy za co tak naprawdę - jeśli piwo wino - mega duuużo, ale jeśli drinki typu pina colada, sex on the beach, malibu, whisky itp, to jeden kosztuje ok 25 zł, jeden na dzodzine to nieprzesadnie dużo ;) Zależy od przede wszysktim jai typ gości, tu naprawdę są potężne rozbieżności ;)




Pieniądze nie dają szczescia, dopiero zakupy... Marilyn M.
 
 
babusia-jagusia Wysłany: 2016-06-22, 20:27   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie
ale jeszcze nie teraz


Jak do nas trafilas?: od znajomej
Dołączyła: 30 Gru 2011
Posty: 446
Skąd: Warszawa
Lia napisał/a:
[
Na chwile przyszedł mi szalony pomysł do głowy - wniosę swój własny alkohol pod sukienką, mężczyźni przemycą w marynarkach, kobiety piersiówki zmieszczą do torebek. Będziemy go nalewać pod stołem lub w ubikacji. Jak za czasów studenckich, jak z filmu jakiegoś będzie. O! :happy2: Będzie superowo. I będziemy tańczyć na stołach, techno i hip hop też :yoji: do muzyki klasycznej najlepiej :]
- hip hop i muzyka klasyczna = Jimek - mega!! ;)




Pieniądze nie dają szczescia, dopiero zakupy... Marilyn M.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group