Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
żurek i zakwas na żur
Autor Wiadomość
Domino Wysłany: 2010-10-06, 20:07   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2580
a jak złagodzić kwaśność żurku?




Tosia
Jurek
 
 
gonick Wysłany: 2010-10-06, 21:46   

Poważnie uzależniona
Bajabongo fajlure


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3352
Skąd: z nikad
Domino napisał/a:
a jak złagodzić kwaśność żurku?

Nie czegoś takiego jak za kwaśny żur! :rotfl:

A serio, słyszałam o śmietanie i sodzie oczyszczonej, ale wszystkie te pomysły wydają mi się profanacją :cool2:




 
 
Domino Wysłany: 2010-10-11, 19:11   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2580
gonick napisał/a:
słyszałam o śmietanie
dodałam słodkiej śmietany i było dalej kwaśne, ale pyszne :)




Tosia
Jurek
 
 
Fall Wysłany: 2011-08-14, 08:21   zakwas na żur, taki śląski

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z G.
Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 593
Help!

Kiedyś udało mi się zrobić ze 3 razy zakwas na żur, taki jak to na śląsku się waży ;) Ale przepisu nie zapisałam. Natomiast te znalezione w sieci jakoś mi nie pasują (jeden nawet zrobiłam i nic z tego nie wyszło...).

Po cichu liczę, że dziewczyny ze śląska poratują mnie przepisem ;)




Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka
 
 
Nabla Wysłany: 2011-08-14, 08:44   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Temat przenoszę do żurkowego, poza tym trudno będzie podrzucić Ci przepis dokładnie taki, jaki kiedyś przeczytałaś, nic o nim nie wiedząc...

Wersja najprostsza to po prostu mąka żytnia, dobra, czysta woda i odstawienie papki w miarę ciepłe miejsce na kilka dni - jak zacznie pachnieć żytnim chlebem to się udał, jak spleśnieje to nie.

Do tego dodaje się soli, czosnku lub chrzanu, by zapobiec pleśnieniu, ewentualnie też skórkę od dobrego, prawdziwego (nie supermarketowego) chleba na zakwasie "na dobry początek".

Przy okazji "waży" się na wadze, gotowanie to "warzenie" ;)




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Fall Wysłany: 2011-08-14, 11:13   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z G.
Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 593
:masakra: jasne , ze warzyc ;)

kurcze, nie wiem jakim cudem nie znalazlam tego watku, wywalilo mi tylko watek o chlebie :zdziwko: dzieki za przekierowanie na wlasciwy tor :)


Widzisz Nabla zrobilam tak jak piszesz ale nie wiem czy proporcje byly zle czy generalnie nie wyszlo 'bo nie', ale efekt byl dosc smierdzacy...


dzis kolejna proba, skladniki 'na oko' ale juz nie dodawalam soli, za to wrzucilam skorke z chleba razowego, czekam na zapachy ;)




Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka
 
 
Pucia Wysłany: 2011-08-14, 22:33   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
to może ja poratuję, choć ja nie ze śląska. Za to żurek kisić nauczyła mnie teściowa, okolice podobne, ale ona z zagłębia :) różnica jest geograficzna, ale żur wychodzi pierwsza klasa :D

Moje proporcje na słoik 300 ml:
3 czubate łyżki mąki żurkowej (do kupienia w Tesco) - sama żytnia częściej pleśnieje, bo warto do niej dodać pszennej ciut i to ponoć ta żurkowa jest właśnie
1 ząbek czosnku
letnia woda

Słoik musi być czysty, wlewa się wodę, dodaje mąkę, dokładnie miesza (krupy nie mogą pływać po wierzchu, bo pleśnieją), dorzuca czosnek (ważne-polski, chiński gdy kiedyś dodałam z braku laku pleśnieje). Odstawia się przykryte, ale nie zakręcone w ciepłe miejsce. Jak jest lato - ukisi się w 3-4 dni, jak takie lato jak teraz ok. tygodnia.
Jeśli masz większy pojemnik - trzeba zwiększyć ilość mąki.

I już :) Potem, po wykorzystaniu warto jest zostawić trochę osadu, łatwiej się kisi kolejny. Można po prostu przepłukać słoik, ale moje doświadczenie mówi, że jak się tak kilka po sobie zakisi bez mycia - efekt fatalny.
Aha, no i pierwszy który zakisisz może być dziwny w smaku, czasem tak jest, czasem nie.
Zakiszony trzymasz w lodówce, całkiem sporo wytrzymuje.
Aha, żeby sprawdzić to trzeba powąchać (ja już wiem kiedy jest dobry) lub po prostu spróbować - jak kwaśny to znaczy, że już.


W ciąży będąc po każdej zupie restauracyjnej na żurze miałam potworną zgagę, po tym teściowej nic a nic. Kiszę od paru lat z powodzeniem, choć czasem spleśnieje, szczególnie w zimne dni, gdy bardziej stoi niż się kisi.

Powodzenia i daj znać, jak poszło :)




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
Fall Wysłany: 2011-08-15, 07:19   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z G.
Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 593
Dzieki Pucia :) wczoraj zrobilam bardzo podobna wersje bo na sloik ok. litrowy dalam 6 lyzek (czubatych) maki zurkowej, dodalam chyba 4 zabki czosnku (ciekawe czy nie za duzo) i zalalam to przegotowana, ostudzona woda. Po wymieszaniu dodalam jeszcze skorke z chleba razowego. Sloik nakrylam podziurkowanym recznikiem papierowym i 'zagumkowalam' zeby sie trzymalo.

Wlasnie zagladalam do sloika i chyba znow bedzie fail :D ta skorka z razowca jest piankowa i wydaje mi sie, szybciej splesnieje niz sie zakisi :rotfl:

nic to, maka jeszcze jest, czosnek tez no i woda tez, bede probowac do skutku :)




Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka
 
 
Pucia Wysłany: 2011-08-15, 13:59   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
No, to trzymam kciuki.
Ja nie próbowałam z chlebem, więc nic nie powiem. Za to jakby co możesz zawsze jeszcze spróbować mojego przepisu ;) I daj znać :)




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
lisss Wysłany: 2011-08-24, 00:00   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Jak do nas trafilas?: wyklikałam sobie
Wiek: 37
Dołączyła: 10 Sie 2011
Posty: 35
Skąd: Warszawa
ale mnie na żur naszło:D




się potrafi :)
 
 
Dobra Wysłany: 2012-02-24, 12:31   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3661
Nabla napisał/a:
jak zacznie pachnieć żytnim chlebem to się udał, jak spleśnieje to nie.


to ja znalazłam na mniammniamie to:

Kiszeniu żuru
1/3 szklanki mąki żytniej razowej
kawałek skórki razowego chleba
2 ząbki czosnku
2 szklanki ciepłej, przegotowanej wody

sposób przygotowania
Czosnek obieram i kroję na kawałki dowolnej wielkości.
Mąkę wsypuję do szklanego słoja, zalewam wodą, mieszam dokładnie, dodaję czosnek, wkładam skórkę razowego chleba i czosnek.
Słój przykrywam gaza lub lekką ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na 4-5 dni.
Żur jest ukiszony, kiedy ma charakterystyczny zapach... żuru i zdecydowanie kwaśny smak.
Jeśli podczas kiszenie na powierzchni żuru utworzy się kożuszek z pleśni, nie należy się nim przejmować, tylko przed robieniem zupy, go po prostu usnąć. To pleśń nieszkodliwa, a nawet potrzebna - dzięki niej woda z mąką zamienia się w zakwas.


ostatni fragment spowodował u mnie lekki skurcz żołądka ;) , ale składniki wydają się fajne... (w komentarzach znalazłam propozycje dodania 3 kuleczek ziela angielskiego i 1 liść laurowy)




 
 
Nabla Wysłany: 2012-02-24, 12:49   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Mimo wszystko, plesni bym nie jadla ;) W zakwasie powinna byc stabilna kolonia drozdzy i bakterii kwasu mlekowego, nie plesni.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Pucia Wysłany: 2012-02-26, 15:42   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Moje doświadczenia kiszenia od paru lat wskazują na to, że pleśń się, gdy a) nie wymieszam dobrze i takie kupki mąki zostają na powierzchni b) gdy mam chiński czosnek, c) gdy jest zimno i mi bardziej pleśnieje niż się kisi (mieszkam w starym budownictwie i gdy przestają grzać czasem mi się tak właśnie robi).
Wtedy wylewam jednak ;)

Niemniej z opisu nos mi podpowiada, że nie chodzi o pleśń, ale o taką piankę, która się robi, gdy żur fermentuje przy udziale chleba razowego. Wtedy szybciej się robi zakwas, ale też jest bardziej... żywy ;)




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
ziel_lena Wysłany: 2012-03-03, 15:33   

Poważnie uzależniona


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 31
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2971
Skąd: Dirty Danzig
Widzę, że nie mogłabym robic zakwasu - tak, jak jedni boją się pająków, ja boję się pleśni (nie wiem, jak sie nazywa taka fobia). Jeszcze by mi nie wyszlo i bym dostala ataku paniki :rotfl:
Dlatego kupuję żur z butelce w warzywniaku.

Żurek robię wg takiego przepisu:

Ok. 5 białych kiełbasek zalewam woda, dodaję liście laurowe, pieprz ziarnisty, ziele angielskie i grzyby suszone. Jak kiełbasa się ugotuje, wyciągam, ściągam "skórkę" i kroję w plasterki, po czym wrzucam z powrotem do gara. W międzyczasie kroję trochę boczku oraz ze dwie cebule, podsmazam na patelni z czosnkiem przeciśnietym przez praskę i usmazone chlup do gara :) Dolewam żur z butelki i gotuję kolo 20 minut, po czym dodaje troche śmietany. Oczywiscie sól i pieprz do smaku.

Co do różnicy między żurem, a barszczem białym, to ja znam taki podział, ze barszcz bialy jest łagodniejszy i z warzywami, za to bez grzybów, natomiast żur jest kwaśny, grzybowy i z warzyw tylko cebula i czosnek.




Makulatura - to, co na 100% wyniesiesz ze studiowania. ;-)
 
 
Dzej Wysłany: 2012-07-10, 10:24   

Starsza Kobieta


Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 4769
Słyszałam, że zakwas na żur można "rozmnożyć". Mam pyszny, sprawdzony, ale źródło za daleko, żeby kupować na bieżąco ;) Jak się rozmnaża zakwas? :chytry:




"Każdy cytat w Internecie wygląda na prawdziwy" Józef Piłsudski

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group