Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Synek Mamusi będzie Mężem ...
Autor Wiadomość
Gatka Wysłany: 2010-01-09, 12:14   Synek Mamusi będzie Mężem ...

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
Tak mnie natchnęło ...
Myślałyście w ogóle o tym?

Tak na szybko co mi przychodzi do głowy: Alek (4,5 roku) lubi z nami gotować, wciągam go w sprzątanie kiedy tylko się da, skarpetki i majtki co wieczór mają wylądować w koszu na brudy, a piżama rano na łóżku ... z głębszych rzeczy - staram się uczyć go wyrażania emocji, ale ponieważ tatuś jest przykładem ich niewyrażania to lekko nie jest.

Jak to wygląda u Was?

PS. Piszcie wiek dzieci :)




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
Blutka Wysłany: 2010-01-09, 12:54   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Gatka, a nie wystarczy wychowywać normalnie? :niepewny:

Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to to, żeby nie wtłaczać małych dzieci w stereotypowe role. Mamy na forum masę przykładów tatusiów i mamuś, którzy uważają, że dwulatkowi to kuchni zabawkowej nie kupią, bo to "dziewczyńska" zabawka, etc.

Poza tym nie wtłaczaniem dziecka w stereotypowe role (dotyczy to też dziewczynek), co IMO jest okaleczające, najwięcej i tak da przykład ojca. Jak tatuś uważa, że mamusia nadaje się tylko do garów i daje wyraz swojej pogardzie dla prac domowych, pokazując, że to zajęcie "dla bab", to niewiele pomoże.
 
 
sylw Wysłany: 2010-01-09, 13:27   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 6119
Blutka napisał/a:
Gatka, a nie wystarczy wychowywać normalnie? :niepewny:

dla mnie "normalnie" to właśnie tak, jak podała w przykładach kilku Gatka...
choć małe dziecię - Tomek, to jednak jakieś "odpowiedzialności", obowiązki u nas też ma, a raczej po prostu jest wychowywane tak, że po sobie należy sprzątnąć, ubrania wrzucić do kosza na brudną bieliznę lub pralki, o jedzenie poprosić lub pomóc w jego szykowaniu...
ale zgadzam się, Blutka, z tym, że wiele zależy od wzorców, jakie dają sami rodzice. jeden może się starać - i pewnie lepiej to wyjdzie, jak niezauważanie problemu w ogóle - jednak zawsze to lepiej jak oboje rodzice wiedzą, jak wiele znaczy ich przykład.

a tak w ogóle to nie wiem, czy mój syn będzie mężem, samotną osobą, księdzem ;) wychowuję go żeby był dobry, uczciwy...no wg naszej hierarchii wartości. a kim będzie? oby właśnie był dobry w tym, co wybierze...to tak na dziś :cool2:




Moje Bąble kochane :)
 
 
liberte Wysłany: 2010-01-09, 13:54   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 4119
Skąd: Warszawa
hmmm, ja chyba ni wychowuję z myślą, że będzie kiedyś mężem chcę żeby a był dobrym i szczęśliwym czowiekiem przede wszystkim, cała reszta przyjdzie sama.

Oczywiście unikam schematów wyniesionych np. przez mojego męża z domu. Męża za bardzo już nie zmienię ale syna mogę nauczyć wielu rzeczy właśnie takich jak sprzątanie po sobie, umiejętność ubrania się stosownie do okazji, gotowania, prania (okazuje się, że nawet w dobie pralek automatycznych to moze być problem :zdziwko: ) Wszystko to po to żeby mu w życiu dobrze było i bez względu na to czy będzie miał żonę czy nie żeby sobie w tym życiu bez problemu radził.

W schematy tez sie nie wbijamy. Młody ma bardzo duże ciągoty w kierunku gotowania to i robię wszystko żeby mógł te zainteresowania rozwijać. Jeśli chce pomagać w kuchni to pomaga, jeśli chce zajrzeć do garów i zobaczyć jak coś się gotuje to mu pokazuję. Na gwiazdkę dostał kuchnię i się z nią nie rozstaje od 3 tygodni. :cool2:




 
 
 
Evvie Wysłany: 2010-01-11, 10:41   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
odnośnie schematów wychowawczych to mi się przypomniała moja "ukochana" szwagoerka i jej tekst, który u nas był dowcipem miesiąca.

Krótkie wprowadzenie.
Szwagierka - ma córkę o miesiąc starszą od mojej Ali.
Tesciowa - opiekuje się wnuczką (córką szwagierki)

Kiedyś przyjechała do nas teściowa i widząc jak Ala szaleje z wywrotką i groźnym bruuum brummm brum pyta czy ja nie mam nic przeciwko, że dziewczynka, a bawi się samochodami.
Ja .... :szok: :szok: :szok: - pewnie, że nie mam
No to teściowa, że jej ulżyło, bo ostatnio S. przyjechała po pracy odebrać małą i jak zobaczyła swą córkę z autkiem w ręku to z buzią na teściową, że nie wolno, "bo mi jeszcze dziecko lesbą zostanie" :masakra:

tak, tak .... XXIw, duże miasto chciałoby się rzec, a taaaaakie rzeczy :przestraszony:

Nie zastanawiam się czy wychowuję dzieci dla przyszłych partnerów... po prostu wychowuję tak żeby nie czuły się książetami - uczę sprzątania po sobie, naturalnych konsekwencji czynów. Staram się być wyczulona na zainteresowania i jeśli się będą chciały rozwijać w określonej dziedzinie to ja nie mam nic przeciwko.
Syn uwielbia pomagać mi w kuchni.
Jest też dla niego naturlalne, że jak mu jogurcik spadnie na podłogę to trzeba zetrzeć.




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
Olutek Wysłany: 2010-01-11, 13:31   

Net włączony- gar z zupą spalony
Dawniej aleks24


Wiek: 36
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 928
Evvie napisał/a:
odnośnie schematów wychowawczych to mi się przypomniała moja "ukochana" szwagoerka i jej tekst, który u nas był dowcipem miesiąca.

Krótkie wprowadzenie.
Szwagierka - ma córkę o miesiąc starszą od mojej Ali.
Tesciowa - opiekuje się wnuczką (córką szwagierki)

Kiedyś przyjechała do nas teściowa i widząc jak Ala szaleje z wywrotką i groźnym bruuum brummm brum pyta czy ja nie mam nic przeciwko, że dziewczynka, a bawi się samochodami.
Ja .... :szok: :szok: :szok: - pewnie, że nie mam
No to teściowa, że jej ulżyło, bo ostatnio S. przyjechała po pracy odebrać małą i jak zobaczyła swą córkę z autkiem w ręku to z buzią na teściową, że nie wolno, "bo mi jeszcze dziecko lesbą zostanie" :masakra:

tak, tak .... XXIw, duże miasto chciałoby się rzec, a taaaaakie rzeczy :przestraszony:



:masakra: :masakra:




Mikołajek Staś
 
 
 
Madeleine Wysłany: 2010-01-11, 20:42   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Cytat:
hmmm, ja chyba ni wychowuję z myślą, że będzie kiedyś mężem chcę żeby a był dobrym i szczęśliwym czowiekiem przede wszystkim, cała reszta przyjdzie sama.
otóż to.
liberte napisał/a:

W schematy tez sie nie wbijamy. Młody ma bardzo duże ciągoty w kierunku gotowania to i robię wszystko żeby mógł te zainteresowania rozwijać. Jeśli chce pomagać w kuchni to pomaga, jeśli chce zajrzeć do garów i zobaczyć jak coś się gotuje to mu pokazuję. Na gwiazdkę dostał kuchnię i się z nią nie rozstaje od 3 tygodni. :cool2:
tak samo. Aktualne wzorce zachowań najbardziej godne do naśladowania to wg mojego dziecka: mama, przedszkolanka, pani do sprzątania. Wyrośnie z tego pewnie na rzecz ról męskich - kiedyś tam. Na razie dzielnie lata na mopie.

Plan jest w sumie standardowy: ma umieć za sobą sprzątnąć, bo ja na etacie sprzątaczki nie jestem, ma umieć sobie zrobić jeść - analogicznie, wyprać, wyprasować i inne takie.
 
 
magdagee Wysłany: 2010-01-11, 21:42   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z Gimbli
Wiek: 42
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 433
Skąd: wawa
eeeee
no u nas Kuba robi sobie sniadanie, nam też do łóżka,
biega po bułki i przy okazji po piwo dla tatusia
masuje mamusi nogo po powrocie z imprezy (oczywiscie mamusia byla na imprezie)
sam się ubiera, wstawia pralkę
no co tam jeszcze...
a ostatnio mąż go ćwiczy w otwieraniu wina korkociągiem...

no będzie zniego mąż idealny ;)






Mariuszek :)
 
 
Matylda Wysłany: 2010-01-11, 21:59   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 15406
Skąd: Warszawa
Evvie napisał/a:
No to teściowa, że jej ulżyło, bo ostatnio S. przyjechała po pracy odebrać małą i jak zobaczyła swą córkę z autkiem w ręku to z buzią na teściową, że nie wolno, "bo mi jeszcze dziecko lesbą zostanie" :masakra:

Kiedyś miałam podobną sytuację: moja mama, Franek, wózek dla lalek. I jej wyszło, że na pewno gejem zostanie :masakra: Co tam, ważne, żeby był szczęśliwy ;)

Franek jak będzie naśladował tatę, to myślę, że będzie świetnym mężem :hyhy:





FotoStwory
 
 
magdagee Wysłany: 2010-01-11, 22:15   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z Gimbli
Wiek: 42
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 433
Skąd: wawa
Matylda napisał/a:
Evvie napisał/a:
No to teściowa, że jej ulżyło, bo ostatnio S. przyjechała po pracy odebrać małą i jak zobaczyła swą córkę z autkiem w ręku to z buzią na teściową, że nie wolno, "bo mi jeszcze dziecko lesbą zostanie" :masakra:

Kiedyś miałam podobną sytuację: moja mama, Franek, wózek dla lalek. I jej wyszło, że na pewno gejem zostanie :masakra: Co tam, ważne, żeby był szczęśliwy ;)

Franek jak będzie naśladował tatę, to myślę, że będzie świetnym mężem :hyhy:


a no i od lesbijek rzecz jasna trzymam z daleka ;)






Mariuszek :)
 
 
Blutka Wysłany: 2010-01-12, 07:42   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Haha, trochę obok tematu, ale moja teściowa mi kiedyś powiedziała, że to fatalne, że pieluchy mają z przodu te kolorowe obrazki, bo dzieci mogą się nimi interesować i to prowadzi do onanizmu. :rotfl:
 
 
sylw Wysłany: 2010-01-12, 07:46   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 6119
Blutka, :szok:

magdage, ja chyba nie załapałam Twojej wypowiedzi :zawstydzony: mam problemy z ironią w stylu pisanym...




Moje Bąble kochane :)
 
 
liberte Wysłany: 2010-01-12, 09:13   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 4119
Skąd: Warszawa
Blutka, :przestraszony: :haha:




 
 
 
agnieszka_ Wysłany: 2010-01-12, 09:20   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 34
Dołączyła: 24 Wrz 2008
Posty: 1988
Skąd: Warszawa
Blutka napisał/a:
Haha, trochę obok tematu, ale moja teściowa mi kiedyś powiedziała, że to fatalne, że pieluchy mają z przodu te kolorowe obrazki, bo dzieci mogą się nimi interesować i to prowadzi do onanizmu. :rotfl:

Z tej samej serii.
Moja Babcia uczestniczyła w przewijaniu Jaśka.
I oburzona była, że Młody 'bawił się' swoim siusiakiem.
Stwierdziła, że lepiej żebym Mu na to nie pozwalała, bo jeszcze Mu tak zostanie :masakra:




Jaś i Pola
 
 
Gatka Wysłany: 2010-01-12, 09:21   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
magdage napisał/a:
no będzie zniego mąż idealny ;)
Oby nie zbyt idealny bo ja bym z takim nie wytrzymała długo :rotfl:

A co z asertywnością Waszych synów?




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group