Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
seks po porodzie
Autor Wiadomość
Ulisek Wysłany: 2010-04-02, 11:41   seks po porodzie

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 34
Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 865
tematu celowo nie umieszczam na erotyce.

Ile czasu minęło od porodu do czasu kiedy zdecydowaliście się na ponowne (pełne) zbliżenie?

Czy towarzyszyły temu "wydarzeniu" jakieś szczególne obawy, strach? Czy może uczucie, że "no wreszcie!" ;)
Czy poród wpłynął silnie na wasze życie erotyczne?

Odpowiadając zaznaczcie też proszę jaki był poród (naturalny czy cc).




 
 
HoneyGirl Wysłany: 2010-04-02, 17:50   
Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: Gimbla
Dołączyła: 13 Wrz 2008
Posty: 1022
Skąd: Warszawa
oba porody sn pierwszy z nacięciem krocza , drugi juz bez
po pierwszym czekaliśmu dość długo ok 3 miesięcy , bo poród z Vacum nie należał do najłatwiejszych i długo dochodziłam do siebie
stres był duży , dopiero po chyba 2 miesiącach nie sprawiał dyskomfortu

za 2 razem szybki i łatwy poród , ponowne zbliżenia zaczęliśmy chyba jakieś 6 tyg po
tym razem bez bólu , choć pierwszy raz musiał być naprawdę delikatny

niestety nie jest już tak jak kiedyś , tz. chodzi o przyjemność - no nie czuję się jak osiemnastka ;) )
nic do końca nie powróciło do swoich ''wymiarów'' i nie ukrywam , że trochę z tego powodu rozpaczam ;)
 
 
ananke Wysłany: 2010-04-02, 18:07   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 1324
Po pierwszym porodzie po jakichś 3 miesiącach, ale byłam bardzo głęboko nacięta. Szczerze mówiąc, po porodzie jest o niebo lepiej, niż przed - więc chyba mnie dobrze pozszywali :)

Do samego zbliżęnia szczególnie nam się nie spieszyło, ale oboje padalismy na pysk - mały budził się po 5-6 razy w nocy i oboje chodziliśmy na rzęsach. Mniej więcej w tym okresie mały zaczął z nami spać, ja zaczęłam karmić przez sen, zaczęliśmy lepiej spać, to i ochota się pojawiła.

Zobaczymy, jak będzie po drugim ;)




Myszek i Pysia
 
 
mooie Wysłany: 2010-04-02, 19:30   
Net włączony- gar z zupą spalony
Misiowy raj


Wiek: 35
Dołączyła: 20 Wrz 2008
Posty: 773
Skąd: Tarcho
Poród SN i też mnie solidnie nacięli. Pierwszy raz kochaliśmy się jakoś 7 tygodni po i trochę bolało, ale tylko na początku. Generalnie jest mi lepiej niż przed porodem, ale kochamy się dużo rzadziej :masakra: Biorę Azalię i libido mi siadło totalnie, do tego młody śpi ze mną w osobnym pokoju. Oby do pół roczku! ;)




 
 
shady Wysłany: 2010-04-05, 14:58   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: z innego forum ;)
Wiek: 38
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 6937
Porod SN, z lekkim nacieciem. Sex jakies 8,9 tygodni po porodzie - kompletnie bez lęku "co to bedzie"(oboje podeszlismy do tego troche z "jajem"), bez bólu, bez dyskomfortu. Nastawiałam sie na ponowne rozdziewiczenie, a bardzo pozytywnie sie zaskoczyłam :) Przez kilka pierwszych razy tylko lekko odczuwałam jeszcze nie rozpuszczony szew, ale nie byl to bol tylko uczucie ze "cos tam jest".




*Instruktor Siłowni * Instruktor TRX *Trener Personalny, a to wszystko w jednym ;)
 
 
darkbulka Wysłany: 2010-04-05, 16:47   
Starsza Kobieta


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 7425
dwa porody SN.
po pierwszym do pelnego zblizenia doszlo po ok 2mcach. probowalismy wczesniej, ale czulam okropny bol, wiec nie dalo sie skonczyc ;)
po drugim porodzie poszlo juz po 4tyg :)
przy obu porodach bylam nacieta. przy pierwszym mialam mase szwow, bo pekla mi torbiel Bartolina.
nie odczuwam roznic przed i po porodzie, maz tez nie narzeka ;)
 
 
is_ka Wysłany: 2010-04-05, 20:23   

Net włączony- gar z zupą spalony
z G. krewecia :)


Jak do nas trafilas?: sTAMtąd
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 725
Skąd: wawa
A jak to jest po CC??
Tzn. tyle samo trzeba czekać czy można szybciej? Choć pewnie zależy to też od połogu??!!

Po pierwszym porodzie czekaliśmy równo 6 tygodni i wspominam bardzo fajnie.
J się super wykazał i pamiętam, że bardzo było wesoło. Oczywiście zmieniło się wiele po SN, ale da się przyzwyczaić .





 
 
 
Mała Wysłany: 2010-04-05, 20:28   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 2919
Skąd: Kraków
is_ka napisał/a:
A jak to jest po CC??
Tzn. tyle samo trzeba czekać czy można szybciej? Choć pewnie zależy to też od połogu??!!

Ja po cc po 6 tygodniach poszlam do ginekologa po cos antykoncepcyjnego. Dal mi zastrzyk i to byl blad, bo slowa seks i libido moglam sobie wykreslic na 3 miesiace ze slownika.
Gdyby nie ten zastrzyk, to uwazam, ze spokojnie po pologu mozna, bo nic nie jest naruszone, nie ma strachu, ze bedzie bolalo.






Moje bransoletki ***
www.spodmoichpalcow.blogspot.com
www.aniapowiedziala.blogspot.com
 
 
zimens Wysłany: 2010-04-06, 11:56   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 2024
Skąd: Szczecin
to ja mam jednak nieco gorsze niestety doświadczenia i nie chodzi bynajmniej o sferę fizyczną ;( jestem po cudownym porodzie SN bez pęknięcia i nacięcia, fizycznie doszłam do siebie praktycznie od razu na drugi dzień (to pewnie efekt bardzo fajnego porodu), rozpoczęliśmy współżycie po zakończeniu połogu czyli po 6 tyg. (krwawiłam całe 6 tyg.) i było jak dawniej bez bólu, bez strachu itp, niestety z biegiem czasu moje libido ciągle nie wraca do normy i jest dużo poniżej normy ;( i strasznie mnie to boli bo minęło już przecież ponad 1,5 roku...jak już zaczniemy to jest cudnie jak dawniej ale problem tkwi w rozpoczęciu bo tak naprawdę dla mnie seks mógłby teraz nie istnieć :masakra: :mur: K. jest cudowny i wyrozumiały ale same przypuszczacie jak się z tym czuję...no i pewnie też dlatego (brak czasu dla siebie, marne życie łóżkowe) powoduje to, że K. na razie nie chce drugiego Bąbla a ja już mam straszne parcie tak bardzo chciałabym żeby Hanusia miała rodzeństwo...ehhh...to troszkę zasmuciłam...mam nadzieję, że przed Wami nieco lepsza perspektywa bo mój problem tkwi ewidentnie we mnie tylko obawiam się, że sama/sami sobie z tym nie poradzimy... :zalamany:




Nasze dwa cudowne Skarby :love:

 
 
Mała Wysłany: 2010-04-06, 11:59   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 2919
Skąd: Kraków
zimens napisał/a:
bo mój problem tkwi ewidentnie we mnie

A moze w antykoncepcji? Przyjmujesz jakies hormony?






Moje bransoletki ***
www.spodmoichpalcow.blogspot.com
www.aniapowiedziala.blogspot.com
 
 
zimens Wysłany: 2010-04-06, 12:04   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 2024
Skąd: Szczecin
Mała napisał/a:
zimens napisał/a:
bo mój problem tkwi ewidentnie we mnie

A moze w antykoncepcji? Przyjmujesz jakies hormony?


Mała tak teraz biorę tabsy jak dawniej ale to dopiero od ok 6 m-cy wcześniej nie brałam (po porodzie) i było niestety tak samo (wtedy tłumaczyłam sobie, że karmienie burza hormonów i inne takie trelemorele)...to chyba głowa...jak to mówi mój K. (niby w żartach ale...) Młoda nałożyła mi klapki a oczy i świata poza nią nie widzę...a tak się pieściłam żeby do tego nie dopuścić grrrr ale niestety nie mogę zaprzeczyć




Nasze dwa cudowne Skarby :love:

 
 
Mała Wysłany: 2010-04-06, 12:07   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 2919
Skąd: Kraków
zimens, a ja bym jednak stawiala na dzialanie tabletek. Po porodzie hormony tez szaleja i pewnie moze to miec wplyw na libido. A skoro przyjmujesz hormony juz pol roku, to z pewnoscia mogly osiagnac podwojny skutek antykoncepcyjny ;)






Moje bransoletki ***
www.spodmoichpalcow.blogspot.com
www.aniapowiedziala.blogspot.com
 
 
zimens Wysłany: 2010-04-06, 12:10   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 2024
Skąd: Szczecin
Mała napisał/a:
zimens, a ja bym jednak stawiala na dzialanie tabletek. Po porodzie hormony tez szaleja i pewnie moze to miec wplyw na libido. A skoro przyjmujesz hormony juz pol roku, to z pewnoscia mogly osiagnac podwojny skutek antykoncepcyjny ;)


hymmm Mała no może masz rację nawet się na tym zastanawiałam bo tak naprawdę nigdy jakimś demonem seksu nie byłam ale od zawsze brałam tabletki (zanim jeszcze rozpoczęłam współżycie) bo niestety mam mega zaburzenia hormonalne i bez nich nie mam miesiączki, a póki nie chcę/nie chciałam ciąży to to była najprostsza metoda jej regularnego wywoływania...może przy następnej wizycie omówię możliwość odstawienia tabletek i na ile brak miesiączki przez dłuższy czas wpłynie negatywnie na organizm...tak żeby sprawdzić czy to w hormonach tkwi problem...

edit: choć czy przy tak zaburzonej gospodarce hormonalnej uzyskanie normalnego stanu będzie możliwe, przyjmując tezę, że to hormony są wszystkiemu winne....




Nasze dwa cudowne Skarby :love:

 
 
Mała Wysłany: 2010-04-06, 12:20   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 2919
Skąd: Kraków
Nie wiedzialam o twojej gospodarce hormonalnej.
Najlepiej chyba skonsultowac to z lekarzem.
Ja tylk owiem, ze na mnie (podkreslam, na mnie, bo nie na kazdego ma to taki wplyw) tabletki dzialaly bardzo anty-seksualnie.






Moje bransoletki ***
www.spodmoichpalcow.blogspot.com
www.aniapowiedziala.blogspot.com
 
 
Madeleine Wysłany: 2010-04-06, 15:28   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Oprócz tabletek mocno obniża libido karmienie piersią. Ad rem - nie pamiętam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group