Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Kurz
Autor Wiadomość
apple Wysłany: 2010-02-16, 21:33   Kurz

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 08 Paź 2008
Posty: 538
W moim ślicznym nowym mieszkaniu kurzy się niemiłosiernie. Może to kwestia tego, że remont na klatce jeszcze trwa, nie wiem. Wiem natomiast, że odkurzam co trzeci dzień bo zewsząd wyłażą koty kurzu. Ohyda! Co tydzien przecieram listwy przypodłogowe, bo pokryte są grubą warstwą, jakby ostatni raz widziały ściereczkę rok temu. Mam załamkę, ile można sprzątać. A tu codziennie coś mi wpada w oko... Zatem pytanie brzmi: czy macie sprawdzone patenty, środki, które powodują, że kurz nie zbiera się tak szybko?
 
 
Akna Wysłany: 2010-02-16, 22:02   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1788
Skąd: szczecin
ja nie mam ale chetnie poznam!
U nas kurzy sie okropnie, codziennei musze przecierac podłogę bo "koty" fruwają, półki co drugi dzien przelatuje. Masakra. A zauwazyłam ze teraz jak spimy w dziennym pokoju kurzy sie znacznie mocniej, u młodego mniej. Nie wiem dlaczego i mam nadzieje ze w nowym domu bedzie inaczej bo jak nie to nie starczy mi dnia na wycieranie wszystkich podłóg codziennie :masakra:





wybudowalismy nowy dom..
 
 
 
carol Wysłany: 2010-02-16, 23:21   

Starsza Kobieta


Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 7205
Skąd: babiniec
apple napisał/a:
W moim ślicznym nowym mieszkaniu kurzy się niemiłosiernie.

od kogos slyszalam, ze tak po remontach jest... i trzeba przecierpiec..
 
 
Kirka Wysłany: 2010-02-16, 23:28   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 5858
carol napisał/a:
od kogos slyszalam, ze tak po remontach jest... i trzeba przecierpiec..

tez tak slyszalam

apple napisał/a:
Może to kwestia tego, że remont na klatce jeszcze trwa


to tez mozliwe, moze warto polozyc np recznik pod drzwi, zeby jak najmniej pylu wlatywalo do mieszkania?




:police:
 
 
xmonixxx Wysłany: 2010-02-16, 23:32   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 5800
ja nie pocieszę... :zly: trzeba często wszystko przecierać na mokro... nieistotne czym..istotna jest częstotliwość. Tylko można by było na szmacie jeździć tym sposobem non-stop.
My mamy nowe mieszkanie i od kilku miesięcy osadza się nam wszędzie taki dziwny pył... nawet na powierzchniach pionowych ...
Dodatkowo musimy używać nawilżacza i mam wrażenie, że ta minimgiełka łapie ten pył i potem to wszystko osiada w okolicach nawilżacza.
Jest go coraz mniej ale i tak może sprzątać co drugi dzień bez rezultatów :(

Pomogło mi przetarcie pomalowanych ścian taką suchą ściereczką, która łapie kurz - uczepiłam na kiju od mopa i zbierałam :masakra: Niby wszystko nowe, świeże a tego pyłu było mnóstwo na ścierce... Częściej też staram się myć podłogę - 2 razy w tygodniu - dla mnie to dużo... :zdegustowany: w domu nie jest brudno i normalnie gdyby tego pyłu nie było zmywałabym parkiet raz tygodniowo.

Aaa .. i wywaliłam precz skórę owczą, którą nam teściowie przywieźli z gór niedawno, a którą mój mąż położył na środku pokoju jak jeszcze mieszkaliśmy na kartonach - wywalenie jej ograniczyło prawie do zera koty, które się walały w niebotycznych ilościach.

Poza tym nie mam zasłon/firan/dywanów - nie ma gdzie to wszsytko siadać/wczepiać się :masakra:
 
 
Oleta Wysłany: 2010-02-17, 08:17   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 5164
Skąd: Sopot
Zauważyłam, że w pokoju, w którym mam na podłodze panele, można by odkurzać codziennie...
Tam gdzie mam parkiet drewniany, lub płytki nie jest tak źle. A na tych panelach spektakularne "koty" pojawiają się pół dnia po dokładnym odkurzeniu.
Domyślam się, że to kwestia elektryzowania i zbijania się kurzu.




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
baskent Wysłany: 2010-02-17, 14:21   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 2339
Też odnoszę wrażenie, że na panelach szybciej zbiera się kurz i robią się "koty" :kwasny: Poza częstym sprzątaniem nie znalazłam na nie innej rady. Tylko ile można odkurzać/myć podłogi?? :masakra:
 
 
Olaja Wysłany: 2010-02-17, 14:33   

Starsza Kobieta


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 6363
Skąd: centrum miasta
baskent napisał/a:
Poza częstym sprzątaniem nie znalazłam na nie innej rady

olać :hyhy:

Ja nie mam czasu na sprzątanie częsciej niż 1x w tyg., więc musiałam/muszę nauczyć się olewać latające koty i plamy na podłodze w kuchni,które widać pod światło. Okno mam na przeciw drzwi i wchodząc do kuchni zawsze patrze na podłogę :masakra: Sama sobie tortury zadaję...

xmonixxx napisał/a:
My mamy nowe mieszkanie i od kilku miesięcy osadza się nam wszędzie taki dziwny pył... nawet na powierzchniach pionowych ...
Dodatkowo musimy używać nawilżacza i mam wrażenie, że ta minimgiełka łapie ten pył i potem to wszystko osiada w okolicach nawilżacza.

to 100% wina nawilżacza. Jeśli u nas jest włączony ten dziwny biały pył osadza się nawet wewnątrz szafy :przestraszony: Jak to zobaczyłam to nawilżacz schowałam do pudełka :cenzura: Moze to być też wina zużytego filtra w nawilżaczu






"Są tylko dwie rzeczy, które powinniśmy dać swoim dzieciom: korzenie i skrzydła"
 
 
upta Wysłany: 2010-02-17, 14:34   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3737
można na panelach położyć akrylowy lub inny syntetyczny, włochaty dywan, wtedy kurze nie latają po panelach tylko się czepiają dywanu ;)

Apple, powiem Ci z własnego doświadczenia, że skoro odkurzasz co 3 dni to ja wnioskuję, że u Ciebie się prawie wcale nie kurzy :cool2:




 
 
baskent Wysłany: 2010-02-17, 14:41   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 2339
Olaja napisał/a:
baskent napisał/a:
Poza częstym sprzątaniem nie znalazłam na nie innej rady

olać :hyhy:


Nie ma szans, to nie kwestia estetyki, czy zamiłowania do porządku - mam alergię na kurz :mur:
 
 
Licho Wysłany: 2010-02-17, 14:52   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 4799
Skąd: z maliniaka
Po odkurzeniu odczekać z pół godziny i wszystkie podłogi na mokro...

Jeśli gdzieś jest remont, albo czysty żywy beton, to przeczekać aż się skończy/pomalują i wtedy zacząć mokrą krucjatę...

Nie ma opcji. Odkurzanie znaczną część kurzu po prostu podbija do góry. Trzeba odczekać aż opadnie i zaatakować go na mokro.

Ja mam na dodatek psa, więc dwa razy w tygodniu wszystko MUSI być odkurzone i UMYTE (jak jest tylko odkurzone, to efektu nie widać następnego dnia), bo inaczej wygląda jakby było niesprzątane od roku...
Albo olać bo i tak wygląda jakby było niesprzątane od roku :cwaniak:




:police:
 
 
xmonixxx Wysłany: 2010-02-17, 16:29   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 5800
Olaja napisał/a:
to 100% wina nawilżacza. Jeśli u nas jest włączony ten dziwny biały pył osadza się nawet wewnątrz szafy Jak to zobaczyłam to nawilżacz schowałam do pudełka Moze to być też wina zużytego filtra w nawilżaczu

a jednak...miałam takie podejrzenia. Skoro tak piszesz, to może nawet za cały pył w pokoju odpowiedzialny jest nawilżacz ... :zdziwko:

Tylko, że my mamy zabójczą dla parkietu wilgotność - rzędu 30%, a nawet mniej ... :rozpacz: i wysechł nam na wiór ... nawilżacz chodzi non-stop :masakra: no i jak to pogodzić? :zdegustowany:




 
 
apple Wysłany: 2010-02-17, 21:06   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 08 Paź 2008
Posty: 538
baskent napisał/a:
Tylko ile można odkurzać/myć podłogi?? :masakra:

wygląda na to, że codziennie :mur:
upta napisał/a:
Apple, powiem Ci z własnego doświadczenia, że skoro odkurzasz co 3 dni to ja wnioskuję, że u Ciebie się prawie wcale nie kurzy :cool2:

po trzech dniach jest już naprawdę BARDZO brudno ;) i nie mam dywanów
baskent napisał/a:
mam alergię na kurz :mur:
też na to cierpię;)
Cytat:
Jeśli gdzieś jest remont, albo czysty żywy beton, to przeczekać aż się skończy/pomalują i wtedy zacząć mokrą krucjatę...

musiałabym, czekać jeszcze z rok (jak dobrze pójdzie)
ech, ten, kto wymyśli magiczny złoty środek przeciw kurzowi zostanie milionerem... Mąż patrzy na mnie jak na wariatkę, że wciąż ze ścierką biegam w jednej a z odkurzaczem w drugiej dłoni...
 
 
Olaja Wysłany: 2010-02-17, 21:17   

Starsza Kobieta


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 6363
Skąd: centrum miasta
xmonixxx napisał/a:
ylko, że my mamy zabójczą dla parkietu wilgotność - rzędu 30%, a nawet mniej ... :rozpacz: i wysechł nam na wiór ... nawilżacz chodzi non-stop :masakra: no i jak to pogodzić?

noooo.... nie wiem :)
Ja tez bym chciała, aby nawilżacz "chodził" non stop, ale nie da się. Dzisiaj znalazłam TEN biały pył w kieszeni na płyty w wieży :cenzura:
Wieszam mokre ręczniki na kaloryferach. Pranie suszy się w pokoju nieodwirowane na maxa






"Są tylko dwie rzeczy, które powinniśmy dać swoim dzieciom: korzenie i skrzydła"
 
 
Marcinka Wysłany: 2010-02-24, 11:28   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Jak do nas trafilas?: wyszukiwarka
Dołączyła: 30 Kwi 2009
Posty: 229
Też mam tą nie miła alergię :( ale dopiero od niedawna wiem, że to na kurz.
Ja ciągle wietrze sypialnie.. (bo alergia ujawnia się w nocy:D) I przyznam, że wietrzenie dużo mi daje. Oczywiście też często sprzątam ;/




rozmowy..
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group