Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Niedoczynnosc tarczycy
Autor Wiadomość
awangarda w stylu retro Wysłany: 2010-02-25, 10:50   Niedoczynnosc tarczycy

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
sie okazalo, ze mam :zdziwko:

chcilam sie dopytac bo wczoraj u lekarza zapomnialam po jakim czasie brania lekow nastepuje poprawa?




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
poohatka Wysłany: 2010-02-25, 11:00   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6260
Noa bodajże dopiero co wspominała w jakimś wątku - chyba jej koło miesiąca wyszło. :) A dużą dostałaś dawkę? Euthyrox?




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2010-02-25, 11:02   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
poohatka napisał/a:
Euthyrox?
tak.
przez tydzien dawke 32, a poznije przemienie 32 i 50.




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
okruszek Wysłany: 2010-02-25, 11:05   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z G.
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 2250
Skąd: okolice Wa-wy
Ja juz od kilku lat biore Euthyrox 75, w ciazach 100. Wyniki sa ok a zaczelo juz byc lepiej tzn poziom TSH byl w normie juz po 1-2 m-cach.




Mati
Kuba
Oliwia
 
 
ulla Wysłany: 2010-02-25, 11:11   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
Awa, ja wprawdzie abarot ;) ale dobrze dobrane leki ustawiły mi tarczycę w niecały miesiąc.




Teraz jestem jak Laska, syn Króla Sedesów - znalazłam co lubię w życiu robić i to robię.
 
 
poohatka Wysłany: 2010-02-25, 11:12   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6260
W sumie racja - najpierw pomyślałam bardziej o objawach, a tego nie umiem stwierdzić, a leki zaczęłam brać już ponad 5 lat temu, więc nawet nie pamiętam. Ale po ostatniej wolcie w wykonaniu fT4, wyniki wróciły mi do normy nawet po niecałym miesiącu - zwiększonej dawki.

EDIT: Ale pierwszy raz się spotkałam z naprzemiennym dawkowaniem. ;) (Sama miałam już dawki od 37,5 (pół tabletki) :hyhy: do aktualnego 75 (nie pamiętam nawet, czy kiedyś więcej brałam :masakra: )




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
maryane Wysłany: 2010-02-25, 11:37   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 1034
Skąd: Wwa
ja biorę 50. Zaczynałam od 25 potem przeskok do 75 i teraz 50. Całość leczenia trwa przeszlo pół roku. Wyniki ustabilizoeały się dopiero w zeszłym miesiącu. Samopoczucie nadal do dupy.




 
 
poohatka Wysłany: 2010-02-25, 11:39   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6260
maryane napisał/a:
Całość leczenia trwa przeszlo pół roku.


W sensie że tyle się już leczysz, tak?
Bo w pierwszej chwili zabrzmiało mi, jakby to miało wystarczyć. ;)




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
maryane Wysłany: 2010-02-25, 12:04   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 1034
Skąd: Wwa
poohatka napisał/a:
maryane napisał/a:
Całość leczenia trwa przeszlo pół roku.


W sensie że tyle się już leczysz, tak?
Bo w pierwszej chwili zabrzmiało mi, jakby to miało wystarczyć. ;)


tak, tak. W sensie juz pół roku :zawstydzony: Na lekach pewnie do końca życia będę, przynajmniej na razie takie są rokowania.




 
 
ilea Wysłany: 2010-02-25, 13:38   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
poohatka napisał/a:
Ale pierwszy raz się spotkałam z naprzemiennym dawkowaniem. ;)

naprzemienne dawkowanie stosuje się, by przyzwyczaić organizm do większych dawek leku - przynajmniej ja tak miałam przy przejściu z 25 na 50. Nie oszukujmy się, początkowe efekty stosowania leku, a dokładniej rzecz ujmując efekty uboczne do przyjemnych nie należą :masakra:
u mnie po 3 tygodniach eyturox 25 fT4 poszło w górę (było w dolnej granicy normy), ale i TSH poszybowało, dopiero potem zaczęło się normować, po pół roku brania leku (w tym po 3 miesiącach 50) wyniki TSH z 4,1 zeszły mi do 2,80.




P.
 
 
Aneta Wysłany: 2010-02-25, 13:41   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 770
I ja się dopisuję. Od 2 tyg. biorę Euthyrox 25 codziennie. Mam nadzieję, że poprawi mi się 'kondycja' oraz wyniki - za pół roku mam zrobić kontrolne badania. W moim przypadku dochodzi do tego podwyższona prolaktyna (ponad 900 jedn.), wykryta razem z wyższym TSH. Liczę, że to tylko stresogenne zachwianie i po tabletkach będzie lepiej :looka:




.
 
 
silenca Wysłany: 2010-02-25, 13:50   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 820
Skąd: wyspy polskie
Ja wprawdzie nadczynność, ale leki zadziały bardzo szybko, po miesiącu wyniki były super, ale wcale nie było się z czego cieszyć, bo wyniki szybowały w drugą stronę, zaczęło się hamowanie ;)
W końcu okazało się, że najlepiej jak jednocześnie biorę leki na nadczynność tarczycy i niedoczynność.
Cały czas leczenia to 1,5 roku (tyle brałam leki) od wakacji 2009 nie biorę leków (były odstawiane stopniowo) W ogóle dość często miałam kontrole u lekarza.
Teraz wyniki mam dobre, robiłam miesiąc temu kontrolnie, i za jakiś czas znów kontrolnie je zrobię, bo ta choroba potrafi wracać.

Dobrego samopoczucia dorobiłam się w połowie kuracji.






A ja szyję sobie czasem ...
 
 
Noa Wysłany: 2010-02-25, 16:54   

Forumowy wyjadacz
sweet kitty


Dołączyła: 20 Lut 2006
Posty: 2302
Skąd: Ziemia
Od lipca biorę Euthyrox 25. Przez pierwsze 3 dni po pół tabletki. Potem już całą.
CO jakiś czas kontroluję TSH.
Mam już ładne 1,3 chyba.
Zaczynałam od 4,37.

Poprawa nastąpiła po ok. miesiącu jakoś.





Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
G.B. Shaw
 
 
poohatka Wysłany: 2010-02-25, 17:48   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6260
ilea, serio miałaś skutki uboczne po Euthyroxie? :zdziwko: Ja właśnie od pięciu lat biorę już Euthyrox, dawki bardzo różne - skutków ubocznych zmian dawek nigdy nie zaobserwowałam. Prolaktyna też mi się pierdykła łącznie z ostatnią woltą fT4 - ale endo powiedział, że to nie ma nic wspólnego... A czytałam, że może mieć. I już nie wiem. :niepewny: Najważniejsze, że Bromergon działa i nie mam jakichś strasznych skutków ubocznych... :oczami:




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
ilea Wysłany: 2010-02-25, 18:23   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
poohatka napisał/a:
ilea, serio miałaś skutki uboczne po Euthyroxie? :zdziwko:

serio :masakra:
przy dawce 25 nadmierna potliwość - taka, że nic nie działało, żaden antyperspirant :szok: przeszło po 6-8 tygodniach. Chwała za to, że to już wczesna jesień była, bo latem sobie tego nie wyobrażam :masakra:
przy przejściu z 25 na 50 - duszności, kołatanie serca, uderzenia gorąca - przeszło po jakichś 3 tygodniach, z tym, że endokrynolog od razu mi o tym powiedziała, że skoro małą dawkę źle znosiłam, to tu też mogą rewelacje być - no i były.
Obfitsze @ też, to też ponoć się zdarza :zly:




P.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group