Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Rolki
Autor Wiadomość
zulam Wysłany: 2010-03-12, 15:57   Rolki

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Zapisałam się na Maraton Krakowski na rolkach. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że maraton za półtora miesiąca a ja nigdy na rolkach nie jeździłam :rotfl: Ale do odważnych świat należy ;)
Pytania do rolkojeżdżących:
- jakie rolki polecacie żebym sobie kupiła?
- jakąś literaturę, net? coś w rodzaju "nauki jazdy w weekend"? Zakładam, że jazdę na wprost opanuję dość szybko, fajnie by było jednak umieć płynnie skręcać i szybko hamować, bo te ponad 40 km nie będzie po autostradzie :hyhy:
- może ktoś by mi udzielił lekcji, są jacyś instruktorzy rolek (w stolicy)?
- znacie jakiś punkt napraw/przeglądu rolek - mam rolki najstarszego i ew. mogłabym w nich wystartować gdyby ktoś mi powiedział czy się do tego nadają




 
 
zulam Wysłany: 2010-03-16, 21:02   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Nikt, nikt nie jeździ?! :oczami:
Instruktora sobie wynalazłam, więc większość problemów, mam nadzieję, rozwiąże się po tym spotkaniu.
Może jednak macie jakieś dobre rady dla debiutantki?




 
 
amst Wysłany: 2010-03-16, 21:11   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje
Czytam z ruchu traw...


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1729
Skąd: by-Tom
zulam a na łyżwach jeździłaś kiedyś? Ja już na rolkach daaaawno nie jeździłam , stoją w szafie i się kurzą. Mam jakiś stary model firmy Bauer. Maraton to rozumiem dłuuuga trasa. Ważne, żeby but był wygodny, noga rozgrzana. Drżenie stóp w czasie jazdy może spowodować ich puchnięcie więc wygodna w bucie jest priorytetem - co jest szczególnie istotne, jeśli rolka ma twardą skorupę (but). Kolejną sprawą są ochraniacze, kask. Osobiście mam tylko ochraniacze na kolana i nadgarstki. Są jeszcze na łokcie. Kasku nie polecę, bo nie mam i sie nie znam...

Techniki jazdy nie da rady wytłumaczyć bez praktyki. Może znajdź jakieś forum rolkarskie i tam popytaj o korepetycje? Frajda z jazdy jest ogromna, można się uzależnić ;)

Będę Ci kibicować :hyhy:




Matylda vs.Emilka vs.Zocha
 
 
lideq Wysłany: 2010-03-16, 21:28   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 74
Wow, zulam podziwiam Cie za odwage :padam:
Ja probowalam u nas taki maraton przejechac, ale sie poddalam po pierwszym kilometrze dlatego, ze w asfalcie dziury, tempo szybkie i zwyczajnie sie przestraszylam, a na rolkach jezdze od lat wielu. POlecalabym rolki rekreacyjne, a z agresywnymi dalabym sobie spokoj (chyba ze zamierzasz skakac po balustradach). rekreacyjne maja wieksze kolka i szybciej jada. Zdjelabym tez hamulec, bo niewiele daje plus powoduje, ze jedna stope masz "dluzsza" przez co latwiej o zwykle potkniecie na zakretach. Hamowanie polecam jak na lyzwach, czyli jedna noga z tylu ustawiona poprzecznie do kierunku jazdy, potem ewentualnie dwie nogi (tak jak robia to hokeisci).
No i najwazniejsze- kask i ochraniacze
podpisal lideq, ktory kosc ogonowa polamal ratujac rece bez ochraniaczy :oczami:
 
 
zulam Wysłany: 2010-03-16, 21:29   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
O widzisz, nie pomyślałam o tym, że twarda skorupa moze obcierać :zdegustowany: Wypadałoby włożyć dwie pary skarpet - instruktora jak pisałam wynalazłam, to go zapytam i o to.
Na łyzwach jeździłam, właśnie przez analogię mam nadzieję że ogarnę technikę. Długość trasy mnie nie przeraża, bardziej to, że po drodze się wywalę kilka razy :looka: :hyhy:




 
 
Madziara*x Wysłany: 2010-03-16, 21:52   

Forumowy wyjadacz
Dream's for sale ...


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 13 Wrz 2008
Posty: 2374
Skąd: Ze wsi :)
zulam jeśli ci do mnie blisko, chętnie poduczę coś nie coś. Za Wwą kilka km. mieszkam ;)
Jeżdżę od 4go roku życie, w pewnym momencie nawet wyczynowo.
zulam napisał/a:
Wypadałoby włożyć dwie pary skarpet
odradzam. Noga ci się spoci, i dopiero obetrzesz.
Przede wszystkim pamiętaj o ochraniaczach na nadgarstki. Bo jak upadasz, najczęściej lecisz na ręce. Przydatne są też na kolana i łokcie, ale nie aż tak ważne.
zulam napisał/a:
- jakie rolki polecacie żebym sobie kupiła?
zaraz coś looknę, i podpowiem, jeśli sobie życzysz.
 
 
zulam Wysłany: 2010-03-16, 21:57   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
A bardzo proszę dobra kobieto :padam:
Od Ciebie do mnie kawał drogi, ze dwa maratony będą :hyhy:




 
 
Madziara*x Wysłany: 2010-03-16, 22:00   

Forumowy wyjadacz
Dream's for sale ...


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 13 Wrz 2008
Posty: 2374
Skąd: Ze wsi :)
zulam napisał/a:
ze dwa maratony będą
to sobie akurat poćwiczysz. :hyhy:

TE są ciekawe. Mają stabilny but, są wiązane ( to bardzo ważne, żeby były wiązane- bo sznurówkami odpowiednio stabilnie je założysz, same zapięcia tego nie dadzą) i zapinane, i mają fajne kółka.
Szukaj takich kółek, które są najmiększe, najbardziej kauczukowe. Bo w takich plastikowo/kauczukowych, to się umęczysz, a nie o to chodzi.
Fajne, żeby miały aluminiową płozę, nie plastikową.
TE też są ok. Kółka mają super miękkie, sznurówki i zapięcia.
Z tego co widzę, można odkręcić hamulec.
Ale nie jestem pewna, czy powinnaś go odkręcać. Ja w swoich nie mam, ale jak uczę dzieciaki, to widzę, że pewniej się czują, jak mogą tylko stopę podciągnąć do góry i zahamować, niż bokiem rolki stawiać. Na początku bym zostawiła.
Te niższa półka, ale też ok.

:zawstydzony: To się rozpisałam, byle pomocnie.
A zdradź co to za maraton ? :hyhy:
 
 
zulam Wysłany: 2010-03-19, 18:29   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Miękkość kółek wzrasta wraz z numeracją czyli 82A są bardziej miękkie od 78A?
Jaki rozmiar buta powinnam kupić? Do biegania kupuje zawsze rozmiar tj. ok. 1 cm wieksze, bo palce muszą mieć luz. Do jeżdżenia logiczne wydawałoby się mieć dobrze dopasowane?

Mam zamiar pojechać Cracovia Maraton. Choć teraz to w sumie się zastanawiam - w zeszłym roku rolkarze jechali po tej samej trasie i o mniej więcej tym samym czasie co biegacze (zresztą tak jest na większości większych maratonów w Polsce). A w tym nie wiadomo z jakich powodów organizatorzy wymyślili sobie rolkarzy nie dość że dzień wcześniej, to trasa po kółku dookoła Plant(ów?) 12 razy, nie wiem czy się nie zanudzę :masakra: Więc może będę zmuszona jednak polecieć na nogach dla rozrywki :hyhy:




 
 
zulam Wysłany: 2010-03-21, 21:35   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Madziara*x wygrzebałam rolki najstarszego, podokręcałam co trzeba, oczyściłam co się da i mam prośbę - czy one jeszcze moga być czy lepiej kupić nowe?




Pojeździłam w nich po domu, no potrzebuję treningu powiem tylko :hyhy:

I jak z tym rozmiarem mam postąpić?




 
 
Madziara*x Wysłany: 2010-03-25, 14:13   

Forumowy wyjadacz
Dream's for sale ...


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 13 Wrz 2008
Posty: 2374
Skąd: Ze wsi :)
Jeśli cię nie piją nigdzie, nie obcierają to mogą być. Chyba że masz kasę i chęć na nowe :hyhy:
Jak dla mnie sam but jest ważny, ale nie aż tak. Nie widzę dobrze kółek, ale jak są czarnego koloru to średnie są. A może warto wymienić tylko kółka na jakieś fajne kauczuki ?
Ja co 2 sezony wymieniam kółka, a buty to mam już z 10 lat jak nie więcej.
Rozmiar ok. 1 cm większe, ale max 1 cm. Więcej bez sensu.
Widzę, że w twoich rolkach całego hamulca nie odkręcisz, możesz jak już tylko tą gumę hamującą. Ale jak ci ona nie przeszkadza, to nie ma co odczepiać.
Co do numeracji kiedyś tak było że im większy liczba to miększe. Ale teraz już nie wiem jak to jest. Bo różne firmy mają jakąś dziwaczna numerację. Ja oglądam na oko :cool2:
zulam napisał/a:
no potrzebuję treningu powiem tylko :hyhy:
zapraszam !

I zazdraszczam maratonu ... :zawstydzony:
 
 
zulam Wysłany: 2010-03-27, 21:07   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Kółka są chyba nienajgorsze, dość miękkie, nie czarne.
Ale i tak muszę chyba coś kupić, bo się młodemu w tych hamulec urwał, jemu nie przeszkadza ale mi owszem trochę :hyhy:
Zastanawiam się, czy coś takiego jest ok (bo czasem jak do wszystkiego to jest do nieczego)?
http://www.aktywnysmyk.pl...la-chlopca.html




 
 
zulam Wysłany: 2010-03-28, 15:47   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3633
Kolejna poracja pytań i wątpliwości :zawstydzony:
Pojeździłam dziś ok. godziny po podwórku (dzieci w piaskownicy, matka na rozchwianych nogach jeżdżąca dookoła - sąsiedzi mieli ubaw :hyhy: ). Na podwórku jest kostka brukowa - na części wypukła i tam o jeżdżeniu trudno mówić, bardzo przeszkadza. Na drugiej części płaska i tam sie uczyłam.
Hamulca nie potrzebuję jednak póki co, daję radę skręcić i się zatrzymać :cool2:
Nieziemsko mnie bolało śródstopie i pięty podczas jazdy (po już nie) - czy tak ma być czy w ogóle nie powinno? to kwestia przyzwyczajenia czy nieodpowiedniego dobrania rozmiaru, dociągnięcia, złego buta?
Wywaliłam się raz, jak po zatrzymaniu się rolki "wyjechały" mi jeszcze kawałek w przód a reszta została. Cięęężko się wstaje :rotfl:
Problem mam z drobnymi kamykami, szczelinami w podłożu, "potykam" się o to i wytrąca mnie to z równowagi - czy osobom zaawansowanym też to tak przeszkadza? Co za tym idzie żeby w miarę bezpiecznie jechać trzeba się cały czas gapić pod nogi :looka:




 
 
Madziara*x Wysłany: 2010-03-29, 11:01   

Forumowy wyjadacz
Dream's for sale ...


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 13 Wrz 2008
Posty: 2374
Skąd: Ze wsi :)
zulam napisał/a:
śródstopie i pięty podczas jazdy
to przez to, że masz nie przyzwyczajoną nogę (jednak jazda na rolkach to inny ruch jak chodzenie), albo za słabo związałaś but, i noga nie była stabilna. Większość znanych mi dzieciaków, narzeka właśnie na taki ból stopy, jak im mama zawiąże. A jak potem ja im zawiążę, to jest ok. Noga musi byś stabilna. Na początku może być nie wygodnie, ale potem się przyzwyczaisz.
zulam napisał/a:
Cięęężko się wstaje :rotfl:
jak wywalisz się na dupę, to najłatwiej się wstaje, jak siedząc na tyłku, nogi podwiniesz tak na bok (jak siedzi ta kobieta, z Sprawa dla reportera ? chyba) i odpychasz się ręką.
zulam napisał/a:
drobnymi kamykami, szczelinami w podłożu, "potykam" się
często i mi to przeszkadza, z tym że ja po takim podłożu nie jadę tak płynnie, że rolki się nie odrywają od ziemi, tylko tak trochę "podskakuję" (nie wiem jak to opisać), że rolki się odrywają. No i się nie gapię pod nogi. Ale to już lata jazdy.
zulam napisał/a:
czy coś takiego jest ok
jak dla mnie- do niczego. Mimo że podobna, jazda na rolkach i łyżwach jest inna. But zupełnie inaczej "przyzwyczai" się i ułoży w czasie jazdy na rolkach, a zupełnie inaczej na łyżwach. Ja osobiście bym nie kupiła. Ale jak tylko raz na jakiś czas będziecie korzystać, to może warto.
Na łyżwach też jeżdżę, i to zupełnie inny "styl" jazdy.
 
 
Aoi Wysłany: 2010-03-29, 14:13   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3143
Skąd: Z sofy
Mogę się przyłączyć? Mam pytanie.
A co może oznaczać, jak cierpnie stopa w trakcie jazdy? Mam wrażenie, jakbym za mocno zawiązała buta i krew do stopy nie dociera ;) . Ale znowu gdy poluzuję wiązanie, but na nodze lata na prawo i lewo.





 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group