Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Krzyczymy do woli
Autor Wiadomość
Nabla Wysłany: 2017-02-20, 11:57   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Prace plastyczne wyrzucam od razu (ewentualnie powisza 3 dni na lodowce). Chyba, ze jakies wyjatkowe sa, to jedna-dwie na rok odkladam do pudelka.

Zabawki oddaje do sklepu charytatywnego albo wyrzucam. Nie kryje sie z tym, mimo protestow. Podobnie traktuje wszelkie znoszone do domu patyki, kamienie, szyszki - bawi sie, ok, przestaje - sprzatamy, nie ma litosci.

Wkurza mnie tylko, ze pomimo ogromnej ilosci miejsca na przechowywanie, szaf, pudelek, poleczek - i tak wszystko jest wiecznie na podlodze albo na stole w kuchni. Moj syn kocha "rzeczy" - uwielbia miec wszystkiego duzo i wszedzie, a ja bym najchetniej ogarnela cala rzeczywostosc jednym uniwersalnym przyrzadem (schowanym do szafy po uzytku), wiec mamy konflikt temperamentow.

Obawiam sie, ze bedzie tylko gorzej, bo Mlodsza kwitnie w chaosie i wyglada na to, ze bedzie kobieta kochajaca remonty (im wiekszy bajzel, tym szczesliwsza). :rotfl:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
markdottir Wysłany: 2017-02-20, 13:29   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
Madeleine napisał/a:
Mark, ale to chyba dosc krotkowzroczne, takie wyrzucanie za plecami... Kornelia to nie dwulatka, ze nie zrozumie. To naturalne, ze dzieciom tego typu rozstania przychodza trudno - coz, trzeba cwiczyc.

Mad, ale to są różne śmieci owinięte taśmą szarą. Ona tego ruszyć nie da, a jak wywalę to nawet nie zauważy.
Chwilowo i tak ma za dużo zmian i musi się ze swoim bajzlem posunąć.
Negocjujemy "rozbiórkę" tekturowego domku z Lidla, który miał być na chwilę, a już 2 lata stoi i aktualnie przypomina rozwalający się domek baby jagi. Nie bawiła się w nim chyba z kilka miesięcy, ale dostaje histerii na samo wspomnienie wywalenia, bo sama go pomalowała, ozdobiła i jest na nim tona naklejek.





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
Sill Wysłany: 2017-02-20, 19:43   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2913
może zróbcie mu zdjęcie, sesję z Korką i niech widzi, jak wstawiacie zdjęcie z aparatu do kompa?




 
 
Madeleine Wysłany: 2017-02-20, 20:06   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
markdottir napisał/a:

Mad, ale to są różne śmieci owinięte taśmą szarą. Ona tego ruszyć nie da, a jak wywalę to nawet nie zauważy.
Chwilowo i tak ma za dużo zmian i musi się ze swoim bajzlem posunąć.
Negocjujemy "rozbiórkę" tekturowego domku z Lidla, który miał być na chwilę, a już 2 lata stoi i aktualnie przypomina rozwalający się domek baby jagi. Nie bawiła się w nim chyba z kilka miesięcy, ale dostaje histerii na samo wspomnienie wywalenia, bo sama go pomalowała, ozdobiła i jest na nim tona naklejek.
cóż, zrozumiałe :) I faktycznie akurat TEN MOMENT może być jednym z gorszym na porządki pt. "brakuje miejsca".
Natomiast temat ogólnie znany - nie sądzę, aby było dziecko chętne samo z siebie do oddawania nawet zabawek, którymi się nie bawi, do tego trzeba się przyzwyczaić. U nas najlepszym motywatorem była zawsze zachęta, że dzięki temu jest szansa na NOWE zabawki 8) A i to czasem jest dzień, że nic się ruszyć nie da. Ogólnie - trening czyni mistrza, że tak odkryję Amerykę.
 
 
Sasana Wysłany: 2017-02-20, 21:11   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 35
Dołączyła: 11 Mar 2009
Posty: 2581
Madeleine napisał/a:
nie sądzę, aby było dziecko chętne samo z siebie do oddawania nawet zabawek, którymi się nie bawi, do tego trzeba się przyzwyczaić.

Mnie samej to zajęło jakieś... 30 lat! Zawsze byłam sentymentalna i zawsze zbieralam wszystko "napotem", "bosięprzyda". Odkąd w domu dzieci mają swoje "napotem" i "przydasię" to nauczyłam się ze swoimi robić porządek.
Mam jeszcze małą uwagę do pierdół z kinder niespodzianek lidlów i innych... Pozwalam się tym pobawić, jak widzę brak zainteresowania - to wyrzucam, w domu jest 14 miesięczne dziecko, które wszystko pakuje do buzi. Dla mnie to niebezpieczne śmieci w tej chwili.
Szanuję natomiast przywiązanie dziecka do zabawki i jak widzę, że ono nie chce się z nią pożegnać, to odpuszczam temat. Pomaga też usuwanie z pola widzenia tego, co niepotrzebne. I tak jak Fiba, co jakiś czas robię porządek, bez wiedzy lub za zgodą użytkowników - różnie.

Ostatnio z córką porządkowałyśmy miśki, część zostawiła, a część przekazaliśmy na akcję pluszaków dla dzieci w szpitalach czy pogotowiach. Zaimponowała mi, że potrafiła już sama zdecydować, co może oddać. Mnie w jej wieku bardzo trudno było oddawać jakiekolwiek swoje rzeczy...




 
 
Nabla Wysłany: 2017-03-03, 12:52   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Kurva mac, znowu
http://www.irishtimes.com...-home-1.2996599




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Blutka Wysłany: 2017-03-03, 18:48   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Nabla, matko kochana, na dodatek jakie tam liczby wchodzą w grę! :orany:
 
 
Nabla Wysłany: 2017-03-03, 21:18   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Blutka, mnie bardziej przeraża okres działania tych instytucji. 1922-1998. 1998!!!!!




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Blutka Wysłany: 2017-03-04, 06:18   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Nabla napisał/a:
Blutka, mnie bardziej przeraża okres działania tych instytucji. 1922-1998. 1998!!!!!


Uhm. To też.
 
 
ewka01 Wysłany: 2017-03-10, 10:22   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 04 Gru 2012
Posty: 39
czyli ja nie jestem sama bo mam dokładnie takie samo odczucie.
 
 
turkus Wysłany: 2017-09-04, 19:21   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie
Turkus


Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 441
Dwóch Marokańczyków przyznało się do brutalnego napadu na polskie małżeństwo we włoskim Rimini – informuje agencja Ansa. Obaj zgłosili się na lokalny posterunek policji.

Podobno zgłosili się, bo ojciec im kazał. A dlaczego kazał? Bo wiedział, że synowie popełnili zbrodnię? czyn nieakceptowany w całym normalnym świecie?
Wątpię.
Myślę, że tu zadziałał taki sam odruch, jak u dzikiego zwierzęcia, który po wpadnięciu w sidła odgryza sobie łapę, żeby przeżyć.
Nie wiem, ile osób liczy sobie ta rodzina, i czy wszyscy są już na zachodzie, ale lepiej poświęcić dwóch, żeby resztę zostawili w spokoju, niż narażać wszystkich na ekstradycję na stare śmieci.




 
 
Zmora Wysłany: 2017-09-05, 14:31   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 11 Wrz 2008
Posty: 5297
Szczerze mówiąc, średnio wierzę w te wszystkie doniesienia z Rimini. Jak przeczytałam, że ofiara gwałtu miała powiedzieć:
Cytat:
Chcemy kiedyś wrócić do Rimini. Chcielibyśmy spędzić tutaj weekend, choć może nie od razu, a za kilka miesięcy. Mieliśmy wspaniałe wakacje, dopóki...

to przecierałam oczy ze zdumienia. Jakkolwiek życzyłabym temu małżeństwu żeby nie mieli traumy, tak nie chce mi się wierzyć, że po kilku dniach od zajścia zachwycali się kurortem. Zaraz potem polska strona dementowała te wypowiedzi. Trudno w tej sytuacji traktować wywiad z ojcem na serio (czy w ogóle się odbył, a jeśli tak, to czy ojciec mówił prawdę, czy udzielał wywiadu za pieniadze i pod publiczkę?) Szum medialny jest ogromny, Włochom na pewno zależało na szybkim znalezieniu sprawców i uciszeniu sprawy (i wszelkich innych informacji o zagrożeniu). Oby sprawiedliwości stało się zadość.

Natomiast wizja, że nastoletni bracia mieli brać udział w gwałcie zbiorowym jest dla mnie po prostu obrzydliwa :cenzura:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group