Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
krokomierz
Autor Wiadomość
MarMaja Wysłany: 2010-03-19, 18:51   krokomierz

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
Chciałabym kupić sobie krokomierz, bo mnie kręci odczytywanie spalonych kalorii, (zwłaszcza) odległości, które udało mi się "zrobić" itp. :oczami:
Dzisiaj taki widziałam w Lidlu i zastnawiam się, czy kupić.

Warto kupić lepszy (jaki to jest), czy wystarczy pierwszy lepszy?
Ktoś ma?




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
hela Wysłany: 2010-03-19, 18:55   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 31 Gru 2009
Posty: 1433
MarMaja, nie wiem za ile jest ten Twój wklejony... ja mam krokomierz za dosłownie 5 zł :hyhy:
Każdy działa na tej samej zasadzie - i jeśli nie zależy Ci na szmerach-bajerach typu wyświetlacze super podświetlone i radio to kup sobie najtańszy ;) :D
Poza tym.... szybko się nudzi noszenie tego przy pasku :oczami:

Mam dokładnie taki jak na AUKCJI




My <3
 
 
MarMaja Wysłany: 2010-03-19, 19:03   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
ten wklejony powyżej, to pierwszy jaki w ogóle miałam w ręce, bo do tej pory, to miałam kontakt tylko z wyswietlaczami na bieżniach ;)
Ten ma dodatkowo radio :rotfl: i kosztje 5x więcej :hyhy:
Słyszałam kiedyś od kogoś, że te najtańsze są słabe, bo zdarza im się źle liczyć, ale nie wiem, czy to było takie gadanie "na nie" z założenia, czy wynikało z praktyki.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
hela Wysłany: 2010-03-19, 19:07   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 31 Gru 2009
Posty: 1433
MarMaja, krokomierz to nic innego jak wahadełko - jak jest cicho to jesteś w stanie usłyszeć jego wahania :)
Jest to szybko nudząca się zabawka, za którą nie warto wydawać więcej jak 10-20 zł. No ale co kto lubi :hyhy: Poza tym ustawiasz tam długość kroku - średnią. Wiadomo, że czasem drobisz, czasem wydłużasz krok - więc całe te pomiary mają raczej charakter orientacyjny ;)
Wysłałabym Ci swój, ale łudzę się, że może jeszcze go poużywam :zawstydzony:




My <3
 
 
MarMaja Wysłany: 2010-03-19, 19:16   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
hela napisał/a:
krokomierz to nic innego jak wahadełko - jak jest cicho to jesteś w stanie usłyszeć jego wahania
ale są przecież cyfrowe, więc w takim raczej trudno byłoby mi usłyszeć "tykanie" wahadełka :hyhy: To raczej sygnał cykliczności pomiaru mógłby być.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
hela Wysłany: 2010-03-19, 19:20   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 31 Gru 2009
Posty: 1433
MarMaja, kup najpierw zwyczajny - trochę szkoda kasy na cyfrowy (takie moje skromne zdanie..) Jak Ci się spodoba i nie znudzi - zawsze można zmienić na lepszy ;) :D




My <3
 
 
MarMaja Wysłany: 2010-03-19, 19:55   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
hela napisał/a:
MarMaja, kup najpierw zwyczajny - trochę szkoda kasy na cyfrowy (takie moje skromne zdanie..) Jak Ci się spodoba i nie znudzi - zawsze można zmienić na lepszy ;) :D
dobra, już wiem o co chodzi z tym cyfrowym - to tylko sposób wyświetlania danych i ich ewentualnego zapamiętywania.
Mechanizm działania jest ten sam.

hela napisał/a:
Wysłałabym Ci swój, ale łudzę się, że może jeszcze go poużywam
pożycz ;) Oddam jak zatęsknisz, bo może mi akurat szybko znudzi się :rotfl:




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Licho Wysłany: 2012-07-09, 18:33   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Marmaja,
i jak, bawiłaś się krokomierzem?
Na ile one są precyzyjne? Bo mam wrażenie, że mój (kupiony w Lidlu) zawyża ilość kroków o jakieś 25% (tak mi wyszło jak szłam przez łąkę i liczyłam :rotfl:

Jaki dystans powinno się pokonywać codziennie?
Są jakieś minima? (bo szukam motywacji i chciałam ustawić limit, poniżej którego czeka mnie dodatkowy wieczorny spacer z psem)

Wczoraj, w ramach "kręcenia się po domu" - fakt, że mieliśmy gości z dziećmi, więc cały dzień byłam na nogach - mój krokomierz zameldował mi ponad 20,000 kroków, ale nie bardzo chce mi się w to wierzyć...

Może coś źle ustawiłam? Może na złej wysokości noszę? Może zwały tłuszczu tak się trzęsą, że dobijają kroków :rotfl:

Ma któraś jeszcze to cudo i używa?




:police:
 
 
hela Wysłany: 2012-07-10, 18:27   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 31 Gru 2009
Posty: 1433
Licho napisał/a:
Jaki dystans powinno się pokonywać codziennie?

Godzinka marszowym krokiem codziennie i niepotrzebny Ci będzie krokomierz ;)
Do tego jakby kijki dorzucić - efekt gwarantowany :cool2:




My <3
 
 
Licho Wysłany: 2012-07-10, 18:57   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
hela, pytam konkretnie o krokomierz i dystanse, a nie o inne pomysły na słuszny ruch.

Niestety w chwili obecnej dla mnie godzina marszowym tempem codziennie jest równie realna co zdobycie Annapurny... :masakra:




:police:
 
 
hela Wysłany: 2012-07-10, 19:06   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 31 Gru 2009
Posty: 1433
Licho, proszę:


osoby malo aktywne robia okolo 2000-4000 krokow dziennie (ok.2-4 km)
osoby srednio aktywne robia okolo 5000-7000 krokow dziennie (ok.5-7 km)
osoby aktywne w sposob sprzyjajacy ich zdrowiu robia okolo 10 000 krokow dziennie (okolo 10 i wiecej km)

edit:
ja 4 km robię tylko z kijami.. do tego caluśki dzień lataniny w pracy.. ;)




My <3
 
 
Licho Wysłany: 2012-07-10, 19:15   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
hela napisał/a:
2000-4000 krokow dziennie (ok.2-4 km)

mają metrowy krok? :przestraszony:
Chyba, że tutaj się liczy "prawa-lewa" - jak na orbitreku, a nie machnięcie każdą kończyną, jak liczy mój krokomierz.

Ale w sumie o to pytam. Bo w necie znalazłam sugestie, żeby robić 10.000 kroków, co powinno dawać ok 8 km dziennie.

Ja swój krok, z racji tempa i ogólnego "rozćwiczenia" szacuję na jakieś max 40 cm.
Czyli 10.000 kroków da mi 4 km (czyli mało). Minus 20% kroków odliczone na błąd krokomierza daje 3,2 km.

Więc pytanie, czy to optimum to powinno być optimum 10.000 kroków czy 10 km?

p.s. kijków nie mam i nie umiem używać, więc przynajmniej na chwilę obecną - odpada




:police:
 
 
hela Wysłany: 2012-07-10, 19:34   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 31 Gru 2009
Posty: 1433
Licho, ja wiem, że godzina z kijami = dość ;)
Nie liczę kroków itp. Przy moim trybie życia to nie ma sensu :rotfl:




My <3
 
 
MarMaja Wysłany: 2012-07-10, 19:47   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
Licho napisał/a:
i jak, bawiłaś się krokomierzem?

Po ponad 2 latach pytasz mnie o to? :hyhy:
Dawno nie uzywam krokomierza, bo przestałam chodzić po osiedlu i zamieniłam na aeroby pod dachem.

Licho napisał/a:
Na ile one są precyzyjne? Bo mam wrażenie, że mój (kupiony w Lidlu) zawyża ilość kroków o jakieś 25% (tak mi wyszło jak szłam przez łąkę i liczyłam

uważam, że jak na poziom skomplikowania tego urządzenia, to jest dość precyzyjny (na równym terenie).
Łąki do "gładkich" terenów należą jedynie pośrednio, więc przekłamanie może być.

Licho napisał/a:
Ja swój krok, z racji tempa i ogólnego "rozćwiczenia" szacuję na jakieś max 40 cm.

Zamiast szacować po prostu go zmierz 8) . Jakąś miarkę chyba masz, co?
W krokomierzu z Lidla ustawiasz swoją długość kroku i później masz pomiar odległości.

Licho napisał/a:
Więc pytanie, czy to optimum to powinno być optimum 10.000 kroków czy 10 km?

ale po co Ci w ogóle taka wiedza? Zamierzasz robić "optimum", bo...? 8)
Zrób połowę, ale systematycznie - to już i tak będzie spory sukces.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Licho Wysłany: 2012-07-10, 20:03   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Cytat:
Po ponad 2 latach pytasz mnie o to?

no jakoś wcześniej mnie ten temat nie interesował, dopiero odkąd mam uruchomiony krokomierz
ale coś pamiętasz?

MarMaja napisał/a:
ale po co Ci w ogóle taka wiedza? Zamierzasz robić "optimum", bo...?

chcę wyznaczyć cel, do którego mam dążyć
przestać gdybać, że "pewnie się ruszam za mało" tylko wiedzieć o ile za mało

w sensie motywacyjnym wszelkie czaso-przestrzenie są nie dla mnie
"stąd do wieczora" - nie przejdzie
"stąd aż się zmęczę" - to już jestem zmęczona
"godzinę" - to zdecydowanie za dużo (no, chyba, że godzina upłynie przy okazji, kiedy staram się dobić do określonej liczby kroków - jak z pieleniem - bardziej motywujący jest cel "wypielić jeden rządek" - niż "pielić przez godzinę" - nawet jeśli w ujęciu czasowym trwa to tyle samo)

Na razie przyglądam się jak to ustrojstwo działa i próbuję wyznaczyć realny do pokonania pułap.
Taki, żebym się nie zniechęciła, żeby był w zasięgu możliwości nawet jak się źle czuję i wszystko mnie boli (stawy, stopy, kręgosłup, głowa, doopa czy dokucza wariujące ciśnienie)
Rozrzut pomiędzy konkretnymi dniami mam spory. :masakra:




:police:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group