Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy należy odwozić gości po weselu???
Autor Wiadomość
ziel_lena Wysłany: 2010-05-08, 23:40   

Poważnie uzależniona


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 31
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2971
Skąd: Dirty Danzig
Biedrona - widziałam te wypowiedzi. Widzisz, ja szukałam, gdzie ten brak klasy związany z taksówkami może być i stąd mój poprzedni post - że może chodzi o zamawianie taxi z góry bez wiedzy gości, a potem komunikowanie im "zapłaćcie sobie" ;) To, co zacytowałaś, to wypowiedzi związane z dowolnością powrotu pozostawioną gościom - że mogą sobie wybrać transport w formie taksówki, mogą wrócić jeszcze inaczej. I myślę, że chodziło tu głównie o wesela w mieście, a nie pozostawienie gościa w szczerym polu w środku nocy w kusej sukience ;)

Cała rozmowa wywiazała się z tego, że napisałaś, że taksówka sama w sobie w formie powrotu z wesela to brak klasy ;) Nie odbieraj tych wypowiedzi jako przytyk do Twojej osoby, bo wydaje mi się, że wzięłaś wszystko bardzo osobiście :-)




Makulatura - to, co na 100% wyniesiesz ze studiowania. ;-)
 
 
m. Wysłany: 2010-05-09, 07:08   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 1466
Skąd: Wawa
Biedrona, dlaczego nie możesz przyjąć do wiadomości, że może w innych regionach Polski takich tradycji nie ma i Twój komentarz
Biedrona napisał/a:
Nie uważasz, że taksówki przy takiej okazji nie bardzo pasują ?
Trochę klasy.

może co najmniej obrazić osoby nie mające z 'twoją' tradycją nic wspólnego?




Babeczki z rodzynkiem

 
 
saskiia Wysłany: 2010-05-09, 07:26   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
harpia2


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1363
Skąd: dochodzą te hałasy?
odcinam się od dyskusji o biedronie, bo brak klasy to dla mnie raczej NIE ZAPEWNIĆ transportu (nie mieć choćby nr na taksówkę). ojca jakbym wysłała do rozwożenia to by zemdlał, potem mnie wyśmiał, potem jeszcze raz zemdlał, a potem usiadłby i napił się wódki. no ale... różne są tradycje.

co innego mnie zainteresowało w tym wątku:
naprawdę uważacie, że nie ma hmm.. obowiązku załatwiania noclegów? nawet jeśli goście przyjezdni? serio pytam, z perspektywy konieczności organizacji pewnych kwestii. wydawało mi się, że to powinno być załatwione i goście powinni mieć noclegi opłacone przez państwa młodych (tudzież innych, biedrona - wiadomo, rodzice :cwaniak: ) zawsze jakoś przyjmowałam, że muszę to mieć w budżecie, a Wy piszecie, że to rzadkość. to jak w końcu?


p.s. błagam Cię, biedrona, zmień awatara, bo naprawdę mylisz się wszystkim z inną forumką. z góry dziękuję za uwzględnienie mojej prośby.
 
 
behemot Wysłany: 2010-05-09, 07:47   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 16 Sie 2008
Posty: 1504
saskiia napisał/a:
co innego mnie zainteresowało w tym wątku:
naprawdę uważacie, że nie ma hmm.. obowiązku załatwiania noclegów? nawet jeśli goście przyjezdni?

Dla mnie było oczywiste, że nocleg zapewniamy, bo ponad 60 osób było u nas przyjezdnych. No i na weselach, na których bywaliśmy, zawsze zapewniano nam nocleg (chyba że to w tym samym mieście było - wiadomo).
Raz czy drugi zdarzyło się, że owszem, nocleg zapewniono, ale musieliśmy za niego dopłacić jakieś grosze (15-20 zł?).




A&R
blogowo
:police:
 
 
 
Alma_ Wysłany: 2010-05-09, 07:59   

Starsza Kobieta


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 4490
saskiia napisał/a:
wydawało mi się, że to powinno być załatwione i goście powinni mieć noclegi opłacone przez państwa młodych (tudzież innych, biedrona - wiadomo, rodzice :cwaniak: ) zawsze jakoś przyjmowałam, że muszę to mieć w budżecie, a Wy piszecie, że to rzadkość. to jak w końcu?

Widzisz - ja zapewniłam (transport lub nocleg, do wyboru, ze wskazaniem jednak na transport z uwagi na koszty), a sama w pozycji gościa dostałam taką propozycję RAZ.
Więc chyba jednak rzadkość.




 
 
Madeleine Wysłany: 2010-05-09, 08:15   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Biedrona napisał/a:

Wiesz tradycja bierze się z tego, że przechodzi z pradziadka na dziadka itd.
Zapytaj Babcię czy kiedyś tak było czy nie było, bo ja wiem, że było i dodatkowo pan młody czyt. rodzina pana młodego kupowała suknie ślubną pannie młodej.
eeee, mój dziadek nie miał prawa jazdy. O samochodzie nie wspominając. Nic nie wiem zatem, aby tradycją było odwożenie gości samochodem - chyba, że masz na myśli lata osiemdziesiąte i osiedlowy szpan 8) Ale ja ciut starsza jestem, rodzice też wcześniej ślub brali, może dlatego. Tylko to taka trochę słaba tradycja, bo jednopokoleniowa, nie uważasz?

Cytat:
wg moich wyliczeń to gdybyśmy postępowali zgodnie z tradycją, mój miły poniósł o połowę mniej kosztów niż ja (w sensie, że jego koszty to 1/3 całości, a moje - 2/3)
za mało wódki :cwaniak:

Biedrona napisał/a:

Licho napisał/a:
sama organizacja wesela już wystarczająco nadszarpnie ich budżet...


Z tego co ja wiem to rodzice organizują takie sprawy.

aaa tak, to zmienia postać rzeczy, co kogo interesuje budżet rodziców :cwaniak:
 
 
Patka Wysłany: 2010-05-09, 08:28   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3942
Madeleine napisał/a:
eeee, mój dziadek nie miał prawa jazdy.

masz Ci los :przestraszony: moje wizje się potwierdziły :przestraszony:









Czemu myślę o rzeżusze? czy wciąż o niej myśleć muszę? :)
 
 
 
ziel_lena Wysłany: 2010-05-09, 10:09   

Poważnie uzależniona


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 31
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2971
Skąd: Dirty Danzig
saskiia napisał/a:

naprawdę uważacie, że nie ma hmm.. obowiązku załatwiania noclegów? nawet jeśli goście przyjezdni? serio pytam, z perspektywy konieczności organizacji pewnych kwestii. wydawało mi się, że to powinno być załatwione i goście powinni mieć noclegi opłacone przez państwa młodych (tudzież innych, biedrona - wiadomo, rodzice :cwaniak: ) zawsze jakoś przyjmowałam, że muszę to mieć w budżecie, a Wy piszecie, że to rzadkość. to jak w końcu?


Myśmy załatwiali dwa noclegi gościom przyjezdnym, jak i dojazd do tych noclegów (ale w praniu wyszło, że nie każdy chciał skorzystać z dojazdu, bo niektórzy woleli własnym autem). Kiedy byłam gościem przyjezdnym, to też miałam zapewniony nocleg. W maju przyszłego roku będę jechała na wesele do przyjaciółki do Wrocławia i nie wiem, czy będą noclegi, bo zdaję sobie sprawę, że osób przyjezdnych będzie ok. 60-70%, a przyjaciółka do majętnych ludzi nie należy. Dlatego jeśli bedziemy zmuszeni przenocować w hotelu, to nie będę miała jej tego za złe i na pewno nie powiem, ze to brak klasy.




Makulatura - to, co na 100% wyniesiesz ze studiowania. ;-)
 
 
Madeleine Wysłany: 2010-05-09, 10:11   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Ja tylko mam nadzieję, że hołdująca tradycji Biedrona urządza oczywiście pokładziny :cwaniak: No bo jakże to inaczej? Tradycji musi stać się zadość.
 
 
Dzej Wysłany: 2010-05-09, 10:37   

Starsza Kobieta


Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 4769
saskiia napisał/a:
naprawdę uważacie, że nie ma hmm.. obowiązku załatwiania noclegów? nawet jeśli goście przyjezdni? serio pytam, z perspektywy konieczności organizacji pewnych kwestii. wydawało mi się, że to powinno być załatwione i goście powinni mieć noclegi opłacone przez państwa młodych (tudzież innych, biedrona - wiadomo, rodzice :cool2: ) zawsze jakoś przyjmowałam, że muszę to mieć w budżecie, a Wy piszecie, że to rzadkość. to jak w końcu?

Ja z perspektywy gościa uważam, że para młoda nie ma takiego obowiązku i jeśli nie organizuje dla mnie noclegu - załatwiam sobie sama. Co to za sztuka zarezewować pokój w hotelu o okolicach sali weselnej?

Z drugiej strony na moim weselu wszyscy goście mieli zapewniony nocleg. Wszyscy byli przyjezdni, bo pałac w którym braliśmy ślub był położony na wygwizdajewie. Ale te noclegi zapewnialiśmy, bo była na to kasa, po prostu.




"Każdy cytat w Internecie wygląda na prawdziwy" Józef Piłsudski

 
 
Biedrona
[Usunięty]
Wysłany: 2010-05-09, 11:31   


ziel_lena napisał/a:
Cała rozmowa wywiazała się z tego, że napisałaś, że taksówka sama w sobie w formie powrotu z wesela to brak klasy ;)

Nie. Napisałam, że jeśli będzie opłacona to ok.

Możecie przestać już mnie się czepiać tej tradycji ??
Napisałam:
Biedrona napisał/a:
U mnie rozwoził Ojciec Pana Młodego, bo wg niego i mojej rodziny taka jest tradycja.

Jeśli ktoś tak chciał to dlaczego miałam zakazać ?
Nie miałam nic przeciwko temu.

m. napisał/a:
Biedrona, dlaczego nie możesz przyjąć do wiadomości, że może w innych regionach Polski takich tradycji nie ma i Twój komentarz
Biedrona napisał/a:
Nie uważasz, że taksówki przy takiej okazji nie bardzo pasują ?
Trochę klasy.

może co najmniej obrazić osoby nie mające z 'twoją' tradycją nic wspólnego?

A tu źle się zrozumiałyśmy z tą forumką z którą pisałam.Nie było tam wzmianki o tym, że młodzi opłacają.
Jeśli ktoś pisze do mnie o taksówkach to rozumiem to, że goście za siebie płacą i wg mnie to jest nie taktem.

saskiia napisał/a:
p.s. błagam Cię, biedrona, zmień awatara, bo naprawdę mylisz się wszystkim z inną forumką. z góry dziękuję za uwzględnienie mojej prośby.

śnij dalej :hyhy:
Ostatnio zmieniony przez Biedrona 2010-05-09, 11:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Misiaczek Wysłany: 2010-05-09, 11:33   

Forumowy wyjadacz
www.petycje.pl


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 2506
Skąd: niewazne
Może by zrobić ankietę na ten temat?






 
 
MarMaja Wysłany: 2010-05-09, 11:39   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
Madeleine napisał/a:
Ja tylko mam nadzieję, że hołdująca tradycji Biedrona urządza oczywiście pokładziny :cwaniak: No bo jakże to inaczej? Tradycji musi stać się zadość.
próżne twe nadzieje :rotfl:




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
saskiia Wysłany: 2010-05-09, 12:09   

Rodzina głoduje, bo ja netuje
harpia2


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1363
Skąd: dochodzą te hałasy?
Biedrona napisał/a:
saskiia napisał/a:
p.s. błagam Cię, biedrona, zmień awatara, bo naprawdę mylisz się wszystkim z inną forumką. z góry dziękuję za uwzględnienie mojej prośby.

śnij dalej :hyhy:


wuj stefan? :przestraszony:



właśnie tak sobie myślałam, że to chyba naturalne - załatwić i zapłacić za nocleg, skoro ktoś jest przyjezdny. ale z drugiej strony - to jednak ogromny koszt, tym bardziej jak niemal wszyscy przyjezdni (co może ograniczyć możliwość zapraszania). więc zastanawiałam się, czy jednak nie polecić po prostu jakieś ho(s)tele, pomóc w załatwianiu i ew. zarezerwować. i czy to by było wielkie FO PA.
 
 
Anirrak Wysłany: 2010-05-09, 12:24   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1052
Skąd: z gabinetu :)
Jakoś szczególnie często na weselach nie bywam, bo unikam jak tylko mogę ;) ale w moim 33-letnim zywocie jako gość weselny dotychczas nie spotkałam się ani z propozycją noclegu ani odwiezienia po imprezie.
I nie uważam tego za żadne fopa ;)
Ba! Do czasu tego wątku w ogóle o tym nie myślalam. :rotfl:

Dla mnie naturalne i normalne jest, że wedlug własnego wyboru wracam do domu albo taksówką (za ktorą sama płacę), albo autem (i wtedy po prostu nie piję) - a ostatecznie nocuję gdzieś w okolicy (również samodzielnie sobie ten nocleg organizując i oplacając).
Nie przyszŁo mi po prostu do głowy, że o moją wygodę w zakresie noclegu czu powrotu mają dbać (i oplacać ją) Młodzi.

Dla mnie wesele (z pozycji gościa), to zasadniczo taka sama impreza towarzyska jak urodziny, imieniny czy bal sylwestrowy - a przy okazji tych imprez nikt od organizatora noclegu czy przewozu nie wymaga 8)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group