Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Pożyczanie książek
Autor Wiadomość
MarMaja Wysłany: 2010-05-17, 13:11   Pożyczanie książek

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
Jaki macie stosunek do pożyczania książek (w obu opcjach)?
Pamiętacie o wszystkich, które zostały pożyczone innym? Oddajecie sumiennie ;) ?
A może nie pożyczacie w ogóle z zasady?

Po ostatnim przeglądzie własnych zbiorów, coraz bardziej skłaniam się ku temu, aby ksiażki pożyczać wyjątkowo. Mnóstwo moich książek niestety nie wróciło do mnie. Raz były to nawet 2 kartony :cry: (Oddałam znajomej na przechowanie, kiedy remont robiłam... Nie raczyła oddać) Zdarza mi się, ze nie pamiętam co komu pożyczyłam, ale przeważnie staram się zapisywać, tylko później z odzyskaniem trudniej, zwłaszcza gdy ktoś zmieni namiary... Teraz sukcesywnie staram się jakoś wypełniać te braki.

Nie zawsze pamiętam, aby oddać (na zasadzie "masz, kiedyś oddasz"), ale wystarczy mi przypomnieć i oddaję bez gadania.
Dzisiaj znalazłam książkę od Komety :rotfl: Jej też coś pożyczyłam, nie pamiętam tylko tytułu




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
focia Wysłany: 2010-05-17, 13:16   

Starsza Kobieta


Wiek: 27
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 5584
Skąd: Warszawa
Nie lubię, wolę mieć własne.

Ale mam ścisłe grono którym i od których pożyczam bezproblemowo :) Czasem zapominam o którejś, ale wystarczy mi przypomnieć. Nagminnie zapominam komu i co pożyczyłam, dlatego też staram się pożyczać tylko wyselekcjonowanym znajomym, których jestem pewna. Za dużo braków sobie w ten sposób zrobiłam :(

Osobiście mam kilka książek kolegi od lat wielu, niestety - dość nagle straciłam z nim kontakt i czekają na cud.
 
 
carol Wysłany: 2010-05-17, 13:20   

Starsza Kobieta


Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 5266
Skąd: babiniec
pozyczam od kogos: szybko czytam i od razu oddaje. czesto zdarza sie pozyczanie hurtem -do ok 5 ksiazek.
sama tez pozyczam.
jedna spisalam juz na straty - znalazla sie po dwoch latach. u kolegi z pracy, ktory juz ze mna nie pracuje ;)
 
 
markdottir Wysłany: 2010-05-17, 13:24   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
MarMaja napisał/a:
A może nie pożyczacie w ogóle z zasady?

Nie lubię pożyczać książek innym i robię to sporadycznie - później są kłopoty z odzyskaniem. :kwasny:
MarMaja napisał/a:
Pamiętacie o wszystkich, które zostały pożyczone innym?

Czasami zdaża mi sie przypomnieć, że pożyczyłam książke lub płytę jak jej szukam i nie mogę znaleźć. Liczę jednak, ze pozyczajacy będzie pamiętał i odda.
MarMaja napisał/a:
Oddajecie sumiennie?

Tak. Staram się. :)
Pożyczam rzadko. Jak coś chcę przeczytać, ale wiem, ze nigdy nie wrócę do tej ksiażki i szkoda mi kasy, jak nie znam kompletnie, a ktos poleca.





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
Marta Wysłany: 2010-05-17, 13:34   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 804
Skąd: stad
Nie lubię pożyczać książek komuś/od kogoś z kim mam rzadki kontakt. Jak już pożyczam staram się szybko przeczytać i jak najszybciej oddać, żebym nie musiała pamiętać, że "coś" nade mną wisi. Ale tak jak focia mam:
focia napisał/a:
Ale mam ścisłe grono którym i od których pożyczam bezproblemowo :)
i nawet jeśli czas od pozyczenia znacznie się przedłuża to wiem, że książka i tak kiedyś do mnie wróci.




 
 
 
wwiola Wysłany: 2010-05-17, 13:52   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 30 Wrz 2008
Posty: 1613
Skąd: Warszawa
Ja właściwie to mam tak samo jak markdottir. Zawsze sobie mówię, że już nikomu nie pożyczę książki, za chwilę pożyczam i potem się denerwuję, że znowu będę się musiała dopominać, zostanie zwrócona pomieciona lub zalana :zalamany:




 
 
MarMaja Wysłany: 2010-05-17, 14:09   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
wwiola napisał/a:
Ja właściwie to mam tak samo jak markdottir. Zawsze sobie mówię, że już nikomu nie pożyczę książki, za chwilę pożyczam i potem się denerwuję, że znowu będę się musiała dopominać, zostanie zwrócona pomieciona lub zalana :zalamany:
dokładnie znam ten scenariusz. Raz zdarzyło mi się, że dostałam odkupione książki, bo dokonały u kogoś żywota.

Lubię mieć swoje ksiażki, jednak wg mnie nowe są często za drogie w stosunku do jakości ich wydania :kwasny: , dlatego uwielbiam polować na nówki/prawie nówki na Allegro. Mam sporo książek w stanie idealnym upolowanych za małe pieniądze, często z poprzednich wydań nawet lepszych niż aktualne. I tym bardziej boli, gdy taka książka zaginie...




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Nabla Wysłany: 2010-05-17, 14:37   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Nie przepadam za ksiazkami z biblioteki, wydaja mi sie "obce" ale na mniejszy zasieg lubie pozyczane. Czesto pisze swoje komentarze w ksiazkach a gdy pozyczam je znajomym oni dopisuja swoje i tak sie toczy dyskusja na marginesach ;)




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
aguli Wysłany: 2010-05-17, 14:57   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1334
Mam kilka osób, którym pożyczam swoje książki bez obaw i wiem, że się nie muszę upominać, czasem wracają do mnie po kilku miesiącach, ale zawsze wracają. Jest kilka pozycji na mojej półce, których nie pożyczę nikomu, są dla mnie zbyt cenne i zwyczajnie boję się, że niegdy do mnie nie wrócą.
Sama pożyczam ksiażki tylko od kilku osób, bo bywa u mnie kiepsko z czasem, nie chcę komuś trzymać książki tygodniami.
Niedawno zapisałam się do biblioteki i teraz regularnie wypożyczam książki stamtąd :)




:)
<3 :)
[/url]
 
 
xmonixxx Wysłany: 2010-05-17, 15:06   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
został mi niesmak :zalamany: ... w czasach szkolnych pożyczałam dużo książek z domowej biblioteczki - niestety dużo z nich nie wróciło - nawet te pożyczone rodzinie...no ale to już od dawna wiadomo, że z rodziną często gęsto tylko ładnie na obrazku :zly:
Moja siostra z racji humanistycznego wykształcenia, a moja mama z racji zamiłowania do literatury obowiązkowej ;) , zaopatrzyły nas we wszystkie lektury.
W moich czasach bywało tak, że nie można było dostać lektury w bibliotece, bo akurat jakiś rocznik przerabiał w szkole :hyhy: i w mieścinie deficyt na półkach ...
Ja zazwyczaj już przed rozpoczęciem roku szkolnego miałam przeczytane prawie wszystkie, więc pożyczałam ... :zdegustowany: Zdarzało mi się, że ksiązki wracały w totalnej rozsypce.

Teraz w sumie nie mam obaw. Mam kilku znajomych, którzy mają "słabą pamięć" i takie osoby muszę gdzieś w kalendarzu zapisać... reszta oddaje bez zarzutów.
Sama czasem pożyczam od znajomych - staram się dbać o książki. Szczęśliwe moi znajomi nie gniewają się o zagięty róg ... :masakra:




 
 
Blutka Wysłany: 2010-05-17, 15:46   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Ja pożyczam tylko bliskim znajomym - takim, z którymi mam stały i pozytywny kontakt. Jak kogoś widuję rzadziej, nie pożyczam - odmawiam bez żenady. Niestety przepadło mi przez pożyczanie kilka książek i oryginalnych DVD, więc teraz jestem ostrożna.
 
 
MiuMiu Wysłany: 2010-05-17, 17:11   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1831
Ja nie lubię pożyczać z racji tego, że:

a) często długo nie wracają i muszę się upominać;
b) widzę moje książki u znajomych np. pod stosem innych książek na podłodze w kurzu :masakra: raz widziałam jedną w toalecie (już jej nie chciałam) :masakra:
c) wracają ale pogięte, zaplamione, ze śladami rąk/jedzenia/kawy...

Ostatnio segregowałam swoje zbiory i szczegółowo im się przyglądałam, fakt jest taki, że książki czytane tylko przeze mnie są jak nowe, te które były pożyczone choć raz mają różne defekty.

xmonixxx napisał/a:
e z rodziną często gęsto tylko ładnie na obrazku :zly:


U mnie akurat odwrotnie, siostra i bratowa książki szanują tak jak ja, gorzej z koleżankami :kwasny: Wniosek mi się nasuwa jeden, nie pożyczać :zalamany:




Syn i Synek
 
 
anonimka Wysłany: 2010-05-17, 18:31   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 32
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1652
Skąd: wyspowo
Nie mam specjalnych oporów przed pożyczaniem, wierzę w uczciwość pożyczających :P
Tak chyba jestem nauczona.
Ostatnio, w czasie porządków odkryłam braki książek, okazało się, że pożyczyłam ponad 2 lata temu, skontaktowałam się z wszystkimi, którym cokolwiek pożyczałam i odzyskałam. Ba, nawet czekoladki w ramach przeprosin dostałam :P
Żeby uniknąć niedomówień opięczętowałam sobie wszystkie książki - imię, nazwisko, miasto. Teraz jak ktoś znajdzie książkę pożyczoną, będzie wiedział komu oddać :P




( )
 
 
ziel_lena Wysłany: 2010-05-18, 01:11   

Poważnie uzależniona


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 31
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 2971
Skąd: Dirty Danzig
Nie bardzo lubię pożyczać, zarówno od kogoś (wyjątek - biblioteka - uwielbiam, chociaż ostatnio rzadko mam kiedy), jak i komuś. Kiedy pożyczam od kogoś, boję się, że przypadkiem się zniszczy lub że przetrzymam za długo. Z pozyczaniem książek komuś jest różnie - bezproblemowo pożyczam tym, co do których wiem, że mają szacunek do książki i że zwrócą mi w stanie nienaruszonym. Mam opory przed pożyczanim osobom mało znanym, bo nie mam pewności, czy książka do mnie wróci i w jakim stanie.

Wolę pożyczac komuś niż od kogoś. Obawa przed zniszczeniem cudzej książki jest większa niż przed tym, że ktoś zgubi czy zaniedba moją.




Makulatura - to, co na 100% wyniesiesz ze studiowania. ;-)
 
 
till Wysłany: 2010-05-18, 07:21   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 1866
Podobnie jak niektóre z Was mam tak, że cudza własność to dla mnie rzecz niemal święta, o którą dbam lepiej niż o własne. Dlatego nie lubię pożyczać książek i raczej tego nie robię. Wolę mieć własne. Nie ma problemu jeśli np. książka zaleje mi się herbatą. Poza tym mam wredny zwyczaj czytania w wannie ;)

Jeśli chodzi o pożyczanie komuś książek, filmów, płyt z muzyką itd. to mam grupę zaufanych znajomych, którym bez problemu pożyczam. Jeśli jednak raz na kimś się zawiodę, to koniec z wymianą. Spotkałam się wręcz z gatunkiem ludzi, którzy prośbę o zwrot książki traktują jako osobistą zniewagę, że ktoś śmie im zawracać cztery litery taką błahostką. Pożyczanie książek w takim wypadku to wręcz proszenie się o zakończenie znajomości.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group