Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Pożyczanie książek
Autor Wiadomość
anonimka Wysłany: 2011-02-01, 13:27   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 32
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1652
Skąd: wyspowo
Pożyczam, jeśli kogoś zainteresuje. Po tym, jak ostatno odzyskałam książki po 2 czy 3 latach, zaczęłam używać pieczątki z LIDLA, takiej ze składaniem liter, i w każdą książkę wbijam imię, nazwisko i moje miasto :)




( )
 
 
Marcinka Wysłany: 2011-02-03, 08:16   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Jak do nas trafilas?: wyszukiwarka
Dołączyła: 30 Kwi 2009
Posty: 116
heh dobry pomysł :D Choć szkoda by mi było troszkę książki.. ale czego się nie robi żeby została przy właścicielu :)




rozmowy..
 
 
anonimka Wysłany: 2011-02-03, 08:51   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 32
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1652
Skąd: wyspowo
Marcinka napisał/a:
Choć szkoda by mi było troszkę książki..


pieczątka nie jest duża, a ja wbijam ją na stronie, gdzie wymieniani są wszyscy autorzy, ilustratorzy, wydawcy itp.




( )
 
 
Blutka Wysłany: 2011-02-03, 09:27   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Marcinka napisał/a:
heh dobry pomysł :D Choć szkoda by mi było troszkę książki.. ale czego się nie robi żeby została przy właścicielu :)


A czemu szkoda? Bo serio nie rozumiem, jak wbita pieczątka może zaszkodzić książce. 8)
My mamy ex libris wklejany, chociaż i tak rzadko książki pożyczam, bo mam tylko kilka osób, którym ufam na tyle, że bym książkę dała do domu. Innym odmawiam. Za wiele przykrych doświadczeń mam z pożyczaniem ludziom, których rzadko widuję.
 
 
patt Wysłany: 2011-02-03, 10:07   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 3161
Skąd: z choinki
Nie lubię pożyczać swoich książek bo zazwyczaj ich nie odzyskuję, więc właściwie już nie pożyczam. A jak już pożyczę to bardzo pilnuję zwrotu. Sama jak pożyczam bardzo się pilnuję, żeby oddać.

Moje książki są podpisane co 100 stron.
 
 
f. Wysłany: 2011-02-08, 08:09   

reklama


Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 223
Pożyczam, choć pożyczone przeze mnie książki mają tendencję wracania do mnie po roku, to jednak lubię je uwalniać. Cieszy mnie świadomość, że woluminy wędrują i wzbogacają innych.
 
 
MagdaM. Wysłany: 2011-04-15, 15:12   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 10 Sty 2011
Posty: 109
Takie pieczątki, czy podpisy to rozwiązanie warte skopiowania, ja tez nie lubie, kiedy sama muszę się dopominać o swoje książkę
 
 
nituszka Wysłany: 2011-04-19, 08:40   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Sty 2011
Posty: 1195
książek od nikogo nie pożyczam bo nie lubię, zresztą słabą pamięć mam więc pewnie bym nie wiedziała od kogo ją wzięłam. mam swoją własną biblioteczkę i swoich ulubionych książek bym nie pożyczyła. czasami pożyczam te do których sentymentu nie mam albo po prostu je oddaje bo wiem, że do mojego zbioru nie pasują :)

a wszystkie warte uwagi książki podpisuje "własność: i swoje imię i nazwisko" przez co mam nadzieje, że osoba, która pożycza nie będzie miała wymówki, że nie pamiętała od kogo książkę ma ;)




Gdzie wszyscy wiedzą, że tego nie da się zrobić, przyjdzie ktoś, kto nie wie i to zrobi.

 
 
smoli Wysłany: 2011-04-19, 11:21   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: z G.
Wiek: 37
Dołączyła: 09 Paź 2008
Posty: 1144
Skąd: z okolic stolicy
Ja nie lubię pożyczać ani komuś ani od kogoś. Czasami natomiast oddaję swoje książki, jak je już przeczytam i wiem, że do tej pozycji nigdy nie wrócę, a ktoś mógłby się z tej książki ucieszyć. Sama pożyczam książki tylko wtedy jak mi ktoś wciska (są tacy), robię to niechętnie, bo po prostu wiem że właściciel długo poczeka zanim mu ją oddam, bo najpierw czytam książki na które mam ochotę - czytaj - sama sobie kupię :-)

Co do pożyczania komuś, mam różne doświadczenia. Pamiętam jak mój mąż bodajże w 6 klasie szkoły podstawowej pożyczył ode mnie Anię z Zielonego Wzgórza (dla niego tylko lektura, dla mnie wówczas coś więcej) i oddał poplamioną czekoladą :masakra: Do tej pory mu to wypominam. Później przez wiele lat żadnej książki ode mnie nie dostał, kolejne traktował już nabożnie. Teraz po latach wiem skąd to się wzięło, ostatnio byłam z Szymonem u teściowej i Młody chciał żeby mu poczytać bajki Brzechwy. Jak otworzyłam piękne wydanie bajek, które mu kiedyś za sporą kasę kupiłam, to płakać mi się chciało... W paru miejscach książka była pomazana długopisem, po prostu teściowa nie widzi w tym problemu. W domu Młody nigdy po żadnej książce nie mazał... Zrobiłam Szymonowi wykład dotyczący właściwego traktowania książek, odpowiednio podniesionym tonem co by teściowa w kuchni usłyszała i też się czegoś nauczyła.




Szymon & Igor

Targowisko: Zabawki 0-3 lata
 
 
Małgoś Wysłany: 2011-04-19, 19:43   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 115
Ja jeśli pożyczam od kogoś - staram się pilnować jak mogę, żeby książce nie stała się krzywda. W sumie nie pożyczam często - jeśli bardzo chcę coś przeczytać to to po prostu kupuję (no i mam taki feler, że ja po prostu lubię MIEĆ książki :zawstydzony: ), ewentualnie szukam w bibliotece. Czasem jednak zdarza mi się myszkować po zbiorach znajomych ("Co masz ciekawego?" ;) ) no i jak już od kogoś książkę pożyczę to staram się dbać o nią, możliwie szybko przeczytać i oddać przy najbliższej okazji.

Z pożyczaniem komuś problemu nie mam, wręcz cieszy mnie to, że moje książki są czytane nie tylko przeze mnie, podobnie jak nie martwią mnie ślady zużycia - bo to znak, że książka nie stoi na półce, tylko jest czytana. Nie mówię tu oczywiście o wielkich plamach, zalaniach, rozdarciach itp, bo to już jest zniszczenie, ale o takim zwykłym zużyciu (np. Dom nad rozlewiskiem mam w takim stanie, że widać, iż przez wieeeele rąk przeszedł i jakoś mnie to szczególnie nie martwi ;) ).
Drażni mnie tylko, kiedy muszę się upominać o książkę. Ostatnio odzyskałam książkę pożyczoną... yyyy... 4 lata wcześniej :masakra: . No nic to, grunt, że się znalazła, ale od tego czasu na każdej książce jest pieczątka z moim imieniem i nazwiskiem.

Anonimka, a te lidlowe pieczątki to tak jednorazowo kiedyś były czy trafiają się co jakiś czas?
 
 
anonimka Wysłany: 2011-04-19, 22:45   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 32
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1652
Skąd: wyspowo
Małgoś napisał/a:
a te lidlowe pieczątki to tak jednorazowo kiedyś były czy trafiają się co jakiś czas?


co jakiś czas, chyba w akcjach z artykułami biurowymi




( )
 
 
grzybowa Wysłany: 2011-04-20, 05:37   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2002
Ja nie lubię rozstawać się z książkami ;) Zazwyczaj po pożyczeniu książek źle na tym wychodziłam. Albo książka nie wracała do mnie albo wracała mocno zniszczona czego bardzo nie lubię bo sama o nie dbam. Dlatego teraz nie pożyczam :hyhy:
 
 
 
Biedrona Wysłany: 2011-05-15, 14:38   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 15 Maj 2011
Posty: 2
Pożyczam! Ale zawsze taką książkę podpisuję imieniem i nazwiskiem oraz umieszczam w Excelu "Książki wypożyczone".
A książki, które biorę od kogoś też tam wpisuję i staram się trzymać na jednej półce.
 
 
Marcepanowa Wysłany: 2011-11-30, 09:12   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze
zamyślona


Jak do nas trafilas?: z wyszukiwarki
Wiek: 29
Dołączyła: 27 Wrz 2011
Posty: 73
Ja rzadko pożyczam i tylko naprawdę dobrym znajomym. Mam słabą pamięć do takich rzeczy i pewnie gdyby ktoś sam mi nie oddał, zapomniałabym komu pożyczyłam.




Sometimes
Sitting in the dark
Wishing you were here
Turns me crazy
But it's you
Who makes me
Lose my head
 
 
limetka Wysłany: 2012-05-11, 19:11   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Wiek: 31
Dołączyła: 29 Mar 2012
Posty: 39
Nie pożyczam nikomu ani od nikogo. Książka jest przedmiotem niemal intymnym




I dusza musi być czasem na diecie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group