Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
uparciuch?
Otwarty przez: Madeleine ( 2010-12-05, 21:13 )
Autor Wiadomość
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-06-07, 07:21   uparciuch?


Witam,
Nie wiem gdzie zapytać więc zakładam temat (może moderatorka go scali gdzie indziej, usunie, ale mam nadzieje dopiero po rozwiązaniu problemu)
Problem to "niemówiące dziecko" :(

Na pytania czemu nie chcesz rozmawiac z babcia odpowiadała do soboty: bo nie, bo nie chce żeby słyszała...
Tak było do soboty, ja juz wczesnij odpusciłam i nie zadawałam takich pytań, bo sugerowano mi żeby nie naciskać, nie zwracać uwagi na to że rozmawia tylko z wybranymi osobami :( Od soboty nie rozmawia z nikim !! :( Wczesniej jak cos chciała to mówiła, wołała, a teraz tylko pokazuje albo sama sobie bierze :(
Co robić? Po dwóch wizytach u Pani psycholog wydaje mi sie ze jest jeszcze gorzej, bo wcześniej zawsze choćby z jedną osobą mówiła, albo jak nie mówiła to po jednym dniu zaczęła, a teraz nic. Wczoraj rano wymsknęło jej sie jedno zdania do mnie ale zaraz spojrzała na tatę i zatkała buzie rękami i znowu cały dzień cisza :( Jak byłam tylko ja i ona to tez sie do mnie nie odezwała :( Umie mówić a nie mówi :(
 
 
Mała Wysłany: 2010-06-07, 07:26   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 2919
Skąd: Kraków
Moim zdaniem to nic groznego i jeszcze nie powod do niepokoju.

Co mowila psycholog?

Pierwsze, co mi sie nasuwa na mysl, to taki eksperyment: sprobujcie miedzy soba szeptac, mowic sobie na ucho. Mowie o osobach doroslych. Sprobujcie o codziennych sprawach rozmawiac tak, jakby to byla najwieksza tajemnica, ktora chcecie ukryc przed dzieckiem. Oczywiscie, utrzymujac konwencje zabawy. Czyli jak najbardziej "ochy i achy", wykrzykniki typu: "No co ty mowisz!", "Naprawde?", "To niesamowite!" itp. Chodzi o to, by dziecko zaciekawic. Nie zaszkodzi a moze poskutkowac.






Moje bransoletki ***
www.spodmoichpalcow.blogspot.com
www.aniapowiedziala.blogspot.com
 
 
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-06-07, 07:58   


Dzięki, sprobujemy dzisiaj.

Psycholog tylko mówila ze są postępy, bo bawi sie juz z dziecmi, choc nadal nie rozmawia z przedszkolankami, tylko z wybraną koleżanką. Mówiła żeby nie naciskać dać jej czas, żeby sie oswoiła, ale przeviez z rodzicami nie musi sie oswajać, z nami rozmawiała tylko teraz cos sobie ubzdurała i nie chce mówić, tylko wydaje jakieś dzwięki , piski. Wyglada to jakby sie uwsteczniała w rozwoju. Do soboty w domu mowila, spiewała, gadała wierszyki choc czasem jak zauwałyła że ją obserwuje a nie zajmuje sie swoją praca to sie zawieszała i mówiła "idź sobie, nie słuchaj", tak jakby sie wstydziła. No ok to jeszcze rozumię że wstydzi sie pochwalic się że nudzi sobie cos pod nosem i spiewa tylko sama do siebie) ale dlaczego wstydzi sie mówić?? NIe każdy spiewa więc ona nie chce sie wyrózniac w tłumie, ale mówienie? Na każdym kroku słuszy ze gdzies mowią: w domu, w tv, na drodze.... a ona nic :(
 
 
Aga1
[Usunięty]
Wysłany: 2010-06-07, 13:09   


AGA_R, ja bym zdecydowanie zmieniła psychologa. I koniecznie drążyła temat. Jak nowy psycholog rozłoży ręce to poszłabym do kolejnego. Wg mnie jest jakaś przyczyna takiego zachowania i zrobiłabym wszystko, żeby ją poznać. Absolutnie nie podciągałabym tego pod "zabawę".
 
 
SkrawekNieba Wysłany: 2010-06-07, 13:37   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
Aga1 napisał/a:
AGA_R, ja bym zdecydowanie zmieniła psychologa. I koniecznie drążyła temat. Jak nowy psycholog rozłoży ręce to poszłabym do kolejnego. Wg mnie jest jakaś przyczyna takiego zachowania i zrobiłabym wszystko, żeby ją poznać. Absolutnie nie podciągałabym tego pod "zabawę".


moje zdanie też jest takie, to niepokojące objawy

dzieci są często zwierciadłem tego co się dzieje w domu, między rodzicami-czy babcia to mama taty? pamiętam jeszcze z Gimbli Twoje problemy ale nie chcę drążyć tematu -wydaje mi się, że powinnaś przeanalizować co z Waszej strony mogło być bodźcem do takiego zachowania (choć niekoniecznie z Waszej, żebyś się nie zastawiała od razu, może coś się stało w przedszkolu?)




 
 
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-06-08, 06:32   


Skrawek... duzo by opowiadać... a jestem w pracy :(
Wczoraj jak wrociłam z pracy Natka nadal nie rozmawiała z nikim. Ja mowilam do niej normalnie, bez nacisku, jak cos chciala to pytalam czy na pewno to a ona tylko kiwała głową. Z męzem mówiłam szeptem ale bez ochów i achów jak sugerowała Mała bo jak zaproponowałam to mężowi to mnie wyśmiał :( tylko ja mówiłam szeptem a on normalnie, na szczęście bez podnoszenia głosu. Moze faktycznie Natka sie boi naszych krzyków i to jej protest. Mąż ciągle krzyczy nawet bez powodu i to nie tylko na nas ale np. w trakcie meczu, na polityków... jakby to oni go słyszeli, tylko to my to słyszymi :( Mówiłam mu juz nie raz ze ma sie napić nerwosolu a nie wrzeszczeć bez powodu.

Wkurzało mnie wczoraj jak rodzice męża tylko do Natki ciągle: no powiedz pieskowi "daj łape", no powiedz "cześc".... ale sie nie odzywałam. Tylko męża prosiłam żeby jej tak nie mówili. Pokazywali np jak piesek podaje łapę, ale bez tego "powiedz".

Na psycholog jestem skazana bo to psycholog z przedszkola więc natka i tak ma z nia kontakt :(
Ale dzis rano Natka obudziła sie razem ze mną o 5 i odezwała sie :) Normalnie ze mna rozmawiała i z mężem też.
Obawiam sie jednak ze jak przyjde po pracy to znowu będzie cisza, ale nie jestem w stanie byc cały czas przy niej. Czyzby Natka bała sie swoich dziadków??
 
 
Ajka Wysłany: 2010-06-08, 06:44   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2638
Skąd: Gdansk/Warszawa
AGA_R napisał/a:
Na psycholog jestem skazana bo to psycholog z przedszkola więc natka i tak ma z nia kontakt


Nie jestes na nia skazana, to, ze jest w przedszkolu nie oznacza, ze musisz chodzic tylko do niej. Zawsze mozesz zrezygnowac a opinia drugiego psychologa chyba w Twojej sytuacji jest bardzo potrzebna.
 
 
alguna Wysłany: 2010-06-09, 12:01   

Poważnie uzależniona
Starsza kobieta ;-P


Jak do nas trafilas?: z polecenia :-)
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3079
Kiedyś oglądałam program o domu, do którego przyjeżdżały rodziny, których dzieci miały jakieś problemy. Między innymi była rodzina z chłopcem, który też z dnia na dzień przestał mówić, posługiwał się tylko gestami. Wśród najbliższych dał rade się odezwać, jak pojawiali sie ludzie przestawał. Problem się pogłębiał, bo chłopczyk przestawał mówić też do rodziców.
Okazało sie że cierpi na mutyzm. Czuł lęk przed otoczeniem, wynikający głównie z jego wielkiej wrażliwości. Bał się mówić, zupełnie jakby bał sie reakcji otoczenia na swoją mowę.
Rodzina po tygodniu obserwacji wyjechała z domu z wnioskiem, by nic nie naciskać, nie kazać powiedzieć, nie prowokować pytaniami. Kiedy chłopiec nie był prowokowany do rozmowy, samoistnie zaczynał mówić. W trakcie zabawy jak powiedział jakieś słowo, nikt nie reagował,:O w końcu coś powiedziałeś,hurra!
Otoczenie powinno było sie zachowywać tak, by on nie czuł lęku na reakcje, kiedy cos powie.

Może to jest jakiś klucz do oceny tego co się dzieje z córeczką Agi_R.




M &M's

 
 
alguna Wysłany: 2010-06-09, 16:48   

Poważnie uzależniona
Starsza kobieta ;-P


Jak do nas trafilas?: z polecenia :-)
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3079
Może sie przyda:mutyzm

Ja nie diagnozuję, jakby co, bo nie jestem kompetentna w te klocki, ale może to jest jakiś ślad?




M &M's

 
 
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-06-09, 18:56   


dzięki każdy "klucz" sie przyda...
Tak jak myslałam... w poniedziałek rano sie odzywała jak wyszłam do pracy to jeszcze rozmawiała z tatą, ale potem przyszła babcia i ... przestała mówic :( Od tego czasu odezwała sie raz dzis rano ale zaraz złapała rączkami za buzie i przestała :(
 
 
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-06-10, 11:46   


Alguna poczytałam na temat tego mutyzmu rózne artykuły i faktycznie na 99% Natka jest chora :( Czy to może mieć związek z tym że jak miała rok to podejrzewano padaczkę? Czy może miec wpływ moja depresja?
Z artykułów wynika że ma to podłoże psychiczne, że nie ma uszkodzeń w mózgu jak w przypadku padaczki czy autyzmu... ale tez pisze ze mija po kilku miesiącach, a u nas trwa dłużej :(
W pondz. ide do innego psychologa. Dzis Natka nie poszła do przedszkola, mąż zawiózł ja do moich rodziców i tam podobno zaczeła mowic ale tylko z dziadkiem i psem.
I jeszcze jedno widze i czuje ze NAtka ma potrzebe mówienia, że chciałaby mówic ale cos ja powstrzymuje. Mówi przez sen...

P.S. wczoraj pisałam ze mowila ze mna w pondz. rano, a faktycznie to byl wtorek jak pisałam w poście z 08.06., pomyliły mi sie dni, bo pisałam na szybko :zawstydzony: )
 
 
SkrawekNieba Wysłany: 2010-06-10, 12:04   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
AGA_R napisał/a:
Alguna poczytałam na temat tego mutyzmu rózne artykuły i faktycznie na 99% Natka jest chora :( Czy to może mieć związek z tym że jak miała rok to podejrzewano padaczkę? Czy może miec wpływ moja depresja?


Aga, sądzę, że żadna z nas na to pytanie Ci nie odpowie.
W poniedziałek zadaj te wszystkie pytania psychologowi.




 
 
Kary Wysłany: 2010-06-11, 07:43   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 7429
Skąd: z lasu
AGA_R napisał/a:
Alguna poczytałam na temat tego mutyzmu rózne artykuły i faktycznie na 99% Natka jest chora :(


Ja bym się wstrzymała z taką diagnozą do wizyty u specjalisty. Artykuły w necie nie zdiagnozują choroby!

Popytałabym psychologa. A najlepiej dwóch lub trzech.




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-06-11, 12:46   


Kary napisał/a:
Popytałabym psychologa. A najlepiej dwóch lub trzech.
_________________


niestety wizyta w pondz. odwołana - czas urlopowy sie zaczął :( umówiona jestem wstępnie na za 2 tyg. Nie łatwo znaleźć psychologa dziecięcego, bo takich co "zajmują sie" dorosłymi to jest mnóstwo.
 
 
ancymonka Wysłany: 2010-06-11, 12:49   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 668
AGA_R trzymam kciuki za Was
tez probowalabym u kilku jednoczesnie




Dzieci odzwierciedlają to, co otrzymują. Hunt
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group