Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
uparciuch?
Otwarty przez: Madeleine ( 2010-12-05, 21:13 )
Autor Wiadomość
Licho Wysłany: 2010-12-28, 15:47   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
wiesz, bo ja jestem bardzo głupim dzieckiem i ciągle mam nadzieję, że do Agi coś dotrze... :masakra:




:police:
 
 
Mała Wysłany: 2010-12-28, 16:02   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 2919
Skąd: Kraków
Licho, to 25ta strona tego watku... Ja juz stracilam nadzieje.






Moje bransoletki ***
www.spodmoichpalcow.blogspot.com
www.aniapowiedziala.blogspot.com
 
 
Licho Wysłany: 2010-12-28, 19:44   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
Nie traćcie nadziei, którzy tu wchodzicie (napis nad bramą "babiniec")

...czy jakoś tak... :cwaniak:




:police:
 
 
misiepolarne Wysłany: 2010-12-28, 20:10   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4896
Skąd: ze stolnicy
ekhm, to jakby odwrotnie chyba było :rotfl: :rotfl:

i pasuje :rotfl: :rotfl:
 
 
Licho Wysłany: 2010-12-28, 20:23   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
tia... za dużo wina :lizak:




:police:
 
 
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-12-29, 10:36   


Wracając do pamiętnika Natki bo to dla niej załozyłam ten wątek. W związku z powiedzeniem że "tonący nawet brzytwy się chwyta" ja zaczęłam szukac pomocy pomysłów po forach m.in. tutaj :zawstydzony:

W poniedziałek byłam w PPP, miła Pani psycholog zapytała po com przyszła.
Opowiedziałam cała historię Natki od wrzesnia 2009 czyli jak poszła do przedszkola jako 3 latka.
Dała kartke i kredki by ta cos narysowała, a ona dawaj: duży dom kolorowy jak tęcza, każda cegła inny kolor, obok człowieczek uśmiechnięty od ucha do ucha i drzewa duże jak dom, zielone :)

W międzyczasie ja odpowiadałam na pytania Pani psycholog.

Zapytała co neurolog na to... powiedziałam że stwierdziła że ok, brak zmian neurologicznych, pokazałam zeszyt zdrowia od Natki skąd spisała przebieg porodu, potem diagnozy 3 neurologów z 2007 r. + ta z wrzesnia 2010

Opowiedziałam o moich wątpliwościach w październiku gdy brak było efektów terapii z OWI czy szukac pomocy gdzie indziej np u nich.
Powiedziała że nie ma sensu mieszac Natce w głowce, pochwaliła panie z ośrodka z OWI że szybko udało im sie dotrzeć do NAtki. (dla mnie to dłuuugo, ale ona zna przypadki gdzie dzieci dopiero w szkole zaczęły mówic i to nie od razu).

Zapytała jak ja ją oceniam intelektualnie.
Potem zrobiła jej test obrazkowy wynik: bardzo dobry.
Dała jej tez puzzle do układania (30 elem.) ułozyła w niecałe 10 min

Jak zapytałam co z przyczyną bo boję sie że cos może sie znowu wydarzyc. Powiedziała że przyczyny mam nie szukac na siłe, bo to mogło byc kilka małych przyczyn, albo nawet bez przyczyny mogła przestać mówic :zdziwko: Troche to dziwne czy mozna mieć zachcianke nie odzywac sie do nikogo ... może mozna...
Powiedziała że Natka wymaga akceptacji, żeby dac jej poczucie bezpieczeństwa. Powiedziała że mutyzm to jakby obrona przed otoczeniem, przed wyśmianiem, tzn. nie odzywam sie, zamkne oczy i nikt mnie nie widzi, nic nie będzie chciał ode mnie. Tylko do Natki nie bardzo to pasuje bo ona wydawała dźwięki, naśladowała zwierzęta, tylko nie chciała rozmawiac normalnie. Poiwedziała że w ten sposób może Natka nie chciała całkowicie sie od nas, od wszystkich "odseparować.
Może byłam zbyt wymagająca dla niej? (Pyt. retor.)

(Dzis rano jak szykowałam sie do pracy to NAtka była ze mna w łazience a jka mąz wstał to zakryła buźkę żeby nie słyszał że ona jest ze mną ... ale jak zapytałam dlaczego zakryła buzie to wzięła rekę i dalej nawijała do mnie nie zważając że tata chodzi obok. Przed wyjsciem do pracy dała mi całuska i ukochała :love: )
 
 
cattalina Wysłany: 2010-12-29, 10:43   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Aga, a byłas na wizycie tej 1 grudnia? Strasznie mnie to ciekawi.......




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
dobbi Wysłany: 2010-12-29, 10:46   

Starsza Kobieta
pudernica i dewota


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 5082
Skąd: z dziupli Chewbaki
jesuuu




z pozdrowieniami
 
 
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-12-29, 10:52   


cattalina napisał/a:
Aga, a byłas na wizycie tej 1 grudnia? Strasznie mnie to ciekawi.......


była odwołana bo Natka sie wtedy pochorowała i do przedszkola tez nie chodziła przez tydzień
a teraz ta z PPP stwierdziła tak jak te z OWI że mam nigdzie nie chodzic bo tylko Natka dodatkowo sie stresuje, a każda terapia wymaga najpierw zapoznania, żeby dziecko nabrało zaufania i zreszta inny nic nowego nie wymysli

edit:
pomijając posty nic nie wnoszące (np dobbi itepe), pisze co dalej u Natki bo może ktos szuka na necie informacji o mutyźmie, borykając sie z tym samym problemem :(
Ostatnio zmieniony przez AGA_R 2010-12-29, 10:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
cattalina Wysłany: 2010-12-29, 10:56   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Mimo apelu Dobbi napiszę więc ostatnią rzecz.
Tak myślalam - co do wizyty, że nie byłaś......
A to co napisałaś teraz - mam wrażenie, że usilnie chcesz przekonać czytających, że już jest ok. Że niepotrzebne było bicie piany, że to TY miałaś rację.




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-12-29, 11:08   


cattalina napisał/a:

Tak myślalam - co do wizyty, że nie byłaś......
A to co napisałaś teraz - mam wrażenie, że usilnie chcesz przekonać czytających, że już jest ok. Że niepotrzebne było bicie piany, że to TY miałaś rację.


Wcześniej pisałam juz że nie byłam bo Natka chora, wymiotuje i boli ją brzuszek.

Nastepna 15 go w Instytucie tez musiałam odwołać, dopiero teraz udało mi sie dotrzeć do PPP.

I ta psycholog potwierdziła opinie z OWI żeby nie latac od specjalisty do specjalisty.
Nie mam zamiaru przekonywac że jest ok, bo wiem że tak nie jest, nawet o tym mówiłam w pondz. w PPP że boje sie nawrotu, że NAtka nadal nie mówi w przedszkolu i nie wiem jak ja przekonać że mówic mozna a nawet trzeba że to ułatwia komunikację, (choc w sklepie , na ulicy juz jest odwazna)

Ale masz racje, że niepotrzebne było bicie piany i atakowanie, że mam źle poukładane w rodzinie i męża nieroba.

Natomiast nie zgodze sie z Wami ze mam usilnie szukac przyczyny dlaczego Natka przestała mówic, bo zaslepiona tymi poszukiwaniami moge przeoczyc cos innego. Od czerwca do grudnia nic sie nie zmieniło w układzie rodzinnym a NAtka nagle sie odezwała. To sukces, ale wiem że może być chwilowy i muszę dążyc do tego żeby NAtka zrozumaiła że ją akceptujemy taką jaka jest.
 
 
cattalina Wysłany: 2010-12-29, 11:17   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
E nie, ja nie napisałam, że niepotrzebne było bicie piany.
Ja napisałam, że chcesz nas o tym przekonać.
Trzeba czytać uważnie. ;)




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
AGA_R
[Usunięty]
Wysłany: 2010-12-29, 11:41   


cattalina napisał/a:
Trzeba czytać uważnie.


no czytam :zawstydzony: po ok masz kropkę i nowe zdanie nawiązujące do... "mam wrażenie"? co cóż kropka nie w tym miejscu i juz inny sens??
a ja sie dziwie, że moje wypowiedzi były przekręcane... :rotfl:
 
 
cattalina Wysłany: 2010-12-29, 12:31   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
:rotfl:
Ale zdanie po "ok" i kropce zaczyna się od "że". Czyli jest kontynuacją.
O kurczę :szok:




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
Mała Wysłany: 2010-12-29, 12:35   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 2919
Skąd: Kraków
AGA_R, stajesz sie meczaca...






Moje bransoletki ***
www.spodmoichpalcow.blogspot.com
www.aniapowiedziala.blogspot.com
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group