Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak kupiłaś (kupiliście) samochód?
Autor Wiadomość
sofia Wysłany: 2010-08-02, 15:28   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3001
Skąd: z daleka
Dwa pierwsze swoje autka kupowałam przy pomocy bliskich mi facetów. Ale szybko okazało się, że teorię, iż mężczyźni to eksperci od motoryzacji można sobie między bajki włożyc :kwasny: W związku z tym kolejne auta kupowałam już sama, kierując się tylko i wyłącznie własnymi fanaberiami. Z miejsca odpuszczałam sobie sprawdzanie rzeczy, które są naprawdę nie do sprawdzenia (prawdziwy stan licznika, to czy był bity, czy nie itd). Natomiast zwracałam uwagę na wyposażenie. Zwykle zmiana auta zajmuje mi jakiś miesiac, góra dwa, z czego najdłużej trwa sprzedaż auta aktualnie używanego (nienawidzę tego i zawsze, ale to zawsze sprzedaję zbyt tanio :rozpacz: ). I właściwie, gdybym nie musiała sprzedawac tego czym jeżdżę, to samochody kupowałabym bardzo często, bo uwielbiam to robic. :lizak: Aha, i mój "psi węch" jeszcze mnie nie zawiódł, bo jak dotąd kupuję samochody, które dobrze się sprawują




 
 
Ajka Wysłany: 2010-08-02, 15:29   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2638
Skąd: Gdansk/Warszawa
Anirrak napisał/a:
bo tym razem na kredyt samochodowy na pewno sie nie skuszę).


A dlaczego? Ja wiem, ze utrata wartosci itp. No ale bardzo czesto salony maja rozne promocje kredytowe bez oprocentowania. Tak kupilam moje aktualne auto. 50% wplacilam gotowka reszte po dwoch latach i byla to dokladnie polowa ceny, ktora wynegocjowalismy. Czyli nawet jakbym miala na caly w dniu zakupu to przez dwa lata 50% ceny mogloby cos tam zarobic na lokatach.
 
 
Wanderer Wysłany: 2010-08-02, 20:29   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 597
W moim przypadku był to raczej poryw serca :)
Wiedziałam jaki samochód chcę (mieliśmy tę markę i model kilka lat wcześniej i dobrze się sprawdzał), jakie powinnien mieć parametry itp. Najpierw chciałam kupić używany, więc wybrałam się do salonu, gdzie ludzie w rozliczeniu za nowy samochód często zostawiają też stary. Pech chciał,że zobaczyłam przy okazji nową wersję tego samochodu, która właśnie weszła do sprzedaży i tak mi się spdobał,że kompletnie mi odbiło ;) Z miejsca wynalazłam mnóstwo mniej lub bardziej sensownych powodów dlaczego muszę kupić akurat nowy samochód...i miesiąc później odebrałam mój poryw serca z salonu :hyhy:
 
 
alexa Wysłany: 2010-08-02, 20:40   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Co kupuje i jak dlugo to robi moj mąz dla siebie mnie zupelnie nie interesuje :cool2:
Ale jesli chodzilo o samochody dla mnie to juz inna bajka :rotfl:
Okreslam co tam byc musi, czego byc nie musi, żeby nie byc zołzą poszerzam zakres kolorow do dwoch chociaz dla ułatwienia i potem tylko fotki oglądam :rotfl: Resztą zajmuje się mąż ;)
Samochod z komisu w Polsce kupilismy raz i moj mąz postawił veto - nigdy więcej.
Jesli nie salon to tylko i wylącznie sprowadzane. Kilka takich kiedys mielismy (mąż sam jeździł i szukal albo sprowadzał mu go ktos zaufany). Te sprowadzane auta zawsze się sprawdzały.

U tescia w garazu z sentymentu chyba (bo jeździ czym innym) stoi Mercedes, ktory ma chyba 28 lat - musialabym dopytac - teść twierdzi, ze bije wszystkie te nowe auta na glowę - oczywiscie merc na chodzie jest ;) I tesc mowi, ze dopóki zyje go nie sprzeda.




 
 
ladybird7 Wysłany: 2010-08-03, 08:44   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 35
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 471
Skąd: hmmm
U nas zakup zsamochodu to byl przypadek. Pojechalam do salonu ktory przypadkiem sprzedawal 2 marki samochodow, pytalam sie o inny a pan zaproponowal mi ten ktory kupilismy. Kupilismy wersje podstawowa bo inne bajery nam nie sa potrzebne. Jedyne co zrobilam to zeszlam z cena w salonie i na nowym samochodzie zeszlam jakies 3 funtow w dol i jeszcze dostalam pelny bak na wyjezdzie :hyhy:

Jak to moj kolega mowi - cena w salonie jest tylko cena sugerowana ;)
 
 
 
Leteecia Wysłany: 2010-08-03, 08:51   

Poważnie uzależniona
cyborg


Wiek: 35
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 3124
Skąd: Silesia
My mamy dopiero drugą brykę w naszej karierze, więc trudno mówić o jakimś trendzie. Szukaliśmy, zdaje się rok temu, ale nic nie było, więc naprawiliśmy parę rzeczy w naszym gracie i dalej jeździmy :cool2:

Z założeń wstępnych, które muszą być spełnione:
- kombi (dla auta "głównego", jak będzie konieczny drugi, to może być jakiś mikrus)
- używany (bardzo nie lubię tracić kilkunastu tys. na wyjeździe za bramę, a z odrobiną szczęścia można mieć jak mój teść - w drodze z salonu zaliczyć gradobicie :] ),
- bez kredytu,
- bez skórzanej tapicerki (nienawidzę siedzieć na skórze, a i pies dałby jej szybko ognia).

Dalej są klima i szyberdach, ale kombika z jednym i drugim to ze świecą szukać :chytry: Z marek najlepiej ford albo volvo, ale nie zarzekamy się na amen. Chętnie sprowadzane :cwaniak:

generalnie nie znoszę szukać samochodu, bo jak już ma wszystko, co byśmy chcieli, to stoi na drugim końcu PL, 2 razy pojechał monsz w taką podróż i niestety okazało się, że na zdjęciach wielu rzeczy nie widać (co jest chamstwem, bo jak się pyta przez telefon, to jest zawsze cacy i nikogo nie wzrusza, że człowiek jedzie kilkaset km żeby obejrzeć auto, którego w ogóle by nie brał pod uwagę, gdyby znał wady np. tapicerkę wypaloną fajkami :/ ). aaa, i każde auto bierzemy na stację diagnostyczną, jak obecny właściciel się nie godzi, to od razu odpada.
 
 
sofia Wysłany: 2010-08-03, 08:57   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3001
Skąd: z daleka
Leteecia napisał/a:
- używany (bardzo nie lubię tracić kilkunastu tys. na wyjeździe za bramę,


To kwestia jak długo zamierzasz takim salonowym autem jeździc. Jeśli planujesz zakup na powiedzmy 6-7 lat, to ta strata jest bez znaczenia właściwie. Ale jesli chcesz zmienic po dwóch latach, to faktycznie lepiej kupic używany. Ja za jakies dwa kolejne samochody (może za jeden) zamierzam kupic salonowe autko, takie już na dłuzej.




 
 
ladybird7 Wysłany: 2010-08-03, 09:10   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 35
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 471
Skąd: hmmm
sofia napisał/a:
Leteecia napisał/a:
- używany (bardzo nie lubię tracić kilkunastu tys. na wyjeździe za bramę,


To kwestia jak długo zamierzasz takim salonowym autem jeździc. Jeśli planujesz zakup na powiedzmy 6-7 lat, to ta strata jest bez znaczenia właściwie. Ale jesli chcesz zmienic po dwóch latach, to faktycznie lepiej kupic używany. Ja za jakies dwa kolejne samochody (może za jeden) zamierzam kupic salonowe autko, takie już na dłuzej.


My mamy trend zmieniania samochodow jak trzeba wymienic opony ;) . Tak to akurat zawsze wychodzilo ;) .

U nas jedyny warunek jaki samochod musi spelnic to musi byc diesel. Nowe kupujemy z wygody bo raz mielismy uzywany i chociaz byl to samochod 4 latni to zaczelo sie wszystko w nim sypac :/ .
 
 
 
sofia Wysłany: 2010-08-03, 09:16   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3001
Skąd: z daleka
ladybird7 napisał/a:
My mamy trend zmieniania samochodow jak trzeba wymienic opony . Tak to akurat zawsze wychodzilo .


z letnich na zimowe i z zimowych na letnie? :rotfl: ;)




 
 
MarMaja Wysłany: 2010-08-03, 09:37   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
sofia napisał/a:
ladybird7 napisał/a:
My mamy trend zmieniania samochodow jak trzeba wymienic opony . Tak to akurat zawsze wychodzilo .


z letnich na zimowe i z zimowych na letnie? :rotfl: ;)

Lady, ależ z Ciebie burżujka :rotfl:

Leteecia napisał/a:
- używany (bardzo nie lubię tracić kilkunastu tys. na wyjeździe za bramę, a z odrobiną szczęścia można mieć jak mój teść - w drodze z salonu zaliczyć gradobicie ),

mój kolega odebrał samochód z salonu, przejechał nim do domu kilkaset km, szczęśliwy i dumny zaparkował w garazu. Po jakimś czasie żona poprosiła go o coś ze sklepu, nie chciało mu sie przejść kilkuset metrów do sklepu, więc poszedł po samochód. Wyjeżdżająć z garażu przerysował sobie cały bok...

Z nowymi samochodoami z salonu jest jeszcze taki kłopot, że kupując wyprzedaż rocznika juz z zasady traci się na tym samochodzie. Co z tego, że np. rejestrowany jest w styczniu, jeśli jego rocznik to rok poprzedni. Do eksplatacji to lepiej, ale dla samej wartości rocznikowej auta już nie.
Obniżki cen w salonach na starszy rocznik, to żadna super specjalna oferta, a zwyczajna kolej rzeczy. Jedyne co w takim przypadku jest korzystne to fakt, że można trafić na fajnie wyposażony egzemplarz z dodatkowymi pakietami gratis.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Sylan Wysłany: 2010-08-03, 10:44   
Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 35
Dołączyła: 21 Lis 2008
Posty: 263
Skąd: z domeczku :)
To my to chyba jakoś ekspresowo kupujemy samochody :szok: bo nie zdążyliśmy jeszcze sprzedać poprzednich :zawstydzony:

Najdłużej zeszło nam się z samochodem dla mnie, którego szukaliśmy 3 lata temu. Najpierw w komisie upatrzyliśmy sobie clio ale po sprawdzeniu go w warsztacie okazało się że samochód był wypadkowy, wyciągany prawdopodobnie za dach, bez orginalnych szyb i koło każde z innego roku :niepewny: tak więc daliśmy sobie spokój z komisami. w sieci znaleźliśmy śliczną toyote yaris, moją wymarzoną czerwoną :zawstydzony: która po obejrzeniu okazała się w stanie super :rotfl: Jeżdziłam nią przez 3 lata i nigdy mnie nie zawiodła :rotfl:

W tym roku w maju po kilku dniach śledzenia ogłoszęn w sieci wypatrzyłam samochód dla męża. Po sprawdzeniu go w ASO i informacji że "samochód jest w takim stanie jakby stał cały czas w garażu" nie mieliśmy wątpliwości czy go kupić.
Do tego przez przeprowadzkę na wieć i kiepski dojazd zimą moją ukochanę yariskę musiałam wymienić na coś z napędem 4x4 i w ten sposób stałam się właścicielką RAV 4. Przy jej zakupie skorzystalismy z poleconego pana, który sprowadzil nam autko z Niemiec ze w 100% prawdziwym przebiegiem i nietłuczonym, co też potwierdziło ASO.

Teraz z ciężkim sercem muszę sprzedać moją ukochaną Yariskę :rozpacz: Może któraś z babińcówek się skusi? :oczami:
 
 
ladybird7 Wysłany: 2010-08-03, 11:12   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 35
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 471
Skąd: hmmm
sofia napisał/a:
ladybird7 napisał/a:
My mamy trend zmieniania samochodow jak trzeba wymienic opony . Tak to akurat zawsze wychodzilo .


z letnich na zimowe i z zimowych na letnie? :rotfl: ;)


O tym nie pomyslalam ;) My ogolnie nie wymieniami tutaj opon wiec na jednym zestawie jestesmy w stanie jakes 2 lata przejezdzic :)
 
 
 
alexa Wysłany: 2010-08-03, 12:40   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 19610
Skąd: ...
Leteecia napisał/a:

Z założeń wstępnych, które muszą być spełnione:
- kombi (dla auta "głównego", jak będzie konieczny drugi, to może być jakiś mikrus)


To jest moje zalozenie numer jeden zawsze - niewazne czym jeździ mąż (w sensie jak duze to a z reguły zawsze duze jest) ja MUSZĘ miec kombiaka - innego samochodu miec sobie nie wyobrazam. W koncu to tez jest MÓJ samochod głowny :hyhy:
Takze nawet jesli moj mąz mialby kombiaka (ale nie ma, ma jeszcze większe auta) to ja musialabym miec tez.
Lubię ten typ po prostu :)




 
 
Anirrak Wysłany: 2010-08-03, 12:44   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1052
Skąd: z gabinetu :)
Ajka napisał/a:
Anirrak napisał/a:
bo tym razem na kredyt samochodowy na pewno sie nie skuszę).


A dlaczego? Ja wiem, ze utrata wartosci itp. No ale bardzo czesto salony maja rozne promocje kredytowe bez oprocentowania. Tak kupilam moje aktualne auto. 50% wplacilam gotowka reszte po dwoch latach i byla to dokladnie polowa ceny, ktora wynegocjowalismy. Czyli nawet jakbym miala na caly w dniu zakupu to przez dwa lata 50% ceny mogloby cos tam zarobic na lokatach.


Ajko - ja poluję na auto 2-3 letnie, a przy takich, to niestety jakichkolwiek promocji kredytowych brak ;)
 
 
Sylan Wysłany: 2010-08-03, 14:14   
Temat po temacie, a bałagan w chacie


Wiek: 35
Dołączyła: 21 Lis 2008
Posty: 263
Skąd: z domeczku :)
Anirrak napisał/a:
ja poluję na auto 2-3 letnie, a przy takich, to niestety jakichkolwiek promocji kredytowych brak


Anirrak z tego co wiem to większość salonów ma w swojej ofercie również samochody używane, np. Tpyota tak ma i jak kupujesz od nich to na kredyt też możesz liczyć, niestety nie wiem na jakich zasadach. Na pewno masz rok gwarancji na to autko.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group