Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Objawy porodu
Autor Wiadomość
Klusia Wysłany: 2008-09-30, 12:37   

Starsza Kobieta


Wiek: 38
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 4565
Skąd: Grodzisk Mazowiecki
No mało brakowało a urodziłabym w domu, bo skurcze porodowe wzięłam za przepowiadacze :hyhy: :masakra: Męczyły 3-4 tyg przed porodem i w dniu porodu też tak samo ;)





 
 
 
Pucia Wysłany: 2008-10-08, 10:13   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Za pierwszym razem: czop śluzowy odszedł ok. 2 tygodnie przed, potem biegunka. W dniu porodu zaczęły mi się sączyć wody i zaczęły się skurcze i już wiedziałam.

Za drugim razem - czop śluzowy odszedł jak wyżej (choć dopiero na koniec się zorientowałam, że to akurat to), skurcze przepowiadające na ok. 2-3 dni przed porodem, w dniu porodu najpierw lekkie skurcze, potem zaczęły się sączyć wody a za 3 godziny mała była z nami ;)




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
Sylwia Wysłany: 2008-10-20, 07:49   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1043
u mnie to były wymioty... mimo że poród wywoływany.




 
 
agnieszka_ Wysłany: 2008-10-20, 10:32   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 34
Dołączyła: 24 Wrz 2008
Posty: 1988
Skąd: Warszawa
u mnie oznaką porodu było odejście wód, chwilę potem regularne skurcze i biegunka




Jaś i Pola
 
 
Olaja Wysłany: 2008-10-20, 11:46   

Starsza Kobieta


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 6014
Skąd: centrum miasta
odejscie wód, po 2,5 godz. skurcze
zanim to się stało nie miałam żadnych objawów typu, odchodzący czop, opadnięcie brzucha itp.






"Są tylko dwie rzeczy, które powinniśmy dać swoim dzieciom: korzenie i skrzydła"
 
 
Meg Wysłany: 2008-11-02, 20:50   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 07 Paź 2008
Posty: 407
Skąd: Warszawa / Piaseczno
U mnie na dobę przed obudziły mnie silne skurcze przepowiadające, nieregularne, potem bigunka, a wiczorem już regularne silne skurcze. Wody odeszły mi dopiero na porodówce jakieś 3 godziny później, a potem to już wszystko poszło migiem :)




 
 
Olik:) Wysłany: 2008-11-02, 22:01   

Temat po temacie, a bałagan w chacie
mąż czasem sprząta...


Dołączyła: 10 Paź 2008
Posty: 284
U mnie odeszły wody i nic... Pojechałam do szpitala i tam miałam testy oxytocynowe, ale nic nie dawały i po ok 32 h od odejścia wód, wywoływali oxytocyną




Patek
Domini
Antonio
 
 
pola72 Wysłany: 2008-12-08, 16:00   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 25 Wrz 2008
Posty: 48
Skąd: z wyszukiwarki :)
U mnie 2 tygodnie przed porodem skurcze przepowiadające. Czop odszedł 4 dni przed porodem.
 
 
 
kiay Wysłany: 2008-12-09, 13:13   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 36
Skąd: podkarpackie
U mnie zaczęło się od lekkich bóli, jak przy okresie (po południu), które stopniowo nasilały się, wieczorem były nie do zniesienia (miałam bóle krzyżowe). Koło 4 rano byłam na porodówce z pełnym rozwarciem i przed 7 rano urodziłam. Wody mi same nie odeszły tylko polożna przebiła pęcherz :D




 
 
Aggi
[Usunięty]
Wysłany: 2008-12-10, 20:42   


Pierwszą oznaką był czop śluzowy,który mi odszedł 4 dni przed porodem w niedzielę a we czwartek popołudniu zaczęłam odczuwać delikatne skurcze ....niecałe 24h później urodziłam...
 
 
Migotka76 Wysłany: 2009-01-07, 21:17   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Jak do nas trafilas?: z G.
Dołączyła: 26 Wrz 2008
Posty: 50
Skąd: Warszawa
Kinia Jones napisał/a:
U mnie tylko skurcze. Najśmieszniejsze było to, że się bałam, że przegapię początek porodu. A tego się nie da przegapić. Jak się zaczęło to wiedziałam, że to to ;)


U mnie było tak samo :) W domu skurcze i straszne dreszcze... Dosyć szybko mi się to rozkręcało, więc nie dało się tego nie zauważyć, bo zaczęło się jak siedziałam przy komputerze na G., ok. 23, więc pomyślałam, że małemu jest niewygodnie, bo tak długo siedzę i się rozpycha, i położyłam się do łóżka ok. 24, ale zamiast się uspokoić skurcze się nasilały i doszły dreszcze. Wstałam po pół godz. Do szpitala pojechaliśmy ok. 6 jak już skurcze były regularne częściej niż co 5 min.
Wody odeszły mi na łóżku porodowym, ale było mi już wszystko jedno, więc nawet nie pamiętam jak to było, dowiedziałam się tylko, że są zielone...
 
 
anna5 Wysłany: 2009-01-07, 21:39   
Pampersa mi dali i nowym nazwali
anna5


Jak do nas trafilas?: z Gimbli
Wiek: 36
Dołączyła: 01 Gru 2008
Posty: 33
Skąd: Zielonka
To ja miałam tak...W dniu porodu od rana miałam wrażenie jak bym troszkę popuszczała moczu( a to jak póżniej okazało się że to były wody).Pojechaliśmy z m do przychodni naszej żeby sprawdzić czy to aby nie porud.Tam kazali mi pojechać do szpitala w którym chciałabym urodzić i powiedzieli że tam sprawdzą co to się dzieję.No to wróciliśmy do domu wzieliśmy walizki i pojechaliśmy ,ale mój m jak to on ze swoimi szalonymi pomysłami stwierdził że jeszcz pojedziemy najpierw do sklepu połazić ja mówie ok .W sumie dobrze się czuje nic mi nie jest więc pojechaliśmy tam zjadłam jeszcz lekki obiad no i poszłam do łazienki bo cos czułam że znów coś się dzieję .Więc pojechaliśmy od razu juz do szpitala tam mi zrobiono najpierw ktg a póżniej przyszedł lekarz i mówie do niego że w sumie ja niewiem czy ja rodzę czy nie.No to jak on mi wsadził reke do środka to myślałam że padne wody odeszły mi wtedy odrazu wszyskie dali mi na przyspieszenie skurczy bo moja córcia akurat spała i tętno było takie sobie i skórczy prawie nie miałam.Ale po kilku godzinach chyba gdzieś po 6 zaczeła się cała akcjia porodowa a sam poród to pestka urodziłam chyba w 10 min .Oczywiście dzięki lekarzowi i położnej.
 
 
 
kasiakiel Wysłany: 2009-01-08, 11:13   

Forumowy wyjadacz


Wiek: 38
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 2543
W zasadzie zaczęło się po prostu od lekkich skurczy. Siedziałam w szpitalu bo było po terminie. Poszłąm do położnej i powiedziałam, że rodzę ale mi nie uwierzyła. Wiec połaziłam ze 3 godziny po korytarzu z książką w ręku bo mi się upiornie nudziło. Po 3 godzinach skurcze miałam już co 3 minuty więc znów poszłam do położnej (byłą już noc). Znów mi nie uwierzyłą móiąc, że rodząca tak nie wygląda. Wiec zapytałam jak mam zacząć wyglądać żeby mi uwierzyła. Zrobiła mi KTG i dalej upierała sie że jeszcze nie rodzę. Po kolejnej godzinie, stwierdziła że przeszkadzam innym paniom w spaniu i zawiozła mnie na porodówkę mówiąc, że wcześniej niż za 12 godzin na pewno nie urodzę i żebym się nie wygłupiała ze ściąganiem męża do szpitala. Po męża jednak zadzwoniłam - i dobrze - bo Hania urodziła się 1,5 godziny później. KTG do ostatniej chwili nie wykazywało typowo porodowych skurczy ;)




 
 
 
Agata22 Wysłany: 2009-01-08, 21:51   
Starsza Kobieta


Wiek: 36
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 4053
u mnie nie było żadnych oznak oprócz skurczy króre odrazu chyba były porodowe :)

Maja miała zapowiedziane że ma zacząć się "rodzić" po 20 bo wtedy mąz wracał z pracy i tak tez sie stało 2 dni przed terminem ok 21 naszły mnie pierwsze skurcze co 10 min i były regularne potem było co 7, 5 min o 2 godz zadzwoniłam do szpitala powiedzieli że jak to pierwsze skurcze to wytrzymam do rana ale poźniej skurcze były już nawet co 3 min więc o 5 pojechałam do szpitala a tam się pytają co tak póxno :rotfl:
 
 
Asia 77 Wysłany: 2009-01-08, 23:02   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 3396
Skąd: Warszawa
U mnie jeden skurcz a potem sączenie sie wód, ale za jakis czas juz ciekło ze mnie bardzo, skurcze dopiero na sali i po skakaniu na piłce.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group