Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Co zabrać ze sobą do porodu
Autor Wiadomość
Bluemendale Wysłany: 2008-09-02, 19:12   Co zabrać ze sobą do porodu

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2225
Misia napisał/a:
Dokumenty

Dowód osobisty
zaswiadczenie o przynależności do kasy chorych ( ?)
Aktualna ksiązeczka ubezpieczeniową
karte ciąży
Nip własny i Nip pracodawcy


Wyniki Badań

HBS, WR, Grupa Krwi
USG zrobione w 36 tyg. ciąży
Ostatnia morfologia i badania moczu
u matki określony poziom przeciwciał

Rzeczy Osobiste dla Matki

wygodna nocna bielizna na zmiane 3X
szlafrok, skarpety, klapki
biustonosz do karmienia piersią
paczka zwykłych jednorazowych pieluch 2X
przybory toaletowe
dwa ręczniki- kąpielowy (duży) i mały zwykły
ręczniki papierowe
woda mineralna niegazowana 2 litry
karta magnetyczna lub żetony ( w dobie dzisiajszych komórek) ale w szpitalu nie wolno ich używać

Rzeczy dla dziecka

trzy batystowe kaftaniki / cienkie /
trzy bawełniane kaftaniki / ciepłe /
10 pieluszek tetrowych i paczke jednorazowych
dwie bawełniane czapeczki
dwie pary śpioszków i skarpetek
kocyk lub śpiworek (rożek)
ręcznik
mały jasiek przydatny przy karmieniu

Rzeczy Osbiste dla Ojca oczywiscie tylko przy porodach rodzinnych

Czyste wygodne ubranie na zmianę
buty na zminę ( klapki, kapcie)
coś do jedzenia
aparat fotograficzny


Dokumenty wymagane przy przyjeciu do szpitala Św Zofii

dowód osobisty, legitymacja ubezpieczeniowa pracownicza lub rodzinna ( ważność legitymacji - 6 miesiecy od ostatniego wpisu)

Dodatkowe dokumenty

Osoby posiadające stały meldunek poza woj. mazowiecki
kopia druku ZUS-ZUA
lub imienna promesa wydana prza macierzystą kase chorych o zwrocie kosztów leczenia

Osoby prowadzące własną działalność gospodarcza

Kopia dowodu wpłaty z ostaniego miesiąca ( ZUS 51, 52, 53,)
Kopia ZUS-ZCZA i ZUS_ZUA męża na utrzymaniu męża

Misia napisał/a:
Przyszła mama powinna mieć w swojej torbie:
Paula napisał/a:

- szlafrok,
- 3 staniki bawełniane, bez koronek, wygodne do karmienia piersią,
- 6 par bawełnianych majtek (o numer większych niż nosisz) lub jednorazowe,
- 3 krótkie bawełniane koszule nocne rozpinane na piersiach,
- klapki pod prysznic,
- kapcie,
- 3 pary ciepłych skarpet,
- 3 ręczniki (duży, średni i mały do przecierania twarzy podczas porodu).

Kosmetyczka:

- dezodorant,
- mydło lub żel pod prysznic,
- płyn do higieny intymnej,
- szampon i odżywka,
- tonik i płatki kosmetyczne,
- chusteczki do demakijażu,
- woda w sprayu,
- krem do twarzy, przy porodzie mogą popękać naczynka - pomyśl o kremie do cery naczynkowej,
- oliwka do masażu,
- paczka jednorazowych pieluch,
- paczka największych podpasek,
- paczka wkładek laktacyjnych,
- chusteczki higieniczne,
- pasta do zębów, szczoteczka, kubek,
- szczotka do włosów.

Misia napisał/a:
Zanim się urodzi... - SZOŁA RODZENIA

Wraz ze zbliżającym się terminem porodu twoje myśli coraz częściej będą krążyły wokół tego, co będzie się działo na sali porodowej. Jednak nawet najbardziej fachowe książki i porady mogą nie wystarczyć w chwili, gdy poczujesz pierwsze skurcze. Moment porodu dla wielu przyszłych mam jest jednym z najbardziej stresujących momentów – i chociaż na pewno znana jest Ci opinia, że pierwszy krzyk dziecka sprawia, iż zapomina się o wszystkim, większość mam zdaje sobie też sprawę, że dawanie życia może być długotrwałe – i bolesne.

Dlatego tak wiele publikacji – jak i uwaga kobiet skupia się na w pełni świadomym przygotowaniu się do porodu. Jednym ze sposobów jest czytanie literatury na ten temat bądź dzielenie się przeżyciami z kobietami, które mają już ten etap za sobą. Jednak jednym z lepszych sposobów na przygotowanie się na te wszystkie zmiany jest uczestnictwo w zajęciach szkoły rodzenia.

Dlaczego szkoła?...

W Polsce z tej formy przygotowywania się korzysta zaledwie 15% kobiet – a szkoda – bo szkoła rodzenia ma naprawdę wiele zalet. Oto niektóre z nich:

możliwość poszerzenia posiadanej wiedzy, głównie na temat objawów i przebiegu porodu oraz opieki nad noworodkiem,
możliwości podzielenia się z ekspertem (położną) oraz innymi przyszłymi rodzicami najróżniejszymi uczuciami i emocjami przeżywanymi w czasie ciąży. Głównymi pośród nich są lęk przed porodem oraz obawa przed potencjalną chorobą nowonarodzonego dziecka,
konfrontacja własnych wyobrażeń z realiami szpitala. Można tutaj wymienić się na przykład procedurami skierowań do szpitala czy też poznać fakty i mity na temat rutynowego nacinanie krocza. Większość szkół rodzenia prowadzona jest przez położne, które na co dzień pracują na oddziałach położniczych. Są one zatem najbardziej wiarygodnym źródłem informacji. Co więcej niektóre z nich pewnie spotkasz na sali porodowej – będziesz więc miała jeszcze jedną znajomą osobę w tym najważniejszym momencie, i to znającą twoje obawy.
Co da ci świadome przygotowanie do porodu...

Będziesz mogła rodzić w sposób jak najbardziej satysfakcjonujący i nie naruszający Twojej godności.
Zarówno ty jak i twój partner zostaniecie wyposażeni w wiedzę o przebiegu porodu i połogu od osób, które na co dzień uczestniczą w cudzie narodzin i mają wielkie doświadczenie
Dowiesz się, jaką wyprawkę należy przyszykować dla noworodka i jak się nim opiekować.
Po wielu praktycznych treningach będziecie się czuli bardziej kompetentni w opiece nad dzieckiem, kiedy przyjdzie ono na świat.
Warto pamiętać że do szkół rodzenia przychodzą inne pary oczekujące dziecka. Nie będziecie się więc czuli osamotnieni. To dobrze zobaczyć, że wszystkie mamy i tatusiowe dzielą te same lęki przed narodzinami. W szkole rodzenia rodzą się często znajomości i przyjaźnie trwające niekiedy wiele, wiele lat.


Parę faktów o szkołach rodzenia

Istnieją dwa rodzaje kursów – takie, które można rozpocząć w każdej chwili oraz tzw. kursy zamknięte, czyli mające swój początek i koniec. Kurs w szkole rodzenia można rozpocząć począwszy od 20 tygodnia ciąży. Niektóre szkoły pozostawiają tą decyzję mamie, inne dokładnie określają tydzień rozpoczęcia kursu (np. 20, 22, 26 lub 30 tydzień ciąży).
Wbrew niektórym obawom skorzystanie ze szkoły rodzenia nie musi się wiązać z wielkimi wydatkami. Niektóre ze szkół są refundowane z kasy chorych, albo mają odpłatności rzędu 15–30 zł za kurs. Bardzo często są też stosowane płatności ratalne – bądź za godziny. Na pewno warto przynajmniej się rozejrzeć zwłaszcza, że wiedzy wyniesionej stamtąd nie da się przecenić.
Warto dowiedzieć się o program szkoły. Najlepsze z nich, oprócz ćwiczeń i informacji przygotowujących do porodu, poradzą Wam jak opiekować się maleństwem w pierwszych miesiącach, co należy przygotować, na co zwrócić uwagę przy wyborze produktów, łącznie z przeprowadzaniem testów (np. na chłonność pieluszek) i zapoznają z nowinkami technologicznymi (jak pieluszka Pampers Complite Care dla noworodków, która oprócz siusiu wchłania więcej płynnej kupki)
Jak dotrzeć do dobrej i sprawdzonej szkoły rodzenia?

Cenna może okazać się opinia osób, które już ukończyły lub są w takcie kursu w szkole rodzenia. Jako Instytut Pampers wierzymy, iż szkoły rodzenia najlepiej przygotują Was do porodu i pierwszych chwil rodzicielstwa. By ułatwić Wam poszukiwania, utworzyliśmy na stronie specjalną wyszukiwarkę, dzięki której odnajdziecie szkoły rodzenia współpracujące z Instytutem Pampers, wraz z adresem, telefonem, godzinami przyjęć oraz osobą kontaktową – zapraszamy!

Warto pamiętać, że szkoła rodzenia często nie kończy się z chwilą ukończenia kursu. Wiele kobiet, rodziców potrzebuje wsparcia właśnie po narodzeniu dziecka. Szkoły często organizują spotkania już po porodzie, gdzie świeżo upieczeni rodzice mogą pochwalić się swoimi pociechami i wymienić doświadczeniami. Będziecie więc mieli okazję wzajemnie wspierać się w byciu mamą i tatą, zarówno w tych radosnych chwilach, jak i tych, które wiążą się z troską i uczuciem bezradności.

Życzymy wam wielu miłych chwil w szkołach rodzenia. A gdy maleństwo przyjdzie już na świat, jego maleńkie oczka otworzą się po raz pierwszy na nowe otoczenie, a zmysły zmierzą się z ogromną ilością nowych bodźców. Usłyszysz jego płacz i poczujesz, jak twoje maleństwo, wyczerpane, lecz szczęśliwe, wtula się w Ciebie, chłonąc zapach twojej skóry. Czyż coś może się równać z tą chwilą?

Tutaj mozna cos znalesc na ten temat

http://niemowle.onet.pl/szkoly.html
Ostatnio zmieniony przez m. 2009-01-02, 11:37, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Bluemendale Wysłany: 2008-09-02, 19:13   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2225
Misia napisał/a:
JAKIE SĄ ZNIECZULENIA _ CZ L

I czym się charakteryzują?

Morfeusz

Tutaj znajdziecie opisane wszelkie rodzaje znieczuleń.


Cz I.
Znieczulenie zewnątrzoponowe porodu.
Poniższa część poświęcona jest wszelkim aspektom zewnątrzoponowego znieczulenia porodu.

Znajdziesz tutaj dokładny opis, jak wykonuje się znieczulenie zew.oponowe porodu; w dziale prawdy i mity dot. bólu porodowego możesz przekonać się, jakie wyobrażenie o znieczuleniu porodu ma polskie społeczeństwo.

W naszym serwisie porównasz swoje wątpliwości z pytaniami, które najczęściej zadają mamy w Polsce i w Wielkiej Brytanii, a które wiążą się ze znieczuleniem porodu. Możesz również porównać opis znieczulenia porodu przedstawiany przez autora Morfeusza2001 ze spostrzeżeniami pacjentek, które już rodziły w znieczuleniu zewnątrzoponowym lub z opinią redaktorów Gazety Wyborczej.

Przeczytaj relacje z pierwszego znieczulonego porodu w szpitalu w Brześciu oraz artykuł, jak znieczula się do porodu w Warszawie.

Najczęstsze pytania dot. znieczulenia zew.oponowego porodu:

Na czym właściwie polega znieczulenie zewnątrzoponowe porodu? Jaka jest definicja tego znieczulenia?

Jest to rodzaj znieczulenia miejscowego. Polega na wprowadzeniu do przestrzeni zewnątrzoponowej, znajdującej się w środku kręgosłupa, cienkiego polietylenowego cewnika średnicy około 1 mm, a następnie podawaniu przez niego leków znieczulających w czasie porodu tak, aby złagodzić dolegliwości bólowe towarzyszące porodowi.

Celem tego znieczulenia jest znaczne zmniejszenie dolegliwości bólowych podczas porodu, tj. do poziomu akceptowalnego przez rodzącą kobietę. Znieczulenie to, uwaga, wcale nie polega na całkowitym, totalnym zniesieniu czucia bólu. Po zakończonym porodzie cewnik zostaje kobiecie usunięty. To, że ból nie zostaje zmniejszony do zera jest podyktowane względami bezpieczeństwa dziecka. Powtarzam - jest to znieczulenie, które zmniejszy ból do poziomu, który będziesz w stanie zaakceptować!

Jakie są właściwie zalety znieczulenia zewnątrzoponowego porodu?
Jest to obecnie najdoskonalszy i najbardziej skuteczny sposób eliminacji bólu podczas porodu.

Eliminacja bólu porodowego wpływa na zwiększenie przepływu maciczno-łożyskowego, a tym samym korzystnie działa na stan dziecka.

Leki stosowane w znieczuleniu zew.oponowym używane są w tak małych stężeniach, że nie mają jakiegokolwiek zauważalnego wpływu na dziecko.

Założony cewnik zewnątrzoponowy służy również do podawania leków znieczulających, jeżeli zachodzi konieczność ręcznego wydobycia łożyska, czy też zszycia krocza.

W przypadku komplikacji położniczych w czasie porodu i konieczności wykonania cięcia cesarskiego założone już znieczulenie zewnątrzoponowe może być wykorzystane do znieczulenia cięcia cesarskiego.

Jak w znieczuleniu zew.oponowym wygląda czucie parcie?

W znieczuleniu zew.oponowywym zachowany jest odruch parcia, który głównie odpowiada za "wypchnięcie" dziecka na świat. Przy stosowanych stężeniach zachowane jest czucie parcia - odpowiednio wyszkolona położna powinna pokierować Twoim parciem w czasie drugiego okresu porodu.

Czy znieczulenie zew.oponowe wpływa na siłę i częstość skurczów ciężarnej macicy?

Znieczul. zo nie wpływa na częstość skurczów macicy ani na wielkość ich amplitudy. Nie upośledza również siły skurczów ciężarnej macicy.

Kiedy rozpoczyna się / zakłada się znieczulenie zew.oponowe?

Znieczulenie zewnątrzoponowe porodu rozpoczyna (zakłada) się w momencie, kiedy rozwarcie wynosi: 3 cm u pierworódki, 4 cm u wieloródki. Nic oczywiście nie stoi na przeszkodzie aby znieczulenie to założyć nieco wcześniej, czy później, w każdym okresie trwania porodu - wszystko zależy jedynie od sprawności i doświadczenia anestezjologa znieczulającego pacjentkę. Podane wyżej wielkości są oczywiście tylko orientacyjne - wszystko zależy od stanu w jakim znajduje się pacjentka.

Kiedy powinnam być poinformowana o możliwości zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego?

KAŻDY ginekolog , w czasie pierwszej wizyty, kiedy to stwierdza, że jesteś w ciąży, powinien poinformować Cię o wszelkich możliwościach zakończenia się Twojej ciąży - powinien Ci także udzielić przystępnych, wyczerpujących informacji o znieczuleniu porodu, w tym o znieczuleniu zewnątrzoponowym. Powinien także zapewnić Ci możliwość kontaktu z lekarzem anestezjologiem, który szczegółowo rozwiąże Twoje wątpliwości odnośnie znieczulenia zew.oponowego.
Jest to jego obowiązkiem ginekologa a Twoim prawem. Jeżeli tego nie uczynił - zmień go na innego.

Czy w każdym szpitalu mam możliwość odbycia porodu w znieczuleniu zewnątrzoponowym?

Niestety, ale nie. Taka jest polska rzeczywistość. Patrz prawdy o znieczuleniu porodu. Wg. mnie, oddziały położnicze, w których nie ma możliwości odbycia bezbolesnego porodu w znieczuleniu zo, powinno się natychmiast zamykać.

Czy są jakieś przeciwwskazania do wykonania znieczulenia zew.oponowego porodu?

Warunkiem powodzenia znieczulenia zo w porodzie jest zrozumienie jego istoty oraz pełna współpraca matki z lekarzem-anestezjologiem.

Jedynym przeciwwskazaniem do wykonania znieczulenia zo są zaburzenia krzepnięcia krwi matki lub zakażenie w miejscu planowanego wprowadzenia cewnika.

Jak długo będę musiała czekać na efekt podanego znieczulenia? Jak szybko znikną bóle?

Znieczulenie zo zaczyna działać stosunkowo szybko - ulgę poczujesz już po 10 - 20 minutach od chwili podania leku do założonego cewnika.

Jak często będę miała podawane leki do założonego cewnika zewnątrzoponowego?

Przeciętnie co 1,5h - 2h - 3h. Zależy to od postępu porodu i indywidualnych różnic w odczuwaniu bólu przez pacjentki.

Czy to prawda, że po znieczuleniu zew.oponowym występują bardzo silne bóle głowy?

Nie. Bóle takie mogą się zdarzyć dopiero po nieumyślnym nakłuciu przez lekarza-anestezjologa opony twardej, co oczywiście może się zdarzyć, ale w praktyce dochodzi do tego niezmiernie rzadko, nie niesie też za sobą żadnych konsekwencji. Nie każde przebicie opony twardej kończy się bólami głowy. Jeżeli już wystąpią, to całkowicie poddają się skutecznemu leczeniu.

Znajoma położna powiedziała mi, że dziecko po znieczuleniu zewnątrzoponowym nie może dostawać mleka matki...

Bzdura, położna była chyba trochę niedouczona. Znieczulenie zewnątrzoponowe wcale nie przeszkadza w karmieniu noworodka. Nie osłabia odruchu ssania u dziecka, a używane w nim leki nie przechodzą do mleka matki. To w porodzie znieczulanym lekami podawanymi domięśniowo leki te przedostają się do mleka matki.

Misia napisał/a:
JAKIE SĄ ZNIECZULENIA _ CZ. II.

Słyszałam, że w czasie znieczulenia zewnątrzoponowego może dojść do spadków ciśnienia krwi u rodzącej?

Po to jest przy Tobie anestezjolog, by do takich spadków nie doszło. Czuwa on nad Twoim ciśnieniem krwi i w razie potrzeby podaje Ci odpowiednie środki zapobiegające spadkom ciśnienia. Zresztą, prawdę powiedziawszy, spadki te są tak niewielkie, że czasami wcale nie podejmujemy interwencji. Zdarzają się one u przygotowanych pacjentek b. rzadko.

Czy leki używane w znieczuleniu mogą wpływać niekorzystnie na stan dziecka w chwili urodzenia?

Nie, używane dawki i stężenia leków są minimalne, nie mają one wpływu na stan dziecka (Apgar) w chwili jego przyjścia na świat. Mało tego, poprzez eliminację bólu leki te poprawiają przepływ krwi przez łożysko, dostarczanie tlenu do płodu, a tym samym stan dziecka w momencie przyjścia na świat. Używane w znieczuleniu zewnątrzoponowym leki są używane w tak małych stężeniach, że ich stężenie po przejściu przez łożysko do dziecka jest niemożliwe do zmierzenia. Jest to zasadnicza zaleta znieczulenia zewnątrzoponowego w porównaniu z podawaniem leków domięśniowo, w którym to znieczuleniu opioidowe leki przeciwbólowe takie jak Dolargan, Morfina podawane w pośladek przechodzą do krwioobiegu płodu upośledzają po porodzie oddychanie noworodka. Przechodzą także do mleka matki.

Jeszcze raz podkreślam: leki podawane do znieczulenia zew.oponowego są używane w niesłychanie małych stężeniach.

Czy znieczulenie zewnątrzoponowe wydłuża poród?

Nie. Na to, czy poród postępuje do przodu mają wpływ dwie siły: pierwszą siłą wypierającą są skurcze macicy (niezależne od woli kobiety, jest to zasadnicza siła decydująca o postępie porodu w I. i w II. okresie porodu). Drugą siłą jest zwiększenie ciśnienia śródbrzusznego, które zależy od woli rodzącej. Ma ono mniejszy wpływ, odgrywający rolę w II. okresie porodu.

I. okres porodu: zdaniem większości lekarzy znieczulenie zewnątrzoponowe przyczynia się do skrócenia czasu trwania I. okresu porodu, niż do jego wydłużenia. Dochodzi do krótkotrwałego i mało istotnego osłabienia intensywności skurczów macicy.

II. okres porodu: okres ten ulega nieznacznemu wydłużeniu. Wydłużenie to wynosi ok.10-30 minut, jednak to, ile właściwe powinien trwać drugi okres porodu jest przedmiotem wielu sporów – patrz tabelka niżej.

Jednak sama musisz przyznać droga Pacjentko, że w porównaniu z kilkoma, kilkunastoma godzinami trwania całego porodu te kilkanaście minut więcej (spędzone w komforcie, bo masz przecież już założone znieczulenie) nie stanowi różnicy - ani dla Ciebie, ani dla dziecka. Lepiej przecież, aby nie bolało, a II. okres trwał 1h 20min, niż gdyby okres ten miał trwać tylko 60 minut , dziecko było niedotlenione, a wrażenia miały być podobne do przepychania jeża przez kanał rodny ( to określenie jednej z moich koleżanek; następne dziecko rodziła już w znieczuleniu zewnątrzoponowym, a drugi okres trwał u niej krócej, niż w przypadku pierwszego dzieciaka...)


Wszystkie informację znajdują się na Morfeuszu i tam można przeczytać resztę
 
 
Bluemendale Wysłany: 2008-09-02, 19:14   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2225
Misia napisał/a:
Kika napisał/a:
Pytania, które warto zadać lekarzowi i kobietom, które już urodziły w twoim przyszłym szpitalu:


1. Ile łóżek znajduje się na sali porodowej, czy kobieta rodzi w odosobnieniu np. za zasłoną?

2. Czy personel pyta o zdanie kobiety przed zastosowaniem takich zabiegów, jak lewatywa, golenie, czy wykonywane są one rutynowo?

3. Czy można poruszać się w czasie porodu np. chodzić po sali, czy personel nakazuje leżenie na łóżku porodowym?

4. Z jakich udogodnień można korzystać w czasie porodu (stołek porodowy, wanna, piłki)?

5. Czy można dostać znieczulenie, jeśli się o nie poprosi, czy jest to usługa płatna?

6. Czy w czasie porodu może być obecna osoba bliska (bez żadnych dopłat?)

7. W ilu osobowych salach leżą kobiety po porodzie?

8. Czy dziecko po porodzie przebywa w pokoju razem z matką, czy na oddziale noworodkowym?

9. Czy są dobre warunki sanitarne i higieniczne: odnowione, czyste sale, liczba łazienek, ubikacji, pryszniców?

10. Czy na oddziale personel pomaga w karmieniu piersią i nauce pielęgnacji noworodka?

11. Czy rodzina może przyjść w odwiedziny o dowolnej porze dnia?

12. Czy matka jest dokładnie i w zrozumiały dla niej sposób informowana o stanie zdrowia swoim i dziecka, każdego dnia?
 
 
Bluemendale Wysłany: 2008-09-02, 19:14   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2225
Misia napisał/a:
UŁOŻENIE DZIECKA DO PORODU



Do 30.–35. tygodnia ciąży maluch fika w łonie mamy koziołki i ustawia się raz główką, raz pośladkami czy nóżkami do dołu. Dopiero około 38. tygodnia przyjmuje w macicy tzw. pozycję wyjściową, w której będzie się rodził. Najkorzystniejsze dla dziecka i mamy jest położenie podłużne główkowe – z główką przygiętą do klatki piersiowej. W ten sposób ustawia się do porodu około 95% maluszków.
U kobiet rodzących po raz pierwszy główka wstawia się do miednicy jeszcze przed rozpoczęciem akcji porodowej, po raz kolejny – dopiero w trakcie skurczów porodowych. Zdarzają się jednak przypadki, że maluszek jest ułożony nieprawidłowo. Najczęstsze przyczyny to mięśniaki i zrosty macicy, wady w jej budowie, a także przodujące łożysko lub choroby płodu. Do ostatniej chwili, nawet już w czasie trwania skurczów, dziecko potrafi ułożyć się główką do dołu. Jeśli jednak tak się nie stanie, lekarz może zdecydować o wykonaniu cięcia cesarskiego. Oto najczęściej przyjmowane pozycje:

Podłużna główkowa
Dziecko jest ułożone z główką przygiętą do klatki piersiowej (lekarz podczas badania wewnętrznego wyczuwa ciemiączko tylne). W takiej pozycji rodzi się 95% maluchów.
Poród fizjologiczny: Prawie zawsze. Główka to największa część ciała dziecka. Gdy urodzi się pierwsza, utoruje drogę całemu małemu człowiekowi.
Cięcie cesarskie: Może o nim zadecydować lekarz, gdy wystąpią zagrożenia śródporodowe (np. osłabienie tętna płodu, zatrzymanie lub zwolnienie akcji porodowej, pogorszenie się stanu zdrowia matki).



Wierzchołkowa
Główka jest "wyprostowana", odgięta od klatki piersiowej (w badaniu wewnętrznym lekarz wyczuwa ciemiączko przednie).
Poród fizjologiczny: Będzie możliwy, jeśli tylko miednica mamy jest zbudowana prawidłowo, dziecko nie jest zbyt duże, a poród będzie postępował szybko i prawidłowo.
Cięcie cesarskie: Decyzja o jego wykonaniu zapada, gdy jest już pełne rozwarcie, a akcja porodowa nie postępuje (główka malca nie wstawia się do kanału rodnego).



Czołowa lub twarzyczkowa
Główka maluszka jest mocno odgięta do tyłu (często zdarza się tak, gdy szyję dziecka otacza pępowina). Lekarz podczas badania wyczuwa twarz lub czoło maleństwa.
Poród fizjologiczny: Bardzo rzadko ze względu na możliwość wystąpienia u dziecka dużych urazów. Można się na niego zdecydować, gdy poród postępuje bardzo szybko i dziecko jest niewielkie.
Cięcie cesarskie: Jeśli dziecko jest duże, odpłynął płyn owodniowy lub mama ma małą miednicę, to przy takim ułożeniu zawsze wykonywane jest cięcie cesarskie.



Miednicowa
Ułożenie może być pośladkowe (w badaniu lekarz wyczuwa pupę malca) lub tzw. miednicowe zupełne (czuje pośladki i stópki). To drugie jest korzystniejsze, gdyż pupa i stopy dają razem objętość porównywalną z główką.
Poród fizjologiczny: Możliwy u kobiety rodzącej po raz kolejny, jeśli poród postępuje prawidłowo, miednica jest duża, a dziecko nie jest większe od poprzedniego. Tylko w obecności doświadczonego położnika.
Cięcie cesarskie: U kobiet rodzących po raz pierwszy. W przypadku wieloródek - gdy dziecko jest duże, występują nieprawidłowości w budowie miednicy lub gdy odpłynęły wody płodowe (przedłużający się poród może narazić dziecko na infekcję).



Skośna lub poprzeczna
Dziecko jest ułożone do dołu barkiem lub plecami, główka znajduje się po lewej lub prawej stronie miednicy, jest przygięta do klatki piersiowej, może być odwrócona na bok. Zdarza się w niespełna 1% przypadków.
Poród fizjologiczny: Właściwie niemożliwy. Niesie niebezpieczeństwo wystąpienia u dziecka bardzo dużych urazów.
Cięcie cesarskie: Konieczne. W tym położeniu to operacja dość trudna technicznie, czasami wymaga cięcia mięśnia macicy.



Jeśli niedługo przed terminem porodu dowiesz się, że Twoje maleństwo nie jest ułożone prawidłowo, nie wpadaj w panikę. Zamiast tego spróbuj "przekonać" maluszka, by zmienił pozycję. Lekarze potwierdzają, że pozytywne myślenie, mówienie do dziecka, a do tego gimnastyka i częste zmiany ułożenia ciała ciężarnej mogą sprawić, że maluch nawet w ostatniej chwili "ustawi się" prawidłowo. Niektórzy lekarze podejmują też próby obrócenia dziecka będącego w macicy. Zapytaj o to swojego ginekologa!

Monika Górecka-Czuryłło
Konsultacja: doc. dr hab. Włodzimierz Sawicki, ginekolog-położnik, Klinika Położnictwa i Ginekologii Akademii Medycznej
 
 
alma Wysłany: 2009-07-09, 17:36   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Wiek: 33
Dołączyła: 18 Paź 2008
Posty: 127
Skąd: lubelskie
przepraszam, mam pytanie...
co jest lepsze:
majtki wielokrotnego użytku (te siateczkowe) czy majtki jednorazowe?
czy do szpitala trzeba zabrać własną paczkę podkładów poprodowych czy dają w szpitalu?




Zapałki marzeń

[url=http://www.suwaczek.pl/]
[/url]
 
 
 
Blutka Wysłany: 2009-07-09, 17:45   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
alma napisał/a:
przepraszam, mam pytanie...
co jest lepsze:
majtki wielokrotnego użytku (te siateczkowe) czy majtki jednorazowe?
czy do szpitala trzeba zabrać własną paczkę podkładów poprodowych czy dają w szpitalu?


Ja wolałam siateczkowe.
Pewnie zależy od szpitala - ale ja miałam swoje i dla pewności lepiej mieć. No i zawsze możesz spytać w szpitalu, w którym chcesz robić, co masz mieć - u mnie była lista.
 
 
aneczka1806 Wysłany: 2009-07-10, 07:25   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 14 Wrz 2008
Posty: 70
Skąd: Wrocław
wolałam siateczkowe, bo przepuszczają powietrze.

Pokłady były dostępne w szpitalu, ale na wszelki wypadek miałam swoje w torbie.






Aniołek 13.01.2008 r.

moje allegro
 
 
Patka Wysłany: 2009-07-11, 10:21   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3942
siateczkowe zdecydowanie. Podkłady miałam swoje-dawali zaraz po porodzie paczkę ale pozniej korzystalam ze swoich









Czemu myślę o rzeżusze? czy wciąż o niej myśleć muszę? :)
 
 
 
czekoladka Wysłany: 2009-09-05, 11:30   
reklama
smaczna i szalona


Dołączyła: 26 Wrz 2008
Posty: 399
Skąd: sprzed słonecznika
To ja może dorzucę od siebie jeszcze:

- podpaski zwykłe (jeśli idziecie do szpitala po terminie, a nie wiecie co się stanie - mnie akurat były potrzebne a nie miałam, pożyczałam. Okazało się, że na kilka godzin przed porodem zaczęłam krwawić i leciał śluz jeszcze z tym).
- podkłady jednorazowe na łóżko (by po porodzie nie zamoczyć łózka krwią, z tego co u mnie było, spokojnie wystarczyło 6 podkładów)
- duża ilość podkładów poporodowych (tzw pieluch dla dzieci Bella, w samym szpitalu zużyłam prawie 4 paczki a i w domu jeszcze później 1,5, gdyż mocno krwawiłam)

A na po powrocie do domu:
- kuuuuuuuupa podpasek, najlepiej od razu kupić hurtowo :) To idzie jak woda :)






"Człowiek może obejść się bez wielu rzeczy - z wyjątkiem drugiego człowieka"
 
 
Alix Wysłany: 2010-02-01, 19:33   

Starsza Kobieta
stara schizara...


Dołączyła: 22 Sie 2008
Posty: 5113
Skąd: z antykwariatu...
Ja żałowałam, że nie wziełam... koca...
Rodziłam na poczatku pażdziernika, było już zimno, a ogrzewanie włączyli dopiero dzień później, mimo, że byłam przykryta szlafrokiem, dwoma ręcznikami, swetrem i kurtkami miałam dreszcze i trzesłam się między skurczami, a na porodówce koca nie mieli :masakra:




Każdy plan można zmienić, lecz wolę życie bez planu - jak tylko odkurzę mieszkanie, zdobędę mury Libanu...
 
 
Madeleine Wysłany: 2010-02-01, 19:53   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Alix, koc prawdopodobnie by i tak nie pomógł. Ja też się trzęsłam cały czas, a mąż i personel chodzili na krótki rękaw - w końcu było jakieś 25 stopni, jak nie więcej. Tym niemniej - grube skarpetki to podstawa.

Podkłady w szpitalu były. Podpasek itp. zużyłam dużo mniej, niż się spodziewałam - np. niecałe opakowanie tzw. pieluch dla dzieci bella i proporcjonalnie mniejszych również mało. Dużo za dużo miałam. Tak więc z tym hurtowym zużyciem to różnie może być. Aha, byłam po cesarce - ale tego akurat nie mogłam przewidzieć.

Wszelkie bajery do porodu pt. muzyka relaksująca, olejki do masażu itp. mogłam spokojnie zostawić w domu.

Listy rzeczy do zabrania często bardzo się różnią w zależności od szpitala - np. u mnie nie trzeba było przynosić wyników badań na WR czy HBS (z pierwszego posta), za to niezbędne były sztućce i termometr.

Podobnie z drukami ZUS - 3 lata temu żądano do wglądu RMUA, obecnie się od tego odchodzi - co to kogo interesuje w szpitalu, ile składek odprowadzam. Ważna jedynie książeczka ubezpieczeniowa i tyle.
 
 
Karo Wysłany: 2010-02-02, 23:50   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 3484
Skąd: prawie Wa-wa
Madeleine napisał/a:
Podpasek itp. zużyłam dużo mniej, niż się spodziewałam - np. niecałe opakowanie tzw. pieluch dla dzieci bella i proporcjonalnie mniejszych również mało. Dużo za dużo miałam. Tak więc z tym hurtowym zużyciem to różnie może być. Aha, byłam po cesarce - ale tego akurat nie mogłam przewidzieć.

U mnie podobnie choć poród sn - największych podpasek zużyłam niecałe 1 opakowanie, a kupiłam "na wszelki wypadek" trzy; szybko przeszłam na rozmiar regular. Tego się nigdy nie przewidzi niestety ;)

Madeleine napisał/a:
Wszelkie bajery do porodu pt. muzyka relaksująca, olejki do masażu itp. mogłam spokojnie zostawić w domu.

A to akurat mi się przydało.
(teraz płyta z muzyką jaką miałam w szpitalu kojarzy mi się z porodem :rotfl: ale traumy nie mam więc git ;) )
 
 
Alix Wysłany: 2010-02-03, 13:17   

Starsza Kobieta
stara schizara...


Dołączyła: 22 Sie 2008
Posty: 5113
Skąd: z antykwariatu...
Madeleine napisał/a:
koc prawdopodobnie by i tak nie pomógł. Ja też się trzęsłam cały czas, a mąż i personel chodzili na krótki rękaw - w końcu było jakieś 25 stopni, jak nie więcej. Tym niemniej - grube skarpetki to podstawa.


Myslisz...? :niepewny:
Pozniej, jak weszlam do wanny, troche sie rozgrzalam...
Skarpetki mialam ;)




Każdy plan można zmienić, lecz wolę życie bez planu - jak tylko odkurzę mieszkanie, zdobędę mury Libanu...
 
 
Netula Wysłany: 2010-02-03, 19:47   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 2184
Skąd: Slask
Madeleine napisał/a:
Podobnie z drukami ZUS - 3 lata temu żądano do wglądu RMUA, obecnie się od tego odchodzi - co to kogo interesuje w szpitalu, ile składek odprowadzam. Ważna jedynie książeczka ubezpieczeniowa i tyle.

z tego co mi wiadomo to od 1 stycznia juz nie wyrabia sie ksiazeczek i trzeba miec z soba druki RMUA...




 
 
Madeleine Wysłany: 2010-02-03, 19:51   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Serio? To mnie zdziwiłaś. Ja w każdym razie książeczkę mam - jak i pewnie każda pracująca osoba.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group