Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
oswajanie "dzikiego" kota
Autor Wiadomość
nirwanaa Wysłany: 2011-02-01, 18:48   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 25 Wrz 2008
Posty: 1596
Skąd: mazowieckie
Rudolf pod stołem


Rudolf nadal nie daje się głaskać - ale robi postępy. Od kilku nocy odwiedza nas w sypialni. Czasem połazi gdzieś w nogach łóżka, jednak najczęściej biega za swoją brzęczącą piłeczką lub urządza wyścigi z jednego końca pokoju na drugi (biegając przy tym po nas, nawet o czwartej rano...).




My
 
 
MarMaja Wysłany: 2011-02-01, 19:13   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
nirwanaa napisał/a:
najczęściej biega za swoją brzęczącą piłeczką lub urządza wyścigi z jednego końca pokoju na drugi (biegając przy tym po nas, nawet o czwartej rano...).

ależ nie przejmuj się, ludzie kotom wcale nie przeszkadzają w zabawach :hyhy:
Śliczny rudas :love:

Tym, że nie daje się jeszcze głaskach, to nie przejmuj się. I na to przyjdzie czas. Nawet dzikusy potrzebują głasków ;)
Jeden z moich kotów przez ponad pół roku nie był w stanie przemóc się, aby przejśc po człowieku. Owszem Migotka przychodziła po głaski, ale ustawiała się tak, aby przypadkiem na nas nie stanąć :rotfl:




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
hela Wysłany: 2011-02-01, 19:25   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 31 Gru 2009
Posty: 1433
nirwanaa, śliczny :lizak: (no ale czy jest brzydki kot? ;) )
4 rano jest najlepsza na zabawy w łóżku, w nogach właściciela.. no.. czasem godzina 3 bywa lepsza ;) :hyhy:




My <3
 
 
Bachun Wysłany: 2011-02-01, 23:25   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 03 Kwi 2010
Posty: 1475
Piękny! :love:




:police:
 
 
Anna Wysłany: 2011-02-02, 00:05   

Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 07 Wrz 2008
Posty: 266
Skąd: znad morza
Prześliczny Rudolf :)




Pozdrawiam
Ania

"Kot musi się wyspać, żeby jutro mieć siłę iść spać..."
 
 
lideq Wysłany: 2011-02-02, 11:42   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 74
Rudolf jest przepiekny! :love:
 
 
nirwanaa Wysłany: 2011-06-09, 19:17   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 25 Wrz 2008
Posty: 1596
Skąd: mazowieckie
odgrzebuję temat

Rudolf jest coraz bardziej towarzyski - czasami nawet daje się pogłaskać. A jak tylko ma dosyć pieszczot to łapie ząbkami i zwiewa.



Jak siedzę przy laptopie to Rudi mnie pilnuje i leży na kablu. :)


Od kilku dni poznaje nasz balkon. Wcześniej bałam się go wypuszczać, ale widzę że nigdzie nie wyłazi i nie szaleje za ptakami tylko po prostu obserwuje otoczenie. Więc teraz bez obaw otwieram drzwi balkonowe i kot się "weranduje". :)

Niestety nie wszystko idzie po mojej myśli. Od ponad tygodnia (to było jeszcze przed werandowaniem) Rudolf szczy nam na pościel oraz w łazience obok kuwety i na dywanik. Nie wiem czym to jest spowodowane - czy robi to złośliwie czy może ma przeziebiony pęcherz?
Nic się nie zmieniło - ani żwirek, ani ustawienie mebli. Po prostu zaczął dzień w dzień sikać w w/w miejscach. :masakra: Mąż się wścieka, ja też tracę cierpliwość. Pomóżcie bo jak tak dalej pójdzie to będę musiała poszukać mu innego domu, żeby uratować relacje z mężem... :niepewny: Na razie zamykamy przed nim sypialnię, ale i tak codziennie muszę myć podłogę w łazience i prać dywanik... To jest irytujące! :looka:




My
 
 
mariska Wysłany: 2011-06-10, 09:57   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 146
Skąd: 3rd Rock
Cudny ten Twój Rudolf. :)
Przykro mi z powodu nowych kłopotów. Pierwsze co można wyeliminować to złośliwość kota, a jeśli faktycznie nic się nie zmieniło w mieszkaniu, to również chyba można skreślić stres. Zatem pozostaje zdiagnozowanie go, bo prawdopodobnie coś go boli, może ma przeziębiony pęcherz, może kryształy w moczu. Nic się nie da powiedzieć bez badania/wizyty u weta.
Moja kotka, kiedy była chora (miała problemy z jelitami), też unikała kuwety, tyle że ja miałam o wiele bardziej śmierdzące sprawy do sprzątania. W badaniach wyszła obecność jakiś bakterii (nie pamiętam już nazwy), dość długo trwało leczenie ale się udało. I też traciłam cierpliwość, ale nie do kota, tylko z bezsilności, bo wiedziałam, ze ona jest chora i dopóki się nie poprawi, tak widocznie musi być.

Tak mi przyszło jeszcze do głowy, że może Rudolf jest wyjątkowym czyściochem i sika poza kuwetą, kiedy tam coś już jest? O takich też słyszałam. Czy w ogóle przestał korzystać z kuwety?
 
 
lara Wysłany: 2011-06-10, 10:05   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2618
nirwanaa, Może spróbuj na wszelki wypadek zbadać jego mocz. Wiem, nie jest to łatwe, sama łapałam kiedyś siuśki z tydzień. Ale da się. To już coś powie. Ja niestety za późno zauważyłam problem u mojego i konieczne było cewnikowanie, bo kryształy w moczu zatkały cewkę. Kot chodził i posikiwał. Najpierw do kuwety, potem wszędzie gdzie się dało. I warczał przy tym na kuwetę. Zmiana diety wystarczyła, żeby problemy nie powróciły (tfu tfu). A jak u niego z piciem? Dużo pije? I co dostaje do jedzenia?
Niesprzątnięta kuweta też może być tropem. Moje zawsze idą skorzystać jak świeżo sprzątnę kuwetę i żwir rozsypany wokół niej. Dlatego nazywam to syzyfową pracą, bo wiem, że jak posprzątam to któreś zaraz pójdzie i wszystko porozwala ;)




 
 
nirwanaa Wysłany: 2011-06-10, 15:02   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 25 Wrz 2008
Posty: 1596
Skąd: mazowieckie
Z kuwetą się nie pokłócił - klocki i siuśki są tam regularnie. Regularnie też sprzątam.

Dieta jest dostosowana do jego "smaków" - w ciągu dnia chrupki i wieczorem odrobina puszki (najchętniej wcina Felix; Whiskasa nie trafi bo ma biegunkę; ostatnio zasmakował w chrupkach z Lidla). Do tego woda, codziennie świeża. Czasami jak widzę że go zaparło to daję trochę mleka i to zwykle rozwiązuje problem.
Nie pije więcej niż zwykle.

Innych rzeczy nie jada, bo nie lubi. Raz zasmakował w gotowanej rybce. Ale to tylo jednorazowo się zdarzyło.


PS. Jak się łapie siuśki do badania?




My
 
 
behemot Wysłany: 2011-06-10, 15:11   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 16 Sie 2008
Posty: 1504
nirwanaa napisał/a:
(najchętniej wcina Felix; Whiskasa nie trafi bo ma biegunkę; ostatnio zasmakował w chrupkach z Lidla).

Taka dieta raczej nie sprzyja zdrowiu kota, a mleko też nie powinno być sposobem rozwiązywania problemu zaparć...




A&R
blogowo
:police:
 
 
 
lara Wysłany: 2011-06-10, 18:41   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2618
Racja, te karmy nie są za dobre, mimo, że smakują. Mój dostał kamieni po karmieniu domowym jedzeniem na przemian z dobrymi markowymi chrupkami. Ale taka już uroda kastrowanych kotów, że kamienie im się łatwiej przyplątują. Bo on kastrowany, prawda?
Siuśki łapałam do maleńkiego słoiczka (po gerberze dla niemowląt). Chodziłam za kotem zawsze kiedy szedł do kuwety. Sikał odwrócony tyłem do wejścia do kuwety. I jak już zacznie to nie przestanie. Wtedy wystarczy podnieść ogon do góry i złapać.




 
 
Bachun Wysłany: 2011-06-10, 19:48   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 03 Kwi 2010
Posty: 1475
nirwanaa napisał/a:
Whiskasa nie trafi bo ma biegunkę

Całe szczęscie,będzie zdrowszy. ;)

I te chrupki z Lidla dla kastrata to też nie najlepszy pomysł.
Przynajmniej kup Purinę dla kastratów,ona nie jest aż tak droga,ewentualnie z wyższej półki to Arden Grange, Royal Canin.




:police:
 
 
Alma_ Wysłany: 2011-06-10, 23:25   

Starsza Kobieta


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 4490
MarMaja napisał/a:
Jeden z moich kotów przez ponad pół roku nie był w stanie przemóc się, aby przejśc po człowieku. Owszem Migotka przychodziła po głaski, ale ustawiała się tak, aby przypadkiem na nas nie stanąć :rotfl:

Zuzka dotąd nie przechodzi po nas nigdy przypadkiem. Czasem wchodzi celowo na kolana, ale w innych przypadkach omija - nawet jeśli przychodzi do łóżka się pomiziać, to tak lawiruje, że nigdy nas nie nadepnie.
nirwanaa napisał/a:
A jak tylko ma dosyć pieszczot to łapie ząbkami i zwiewa.

U nas było dokładnie to samo, teraz jest delikatniejsza - łapie samym pyszczkiem, chowając zęby - wiadomo, że to ostatnie ostrzeżenie, żeby brać łapy precz ;)
nirwanaa napisał/a:
czy robi to złośliwie

:(
Naprawdę, uwierz, zwierzęta nie są "złośliwe", nigdy. Najwyraźniej jest jakiś problem, którego nie umie zasygnalizować inaczej.
Zbadaj mu mocz koniecznie, a w międzyczasie zwiń dywanik z łazienki.




 
 
nirwanaa Wysłany: 2011-06-11, 07:49   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 25 Wrz 2008
Posty: 1596
Skąd: mazowieckie
Dywanik w łazience wyprałam i wyperfumowałam i na razie kot tam nie sika... Ogólnie dwa dni nie było nowych kałuż w łazience.
W sypialni jednak jak tylko zapomnę zamknąć drzwi to od razu znajduję mokre plamy. :(

Purinę dla kastratów kupowałam sporadycznie - też smakowała, więc mogę ją dalej kupować. Po wypłacie zafunduję mu Royala.

Z tym łapaniem siuśków może być problem bo Rudi jest bardzo płochliwy. No ale będę się czaić i może się uda.



Co do sikania w sypialni kombinuję jeszcze z jednym - Rudi bardzo boi się burzy. Jest możliwe, że pierwsze siknięcie w pościel było właśnie w czasie burzy, ze strachu. I teraz po prostu czuje tam swój zapach i go ciągnie do sikania. Kołdry na razie nie wyprałam, tylko wysuszyłam i popsikałam perfumami. Ja siuśków nie czuję ale on może tak... :niepewny: Może jak wypiorę kołdrę w pralni (czy w ogóle da się wyprać puchową kołdrę?) to siusianie się skończy...




My
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group