Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak nakarmić kota, który nie chce jeść kolejny dzień?
Autor Wiadomość
MarMaja Wysłany: 2009-09-18, 22:36   Jak nakarmić kota, który nie chce jeść kolejny dzień?

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
Moje koty dopadła infekcja. Pochorowały się wszystkie 3 - na szczęście z różną intensywnością.
Najgorzej jest z jednym, bo juz 5 dzień ma gorączke, pomimo otrzymywania zastrzyków i nos zatkany maksymalnie przez co nie ma węchu i nie chce jeść.
O ile pon/wtorek coś tam zjadła, tak z kolenymi dniami niestety jest gorzej.
Dzisiaj nic nie zjadła, więc musiałam nakarmic na siłę chociaż odrobiną jedzenia.
Dostała mokre, weterynaryjne ale naprawdę bardzo mało udało się jej wcisnąć.
Kolejna próba zakończyła się fiaskiem, bo wszystko co udało mi się włożyć do pyszczka wypluwała. Miałczenie, wyrywanie się itp do kompletu.

Mój M wydziera się na mnie, że jestem idiotką i męczę kota. Skoro nie chce to ma nie jesć tylko spać, aby odzyskać siły. Ale kot nie je juz właściwie 3 dzień i kolejny jest dla jego zdrowia niebezpieczny. Z M nawet nie chce mi się gadać, bo on wielki znawca "ja nie muszę studiować weterynarii, aby znać się. Wiem i już, co jest dobre". Po takich tekstach szkoda odzywać się w ogóle.

Nie wiem co mam robić. Wciskać na siłę czy odpuścić i spróbować odpiero jutro. Wody też nie pije.
Karmiłam strzykawką i wkładałam po kawałeczku do pyszczka.
Jaki jeszcze sposób można zastosować przy kocie, który głównie je suche ale nie mogę mu tego dać, bo wody nie pije. :masakra:

Jutro rano po raz kolejny pojadę do wetki ale boję się, żeby kot do rana nie dostał "w bonusie" powazniejszej choroby.

Co mam zrobić? Co Wy zrobiłybyście na moim miejscu?




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Aguś Wysłany: 2009-09-19, 04:37   

Poważnie uzależniona


Dołączył: 04 Wrz 2008
Posty: 2821
Skąd: W-wa
Ja bym próbowała wcisnąć. Może byś spróbowała z takim kurczakiem lub indykiem gerbera dla dzieci. Jest zmiksowany na gładką pastę i w razie potrzeby można go rozrobić z wodą i wciskać strzykawką do pysia. Poleciła mi to moja wetka po operacji.
A spotkanie z wetem chyba też konieczne.




 
 
 
ilea Wysłany: 2009-09-19, 06:05   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
Koty dopadł koci katar?
No to przerabiasz, to co ja - dawaj kotu na siłę, spróbuj dać po kawałeczku tuńczyka, wypaćkaj mu mordkę - będzie musiał się oblizać. Wetka najprawdopodobniej poda mu potem glukozę.
Ja suchą karmę namaczam i daję po kawałeczku, plus mleko ze strzykawki (mój kot ma 1,5 miesiąc)
a jeśli kot Ci wypluwa to, co dałaś do pyszczka, to za płytko mu podajesz - trzeba podać na podstawę języka, zamknąć pyszczek i potem głaskać po gardle - połknie, bo innego wyjścia nie ma.
Wiem, że brzmi to strasznie i okrutnie - ale mi nawet wet tak kazała, kot je już sam, ale przez 3 dni przyswajał tylko biały ser :masakra: który mu na palcu podawałam. Najpierw mu pyszczek trochę w tym moczyłam, potem zlizywał sam :)
MarMaja, powodzenia, jakby co, to pisz na priv




P.
 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2009-09-19, 06:35   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
MarMaja napisał/a:
Co Wy zrobiłybyście na moim miejscu?

koty i Dyzia karmilismy strzykawka - wytykana z bolu pyszczka - reszta tak jak u ilea.
poza tym kotom woda moczylismy lapki.



daj znac po wizycie u weta




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
Nabla Wysłany: 2009-09-19, 07:56   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Poić na siłę a nie karmić IMVHO. Ewentualnie poić glukozą lub kocim mlekiem. Karmienie na siłę może spowodować zakrztuszenie a kilka dni bez jedzenia dla domowego kota to nie tragedia, w domu ma ciepło i bezpiecznie. Chore zwierzęta prawie zawsze przestają jeść.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2009-09-19, 08:00   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
nam wet kazal podkarmiac - nie ladowac calej puchy, ale troche pokarmu dostarczac.

no wyjatkiem byl Dyziek.




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
ilea Wysłany: 2009-09-19, 08:31   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
nam też kazano podkarmiać - strzykawką na siłę, ale małe dawki - tyle, że nasz kot był zważony na początku leczenia i było widać, że spadł z 680 gramów do trochę ponad 500 :(
u nas skończyło się na tym, że kot został u weta na kilka dni - karmiła go kocim pasztetem i rozmoczoną karmą. W sumie niech wet decyduje, co robić. Ja np w tej chwili mam zakaz dawania kotu mleka - wciąż dostaje leki :niepewny:




P.
 
 
MarMaja Wysłany: 2009-09-19, 09:04   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
Mi zalecono kota karmić i poić. Sam z siebie nie chce w ogóle. Nos ma zapchany na maxa, słychać jak mu bulgocze. Dostała lek na obkurczenie naczyń i trochę pomogło, bo wcześniej miała jeszcze kaszel. Przynajmniej nie spływa jej ten katar.
Wczoraj udało się wcisnąć w kota ok 8ml rozdrobionego Convalescene, dzisiaj ok 3ml.
Pyszczek moczymy też na siłę.

Za chwilę jedziemy do wetki, niech zdecyduje co dalej. Czy zmiana antybiotyku, bo jakoś słabo działa czy coś innego.

Pozostałe dwie kotki już w dobrej formie cały czas przyglądają się Migotce. Nie wiem czy to ciekawość czy ich troska...




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
ilea Wysłany: 2009-09-19, 09:06   

Starsza Kobieta
z czarnym kotem


Wiek: 35
Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 6340
MarMaja, a ile ten Twój kotek ma lat?
podejrzewam, że zmieni Ci antybiotyk




P.
 
 
MarMaja Wysłany: 2009-09-19, 09:21   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
ilea napisał/a:
MarMaja, a ile ten Twój kotek ma lat?
podejrzewam, że zmieni Ci antybiotyk

dokładnie nie wiadomo, bo to jest tzw "ulicznica" ;) czyli znajda podwórkowa (była wcześniej na pewno domowym kotem) i wg dotychczasowych ustaleń ma nie więcej niż 4 lata.
Dobra, wychodze do weta. Kurcze, denerwuję się. Dam znać po powrocie.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
Licho Wysłany: 2009-09-19, 10:19   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2240
Skąd: z maliniaka
MarMaja, czekamy na info i trzymamy kciuki.




:police:
 
 
MarMaja Wysłany: 2009-09-19, 13:45   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
kot nadal żyje.
Została gruntownie zbadana i wetka stwierdziła, że jest nawet w dobrej kondycji i pozwoliła nie karmić jej na siłę, czym zwolniła mój kamień na sercu. Migotka dostała steryd na rozruszanie apetytu i ogólnej kondycji.
Antybiotyk ma w tabletkach, więc jest aktualnie walka tylko z tym.
Kotka leży w kuchni przy miskach ale nie je. Wygląda to lekko dziwnie. Taki zdechlak, bo wyciąga się na całą swoją długość. Ogólnie cały czas leży i jest lekko przytępiona.

Mam nadzieję, że kryzys minie i zacznie w końcu jeść.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
carol Wysłany: 2009-09-20, 22:40   

Starsza Kobieta


Dołączył: 19 Maj 2008
Posty: 5266
Skąd: babiniec
MarMaja, i jak?
 
 
MarMaja Wysłany: 2009-09-21, 09:27   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 3796
ogólnie dupa, gorzej niż było, bo Mogotka jest cała zasmarkana. Pomimo wpychania w nią antybiotyków i różnych specyfików pogarszyła się a nie poprawiła.
Dzisiaj idziemy do innego weta, bo naszego akurat nie ma. Skonsultujemy się przynajmniej.
Nasza wetka do tej pory sprawdzała się. Babka leczy naprawdę ciężkie, schroniskowe przypadki i chwalą ją sobie dziewczyny, opiekujące się kocimi bidami.
Czyżby u nas zadziałała rytyna? Nie wiem co myśleć.




KOMU KSIĄŻKĘ? KOMU? :D Fruziaki :love:
Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w marzenia! :cwaniak:
 
 
poohatka Wysłany: 2009-09-21, 09:41   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6250
Mam nadzieję, że nowy wet wymyśli coś skuteczniejszego. Trzymam kciuki.




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group