Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy wiesz co/kto decyduje o wyborach Twojego dziecka?
Autor Wiadomość
ff Wysłany: 2011-02-17, 23:16   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 793
Skąd: z Przylądka Nadziei
Ajka napisał/a:
I to wlasnie dla mnie jest manipulacja.

A gdzie ta manipulacja?



Wstawcie w miejsce większości przecinków kropki kończące zdanie albo wielokropek. Wtedy będzie lepiej? :cool2: Przecież to był szybki przykład, który miał podać sens rozumowania a niekoniecznie sposób prezentacji - jeśli zależałoby mi na przedstawieniu sposobu prezentacji powinnam zrobić video albo przynajmniej audio tak byście mogły uwzględnić ton głosu, modulację itd. Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie porozumiewa się z małym dzieckiem zdaniem wielokrotnie złożonym.
Co innego, że sposób rozumowania Was nie przekonuje - mi akurat wydaje się sensowny i odpowiedni dla kilkulatka. Zobaczymy, może zmienię zdanie za te kilka lat jak mała podrośnie ;)


żaba a ja uważam, że przywiązanie do marki małych dzieci niestety może mieć szanse powodzenia, biorąc pod uwagę choćby Mc Donald's, gdzie rodzice jedzą obiady a dzieci dostają fajowe Happy Meale z zabawką. Gdzie rodzice wpadają na frytki będąc z dzieckiem w centrum handlowym. Gdzie urządzają jego urodziny a potem są tam na urodzinach koleżanki. Itd.
Z czym będzie kojarzył się Mc Donald's ? - Z przyjemnością i wyjątkowością jakiejś chwili. A o to chyba chodzi przy odwoływaniu się do emocji. Niestety to realne.




 
 
skrzacik Wysłany: 2011-02-18, 06:59   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3685
Skąd: Warszawa
ff, wydaje mi sie, ze tu sie nikt z Toba nie kloci, ze reklamy nie maja wplywu na wybory dzieci. Ten artykul i Twoj post nie byly jakos specjalnie odkrywcze. Mnie osobiscie wielce ubawila Twoja chec niesienia kaganka oswiaty dla maluczkich i nieswiadomych. I to wysokie C, w ktore uderzylas.

Pracuje z dziecmi w wieku przedszkolnym i zapewniam, ze do nich trzeba mowic krotko i zrozumiale, bo poziom i czaz skupienia uwagi jest liczony u nich w sekundach. Nie mowiac nawet o mozliwosxi zrozumienia pojec abstrakcyjnych, jak zazdrosc, poczucie odrzucenia itp.

Wystarczy w zupelnosci jak sie powie dziecku to, co np. Upta. Ze reklamy sa glupie i nie trzeba kupowac wszystkiego, co w nich pokazuja.
Na zawile wyjasnienia zaleznosci miedzy reklama a odrzuceniem badz akceptacja spoleczna przyjdzie czas duzo pozniej.




 
 
kometa Wysłany: 2011-02-18, 07:34   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4551
żaba napisał/a:
A reklamy zwykle komentujemy podobnie jak MarMaja, ze to rodzaj bajek majacych naklonic nas do kupna czegos tam. I ze dosc czesto reklama klamie;)


U nas identyko, Ola sama sie przekonala na wlasnej skorze, ze reklama jest przerysowana.





 
 
Bluemendale Wysłany: 2011-02-18, 07:56   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2225
a czy to czasem nie jest tak że dzieci coś chą mieć bo mają to rówieśnicy (zwłaszcza Ci z którymi się "przyjaźnią") a nie dlatego że to było w reklamie? Miki marzył o gormitach, bakuganach nie dlatego że widział reklamę ale dlatego że jego przyjaciel miał i one były takie fajne. Dla nie nie ważne jest to że klocki ma lego, ważne jest to że może z nich dużo rzeczy zbudować.

Miki uwielbia frytki i dla niego nie ma znaczenia czy w McDonals czy gdzie indziej, ważne żeby frytki były.
 
 
shiadhal Wysłany: 2011-02-18, 08:14   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 14 Wrz 2008
Posty: 2035
Skąd: Wwa
poza tym wydaje mi się, że jak efektywnie by nie tłumaczyć - bez namacalnych prob i porównań reklama vs rzeczywistość - można wywołać efekt zakazanego owocu i tyle.

to raz.

a dwa - nie wymagam od dzieci więcej niż od siebie. czyli w szczególności - nie wymagam posiadania wyłącznie racjonalnych i superprzemyślanych preferencji i chęci - bo sama też nie funkcjonuję w 100% na poziomie rozumowym, także jeśli chodzi o decyzje zakupowe.

co nie znaczy, że nie rozmawiam - na razie ze starszą - odnośnie tego, jak podejmujemy decyzje o tym, co kupić. ale wydaje mi się, że na opanowanie bardziej skomplikowanych związków między reklamą, modą, popularnością itp - jeszcze za wcześnie.

na razie bardziej mi zależy na umiejętnościach okołomatematycznych związanych z zakupami - zależnościach droższe/tańsze, faktowi że większe nie musi znaczyć droższe ani więcej sztuk nie musi znaczyć droższe... myślę, że tak jak o jakości/użyteczności produktów można rozmawiać sensownie dość wcześnie, tak bez pewnej sprawności obliczeniowej trudno w sposób znaczący wprowadzić rozważania nt co się bardziej opłaca.




stay true to your dreams and they will stay true to you
 
 
ff Wysłany: 2011-02-18, 09:34   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 793
Skąd: z Przylądka Nadziei
skrzacik ja wcale nie twierdzę, że temat porusza odkrywcze kwestie albo, że to ja odkryłam Amerykę. Wydał mi się interesujący w kontekście rozwoju mojego dziecka i byłam ciekawa jak inne mamy go postrzegają. Zwłaszcza, że na forum są mamy z dziećmi w różnym wieku. Temat jest adresowany do wszystkich, a to, że większość wypowiadających się do tej pory ma bardzo małe dzieci to inna kwestia. Jak widać są między nami różnice o których warto podyskutować. A to, że niby chcę nieść jakiś kaganek, że uderzam w wysokie C - pominę, bo co mogę dodać, gdy się z tym nie zgadzam?

skrzacik napisał/a:
Pracuje z dziecmi w wieku przedszkolnym i zapewniam, ze do nich trzeba mowic krotko i zrozumiale, bo poziom i czaz skupienia uwagi jest liczony u nich w sekundach. Nie mowiac nawet o mozliwosxi zrozumienia pojec abstrakcyjnych, jak zazdrosc, poczucie odrzucenia itp.

I mam to przyjąć jako wyrocznię wobec sposobu rozmawiania z moim dzieckiem tak? Bo nie bardzo rozumiem? Czy Ty właśnie podałaś mi receptę? :masakra:
Ja wcale nie twierdzę, że komunikacja z dzieckiem nie powinna być prosta, jasna i łatwo przyswajalna - ja tylko uważam, że to co napisałam jest w stanie zrozumieć kilkulatek (może czterolatek a może dopiero sześciolatek).

Piszecie, że z dzieckiem trzeba prosto i krótko - w takim razie po co mówić dziecku:
żaba napisał/a:
I ze dosc czesto reklama klamie;)

Jak mu to wyjaśnić, gdy zapyta? Skąd ono ma wiedzieć kiedy reklama kłamie a kiedy nie? Jak ma to zrozumieć, gdy widzi w tv reklamę proszku/masła/szamponu a potem widzi, że tego produktu używa mama ?




 
 
Madeleine Wysłany: 2011-02-18, 09:42   

Starsza Kobieta


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 8789
Nie włączaj dziecku reklam 8)

Aha, i nie musisz boldować co ważniejszych kwestii, myślę, że co niektóre z nas jeszcze dają radę przebrnąć przez tekst na pół strony ;)

Przenoszę na "Mama wychowuje...".
 
 
ananke Wysłany: 2011-02-18, 10:35   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 1324
ff napisał/a:
Jak mu to wyjaśnić, gdy zapyta? Skąd ono ma wiedzieć kiedy reklama kłamie a kiedy nie? Jak ma to zrozumieć, gdy widzi w tv reklamę proszku/masła/szamponu a potem widzi, że tego produktu używa mama ?


Z powodu powyższych wątpliwości nie mówię, że reklama kłamie, bo też i nie każda reklama jest wielką i totalną ściemą :) Czas na takie niuanse IMHO przyjdzie później, mój 5,5 - latek nie byłby w stanie tego pojąć.




Myszek i Pysia
 
 
Fiba Wysłany: 2011-02-21, 19:13   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 949
Skąd: Lublin!
Mnie się wydaje że się trochę ff czepiacie. Bo temat w sumie fajny...

Choć u mnie krótko jak mówi Mad - ja dziecku reklam nie włączam. Po prostu ich nie ogląda i nie ma problemu, póki co.






 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group