Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
rosół- jak go gotować i trochę teorii
Autor Wiadomość
dilbi Wysłany: 2009-10-31, 16:24   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2367
Skąd: z poddasza
dobbi napisał/a:
cebule z palnika dałas?


To już wyższa szkoła jazdy ;) ( bo co jak ktoś palnika nie ma :) )




Maleńka .
Jeżeli powiedzenie ‘co nas nie zabije to nas wzmocni’ jest prawdziwe, to ja qrw.. już jestem nieśmiertelna!!
 
 
Oleska Wysłany: 2009-10-31, 16:25   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 1593
to mało, i nie dziwne że rosół jest bez smaku.
Nie wiem jak duży był garnek ale mój dzisiejszy rosół, gotował się trochę ponad 4 godziny i stopniowo zmniejszałam ogień aby sie pyrkotał.
Wstaw go jeszcze raz na mały ogień, i pozwól wygotować się trochę wody.




Panna Anna
Król Maciuś I
 
 
 
dobbi Wysłany: 2009-10-31, 16:25   

Starsza Kobieta
pudernica i dewota


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 5082
Skąd: z dziupli Chewbaki
dilbi napisał/a:
dobbi napisał/a:
cebule z palnika dałas?


To już wyższa szkoła jazdy ;) ( bo co jak ktoś palnika nie ma :) )

to wtedy z teflonowej patelni, albo zwykłej




z pozdrowieniami
 
 
markdottir Wysłany: 2009-10-31, 16:40   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
cebula to podstawa. ;)
ratuję go suszoną włoszczyzną. posoliłam fest i zaczyna mieć smak. :rotfl:
chyba te marchewki jakieś sztuczne były... :/

Moja mama zawsze ok. 2 h rosół gotowała. I pyszny jej wychodzi.





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
Nabla Wysłany: 2009-10-31, 17:44   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Markowa, daj spróbować komu innemu, może żeś sobie podniebienie poparzyła i dlatego wszystko wydaje Ci się bez smaku ;)




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
markdottir Wysłany: 2009-10-31, 20:39   

Starsza Kobieta
Wojtek, lat 12 i pogodynka


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 8107
Skąd: z szuflady
mąż potwierdził niestety ;)





Madame rośnie i Mademoiselle też
1% dla Patryka
 
 
fastyna Wysłany: 2010-08-06, 17:25   

Starsza Kobieta
leniwiec


Wiek: 32
Dołączyła: 29 Wrz 2008
Posty: 6610
dobra, jutro biorę sie za rosół... zobaczymy co mi z tego wyjdzie...







mój nałóg - blog
 
 
 
Alfa Wysłany: 2010-08-06, 18:57   
On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 1873
Kerala a co z makaronem? Sama "wyrabiasz" czy proponujesz jakiś z półki sklepowej?
 
 
Agata22 Wysłany: 2010-08-06, 20:54   
Starsza Kobieta


Wiek: 36
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 4053
ja to sie przyznam że jeszcze "niedzielnego" rosołu nigdy nie gotowała zawsze gotuje go mój małż
ja jedynie się nim zajmuję już na sam koniec

do wody wrzucamy mięsiwo
-pół kurczaka
-szponder
-kawałek indyka (golonko albo skrzydło)
do tego zielę angielskie, pieprz ziarnisty
po zagotowaniu zbieramy szumowiny i soli
po ok 15,godziny gotowania wrzucamy warzywa
-marchew
-pietruszka
-seler
-por
-liść kapusty pekińskiej
-opaloną cebulę

i tak całość gotujemy jeszcze jakąś godzinkę

później wyjmujemy wszystko (oprócz marchewki) doprawiam (jeśli trzeba)
dodaję natke pietruszki


jeśli chodzi o makaron to obecnie tylko kupny
ale pamietam że dawniej moja mama co niedziele zagniatała domowy i był pyszny :)

teraz kupuje zawsze makaron czaniec (taki w czerwonych opakowaniach)
 
 
fastyna Wysłany: 2010-08-07, 13:41   

Starsza Kobieta
leniwiec


Wiek: 32
Dołączyła: 29 Wrz 2008
Posty: 6610
ha :) cos mi wyszło :D i nawet rosołem smakuje :D :D :D
tylko co do klarowności można by sie trochę przyczepić, ale zaraz spróbuję czarów z białkiem :)







mój nałóg - blog
 
 
 
Agata22 Wysłany: 2010-08-08, 20:56   
Starsza Kobieta


Wiek: 36
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 4053
fastyna, i jak zadziałało białko
nie zepsuło smaku rozołku??
 
 
tirana Wysłany: 2010-08-09, 05:58   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Wiek: 42
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 405
Moja teściowa kazała mi zlewać wodę w której dopiero co zagotowało się mięso i zalewać ponownie zimną wodą (herezją trąci jak się przekonałam czytając wątek.
Mam pytnie - o skórę na kurczaku, czy należy ją ściągać? czy się jej pozbywacie?




"Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś, a więc musisz minąć.
Miniesz, a więc to jest piękne!" W. Szymborska
 
 
 
moniqueee Wysłany: 2010-08-09, 08:21   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1158
Cytat:
Mam pytnie - o skórę na kurczaku, czy należy ją ściągać? czy się jej pozbywacie?

ja nie ściągam
 
 
fastyna Wysłany: 2010-08-09, 08:37   

Starsza Kobieta
leniwiec


Wiek: 32
Dołączyła: 29 Wrz 2008
Posty: 6610
Agata22 napisał/a:
fastyna, i jak zadziałało białko
nie zepsuło smaku rozołku??


średnio, mam wrażenie że za bardzo rozbiłam białko, ale smaku nie zmieniło







mój nałóg - blog
 
 
 
positive Wysłany: 2010-08-09, 13:41   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: stara historia
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 6022
Skąd: z widokiem na morze
tirana napisał/a:
Mam pytnie - o skórę na kurczaku, czy należy ją ściągać? czy się jej pozbywacie?


Ja ściągam, bo nie dość, ze nie wygląda fajnie, to jeszcze jest obrzydliwie tłusta.
Smakowo nigdy nie robilam porównań, jak to jest ze skórą i bez.




 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group