Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
rosół- jak go gotować i trochę teorii
Autor Wiadomość
focia Wysłany: 2010-08-09, 14:55   

Starsza Kobieta


Wiek: 27
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 5584
Skąd: Warszawa
Ja nie ściągam, ale jeśli jem mięso - zostawiam skórę. Ściągałam tylko jak byłam na diecie i ograniczałam całkiem tłuszcz, a gotowałam udka z warzywami.




 
 
Agata22 Wysłany: 2010-08-10, 12:47   
Starsza Kobieta


Wiek: 36
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 4053
tirana napisał/a:
Mam pytnie - o skórę na kurczaku, czy należy ją ściągać? czy się jej pozbywacie?

my nie ściągamy
 
 
late Wysłany: 2011-09-17, 11:51   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1383
Skąd: Anglia
Nigdy nie lubilam rosolu, nie mowiac juz o gotowaniu!

Na starosc ;) , odezwala sie nostalgia za krajem i matczyna powinnosc i popelnilam moj pierwszy rosol (z kury, jako, ze tylko taki w przeszlosc przechodzil mi przez gardlo).

Z braku laku gotowalam z 3 roznych przepisow, modyfikujac w zaleznosci od potrzeby. Wyszedl przepyszny!!!! No moglabym zjesc caly garnek!

Robilam tak:
caly kurczak + dwie cebule surowe+ bouquet garni gotowalam przez 1h
Po godzinie dodalam 3 marchewki, 3 nacie selera naciowego, 1 por, koper, natke pietruszki, sol, listek laurowy, kminek, godziki, jalowiec i pieprz i gotowalam jeszcze 1h.
Wyszedl klarowny bez usuwania szumowin, srednio tlusty, zolty, idealny :zawstydzony:
 
 
Nabla Wysłany: 2011-09-17, 12:42   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Dla mnie rosół to też nostaligiczny comfort food ;) Zwłaszcza z lanymi kluskami - i to właśnie będzie na dzisiejszą kolację :lizak:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
late Wysłany: 2011-09-17, 12:53   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 11 Paź 2008
Posty: 1383
Skąd: Anglia
Nabla napisał/a:
Zwłaszcza z lanymi kluskami


Dzieki za pomysl!!!! Nie chcialo mi sie robic makaronu, cos by sie do nigo przydalo.

Zapomialam napisac, ze dodalam tez kolendre :oczami:
 
 
misiepolarne Wysłany: 2011-09-18, 16:05   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4896
Skąd: ze stolnicy
Ja robię pseudo-rosół. Szponder z kością+ spory kawał filetu z indyka. Marchew, seler, pietruszka,por, cebula i kawałek buraczka (jak babcia przykazała ;) ) Plus sól, pieprz, liście laurowe i ziele angielskie oraz suszone grzybki (niewiele). Z tego zupy do jedzenia nie ma, bo:
-indyka i szponder (te bez błonowe, nietłuste kawałki) kroję i młodym jako obiad podaję przez 2 dni, te tłustsze siekam i kociszcze zżera, indyka gotowanego nam na kanapki serwuję (z rukolą, musztardą, serem albo rukolom i mozzarellą albo co mi się wymyśli i co w lodówce)
- część mięsa wraz z rosołem z rozpuszczoną żelatyną i warzywami wsadzam w pojemniki i powstaje galareta
-warzywa z zupy zużywam jako obiad dla młodych albo dodaję nam do kanapek. :)
Utylizuję jedynie ziarenka i ugotowane suszone grzyby :hyhy:
 
 
focia Wysłany: 2011-09-18, 17:29   

Starsza Kobieta


Wiek: 27
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 5584
Skąd: Warszawa
Ja swój pseudorosół gotuję na udkach i ćwiartkach kurczaka. Cześć idzie jako rosół. część jako zupa jarzynowa. Reszta jako galaretka z kurczakiem - w większości przypadków nie trzeba nawet dawać żelatyny, albo naprawdę odrobiny. Z części mięs można zrobić potrawkę z kurczaka. Z warzyw robię sałatkę :) Generalnie żarcie niemal na tydzień :)




 
 
nata Wysłany: 2011-09-18, 17:36   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3212
Skąd: ...
Macie dobre pomysły. Ja zawsze gotuję rosół na udach kurczaka, które zjadam zaraz po wyjęciu, kapustę tak samo :zawstydzony: Reszta warzyw ląduje na kompostowniku. Dlaczego ja nie pomyślałam o sałatce :slap:




:clover: :clover:
 
 
Domino Wysłany: 2012-11-06, 09:28   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2580
ratunku!

gotuję rosół na wsiowych udkach i mi się zagotował i to tak mocno :rozpacz:
wiem, że są jakieś metody, żeby go uratować, żeby był klarowny, znacie? :padam:




Tosia
Jurek
 
 
focia Wysłany: 2012-11-06, 09:50   

Starsza Kobieta


Wiek: 27
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 5584
Skąd: Warszawa
Piana z białek? Ale głowy sobie uciąć nie dam...




 
 
Nabla Wysłany: 2012-11-06, 09:58   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Domino napisał/a:
ratunku!

gotuję rosół na wsiowych udkach i mi się zagotował i to tak mocno :rozpacz:
wiem, że są jakieś metody, żeby go uratować, żeby był klarowny, znacie? :padam:


Przestudzic - wszelkie szumy opadna na dno i potem mozesz zlac czysty z gory albo przecedzic przez geste sitko (albo druszlak wylozony czystym recznikiem kuchennym.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Domino Wysłany: 2012-11-06, 13:29   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2580
dzięki za odpowiedzi :)

ale .... nie potrzebnie się martwiłam, pogotował się ze 2 godziny na małym ogniu i sam się wyklarował i do tego jest pyszny :lizak:




Tosia
Jurek
 
 
madziaas2 Wysłany: 2015-12-19, 14:51   
Pampersa mi dali i nowym nazwali
cogito ergo sum


Jak do nas trafilas?: wyszukiwarka
Wiek: 28
Dołączyła: 19 Gru 2015
Posty: 5
Ja swój pierwszy rosół gotowałam kilka tygodni temu. Mi bardzo smakował (współlokatorka podpowiedziała kilka fajnych pomysłów żeby był smaczniejszy) a moja kolezanka z pracy stwierdziła, że niedoprawiony :( a ja się tak starałam :P
 
 
zbyszek93 Wysłany: 2017-01-22, 16:35   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 22 Sty 2017
Posty: 3
ja zawsze gotuje na 3 rodzajach mięs wołowina,kurczak, indyk
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group