Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Mam pytanie do znawczyń roślin doniczkowych
Autor Wiadomość
aguli Wysłany: 2011-05-26, 12:49   Mam pytanie do znawczyń roślin doniczkowych

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1334
coś niedobrego dzieje się z moją Difenbachią. Jest dość duża i rozłożysta, ale kilka dni temu zauważyłam, że jej liscie żółkną. Ale nie schną, tylko sie z pięknego zielonego liścia, taki żólty zrobił.

Mam tez pytanie o paproć, moja ostatnio wystrzeliła nowymi liśćmi, rozrasta się pięknie, jednak jest strasznie lepka. Przy najlżejszym dotknięciu pozostawia na placach lepką jakby maź, to nomalne? Tak powinno być? Rośnie pięknie, kolor ma piękny, jest gęsta, tylko ta lapkość mnie zdziwiła...




:)
<3 :)
[/url]
 
 
moniqueee Wysłany: 2011-09-12, 09:07   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 1158
podepnę się - mam problem z bananowcem - żółkną mu liście :( co może być przyczyną?
 
 
Evvie Wysłany: 2014-11-12, 13:02   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
Może znajdzie się ktoś kto mi pomoże.

Mam kłopot z paprotkami. Kupiłam jakieś 2 miesiące temu 4 paprotki w Lidlu. Niestety 3 z nich od razu zaczęły schnąć (jeszcze je trzymam ale wyglądają nędznie).
Ostatnia od tygodnia usycha :rozpacz:

Jak traktować paprocie żeby im było dobrze? Jak je ratować? :padam:




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
Mik@ Wysłany: 2014-11-12, 14:11   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Zrób zdjęcia, jeśli dasz radę to i podłoża. Gdzie je trzymasz?






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
Evvie Wysłany: 2014-11-13, 14:35   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
Mik@ trzymam je przy oknie ale strona północna więc bezpośrednie światło ich nie "parzy"

Jak zakupiłam (były w maleńkich doniczuszkach prawie bez ziemi) to przesadziłam wykorzystują ziemię do paproci.

Paprotka wygląda tak: liście szarzeją i zasychają (nie na żółto tylko na blado - szaro). Nie nawoziłam jej. Podlewam ziemię ale raczej nie zalewam, utrzymuję wilgotną. Na ziemi nie ma oznak pleśni, ani żerowania jakichś ziemiórek.







Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
Evvie Wysłany: 2014-11-21, 11:17   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
Mik@ poratuj proszę, bo widzę, że w Lidlu znowu są paprotki i nie wiem czy u mnie po prostu nie lubią klimatu :masakra:




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
Mik@ Wysłany: 2014-12-01, 18:02   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Przepraszam, ale nie miałam chwili na netowanie.
Wg mnie przelewasz ją. Przesadź w ziemię dla paproci i daj o 2-3 cm większą doniczkę. Daj dobry drenaż na spód - minimum 4 cm - (keramzyt, ceramikę) i powinno być dobrze.
Powycinaj wszystkie porażone liście.






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
Evvie Wysłany: 2014-12-03, 18:43   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
Bardzo Ci dziękuję :padam: Wyciachałam je. Zostały golce ale widzę, że są i nowe, małe pędy.




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
Nabla Wysłany: 2015-03-08, 22:39   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Mam takie coś:


Po przeprowadzce rozrosło się toto okropnie, wielkie liscie, nowy pęd za pędem, ale końcówki starszych lisci obsychają... i nie wiem o co chodzi, bo ewidentnie roślinie źle nie jest, skoro tak szaleje... sucho jej też nie jest (wilgotnośc powietrza w okolicach 80%). Owadów/grzybów nie widzę na liściach. Jakiś pomysł co to może być?




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Mik@ Wysłany: 2015-03-09, 10:16   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Może ma za suche powietrze? Kalatea lubi ciepło i wilgoć, nie bezpośrednie słońce, musi być spryskiwana miękką wodą i mieć stale wilgotne podłoże.
To może być wszystko - od zmiany wody (pH), przez podmuchy suchego powietrza do braku nawożenia.
Jeśli zasychają same końcówki liści, to obstawiam zbyt suche powietrze. Ma wodę na podstawce?






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
Nabla Wysłany: 2015-03-09, 10:22   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Mik@, za suche powietrze to nie ten klimat ;) U nas woda sie skrapla na okanach. Co do miekkosci wody to tez nie problem (od 5ciu lat nie odkamienialam czajnika).

Moze ja przestawie i zobaczymy...




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Mik@ Wysłany: 2015-03-09, 10:51   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
Nabla napisał/a:
Mik@, za suche powietrze to nie ten klimat ;) U nas woda sie skrapla na okanach. Co do miekkosci wody to tez nie problem (od 5ciu lat nie odkamienialam czajnika).

Moze ja przestawie i zobaczymy...


No tak, czyli czynnik pH i wilgotności odpada ;) w takim razie pozostaje nasłonecznienie i nawożenie.
Na brak słońca mi to nie wygląda, inne byłby objawy na liściach. Spróbuj ze zmianą stanowiska odżywić ją ale!!! tylko nawozami humusowymi. Inne mogłyby ją bardziej popalić.
No i pamiętaj, że nie może być to bezpośrednie słońce, ona tego nie zniesie.
Jak zacznie podążać liśćmi za słońcem, to będzie dobra proporcja nasłonecznienia ;)






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
Nabla Wysłany: 2015-03-09, 11:58   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Mik@ napisał/a:
No i pamiętaj, że nie może być to bezpośrednie słońce, ona tego nie zniesie.

:mur: :mur: :mur: Bezposrednie slonce to ja widzialam w zeszlym roku w sierpniu na wakacjach ;) (liscmi "chodzi" za sloncem i sie stula na noc)

Dzieki, przestawie, kupie nawoz i zobaczymy. To moj jedyny kwiatek, wiec hmmm...




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2015-03-09, 12:42   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
Mik@, to ja tez mam pytanie :)

mam skrzydłokwiat, nawet całkiem ładnie sie przez zime rozrósł i pokrył kwiatami, ale od jakis dwóch tygodni zaczely mu schcnac, brazowiec i zwijac sie do srodka liscie. CO ZROBIŁAM ZLE?




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
Mik@ Wysłany: 2015-03-11, 19:41   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 572
awangarda w stylu retro, a nie przelewasz jej przypadkiem? Zrób zdjęcie łatwiej mi będzie Ci odpowiedzieć. W grę wchodzi też choroba grzybowa...






„Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać kochać.”
Aniołki - 27.X.2015 (') 29.X.2015 (')
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group