Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Co to znaczy mądrze kochać?
Autor Wiadomość
ff Wysłany: 2011-06-27, 21:25   Co to znaczy mądrze kochać?

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 793
Skąd: z Przylądka Nadziei
Jeśli jest już taki temat to proszę o połączenie :)

Zaciekawiona inicjatywą Mądrzy rodzice (link, reportaż) chciałam zapytać Was o przyjętą przez Was filozofię rodzicielską i stosowane metody wychowawcze :) Wychowanie dzieci to według mnie najtrudniejsze zajęcie/misja/praca/powołanie (nazwijcie to jak chcecie) na świecie :hyhy: Chyba każdy rodzic zastanawia się jak poradzić sobie (albo jak poradzi sobie w przyszłości), gdy dziecko awanturuje się w sklepie, gdy nie mamy siły/ochoty bawić się z nim, kiedy trzeba zdążyć gdzieś na czas, a dziecko nie chce się ubrać, gdy prośby nic nie dają itd.
Zdecydowana większość rodziców chce wychować dzieci w miłości i szacunku, ale dochodzą do tego różnymi drogami. I różne też stawiają sobie cele tego wychowania..
Jak to jest u Was - co jest dla Was najważniejsze w wychowaniu, jakie macie cele?
Może Wasza filozofia rodzicielska wypływa z jakiegoś konkretnego nurtu (np. attachment pareting, slow parenting, "superniania", "zimny chów")?
Co przychodzi Wam z łatwością a co jest najtrudniejsze?
Czy i jak chwalicie dzieci? Czy i jak karacie je?
W jaki sposób motywujecie dzieci? Jak zachęcacie do współpracy?
Czy pojawienie się drugiego dziecka coś zmieniło w stosowanych metodach?
Czy dziadkowie podzielają Wasze spojrzenie i wspierają Was w działaniach?
Czy czujecie braki kompetencji rodzicielskich? Jeśli tak, to gdzie szukacie wskazówek?


Kim dla Was jest mądry rodzic i co to znaczy mądrze kochać? :)




 
 
Bluemendale Wysłany: 2011-06-29, 12:17   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2225
hmm może się myle ale wiekszość odpowiedzi na te pytania już padła w innych- różnych watkach.
 
 
Kary Wysłany: 2011-06-29, 13:15   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 7429
Skąd: z lasu
Mądry to taki, co nie traci czasu na czcze dyskusje (zwłaszcza, że było ich już kilka), ale poświęca czas dziecku :lizak:




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
ff Wysłany: 2011-06-29, 16:33   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 793
Skąd: z Przylądka Nadziei
Bluemendale napisał/a:
hmm może się myle ale wiekszość odpowiedzi na te pytania już padła w innych- różnych watkach.

Pojawiło się już sporo wątków o różnych aspektach rodzicielstwa, ale żaden nie obejmował tematu bardziej całościowo, ogólnie. Dla mnie taka wymiana spojrzeń i doświadczeń jest przydatna, przydatna rodzicielsko.


Liczyłam na wartościową dyskusję, ale jak widać przeliczyłam się :cwaniak: Zresztą na Babińcu coraz trudniej o taką, bo albo ktoś zaczyna marudzić, albo "rozwala" wątek, albo dopada go banda rozdziobujących :dobani:


Kary Twój komentarz jest zjadliwie złośliwy, przykre :masakra:




 
 
awangarda w stylu retro Wysłany: 2011-06-29, 21:34   

Starsza Kobieta


Wiek: 40
Dołączyła: 06 Wrz 2008
Posty: 3513
ff, mnie sie idea zbiorczego watku bardzo podoba. aczkolwiek nie jestem w stanie nic merytorycznego napisac poniewaz nasze rodzicielstwo to jeden wielki niewiadoma. pojecia nie mamy czy wychowujac Gajke tak jak to robimy - robimy dobrze czy nieswiadomie wyrzadzamy jej krzywde.

mamy 3 podstawowe zasady:
- mowic, ze ja kochamy tak czesto jak sie da
- stawiac granice i byc konsekwentnym gdy cos obiecamy/ zagrozimy czyms
- co wieczor czytamy ksiazki do snu.


Kary, myslisz, ze Zosia ff szaleje w okolicach polnocy? czy moze w ramach poswiecania jej czasu ff ma sie przykleic do lozeczka i patrzec jak spi?




"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań" Sir Peter Scott
 
 
ananke Wysłany: 2011-06-29, 21:45   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 1324
ff - nie umiem napisać wypracowania nt. własnych metod wychowawczych i nie umiem ocenić, czy są one mądre, ale podpierając się literaturą, najbliższe mi są książki A. Faber i E. Mazlish. Do tego dochodzi wnikliwa analiza postępowania moich własnych rodziców - staram się czerpać z tego jak najwięcej - uważam swoje dzieciństwo za szczęśliwe - ale patrzę też krytycznie i wprowadzam własne ulepszenia. Bardzo dużo rozmawiamy tez z mężem o różnych aspektach wychowania i wspólnie ustalamy sposób postępowania w konkretnych, problematycznych kwestiach.

Temat jest IMHO za szeroki, naprawdę trudno ująć tyle zagadnień nie popełniając przy tym kilkustronicowego artykułu.




Myszek i Pysia
 
 
Domino Wysłany: 2011-06-29, 21:50   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 2580
ja też chętnie poczytam nt ten temat i coś od siebie dorzucę, aczkolwiek jak to trafnie awa napisała nie jest łatwe określenie mojego/naszego wychowania, a co dopiero jego filozofii ;)

ale podobnie jak przedmówczyni:
- konsekwencja, to podstawa dla mnie i w pozytywnych aspektach czyli obietnicach i negatywnych - groźbach, karach, zakazach, ufff ale to złowieszczo zabrzmiało ;)
- często mówimy jej, że ją kochamy, no i oczywiście od Młodej też często to słyszymy
- dużo rozmawiamy
- staram się nie kłamać, że niby dla dobra dziecka, nawet trudne tematy - delikatnie omawiamy
- jak do niej mówię, szczególnie coś ważnego - kucam i patrzę w oczy

i szczerzę mówiąc to takie oczywiste sprawy, ale oglądając 'Supernianie', jak nawet Tosi jeszcze nie mieliśmy, tak mi się jakoś utrwaliły, tylko karnego jeżyka nie ma, bo miejsca brak ;)




Tosia
Jurek
 
 
Kary Wysłany: 2011-06-29, 23:02   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 7429
Skąd: z lasu
awangarda w stylu retro napisał/a:
Kary, myslisz, ze Zosia ff szaleje w okolicach polnocy? czy moze w ramach poswiecania jej czasu ff ma sie przykleic do lozeczka i patrzec jak spi?


Ja bym korzystała z tego, że śpi i odpoczywała sama, by mieć więcej sił dla dziecka w dzień :lizak:

Chociaż dziś dla przykładu w okolicach północy zapieprzałam jak mrówka, żeby chłopakom łóżko poskładać, przygotować pokój itp. Ale to nijak się ma do wychowania :]




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
cattalina Wysłany: 2011-06-30, 05:58   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 755
Niedawno skończyłam warsztaty Szkoła Dla Rodzica - oparte na książce "Jak mówić, aby dzieci nas słuchały....." i w zasadzie muszę powiedzieć, że jest tam wszystko, co sama wyznaję, do czego mam przekonanie itd.
Przede wszystkim:
- traktowanie dziecka jak równego sobie, a więc szanowanie jego uczuć
- brak kar, a za to konsekwencja
- dialog
- dużo miłości.




Myślisz i masz.
szczęście
 
 
nieznajowa Wysłany: 2011-06-30, 06:13   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 1797
cattalina napisał/a:
- traktowanie dziecka jak równego sobie, a więc szanowanie jego uczuć
- brak kar, a za to konsekwencja
- dialog
- dużo miłości.

dokładnie tak!
Dodam do tej konsekwencji "naturalna konsekwencja".
Szacunek dla dziecka i jego potrzeb, stawianie granic, konsekwencja, naturalna konsekwencja zachowania, pozytywne motywowanie ale brak kar i typowych nagród> Metoda kija i marchewki absolutnie do mnie nie przemawia.
Duzo miłości, przytulania, czułości, rozwijanie zainteresowań, wspieranie dziecka w tym co robi.
cattalina napisał/a:
"Jak mówić, aby dzieci nas słuchały....."
mam zamiar niedługo zabrac sie za lekture ksiązki ;) Na razie kończę "Zjedz zupkę i bądź cicho". Poza dziwną jedna wstawka na temat klapsów, której chyba nie zrozumialam (mam taka nadzieję przynajmniej bo zupelnie mi to nie pasowalo), polecam.




 
 
Bluemendale Wysłany: 2011-06-30, 07:06   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2225
ff napisał/a:
Dla mnie taka wymiana spojrzeń i doświadczeń jest przydatna, przydatna rodzicielsko.

super to moze sama udzielisz odpowidzi na zadane przez siebie pytania tak żebyśmy i my miały możliwość spojrzenia na doświadczenia innych.

Kary napisał/a:
Mądry to taki, co nie traci czasu na czcze dyskusje (zwłaszcza, że było ich już kilka), ale poświęca czas dziecku

wg mnie jest w tym sporo racji - co mi przyjdzie z wymieniania doświadczeń, wielostronicowych dyskusji i przeczytania pierdyliona książek jeśli nie bedę poświęcać czasu dziecku.

Nie mam metody na wychowanie swoich dzieci, nie mam złotego środka, nie wiem czy mędrze ich wychowuje - to się dopiero okaże za kilka/naście lat.
Staram się traktować ich jak równych sobie, szanować ich, być wobec nich konsekwentna i dawać im jak najwięcej miłości, dużo z nimi rozmawiać. czy mi się udaje - pewnie nie zawsze bo jestem tylko człowiekiem i miewam czasami humory i gorsze dni.
 
 
naturella Wysłany: 2011-06-30, 07:51   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 1634
Kary napisał/a:
Mądry to taki, co nie traci czasu na czcze dyskusje (zwłaszcza, że było ich już kilka), ale poświęca czas dziecku :lizak:


Kary
Posty: 8207




 
 
Kary Wysłany: 2011-06-30, 07:53   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 7429
Skąd: z lasu
naturella napisał/a:
Kary napisał/a:
Mądry to taki, co nie traci czasu na czcze dyskusje (zwłaszcza, że było ich już kilka), ale poświęca czas dziecku :lizak:


Kary
Posty: 8207


No i?




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
naturella Wysłany: 2011-06-30, 08:36   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 1634
No i nic. Nie mam nic więcej do dodania. Raczej poświęcę czas dziecku, żebyś mnie nie nazwała głupią.




 
 
Bluemendale Wysłany: 2011-06-30, 08:53   

Forumowy wyjadacz


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2225
też bym chciała ale w pracy musze siedzieć :(
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group