Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Uzaleznienie - choroba, czy glupota?
Autor Wiadomość
cols Wysłany: 2011-07-25, 12:38   
reklama


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 809
Skąd: inąd
gonick napisał/a:
Skłonność do uzaleźnień/zachowań kompulsywnych to wynik socjalizacji a nie genów.



hmmm, nie mogę się zgodzić:
z 2006: http://zdrowie.onet.pl/ne...66,artykul.html

generalnie naukowcy w genach upatrują skołonności do uzależnień wszelakich, nawet "błahych" jak zakupoholizm. Pewne mutacje po prostu predestynują.





:police:
 
 
Leteecia Wysłany: 2011-07-25, 12:44   

Poważnie uzależniona
cyborg


Wiek: 35
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 3124
Skąd: Silesia
agnetta napisał/a:
Ale jeśli przeszłaś terapię tylko po to, aby uratować swojego tatę - to taka walka to jak walka z wiatrakami.

Oczywiście, że walczy się o siebie. Na początku. Z perspektywy czasu uważam, że gdybym wcześniej miała wiedzę o współuzależnieniu, o interwencjach i okolicach, to mogłabym zrobić więcej.
gonick napisał/a:
Raczej o to, żeby wskazać walczącym za niego - że to bezcelowe.

Nie można walczyć za kogoś, ale można zrobić bardzo dużo żeby komuś problem uświadomić. Znam takich, którzy skuteczne leczenie podjęli po nastej (!) interwencji. Po prawie 3 latach dokumentowania każdego picia przez żonę. Powiedzcie mi, że to nie jest walka o kogoś :niepewny:

gonick napisał/a:
To, co napisała Agnetta to nie stereotypy, tylko prawda - o tyle smutna, że naprawdę niewiele można wymagać od człowieka uzależnionego.

Agnetta napisała, że Amy była uzależniona zanim sięgnęła po dragi :] i stąd się wziął ton, bo to wierutna bzdura.
 
 
Dzej Wysłany: 2011-07-25, 12:46   

Starsza Kobieta


Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 4769
cols, ok - jest gen "odpowiedzialny za podatność na uzależnienie od kokainy" - ale żeby zadziałał, musisz tej kokainy spróbować? Może ja też go mam, ale nie popadnę w uzależnienie, bo nigdy tej kokainy nie tknę.

Ja rozumiem, że jedni ludzie są bardziej podatni na uzależnienia niż inni (czy to z uwagi na geny, czy otoczenie, czy wychowanie, itp.) - jednak zawsze musi zaistnieć ten pierwszy kontakt z "uzależniaczem" - czy tu też jest zupełnie wyłączony tzw. "zdrowy rozsądek" i niektóre jednostki są z góry skazane?

Przykładowo: Iksiński nigdy w swoim życiu nie zapalił papierosa, ani nie tknął narkotyków - bo wiedział, że to może prowadzić do nałogu - i może ma "skłonności" i gen kokainowy, ale zdrowy rozsądek go uchronił przed uzależnieniem - czy nie?




"Każdy cytat w Internecie wygląda na prawdziwy" Józef Piłsudski

 
 
agnetta Wysłany: 2011-07-25, 12:57   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 6238
Skąd: Sielskie Mazowsze ;)
Leteecia napisał/a:
Agnetta napisała, że Amy była uzależniona zanim sięgnęła po dragi i stąd się wziął ton, bo to wierutna bzdura.


Gdyby przed rozpoczęciem zażywania była w pełni zdrową i dojrzałą osobą, po pierwszej dawce, potrafiłaby powiedzieć sobie stop - tym samym nie uzależniłaby się. Tak jak miliony osób potrafi zatrzymać się na jednym, dwóch kieliszkach i im wystarcza.
Nie chodziło mi o to, że wypijając, biorąc pierwszą działkę zachodzi od razu fizyczna i psychiczna zależność. Ale jakoś tak się dzieje, że zaczyna powielać się ten schemat - znajdując mnóstwo usprawiedliwień, aż do uszkodzenia mechanizmu kontroli. I tak - to trwa parę lat. Niemniej na początku tej drogi wydaje się widzieć same plusy zażywania, nic nie groźnego, a choroba rozwija się w tle.

Leteecia napisał/a:
Z perspektywy czasu uważam, że gdybym wcześniej miała wiedzę o współuzależnieniu, o interwencjach i okolicach, to mogłabym zrobić więcej.


To wymaga pełnej współpracy osób wokół uzależnionego i ogromnego wzajemnego wsparcia. I bywa - że się udaje - na szczęście! Najczęściej środowisko uzależnionego nieświadomie jeszcze to uzależnienie wspiera.

Leteecia napisał/a:
Powiedzcie mi, że to nie jest walka o kogoś


A nie jest to walka również o godne życie dla siebie?




G & J & B
 
 
gonick Wysłany: 2011-07-25, 13:04   

Poważnie uzależniona
Bajabongo fajlure


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3352
Skąd: z nikad
Leteecia napisał/a:
Agnetta napisała, że Amy była uzależniona zanim sięgnęła po dragi


Ja to zrozumiałąm inaczej :oczami:

cols napisał/a:
gonick napisał/a:
Skłonność do uzaleźnień/zachowań kompulsywnych to wynik socjalizacji a nie genów.

hmmm, nie mogę się zgodzić:
z 2006: http://zdrowie.onet.pl/ne...66,artykul.html


Cols, podajesz mi artykuł z Onet_Kobiety bez żadnych źródeł, jako wiarygodne źródło wiedzy? :zdziwko:

Dżej napisał/a:
Iksiński nigdy w swoim życiu nie zapalił papierosa, ani nie tknął narkotyków - bo wiedział, że to może prowadzić do nałogu - i może ma "skłonności" i gen kokainowy, ale zdrowy rozsądek go uchronił przed uzależnieniem - czy nie?


Ja myśle, że skoro cżłowiek (z różnych względów) nie potrafi sobie radzić w zdrowy sposób ze stresem/przeciwnościami losu - to może uchroni się przed tymi "wielkokalibrowymi" uzależnieniami, o których się trąbi, ale np. będzie palił, zajadał stres, obsesyjnie kupował itp. Ale to moja prywatna teoria, jak ta o brontozaurach, jest moja i należy do mnie :rotfl:




 
 
cols Wysłany: 2011-07-25, 13:04   
reklama


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 809
Skąd: inąd
Ja to rozumiem, że musi nastapić aktywacja genu, która oczywiście zależy od woli.
To pytania z serii co było najpierw kura czy jajko. Mi się wydaje, że jeżeli jest gen to jest większa "szansa" na ew. uzależnienie. Piszę "" bo nie można wszyskim obarczać genetyki, ale prawdopodobieństwo wzrasta.

Odpowiadając na Twój przykład. Wydaje mi się, że może nawet nie uświadamiał sobie, że może mieć gen ale zwyczajnie nic nigdy do papierosów go nie ciągnęło. Racjonalnie tłumaczył, że min.smierdzą. Mimo, że wszyscy dookoła palili.





:police:
 
 
Dzej Wysłany: 2011-07-25, 13:07   

Starsza Kobieta


Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 4769
agnetta napisał/a:
Gdyby przed rozpoczęciem zażywania była w pełni zdrową i dojrzałą osobą, po pierwszej dawce, potrafiłaby powiedzieć sobie stop - tym samym nie uzależniłaby się.

No i ja właśnie mam chyba problem z postawieniem w jednej linii osoby, która ma "uszkodzony mechanizm samokontroli", skutkiem czego jest uzależnienie, z chorym na raka (skoro już ten przykład tu padł).

Za mało dla mnie w tym wszystkim wolnej woli - którą podobno jesteśmy obdarzeni ;)

Bo idąc tym tropem każde negatywne zachowanie można podciągnąć pod "uszkodzony genetycznie/społecznie mechanizm czegośtam" :niepewny:

cols napisał/a:
Odpowiadając na Twój przykład. Wydaje mi się, że może nawet nie uświadamiał sobie, że może mieć gen ale zwyczajnie nic nigdy do papierosów go nie ciągnęło.

Pytanie: nie ciągnęło go, bo nie ma genu, czy nie ciągnęło go, bo wie, że to prowadzi do uzależnienia? ;)




"Każdy cytat w Internecie wygląda na prawdziwy" Józef Piłsudski

 
 
niczka Wysłany: 2011-07-25, 13:13   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: Za stadem
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 4244
Skąd: inąd
Leteecia napisał/a:

Agnetta napisała, że Amy była uzależniona zanim sięgnęła po dragi :]

Napisała, że była chora a uzależnienie było efektem tej choroby. Ja to tak zrozumiałam.
I też uważam, że "normalny" zdrowy człowiek nie ma wewnętrznego głodu, który trzeba zagłuszyć prochami, alkoholem czy np. jedzeniem.
Uzależnienie to choroba, która wynika z jakichś innych niedomagań dlatego tak trudno jest ją wyleczyć.




Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci...
Podpisz petycję TIRY NA TORY
"Dziewczyna która opanowała mechaniczną skrzynię biegów poradzi sobie w życiu" :cwaniak:
 
 
 
Leteecia Wysłany: 2011-07-25, 13:17   

Poważnie uzależniona
cyborg


Wiek: 35
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 3124
Skąd: Silesia
gonick napisał/a:
Leteecia napisał/a:
Agnetta napisała, że Amy była uzależniona zanim sięgnęła po dragi


Ja to zrozumiałąm inaczej :oczami:


agnetta napisał/a:


Dżej napisał/a:
Pytanie, czy była chora, w momencie jak wstrzyknęła pierwszy/drugi raz?


Była.

jak to można zrozumieć inaczej? :oczami:
 
 
agnetta Wysłany: 2011-07-25, 13:19   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 6238
Skąd: Sielskie Mazowsze ;)
Dżej trzymając się teorii genów (aczkolwiek w przypadku uzależnień powołuję się tylko na ten wątek, bo nie zagłębiałam się pod tym kątem) - podobnie jest z rakiem. Rak rozwija się, bo jest gen, który w szczególnych okolicznościach trafiając na podatny grunt mutuje itd. Ok, twierdzicie, że nie można tego stawiać na równi. Moja koleżanka pracując przy prześwietleniach nie stosowała fartucha ochronnego - efekt - zmarła na białaczkę. Na własne życzenie? Celowo? Niby wiedziała o konsekwencjach - ale pewnie były myśli - mnie to nie dotyczy. Podobnie jest z uzależnieniem - "mnie to nie dotyczy", przecież to tylko kolejny kieliszek, dawka - nie widząc całej spirali, która to nakręca.
O porównaniach uzależnień do raka (jako rak duszy) pisała między innymi psychoterapeutka Ewa Woydyłło.




G & J & B
 
 
gonick Wysłany: 2011-07-25, 13:25   

Poważnie uzależniona
Bajabongo fajlure


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3352
Skąd: z nikad
Leteecia napisał/a:
agnetta napisał/a:


Dżej napisał/a:
Pytanie, czy była chora, w momencie jak wstrzyknęła pierwszy/drugi raz?


Była.

jak to można zrozumieć inaczej?


Można.
Była chora konkretnie na alkoholizm czy była chora w ogóle, na duszy, jest DDD (w kazdej odmianie) i miała skłonność do uzależnień, bo cośtam?
Jeśli pierwszy przypadek - oczywiście że nie - od alkololu jako takiego musiała się uzależnić w nastepstwie zażywania go. I od alkoholu jako takiego nie mogła być uzalezniona przed.
Ale skłonność do takiej czy innej formy uzależnienia miała wczesniej.

I dlatego mówię, że zrozumiałąm inaczej - zależy o co konkretnie Dżej chodziło gdy zadawała to pytanie :oczami:




 
 
Dzej Wysłany: 2011-07-25, 13:29   

Starsza Kobieta


Dołączył: 05 Wrz 2008
Posty: 4769
Zważywszy, że moje pytanie padło po stwierdzeniu agnetty:
Dżej napisał/a:
agnetta napisał/a:
Tak, sama wstrzykiwała, bo była CHORA.

Pytanie, czy była chora, w momencie jak wstrzyknęła pierwszy/drugi raz?

to zapętliłyśmy się w kółko, bo trzeba ją zapytać o jakiej chorobie mówiła ;) Ja założyłam, że skoro pada "wstrzykiwanie", to rozmawiamy o narkomanii - bo ta jest przecież chorobą, a nie sama skłonność do uzależnienia.




"Każdy cytat w Internecie wygląda na prawdziwy" Józef Piłsudski

 
 
focia Wysłany: 2011-07-25, 13:34   

Starsza Kobieta


Wiek: 27
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 5584
Skąd: Warszawa
Dżej napisał/a:
Pytanie: nie ciągnęło go, bo nie ma genu, czy nie ciągnęło go, bo wie, że to prowadzi do uzależnienia?

A może ciągnęło, ale wiedział że może się uzależnić bo to taka a nie inna używka?

Jasne że można mieć różne predyspozycje, być mniej czy bardziej narażonym (czy z powodów genetycznych, czy psychologicznych) ale jednak mamy nadal rozum i wolną wolę. Spróbowałam kiedyś narkotyków, spodobało mi się, ale zrowy rozsądek powiedział jak to się może skończyć i więcej nie próbowałam - mimo że ciągnęło.




 
 
fjona Wysłany: 2011-07-25, 13:38   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 1839
Skąd: Hollyłódź
gdyby ktoś natrafił na jakieś ciekawe artykuły na temat tego czy uzależnienie jest bardziej wynikiem genetyki czy socjaliacji to chętnie poczytam.
 
 
agnetta Wysłany: 2011-07-25, 14:01   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 6238
Skąd: Sielskie Mazowsze ;)
focia napisał/a:
ale jednak mamy nadal rozum i wolną wolę.


Uzależnienie nie ma nic wspólnego z wolną wolą i zdrowym rozsądkiem :kwasny:


Dżej napisał/a:
Zważywszy, że moje pytanie padło po stwierdzeniu agnetty:
Dżej napisał/a:
agnetta napisał/a:
Tak, sama wstrzykiwała, bo była CHORA.

Pytanie, czy była chora, w momencie jak wstrzyknęła pierwszy/drugi raz?

to zapętliłyśmy się w kółko, bo trzeba ją zapytać o jakiej chorobie mówiła Ja założyłam, że skoro pada "wstrzykiwanie", to rozmawiamy o narkomanii - bo ta jest przecież chorobą, a nie sama skłonność do uzależnienia.


Chora, w sensie chorych emocji i zaburzeń. Zdrowa osoba nie uzależni się.




G & J & B
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group