Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
naczyniak - kiedy znika?
Autor Wiadomość
karolinka84r Wysłany: 2011-07-30, 12:36   naczyniak - kiedy znika?
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Wiek: 33
Dołączyła: 21 Cze 2011
Posty: 59
moja córeczka (dwa miesiące) ma naczyniaki dwa na rączce...
jeden duży na łokciu... drugi mniejszy na przedramieniu...
lekarka mówi, że one się powinny wchłonąć, bądź zblednąć z czasem - mówi, że najwyżej będzie miała takie znamię...
u męża w rodzinie był też taki przypadek u dziewczynki, tylko ona na buzi miała... i jak miała 6 lat to dopiero zniknął...
ja nie chciałabym tyle czekać... nieładnie to wygląda na tym łokciu :( ten mniejszy bym przeżyła jakoś... ale ten łokciowy jest naprawdę duży :(



słyszałam, że można to laserem jakoś usunąć - wiecie może ile musi mieć dziecko by można było to zrobić?? i gdzie się robi takie zabiegi??

czy Wasze dzieci tez mają takie naczyniaki (nie chodzi mi tu o ten na główce przy karku z tyłu, bo to podobno praktycznie każde dziecko ma)??
czy one w końcu zniknęły??
jak tak to w jakim wieku dziecka??
czy ktoś może laserem usuwał??
 
 
alguna Wysłany: 2011-07-30, 17:08   

Poważnie uzależniona
Starsza kobieta ;-P


Jak do nas trafilas?: z polecenia :-)
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3080
Ja się zawsze spotykałam z opinia, by nie ruszać, a jakby sie powiększało to na badanie.
Osobiście nic bym nie robiła u tak małego dziecka, a jak masz wątpliwości idź może po radę do innego lekarza.




M &M's

 
 
Motka Wysłany: 2011-07-30, 17:40   

Temat po temacie, a bałagan w chacie
Mamusia Nikusia:):)


Wiek: 38
Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 200
Skąd: z domu:)
mój syn ma naczyniaka pod powieką,na zewnątrz widać tylko malutkie sinawe wybrzuszenie (robiliśmy rezonans głowy który wykazał naczyniaka 11x4 mm) powiedziali nam że z naczyniakami nic się nie robi i powinien sam się wchłonąć do 7 r.ż. chyba że zacznie rosnąć wtedy potrzebny będzie zabieg podwiązania naczynia które doprowadza do niego krew.
Naczyniaka zauważyliśmy jak Niko miał ok.8 miesięcy-dziś ma ponad 3 lata i naczyniak ani się nie zmniejszył ani nie urósł-czekamy...




Nikoledon :serce:
 
 
Gemini Wysłany: 2011-07-30, 17:46   

Poważnie uzależniona


Wiek: 36
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 2887
Skąd: z kanapy
Moja córka urodziła się z naczyniakiem na czole, z tym, ze był dużo jaśniejszy

Wchłonął się jakoś niedługo po skończeniu roku





 
 
adriana Wysłany: 2011-07-30, 18:03   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Na moje oko to jest klasyczny naczyniak wczesnodziecięcy. Mój synek ma to samo, na główce. Generalnie jeśli naczyniak nie występuje w miejscu, w którym mógłby przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu innych organów to się go nie rusza. Większość naczyniaków rośnie do około 5 miesiąca życia dziecka a potem dość powoli znika. Około 70% znika przed 3 rokiem życia no a tym 30% może to zająć nawet kilka lat niestety.

Jest bardzo fajne forum na ten temat: www.naczyniaki.pl i tam można w odpowiednim wątku (o tutaj: http://www.naczyniaki.pl/...24131098b0ccba9 ) zadać pytanie dr Wyrzykowskiemu (zawsze odpowiada) jest to naprawdę świetny specjalista w tej dziedzinie (wiem, że zjeżdżają do niego ludzie z całej polski).





mama domowa
ArtAda
 
 
 
boróweczka Wysłany: 2011-07-31, 16:36   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: znajoma poleciła
Wiek: 40
Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 628
Skąd: Tarnów
Mój synek ma 21 miesięcy. Miał czerwonego naczyniaka na czole, teraz jest prawie niewidoczny, ale widać jak placze. Ma jeszcze jednego naczyniaka styłu główki i ten nadal jest czerwony ale przykrywaja go włosy. Ja bym narazie nic z tym nie robiła, a jak nie zniknie do roczku to zapytać lekarza.
 
 
Misiaczek Wysłany: 2011-07-31, 19:27   

Forumowy wyjadacz
www.petycje.pl


Wiek: 37
Dołączyła: 26 Gru 2009
Posty: 2506
Skąd: niewazne
karolinka84r napisał/a:
czy Wasze dzieci tez mają takie naczyniaki (nie chodzi mi tu o ten na główce przy karku z tyłu, bo to podobno praktycznie każde dziecko ma)??

Moja nie ma, ale tak jak dziewczyny pisza nie ruszaj. Jeżeli do 7 r. ż. sie nie wchłonie to wtedy podpytaj lekarza co zrobic.






 
 
adriana Wysłany: 2011-07-31, 19:48   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Wydaje mi się, że większość z Was pisze o znamionach plamkowych, tzw. uszczypnięciu bociana a to jest zupełnie co innego. Są jeszcze malformacje kapilarne czasami błędnie nazywane naczyniakami płaskimi. Tutaj sporo informacji na ten temat: http://www.malformacja.pl/poradnik.pdf





mama domowa
ArtAda
 
 
 
karolinka84r Wysłany: 2011-08-01, 08:24   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Wiek: 33
Dołączyła: 21 Cze 2011
Posty: 59
dzięki dziewczyny za odpowiedzi...
adriana dzięki bardzo za linki :) już zabieram się do czytania :)
 
 
Pucia Wysłany: 2011-08-05, 22:12   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
Mój synek miał naczyniaka, bardzo podobnego do Twojej córki. Miał na ręku, mniej więcej w połowie drogi między dłonią a łokciem. Widoczny, wybrzuszony, czerwony.
Wchłonął się ok. 2,5 roku życia. Wcześniej obserwowany, nie ruszany. Jedyne czego mocno pilnowałam to smarowałam dokładnie ochronnymi kremami, szczególnie przykrywałam. Znikał tak, że najpierw był coraz bardziej płaski, potem zmniejszał granice, ściągał się. Na koniec zostało kilka kropek i one też się wchłonęły. Teraz (4,5 roku) niczego nie widać, ani po wysiłku, nagrzaniu, nic. Ani śladu :) Ja bym nie ruszała, obserwowała, ale nie ruszała.




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
Famke Wysłany: 2011-08-05, 22:18   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 43
Dołączył: 18 Paź 2008
Posty: 1393
adriana napisał/a:
Większość naczyniaków rośnie do około 5 miesiąca życia dziecka a potem dość powoli znika. Około 70% znika przed 3 rokiem życia no a tym 30% może to zająć nawet kilka lat niestety.


pocieszające. Leon ma na ustach - konsultowałam z 3 dermatologów i każą czekać - jak nie zniknie zamrażać.






pichcenie
 
 
Pucia Wysłany: 2011-08-05, 22:28   
Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3694
Skąd: Warszawa
większość znika, najpierw się człowiek dziwi i ciągle toto widzi, potem przyzwyczaja, potem ... zwyczajnie nie zauważa kiedy zniknęło :)




SPRZEDAM CZARNĄ VESPĘ GTS 250

Syn
Córa


...No matter how long it rains, the sun will come shining one day....
 
 
karolinka84r Wysłany: 2011-08-07, 09:00   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Wiek: 33
Dołączyła: 21 Cze 2011
Posty: 59
pucia - oby było tak i w tym przypadku... dziękuję za komentarz :padam:
 
 
agnetta Wysłany: 2011-08-07, 18:19   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 6238
Skąd: Sielskie Mazowsze ;)
Jeremi też ma naczyniaka. Pojawił się jakiś tydzień po narodzinach, na boku (mniej więcej nad biodrem). Przez pewien czas rósł (proporcjonalnie do tego jak rósł Jeremi) - był wybrzuszony i wyglądał jak powierzchnia maliny. Chodziliśmy jakiś czas do chirurga onkologa - kazał obserwować, smarować, nie wystawiać na słońce. Naczyniak się wchłania, ale jeszcze trochę zostało. Ponoć może i do nastu lat się wchłaniać.
Ja miałam w dzieciństwie takie samo (na ramieniu i karku). Moja mama chodziła ze mną na jakieś śniegowanie (wymrażanie) - nie wiem jak to się fachowo nazywa, nie pamiętam tego faktu. Ale blizna została.




G & J & B
 
 
ksawmama Wysłany: 2011-08-07, 18:43   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 26 Wrz 2008
Posty: 1073
Skąd: Warszawa
moja siostrzenica sie z takowym urodzila i zaczelo zanikac jak miala jakies 5 lat a teraz ma 10 i nie ma sladu
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group