Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Storczykowo
Autor Wiadomość
boróweczka Wysłany: 2014-05-28, 12:49   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: znajoma poleciła
Wiek: 39
Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 628
Skąd: Tarnów
xmonixxx, zazdroszczę Ci. Mi jakoś storczyki się nie udają. Zamiast dwóch, wyrastają pojedyncze pędy z 4 lub 5 kwiatkami. Co robię nie tak? Może podlewasz jakimiś odżywkami?
 
 
xmonixxx Wysłany: 2014-05-28, 13:05   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
niczym nie podlewam
tzn wodą tylko :) prosto do donicy..nie opindalam się z nim
i to czasem zapomnę aż liście się robią pomarszczone :zawstydzony:
czasem przeleję bo i ja i moja mama podlejemy..
cały czas jest też w plastikowym pojemniku w którym był kilka lat temu kupiony..nie przesadzałam go.
jakiś taki okaz mi się trafił, on jest z tych wyższych storczyków.




 
 
boróweczka Wysłany: 2014-05-29, 08:29   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: znajoma poleciła
Wiek: 39
Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 628
Skąd: Tarnów
Ja to cackam się ze swoim bardzo, może mój storczyk potrzebuje twardej ręki :hyhy:
 
 
Kary Wysłany: 2014-05-29, 08:32   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 7429
Skąd: z lasu
xmonixxx, a on stoi w tej wodzie?

Ja swojego wstawiam do wody na dobę, jak mi się przypomni. Potem stoi do kolejnego razu.

U mnie większym problemem jest miejsce w jakim stoi. Nie jest ani zacienione, ani wilgotne, jak wg sztuki podobno być powinno.




Łobuz Maksymalny
Miko
 
 
xmonixxx Wysłany: 2014-05-29, 10:25   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
Kary napisał/a:
jak wg sztuki podobno być powinno.
u mnie jest wszystko chyba nie wg sztuki ;)
taki mi się chyba trafił i już..

i wiecie co teraz to zgłupiałam bo byłam przekonana że on NIE stoi w wodzie... a przed chwilą zajrzałam w osłonkę ( mam nieprzezroczystą) patrzę a tam pól osłonki wody a raczej bagna.. :zdziwko:
ostatnio sporo go podlałam, widocznie moja mama zrobiła to samo..

ale czasem ma sucho nie sądze żeby ciagle stał w tej wodzie..w kazdym razie tak jak widzicie zupelnie się nim nie przejmujemy jakoś.. a on kwitnie i kwitnie :rotfl:




 
 
boróweczka Wysłany: 2014-05-29, 12:39   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: znajoma poleciła
Wiek: 39
Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 628
Skąd: Tarnów
Coś w tym musi być, ponieważ moja teściowa też strasznie zalewa kwiatka, a on odwdzięcza się jej pięknymi kwiatami. Ale storczyka podobno jest lepiej przesuszyć niż przelać.
 
 
Rybka Wysłany: 2014-05-29, 13:38   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 01 Gru 2008
Posty: 2891
xmonixxx, traktujesz swojego storczyka tak jak ja swoje. Podlewam, a raczej zalewam, jak mi się przypomni. A przypomina mi się wtedy kiedy iście zaczynają się marszczyć - storczyki kwitną non stop a mam ich trzy ;)




 
 
hela Wysłany: 2014-05-30, 06:39   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 31 Gru 2009
Posty: 1433
Ja mojego pierwszego storczyka zamordowałam.. :masakra:
Przelałam go, korzenie zaczęły gnić... :/
Teraz podlewam storczyki raz na tydzień - wstawiam na 1-2 godz. do wody, naciągną jej ile chcą i potem stoją na suchej podstawce tydzień. Kwitną jak oszalałe :love:




My <3
 
 
boróweczka Wysłany: 2014-05-30, 16:26   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: znajoma poleciła
Wiek: 39
Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 628
Skąd: Tarnów
Właśnie tego przelania boję się najbardziej. Moja teściowa raz stwierdziła, że moje storczyki maja za sucho i nie mówiąc mi, podlała je. Efekt był taki, że kwiatki stały ukapane w wodzie przez 2 dni i korzenie zgniły, a na wierzchu pojawiła się pleśń. Nie dałam rady go uratować. Więc moje storczyki podlewam rzadko i dodatkowo po podlaniu odciekają na podstawce.
 
 
Brzoza Wysłany: 2014-05-30, 16:32   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 23 Wrz 2008
Posty: 848
Skąd: Podlasie
Ja swoje podlewam, jak mi się przypomni i zostawiam z tą wodą, więc nieraz w niej stoją. Kwitną non stop :love: Jeden właśnie ma 3 pędy z pąkami - już się nie mogę doczekać, aż zakwitną. A jeden kwitł mi non-stop przez ponad 1,5 roku! Potem trochę odpoczął (kilka miesięcy) i teraz znów wypuścił pędy :D




:serce: :serce:
 
 
boróweczka Wysłany: 2014-06-01, 07:04   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: znajoma poleciła
Wiek: 39
Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 628
Skąd: Tarnów
Brzoza napisał/a:
Ja swoje podlewam, jak mi się przypomni i zostawiam z tą wodą, więc nieraz w niej stoją. Kwitną non stop :love: Jeden właśnie ma 3 pędy z pąkami - już się nie mogę doczekać, aż zakwitną. A jeden kwitł mi non-stop przez ponad 1,5 roku! Potem trochę odpoczął (kilka miesięcy) i teraz znów wypuścił pędy :D


Szczęściara z Ciebie.

Na moich storczyka dwupędowych wyrastają teraz pojedyncze pędy. Strasznie Ci zazdroszczę tych trzech pędów.
 
 
Brzoza Wysłany: 2014-06-01, 08:28   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 23 Wrz 2008
Posty: 848
Skąd: Podlasie
Oj, tam, może i Ty kiedyś się doczekasz ;) Wiesz, myślę, że to też kwestia miejsca - moje, storczyki, jak stały gdzie indziej, to też nie chciały kwitnąc. Po pierwszym kwitnieniu 2 pierwszych storczyków musiałam czekać ponad rok na kolejne kwiaty. A teraz ciągle któryś kwitnie (mam ich w tej chwili 6 plus nowy mały który wyrósł ze starszego i choć jest jeszcze nie odcięty też już puścił pęd z pąkami :love: ) Stoją na stole pod oknem od strony południowo-wschodniej i najwyraźniej to miejsce im służy. Co prawda wszędzie piszą, ze storczyki powinny stać w jasnym miejscu, ale nie bezpośrednio na słońcu, a te moje stoją centralnie w słońcu przez kilka godzin dziennie i im pasuje. Więc u mnie wszystko jakoś na odwrót :rotfl:




:serce: :serce:
 
 
boróweczka Wysłany: 2014-06-09, 18:23   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: znajoma poleciła
Wiek: 39
Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 628
Skąd: Tarnów
Złamałam kilkucentymetrowy pęd :rozpacz: :rozpacz: :rozpacz: :rozpacz: , nie wiem jak to się mogło stać.
 
 
xmonixxx Wysłany: 2014-12-04, 09:01   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
donoszę, że mój nieprzerwanie kwitnący storczyk przekwitł zupełnie jakiś miesiąc temu, po czym ( tydzień od przekwitnięcia) ze starego wydawałoby się pędu zaczęły wychodzić nowe pąki, a obok wyrósł nowy pęd. I na nowo kwitnie :rotfl:
no co za egzemplarz. Ostatnio miał tyle kwiatów, że w czasie okręcania drucikiem (żeby się jakoś trzymał) złamałam cały pęd z kwiatami :(

poza tym po przekwitnięciu obcięłam mu jeszcze jeden stary pęd i 2 sekundy po obcięciu zauważyłam, że z drugiej strony był zalążek pędu buuu :dobani:
no traktuję go po macoszemu a on piękny dalej jest.




 
 
Fall Wysłany: 2014-12-04, 22:33   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Jak do nas trafilas?: z G.
Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 593
A moj 5-cioletni 'raz kwitnacy' storczyk zrobil mi prezent i sie 'wypuscil' ;) przestawilam wszytkiew inne miejsce i po dluzszej chwili, jak na zawolanie, wszystkie puscily pedy :) generalnie chyba im w nowym miejscu lepiej bo i liscie sa piekne (tfu tfu tfu) a nie jakies oklapusy trzymajace sie ostatkiem sil korzeni.

dla mnie to mega szok ;)




Dziecko to taki sympatyczny początek człowieka
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group