Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Tort orzechowy
Autor Wiadomość
Famke Wysłany: 2011-12-23, 19:48   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 43
Dołączył: 18 Paź 2008
Posty: 1393
no i mam zagwozdkę - czy robić ten czy ten z aktualnego wydania "Kuchni"






pichcenie
 
 
Anirrak Wysłany: 2011-12-23, 22:37   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1052
Skąd: z gabinetu :)
OK, mój juz siedzi w piekarniku. :hyhy:
Mam nadzieję, że ono za bardzo nie rośnie - bo samo ciasto zajęło mi całą 24-centymetrową tortownicę :niepewny:

I mam pytanie uściślające co do kremu z mascarpone - uzywamy do niego 6-7 TABLICZEK czekolady czy 6-7 TAFELEK czekolady? :zawstydzony:

W języku obrazkowym ;)
6-7 X

czy może 6-7 x
:zakrecony:
 
 
Oleta Wysłany: 2011-12-23, 22:59   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
Anirrak - tabliczek! Takich typowych, po 100g. Ja raz dałam nawet 8. Ten krem jest, jak pisałam, dość rzadki. Trzeba go wstawić na trochę do lodówki przed przełożeniem nim tortu. (Czego absolutnie nie wolno z kolei robić z tym maślanym).
Krem z mascarpone wyjmujemy z lodówki, gdy ma konsystencję miękkiego masła, przekładamy nim tort i znowu wszystko razem do lodówki.




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
Anirrak Wysłany: 2011-12-23, 23:03   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1052
Skąd: z gabinetu :)
Dzięki! :padam: :padam: :padam:
 
 
Anirrak Wysłany: 2011-12-25, 20:39   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1052
Skąd: z gabinetu :)
Tort upieczony i rodzinnie spróbowany. :cwaniak:
Biszkopt wyrósł fajnie, rzeczywiscie jest zwarty, walcowaty - łatwo go przekroić.
Krem z mascarpone to wyzwanie - najpierw miałam spory problem z roztopieniem czekolady Wedla - a potem okazało się, że przy uzyciu 5 tabliczek krem wyszedł ekstremalnie słodki i nieco klajstrowaty po zastygnięciu :zawstydzony:

Przy czym - dla mnie - ciastu przydałoby sie jednak nawilżenie, a kremowi z mascarpone przydałoby sie troche delikatności ;)
Generalnie chyba tego tortu nie powtórzę - bo mnie niczym nie zachwycił :niepewny:

Ale zabawa przy tworzeniu pierwszego w zyciu "tortu" była przednia - więc bardzo dziekuje za przepis i podpowiedzi :)
 
 
Oleta Wysłany: 2011-12-25, 22:43   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
No przyznaję, że ten krem jest ekstremalnie słodki. Taki dla miłośników bardzo słodkich tortów. :lizak: Ale "klajstrowate" raczej nie, szczególnie po kilku godzinach w lodówce.

To co piszesz o cieście, że przydałoby się nawilżenie, trochę mnie zaskoczyło, bo mi to ciasto nie wychodzi suche - raczej samo z siebie wilgotne dość... Po nawilżeniu robi się "rozciapane" i białawe, więc nie polecam. A robiłaś z białej, czy ciemnej czekolady?




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
okcia81 Wysłany: 2011-12-26, 07:58   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 21 Wrz 2008
Posty: 609
Temat "tort orzechowy" troszkę mnie zmylił i weszłam bo ja robię biszkopt zwyczajny a krem z mielonych orzechów włoskich. Pychotka, polecam





lato i inne po Maksiu
 
 
Oleta Wysłany: 2011-12-26, 10:48   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
okcia81, podziel się przepisem! :)


Dobra napisał/a:
Oleta napisał/a:
Nie przejmować się zapachem spalenizny i trzymać w piekarniku tak długo jak jest w przepisie!


Oleta :padam: Takie info w przepisach są bezcenne. Chociaż i tak nie wytrzymała i po godzinie spanikowana wyjęłam ciasto.


Ja pierwszy raz spanikowałam i wyjęłam jednak trochę za wcześnie - lekko niedopieczony był w środku. Ten zapach spalenizny chyba "wydają" z siebie piekące się orzechy. ;)




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
Famke Wysłany: 2011-12-26, 14:00   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 43
Dołączył: 18 Paź 2008
Posty: 1393
ja zrobiłam ten z "Kuchni" - biszkopt wyszedł boski, ładnie wypieczony, wyrośnięty i zwarty, ale krem mi się zważył niestety (po dodaniu spirytusu) - to już drugi krem, z którym stało się coś takiego po dodaniu alkoholu. Czy ktoś ma radę jak temu zaradzić?






pichcenie
 
 
Oleta Wysłany: 2011-12-26, 14:08   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
Famke, a może spirytus był zimny z lodówki, a krem w temperaturze pokojowej?

A wracając do kremu z mascarpone - może juednak wersja z ciemną czekoladą jest nie bardzo. Bo z białą na pewno nie wychodzi ciężki - tak jak pisałam, najbardziej przypomina nadzienie z rafaello... No i białą bardzo łatwo stopić.

I jeszcze doczytałam, o termoobiegu. Ja tam bym w ogóle nie piekła biszkopta z włączonym termoobiegiem.




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
Anirrak Wysłany: 2011-12-26, 14:33   

Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 40
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1052
Skąd: z gabinetu :)
Ciasto wg. przepisu (z orzechami laskowymi) piekłam ok. 55 minut z termoobiegiem (zdecydowanie większość ciast tak piekę) - wyszedł walec idealny - tzn. nie był zakalcowaty, nie był suchy - równo wyrósł i łatwo dał się przekroić.

Krem robiłam z oryginalnego włoskiego mascarpone (gęstego, jak masło) i BIAŁEJ czekolady Wedla.
Niestety - ta czekolada łatwo sie w kąpieli wodnej nie rozpuszczała, wręcz przeciwnie - jeszcze nigdy sie tyle z rozpuszczaniem czekolady nie nawalczyłam :rotfl:
Po zmieszaniu czekolady z maskarpone wyszedł krem dość zwarty - na pewno nie lejacy się, który był słodki do kresu wytrzymałosci kubków smakowych :cwaniak:
Dla mnie - wielbicielki wszystkiego co słodkie - zbyt słodki i zbyt mdły, taka słodka paciaja :przestraszony:
Z klajstrowatościa chodziło mi o to, że w czasie nakładania kremu miał on taką nieco kisielowatą konsystencję - przez to na bokach tortu było mi trudno go rozsmarować.
Po nocy krem się bardziej zbił - miał konsystencje twardego masła :niepewny:
Niestety - słodki nadal był niemiłosiernie, az zeby drętwaiały ;)

Z ta wilgotnością ciasta, to owszem ono suche nie jest - tyle, że myślałam, że może przy jego nasączeniu miałoby smakowo jakies szanse z tym kremem - bo tak to ginie w jego słodyczy: jedząc czułam tylko krem, ciasto przelatywało smakowo gdzies obok :zawstydzony:
 
 
Oleta Wysłany: 2011-12-26, 14:50   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
Czyli wniosek z tego taki, że nadal będę używać mascarpone i białej czekolady z biedronki. ;)

Ja się w tym roku za to nawalczyłam z rozpuszczaniem wedlowskiej gorzkiej czekolady na polewę do sernika. Myślałam, że to dlatego nie chciała się rozpuścić, bo gorzka, ale może wedlowskie tak mają...? :niepewny:




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
Alma_ Wysłany: 2011-12-26, 15:59   

Starsza Kobieta


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 4490
Ja rozpuszczalam Goplane chyba i tez krem wyszedł bardzo ciężki, zbity, zwłaszcza po pobycie w lodówce. Tort pyszny, ale trochę jednak brakuje mu lekkości.




 
 
Dobra Wysłany: 2011-12-27, 07:51   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3661
a ja połączyłam dwa przepisy. Biszkopt upiekłam z tego przepisu - i wyszedł pyszny, zwarty, równy. Pycha.
A krem zrobiłam "na leniwca" :zawstydzony: Biszkopt nasączyłam likierem porzeczkowym, posmarowałam kremem krówkowym i śmietaną ubitą z cukrem waniliowym.
Wyszło super, bo tort był mokry, śmietana nadała mu lekkosci, a krem krówkowy słodkości i fajnie skleił wszystko.
Napewno będę jeszcze go piekła!

Fotka wątpliwej jakości (nieco przyżółca ;) ), dekoracja mało wigilijna (chociaż mój tata robiąc te białe kropki uparcie twierdził że to śnieg ;) ), ale efekt finalny - super!



jedyne co to ubiłam za mało śmietany i nie wystarczyło na ładny szlaczek i równe pokrycie. Ale jako ze to mój pierwszy upieczony tort to i tak jestem z siebie dumna ;)




 
 
Oleta Wysłany: 2011-12-27, 08:48   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: z forum na G!
Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 2666
Skąd: Sopot
Dobra, tort wygląda elegancko, a jak na pierwszy tort w życiu to już w ogóle super... Moje nie są nigdy takie ozdobne (ale u nas od ozdabiania potraw i równego nakładania kremu jest mąż-inżynier ;) ).
Co do kremu - skoro ten z mascarpone wydał się ogółowi ;) za mało lekki, w takim razie polecam ten sam biszkopt z kremem maślanym, o którym zresztą pisałam w pierwszym poście. To jest wersja podstawowa, a mascarpone to taka wariacja. ;) Do maślanego najlepiej dodać i kawę i kakao, wtedy jest pyszny. :)




Ludzie, którzy traktują samych siebie zbyt poważnie, mają smutne życie!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group