Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Nietrafione prezenty...
Autor Wiadomość
Alix Wysłany: 2008-09-09, 23:49   Nietrafione prezenty...

Starsza Kobieta
stara schizara...


Dołączyła: 22 Sie 2008
Posty: 5113
Skąd: z antykwariatu...
Czy wszystko co dostaliście z okazji ślubu to przydatne czy też zadowalające Was czy podobające się Wam prezenty? Czy miałyście jakieś niewypały...?


My mimo listy prezentów dostaliśmy dwa naczynia żaroodporne... reszta chyba była w porządku ;) Średnio przydaje nam się też mega zestaw kieliszków, ale mam nadzieje, ze tylko przejsciowo - nie mam gdzie tego w kawalerce trzymac :cool2:




Każdy plan można zmienić, lecz wolę życie bez planu - jak tylko odkurzę mieszkanie, zdobędę mury Libanu...
 
 
MiuMiu Wysłany: 2008-09-10, 07:34   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1831
My też mieliśmy listę prezentów, co w rodzinie mojego męża było, o dziwo, źle odebrane :/
ale to inna historia...
Jedyny prezent, który naprawdę był nie trafiony to dwa duże gipsowe...pieski :hyhy:
Trzy walizki sztućców kiedyś się przydadzą, ale gipsowe psy raczej nie. Oddałam.




Syn i Synek
 
 
lara Wysłany: 2008-09-10, 08:06   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2618
Generalnie uważam, że jak ktoś nie wie co się komuś przyda, albo nie ma gustu za grosz, nie powinien kupować prezentu. Lepsza wtedy jest kasa.
I tak na przykład my dostaliśmy "śliczny" zestaw szklanek z czajniczkiem do zaparzania herbaty (w plastikowych koszyczkach...) Oddaliśmy.
A zestaw obiadowy w maki używany jest na co dzień i jakoś się głupek wytłuc nie chce.

Pościel satynowa się przydaje - dla gości ;)




 
 
Nela5 Wysłany: 2008-09-10, 08:16   

Poważnie uzależniona
hrabina


Jak do nas trafilas?: z gimbli
Wiek: 42
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3442
Skąd: ja to wiem......
lara napisał/a:
Generalnie uważam, że jak ktoś nie wie co się komuś przyda, albo nie ma gustu za grosz, nie powinien kupować prezentu. Lepsza wtedy jest kasa.
)


ale pojęcie gustu to rzecz względna... moze dla ciebie to okropne, ale dla osoby kupującej wydało się ładne...czasami pokornie trzeba to docenić i podziękować nawet za cos niefajnego, niegustownego według ciebie...

a po co w ogóle ślub się bierze i robi wesele dla prezentów i dla kasy ????

oczywiście sa prezenty, które nam nie leżą i w ogóle mijają się z celem....ale czy jak my kupujemy komuś prezent i jesteśmy przekonani o jego świetności to faktycznie tak jest ???




 
 
lara Wysłany: 2008-09-10, 08:22   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2618
Ależ oczywiście, że podziękowałam i tak dalej. Przecież nikomu w twarz nie powiedziałam, że to czy tamto mi się nie podoba.

A jeśli nie znam gustu osoby obdarowywanej, nie wiem czy spodoba jej się to, co podoba się mnie, to wolę dać pieniądze. Tak jest moim zdaniem rozsądniej.
I nikt tu przecież nie mówi o tym, po co cię bierze ślub. Prezenty (tudzież koperty) są. I już. A czasem nie są trafione...




 
 
mise Wysłany: 2008-09-10, 09:52   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 666
Mieliśmy listę prezentów, a mimo to prezenty się zdublowały, tudzież (mimo że na liście zostało wiele wolnych pozycji) pojawiły się rzeczy spoza niej- naczynia żaroodporne mam 3 chyba, 2 wielkie komplety garnków, ale liczę że wszystko się przyda prędzej czy później.
Jedyny tak naprawdę nietrafiony prezent, który nigdzie nam nie pasuje to wielki, ceramiczny, złoty słoń. Był elementem chińskiego zestawu/prezentu. Wymieniłam go na bardziej przydatny gadżet.




Książki, książki
 
 
kassandra Wysłany: 2008-09-10, 11:39   

Net włączony- gar z zupą spalony
zbożująca w buszu


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 836
lara napisał/a:

A zestaw obiadowy w maki używany jest na co dzień i jakoś się głupek wytłuc nie chce.


O tak - jest nie do zniszczenia, mimo usilnych prób! Nic mi się cholera nie pobiło, a jak kupiłam sobie nowy, taki jak chciałam, już drugiego dnia wyszczerbiłam talerzyk...

U nas hitem, jaki dostaliśmy były płaszcze kąpielowe i do tego kubeczki Playboya, cudnie miękkie i włochate. Szczoteczka elektryczna do zębów i kasa ;-)

Kitów nie pamiętam, musiałabym przejrzeć historię na Allegro.
 
 
poohatka Wysłany: 2008-09-10, 11:53   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6252
ogólnie wszystko sie KIEDYŚ przyda - nawet nasze dwa żelazka 8) serwisy - obiadowy i kawowy takie jak chcieliśmy, do kompletu :) tylko cholibka dwie filiżanki wyszczerbione, a to Włocławek i już nie uzupełnimy, bo zakład padł :( no i wiadomo - pościele, ręczniki... Na całe szczęście, żadne durnostoje nam się nie trafiły :)




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
MiuMiu Wysłany: 2008-09-10, 12:38   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 1831
poohatka napisał/a:
żadne durnostoje nam się nie trafiły :)


Durnostojka to najgorszy prezent, nie wiadomo gdzie to postawić, co z tym zrobić :kwasny:




Syn i Synek
 
 
mise Wysłany: 2008-09-10, 15:08   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 666
MiuMiu napisał/a:
poohatka napisał/a:
żadne durnostoje nam się nie trafiły :)


Durnostojka to najgorszy prezent, nie wiadomo gdzie to postawić, co z tym zrobić :kwasny:


Zgadzam się. Nie cierpię, a mam już całą kolekcję- aniołka, czarownicę, słonia, kaczkę, najnowsza to model wózka widłowego :masakra: Męża wyszkoliłam- żadnych durnostojek. Potem przekazał dalej, że proszę, aby mi nie kupować.... stojaczków




Książki, książki
 
 
Monsun Wysłany: 2008-09-10, 15:15   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 62
Skąd: z domu
Za nietrafione prezenty uważam 2 zestawy pościeli w niepasujących nam rozmiarach.

Może mojej mamie się spodobają ;)
 
 
Atir Wysłany: 2008-09-18, 13:07   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 14 Wrz 2008
Posty: 4032
Beznadziejne cukiernico, mleczniko,świeczniko cos tam......
 
 
xmonixxx Wysłany: 2008-11-01, 13:15   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
jakis stary model miksera :)
 
 
nata Wysłany: 2008-11-02, 19:17   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 3212
Skąd: ...
MiuMiu napisał/a:
Trzy walizki sztućców kiedyś się przydadzą, ale gipsowe psy raczej nie. Oddałam.

Oddałaś? Osobie, która je podarowała? :zdziwko:

U nas jedynym nie trafionym prezentem była satynowa pościel. Ja lubię pod nią spać (tylko w lato), mąż za to nie cierpi.
Z pozostałych prezentów (nie było ich wiele) jesteśmy baaardzo zadowoleni.




:clover: :clover:
 
 
behemot Wysłany: 2008-11-02, 19:51   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 16 Sie 2008
Posty: 1504
nata napisał/a:
MiuMiu napisał/a:
gipsowe psy raczej nie. Oddałam.

Oddałaś? Osobie, która je podarowała? :zdziwko:

Podejrzewam, że raczej podarowała je komuś innemu. ;)




A&R
blogowo
:police:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group