Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak wyglądały Wasze zaręczyny?
Autor Wiadomość
Alix Wysłany: 2008-09-09, 23:56   Jak wyglądały Wasze zaręczyny?

Starsza Kobieta
stara schizara...


Dołączyła: 22 Sie 2008
Posty: 5113
Skąd: z antykwariatu...
Szalenie romantycznie...?
Tak jakoś... płynnie? Znaczy... jakoś zaczęliście rozmawiać na ten temat i doszło do ustalenia daty?
Oficjalnie na obiedzie rodzinnym?


A może niezły zabawnie było...?jakaś wpadka organizacyjna ;) ?

Zapraszam do snucia opowieści :D




Każdy plan można zmienić, lecz wolę życie bez planu - jak tylko odkurzę mieszkanie, zdobędę mury Libanu...
 
 
mise Wysłany: 2008-09-10, 10:09   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 666
Alix, a gdzie Twoja opowieść?

To ja może opiszę ostatnie oświadczyny, wiele tego było, małżonek chęć doprowadzenia mnie do ołtarza deklarował naście razy, ale pewnie pytasz o te z pierścionkiem

Pierścionek został zakupiony wspólnie wiele miesięcy wcześniej. Teoretycznie mogłam się spodziewać wszystkiego, ale na pewno nie tego...
Obudziłam się ok.6 rano w naszą 7.rocznicę (mieszkaliśmy już razem) i poczułam coś na palcu, tyle że na najmniejszym prawej ręki. (Bał się, że wkładając mi przez sen na inny palec mnie obudzi) Wyciągnęłam rękę, żeby sprawdzić czy to ten czy sobie dowcip zrobił(dla bezpieczeństwa ukochany zawinął mnie szczelnie w kokon z kołdry). Nie wiem, czy luby nie spał czy się obudził, ale popatrzył na mnie, a ja do niego- Musisz zadać pytanie.
On- Na który palec? :rotfl:
Przełożył mi na właściwy, ja się rozpłakałam i żyliśmy długo i szczęśliwie, jak na razie :love:

Nikomu nic nie ogłaszaliśmy, niektórzy sie zorientowali widząc pierścionek, moi rodzice nie uwierzyli, że to zaręczynowy (bo z czarnym kamieniem), żadnych oficjalnych obiadów nie było




Książki, książki
 
 
xmonixxx Wysłany: 2008-10-16, 09:06   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
na wakacjach, ciagle sie klocilismy..biedak nie mial okazji dac mi go w inny sposob, mysle ze chcial. Finalnie przebudzil mnie w nocy, polozyl pudeleczko przed nosem i zapytal...

I co otrzymal w zamian? - hetrolitry lez :) taka bylam szczesliwa.

Zareczyny niewyszukane, no ale najpiekniejsze w zyciu dla mnie.
 
 
kasiacleo Wysłany: 2008-10-16, 09:18   
Net włączony- gar z zupą spalony


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 1195
mysmy mieli tak hm tradycyjnie, Adr. kupił pierścionek wcześniej i w umówiony dzień przyjechał z rodzicami, mojej mamie wręczył kwiaty, tacie flaszke i spytał czy zgodzą się oddac mu moją ręke, oni oczywiście się zgodzili
potem uklęknął przedemną zapytał czy zostanę jego żoną i założył pierścionek na palec, a później dał mi bukiet róż
nie chciałam niespodzianki,
chciałam w tym dniu być dla niego piękna, mieć make-up, zrobione włosy i ładnie być ubrana, poza tym chciałam tradycyjnych zaręcznyn, a on nie miał nic przeciwko temu
 
 
ulla Wysłany: 2008-10-17, 17:03   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
kasiacleo napisał/a:

chciałam w tym dniu być dla niego piękna, mieć make-up, zrobione włosy i ładnie być ubrana,


:rotfl:
ja mialam gila do pasa :rotfl: bo oswiadczyl sie jak padal deszcz, dygotalam z zimna bo bylo 14 stopni mimo, ze czerwiec, mialam sine usta i goraczke, zwykla spodnice, japonki i rozmazany tusz. Fryzura pooooszla...na tym wietrze :D
No ale u mnie byla totalna niespodzianka, wielkie zaskoczenie. O pierscionku tez pojecia nie mialam. Wybral idealny :)
Na szczescie zadnych flaszek dla ojca ani wiechci dla mamy nie bylo. Moi rodzice dowiedzieli sie nastepnego dnia, jego po 2 dniach.




Teraz jestem jak Laska, syn Króla Sedesów - znalazłam co lubię w życiu robić i to robię.
 
 
anatolka Wysłany: 2008-10-19, 15:12   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 3
ulla, ja chyba się dowiedziałam szybciej :lovers:
 
 
ulla Wysłany: 2008-10-19, 16:15   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1337
to się rozumie samo przez się ;-)




Teraz jestem jak Laska, syn Króla Sedesów - znalazłam co lubię w życiu robić i to robię.
 
 
Patka Wysłany: 2008-10-19, 16:54   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 33
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3942
u nas było bardzo tradycyjnie..z drobnym wyjątkiem... pierścionek dostałam kilka dni wcześniej- przed oficjalnymi zaręczynami- Ł. mi się oświadczył :)
Później była imprezka, na której nasi rodzice właśnie wtedy się poznali- od razu przypadli sobie do gustu i imprezowali długo długo po tym , jak my się już ulotniliśmy, gdyż wtedy właśnie jechaliśmy na pierwsze wspólne wakacje- nad morze :) były kwiaty, zestresowany Ł., kóry walnął przemówienie o tym jak bardzo mnie kocha ( tak sie stresował, że aż film mu się urwał i nie pamięta prawie tego co i jak mówił :haha: ), kwiaty dla mamy, flaszka dla taty i dużo dużo pozytywnych emocji :)
Rodzice się dalej lubią,,ale może już nie aż tak bardzo jak wtedy ;)









Czemu myślę o rzeżusze? czy wciąż o niej myśleć muszę? :)
 
 
 
nirwanaa Wysłany: 2008-11-05, 08:39   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Wiek: 36
Dołączyła: 25 Wrz 2008
Posty: 1596
Skąd: mazowieckie
impreza urodzinowa Osobitego
zaczął wiązać buta i ukląkł przy tym
ja zażartowałam że bardzo mi się podoba ta jego pozycja i czy chciałby w związku z tym coś powiedzieć
a on zrobił poważną minę i poprosił o rękę :) troszkę mnie zaskoczył...

dopiero miesiąc później dostałam pierścionek, bo On czekał na wypłatę ;)




My
 
 
aisile Wysłany: 2008-11-05, 09:10   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: gimbla
Wiek: 32
Dołączyła: 30 Paź 2008
Posty: 1136
Skąd: Warszawa
U mnie wyglądało to tak: Byliśmy w tym roku na majówce nad polskim morzem. Bylo bardzo zimno i szliśmy plażą i szliśmyi szliśmy już mnie nogi bolały zimno mi było , a mój P. żeby dalej iść. Powiedziałam, że ja już nie ideusiadłam na konarze, on poszedł w drugą strone, myślałam, że się wkurzył. Ale po pewnym czasie mnie zawołał, na piasku napisal date i pytanie, czy za niego wyjde :D Nawet serduszka narysował :) Przeczytałam, popłkałam się, wręczył mi pierścionek. Byłam bardzo szczęśliwa :rotfl: No i za dwa lata ślub :P
Pozdrawiam ;)




Miłość jest ślepa, ale ślub przywraca jej wzrok :D
 
 
Roxy Wysłany: 2008-11-05, 21:05   

Pampersa mi dali i nowym nazwali


Wiek: 34
Dołączyła: 27 Paź 2008
Posty: 24
Skąd: Warszawa
Pierścionek co prawda kupiliśmy razem, bo mój M. nie zaryzykowałby zakupu sam (po pierwsze rozmiar, a po drugie mój wybredny, zupełnie odmienny od mojego M. gust :rotfl: )

Zaręczyny w Święta Wielkanocne u moich rodziców i mimo że razem wybieraliśmy pierścionek
to zupełnie się niespodziewałam, tradycyjnie kwiaty dla mojej mamy. A później długi spacer :D




 
 
poohatka Wysłany: 2008-11-06, 09:33   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6252
5 grudnia, akademik polibudy o najniższym standardzie, pokój męski 3-osobowy (za cholerę nie pamiętam, czy współlokatory byli wtedy doma :| ), ja rozczochrana w piżamie na wypasionym jednoosobowym tapczaniku Ł., idę spać. A Ł. się nie może doczekać rana z prezentem mikołajkowym. No to łajnot, prezenty fajna rzecz :hyhy: Jak zobaczyłam rozmiar paczuszki to już się domyślałam. Jak rozpakowałam, to stwierdziłam, że Ł. jest głupek, a on nie usłyszał, bo zbyt przjęty był :lol: i zapytał czy zostanę jego żoną - a to już było oczywiste od dawna 8)




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
żyletaa Wysłany: 2008-11-06, 12:34   

Net włączony- gar z zupą spalony


Jak do nas trafilas?: znikąd
Wiek: 32
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 812
Skąd: wwa-Raszyn
11 października 2008 r na Krecie na wczasach. Sobota późny wieczór, wróciliśmy z jakichś baletów podchmieleni :rotfl: Zaczęłam coś narzekać, że mój M. tak zwleka z oświadczynami i że jeszcze mnie ktoś sprzątnie spod jego nosa i tyle będzie miał :P A już przed wylotem się dziwnie zachowywał i czułam, że coś się świeci... na to On, że nikt już nie ma szans :arrow: wyjął pierścionek, spojrzał głęboko w oczy i zapytał "Czy zostaniesz moją żoną?" się wzruszyłam, powiedziałam TAK :arrow: no i wsunął pierścioneczek na palec :arrow: jak ulał, jak stworzony dla mnie piękny kwiatuszek ! ! :hurra: :hurra: :hurra:




 
 
Khushi Wysłany: 2008-11-29, 20:15   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Wiek: 35
Dołączyła: 08 Paź 2008
Posty: 97
moje zaręczyny delikatnie mówiąc były porażkowe..trochę wymuszone i takie przeiwidywalne..może dlatego później wyszło jak wyszło..jedno tylko było fajne..że obydwoje byliśmy zdecydowanymi przeciwnikami oświadczyn w gronie rodzinnym z domowym obiadkiem kwiatami i wzruszonymi mamusiami.. ;)




Chaos kontrolowany..
 
 
xmonixxx Wysłany: 2008-11-29, 20:33   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączyła: 10 Wrz 2008
Posty: 2112
ulla napisał/a:
kasiacleo napisał/a:

chciałam w tym dniu być dla niego piękna, mieć make-up, zrobione włosy i ładnie być ubrana,


:rotfl:
ja mialam gila do pasa :rotfl: bo oswiadczyl sie jak padal deszcz.


haha, to piekna bylas :)


a ja nie mialam soczewek kontaktowych i nie wiedzialam w 1szej sekundzie z czym On do mnie startuje, bo przebudzil mnie w srodku nocy, tak jak pisalam wyzej :) :)




 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group