Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
wyżywienie wybrednego kota...
Autor Wiadomość
Betina Wysłany: 2012-10-11, 21:53   wyżywienie wybrednego kota...
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 1
Jak sprawić by pewien wybredny i nieco neurotyczny kocurek o imieniu Desmo raczył zjeść coś innego niż kilka smaków Felikxa w saszetkach. Nie chce nawet powąchać suchej karmy. Próbowałam parzone rybki, kurczaka, wątróbki i też nic. Kiedy niema jego ukochanej karmy i dostaje cokolwiek natychmiast wymiotuje....:) Nie mam pojęcia co z tym zrobić! Jakieś pomysły....pozdrawiam cieplutko
 
 
Blutka Wysłany: 2012-10-12, 07:29   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Moje koty na Felixa nie chciały nawet patrzeć. Nawet ten kot, który jadał niemal wszystko, Felixem gardził. Zresztą - ja bym się tym bała je karmić na stałe, bo to okropny shit jest.

Chyba jedyną opcją jest - przegłodzić, to zacznie jeść cokolwiek ma w misce. ;)
 
 
SkrawekNieba Wysłany: 2012-10-12, 07:38   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
Blutka napisał/a:
Chyba jedyną opcją jest - przegłodzić, to zacznie jeść cokolwiek ma w misce. ;)


chyba, że wychodzący to pójdzie i naje się czegoś ze śmietnika, kompostownika :(

Felix to jak pisze Blutka syfol niestety. Zaoszczędzisz na karmie=wydasz na weta. A próbowałaś royala/animondę?




 
 
kasiazabrze Wysłany: 2012-10-12, 08:21   
Pampersa mi dali i nowym nazwali
nowicjusz


Jak do nas trafilas?: przez przypadek
Wiek: 34
Dołączyła: 24 Lip 2011
Posty: 30
Dziwne bo mi hodowczyni Dashy wpisała na listę pokarmów które kot może jeść. Dostaje ją raz dziennie oprócz suchej - tu ma mieszankę royala i acany. Na sheeba w ogóle nie spojrzała , feliksa chętnie ( oprócz kurczakowego - tego nie chce). Naprawdę taki szit to jest??
 
 
SkrawekNieba Wysłany: 2012-10-12, 08:24   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
skład puszki feliksa:
Skład:

Indyk & Kurczak w pomidorowej galarecie:
mięso i zwierzęce produkty uboczne (min. 4% indyka i kurczaka), ryba i rybne produkty uboczne, warzywa (min. 4% pomidorów w galaretce), roślinnne produkty uboczne, minerały, cukier.

Wątróbka & Drób w galarecie
mięso i zwierzęce produkty uboczne (min. 4% drobiu, wątróbki i dziczyzny w galaretce), ryba i rybne produkty uboczne, roślinnne produkty uboczne, minerały, cukier.

Wołowina & Drób w marchewkowej galarecie:
mięso i zwierzęce produkty uboczne (min. 4% danego gatunku mięsa), ryba i rybne produkty uboczne, warzywa (min. 4% marchewki w galaretce), roślinne produkty uboczne, minerały.

ale są też karmy, które mają ponad 90% mięsa. Kot to nie kura, nie musi jeść zboża :hyhy:




 
 
siuda_baba Wysłany: 2012-10-12, 08:29   

Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 775
Betina napisał/a:
Kiedy niema jego ukochanej karmy i dostaje cokolwiek natychmiast wymiotuje....

Może jednak jakieś badania? Odmowa jedzenia przez kota to jedno (jeśli jest zdrowy, można przegłodzić), ale regularne wymioty po "czymkolwiek" to inna bajka, nawet jak na neurotyka.
Gotowane mięso drobiowe też próbowałaś dawać?

Koty są mięsożerne, Felix ma 4% mięsa w składzie. Czy potrzebny jest jeszcze jakiś komentarz? :hyhy:

Edit:
Skrawek mnie ubiegła. :D Kot w ogóle nie powinien jeść produktów zbożowych (ryzyko cukrzycy).
 
 
Blutka Wysłany: 2012-10-12, 09:21   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Z takich tańszych karm to dawałam kotu czasami Shebę - np. rybna ma w sumie 30% ryb i owoców morza plus białka i tłuszcze. Nie jest to jakaś cudowność, ale do zaakceptowania od czasu do czasu. Kurczakowa ma 35% mięsa plus białka i tłuszcze.

Poza tym - w cenie saszetki karmy można kupić puszkę tuńczyka. Daję też surowe podroby (mój kot nie chce jeść w ogóle gotowanego jedzenia, nawet mięsa przetworzonego nie dotknie, nie wspominając o wędlinie) i generalnie surowe mięso, surowe jajka i surowe ryby (np. jak kupuję pstrągi na obiad, to obcinam od razu łby i daję - mam gwarantowany koci orgazm z miauczeniem, skakaniem po całym podwórku i mruczeniem jeszcze przez godzinę po jedzeniu).
Z suchych je tylko Purinę albo Perfect Fita i dostaje je głównie latem, jako przekąskę, kiedy mokrych myszy ma pod dostatkiem.

Jesienią i zimą już muszę zaopatrywać go w jedzenie, które się jeszcze chwilę temu ruszało, inaczej nie tknie nawet łapą. :mad:
 
 
SkrawekNieba Wysłany: 2012-10-12, 09:24   

Starsza Kobieta


Wiek: 33
Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 5418
Blutka a ten łeb rybi można dawać od kiedy? sorki, ja trochę początkująca jestem i chętnie bym Findusowi zapodała taki łeb tylko, że on ma ok 5-6 m-cy-da sobie radę? dajesz to na podwórku? dużo sprzątania jest potem?

Cytat:
Poza tym - w cenie saszetki karmy można kupić puszkę tuńczyka.

a tuńczyk z puszki jest z solą-można?




 
 
Blutka Wysłany: 2012-10-12, 09:32   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Tuńczyk w puszcze zwykle jest z solą, ale jak nie karmisz tym kota non stop, to i tak chyba będzie lepsze, niż Felix.

Ja wszelkie "brudzące" jedzenie daję na podwórku, bo Kotwór bawi się żarciem. :mad:
Nie sądzę, żeby surowa ryba półrocznemu kotu zaszkodziła. :)
 
 
poohatka Wysłany: 2012-10-12, 09:40   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6252
Blutka, a jak z ośćmi? Nie staje mu tam co w gardle? Bo naszym bym się bała dać rybę taką zwykłą... Tak mi się kojarzy z tym kurczakiem, co to się psom resztek z kościami dawać nie powinno... :niepewny:




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
Blutka Wysłany: 2012-10-12, 09:41   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
:D Kot to nie pies.

Kot sobie radzi z ośćmi. W życiu mi do głowy nie przyszło, żeby sprawdzać, czy ości kotu nie zostały, ale szczerze - sądzę, że kot wie, co robi. Psy są w tym temacie bardziej bezradne. Nigdy żaden kot mi zresztą reklamacji nie składał i nigdy mu się żadna krzywda nie stała. :)
 
 
poohatka Wysłany: 2012-10-12, 09:50   
Starsza Kobieta
It is I, pooh!


Jak do nas trafilas?: G.
Wiek: 34
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 6252
No to muszę poprzekonywać męża, bo nasze głupkoty ostatnio TYLKO kompletny szit jedzą. Nic innego tknąć nie chciały i majątek traciliśmy. :masakra: A co przy tym się nawrzeszczały i nas namęczyły, że głodne, to już w ogóle inna bajka. :oczami:

EDIT: No ale powinniśmy mieć teraz o tyle mniej problemu, że w poniedziałek oba będą miały robione zęby, więc może Większy da radę teraz np. mięsa surowego nieco zjeść - bo na razie sobie nie radzi, boli go. :(




P.
:police: rodzinna pasja
 
 
 
verdinna Wysłany: 2015-11-21, 18:55   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 19 Lip 2014
Posty: 50
ojj ja mam takiego wybrednego kociaka że aż szkoda gadać... długo nie mogliśmy mu dobrać odpowiedniej dla niego karmy, ale w końcu zasmakowały mu uznane za reklame/carol;)
Ostatnio zmieniony przez carol 2015-11-22, 11:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
behemot Wysłany: 2015-11-22, 08:48   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 16 Sie 2008
Posty: 1504
verdinna napisał/a:
zasmakowały mu puszki ...

Łał - od lipca 2014 roku czekałaś z reklamą?
Jestem pełna podziwu - taaaaakaaa cierpliwość...




A&R
blogowo
:police:
 
 
 
verdinna Wysłany: 2015-12-08, 19:45   
Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączył: 19 Lip 2014
Posty: 50
Nie każdy ma tyle cierpliwości. Strasznie tu u was miło.... Aż strach was odwiedzać....
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group