Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Jogurtownica
Autor Wiadomość
katarina. Wysłany: 2014-03-11, 17:12   

Poważnie uzależniona


Wiek: 37
Dołączyła: 09 Wrz 2008
Posty: 2748
Skąd: Warszawa
Dobra napisał/a:
Sprzedający:
http://allegro.pl/sklep/2...a-artykulow-agd


Dziękuję!

Słoiczki świetne :)





11.01.2007 [']
 
 
Dobra Wysłany: 2014-03-17, 08:35   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3661
po kilku dniach z jogurtownicą - jestem zachwycona ;) .
Zwłaszcza faktem, że Miłosz codziennie dopomina się o jogurt naturalny, do którego wrzucam mu co prawda płatki czekoladowe ale w coraz mniejszej ilości. (dziś łyżka płatków na cały słoiczek jogurtu). Zje również jogurt z łyżeczką dżemu (super sie sprawdza niskosłodzony z owoców leśnych Łowicza).

Liczę na pojawienie się owoców i jogurt będę mu dawała z malinami, borówkami.
Generalnie - za tą cenę - hit :) .
Wiem, że można przygotowywać jogurt w garnku, termosie, ale bateria równo ustawionych słoiczków z białą przykrywką, z których łatwo można jeść jogurt wpływa pozytywnie na mój nastrój rano :rotfl:




 
 
adriana Wysłany: 2014-03-17, 09:13   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Dobra, możesz opisać cały proces przygotowania? Co się do czego wlewa, co robi i le to trwa? :)





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Dobra Wysłany: 2014-03-17, 09:25   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3661
minuta osiem. ;)
Biorę litr mleka, podgrzewam do temp ok 65st (wyczuwalnej poprzez wsadzenie umytego palucha do mleka :] - jak można z ledwością wytrzymać ale nie parzy - to już). Dodaję kubek jogurtu greckiego, mieszam porządnie trzepaczką, żeby ten jogurt rozprowadzić i rozlewam do słoiczków. Słoiczki do jogurtownicy na 8 godzin - w tym czasie nie można ich przesuwać, ruszać etc.
Najlepiej proces fermentacji przerwać nagle - ja wystawiam słoiczki na balkon wieczorem, ostudzone wkładam do lodówki.
Data przydatności - 7 dni.

Sama nie testowałam, ale koleżanka, która już od dłuzszego czasu robi jogurt, twierdzi, że po przetestowaniu najróżniejszych kombinacji mleka i jogurtu najlepsze wychodzą z połączenia mlea 2% w butelce z lidla (pilos) i jogurtu greckiego bakomy (który ma dodatkowo w miare dobry skład, bo bez żelatyny a zagęstnikiem jest - niestety jednak - mleko w proszku)



Podobno mozna do zrobienia ponownej porcji jogurtu użyć 20 razy własnego. Ale jeszcze nie testowałam.

Jogurt gotowy na wierzchu jest nieco niejednorodny, ma maleńkie grudki, które znikają po rozmieszaniu. Mój syn nie zjadłby niczego, co ma grudkowatą konsystencję ;)




 
 
adriana Wysłany: 2014-03-17, 09:29   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Oj, to myślałam, że to jednak łatwiejszy proces ;) W senie, że mniej zachodu z tym.





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Dobra Wysłany: 2014-03-17, 09:31   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3661
ale że mniej zachodu niz podgrzanie mleka, wrzucenie jogurtu i wymieszanie? :zdziwko: Bo to prościej się nie da.
Jedyne co - że jogurtownica działa 8h, czyli jeśli wstawisz po południu, to na noc wystawiasz na balkon.
Oczywiście - ten balkon nie jest konieczny, mozna schłodzić w temp pokojowej i do lodówki.
Uwierz mi - ja leniwiec jestem ;) . Jakbym miała z tym dużo roboty to bym nie robiła :P




 
 
adriana Wysłany: 2014-03-17, 09:41   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
No myślałam, że to ustrojstwo już podgrzewa itd ;) No i to schładzanie potem na balkonie ;) No ale marudzę, wiem ;)





mama domowa
ArtAda
 
 
 
adriana Wysłany: 2014-03-17, 09:46   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Znalazłam jeszcze coś takiego:

Nie wiecie może czy też tę wstępną część trzeba osobno w garnku robić? Bo nie znalazłam opisu przygotowania...





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Dobra Wysłany: 2014-03-17, 09:55   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3661
adriana, moim zdaniem tak; mleko można podgrzać w dowolny sposób, np w mikrofali. A to urządzenie służy do utrzymania temp.
Ja osobiście wolałam mieć kilka mniejszych pojemniczków z jogurtem niż jeden duży - stąd decyzja o tamtym urządzeniu.

Schładzanie na balkonie jest opcją, bo ponoć gwałtowne przerwanie procesu fermentacji powoduje że jogurt jest lepszy. Nie wiem - nie testowałam. Schładzanie jest o tyle konieczne, że nie wstawisz produktu o temp. ok 60st bezpośrednio do lodówki....

:hyhy:
http://lawendowydom.com.p...-domowy-jogurt/




 
 
adriana Wysłany: 2014-03-17, 10:57   

Starsza Kobieta


Dołączył: 02 Wrz 2008
Posty: 5985
Dobra, no dla mnie opcja wiadra jogurtu jest dużo sensowniejsza, bo i tak pewnie za jednym zamachem by zniknęło ;) No ale skusiłabym się pod warunkiem, że to wszystko się odbywa w jednym urządzeniu/





mama domowa
ArtAda
 
 
 
Dobra Wysłany: 2014-03-17, 12:06   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3661
adriana napisał/a:
no dla mnie opcja wiadra jogurtu jest dużo sensowniejsza,

a widzisz, czyli dla każdego coś miłego :) . U mnie schodzi 1 - 2 słoiczki dziennie, nie więcej więc wydzielanie z wiaderka mało mnie przekonywało ;)




 
 
Nabla Wysłany: 2014-03-17, 13:44   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Dobra napisał/a:
Schładzanie jest o tyle konieczne, że nie wstawisz produktu o temp. ok 60st bezpośrednio do lodówki....

Czemu nie? Przecież to nie są ogromne ilości, lodówki tym nie rozmrozisz.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Dobra Wysłany: 2014-03-17, 13:50   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3661
Nabla, bo tak mnie nauczono :P
Mama mówiła :cool2: że nie wstawia sie ciepłych rzeczy do lodówki (zupa, kasza etc). Kołacze mi się tłumaczenie o parowaniu i większym poborze mocy :niepewny: ale za sensowność tych tłumaczeń głowy nie dam. ;)




 
 
Nabla Wysłany: 2014-03-17, 13:54   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Dobra, jeśli jesteś przedostatnią (po mnie 8) ) osobą, która nie ma bezszronowej lodówki, to to ma sens. Inaczej po prostu olej parowanie. Zwiększony pobór mocy - owszem, lodówka musi obniżyć temperaturę, więc jak włożysz zimne, to mniej prądu zużyjesz. I np. jak jej nie będziesz otwierać, zeby zobaczyć co my tu mamy dobrego - też ;) No już bez przesady :rotfl:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Dobra Wysłany: 2014-03-17, 13:58   

Starsza Kobieta


Wiek: 41
Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3661
Nabla napisał/a:
I np. jak jej nie będziesz otwierać, żeby zobaczyć co my tu mamy dobrego - też

na tym punkcie mam fobię :zawstydzony: Niezliczoną ilość razy spierałam się z K. że jak wyciąga z lodówki wodę, to na czas jej picia z butelki MA LODÓWKĘ ZAMKNĄĆ. :krzeslem:
Ja mam bezszronową, ale mama miała lodówkę "mińsk" - przyzwyczajenie drugą naturą człowieka :P




 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group