Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
trudne tematy
Autor Wiadomość
Gatka Wysłany: 2008-09-17, 07:52   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
agnetta napisał/a:
Napatrzył się na Jezusa na krzyżu i mówi, że nie chce umierać i prosi mnie, żebym też nie umierała.


mojego napawają przerażeniem organy, dzwony i krzyż więc nie ma mowy nawet o podejściu do kościoła na 5 metrów ...

Cytat:
Kiedyś widziałam w filmie taki motyw jak mama tłumaczyła dziecku śmierć. Nałożyła rękawiczkę i pokazała jak ręka z niej wychodzi. Rękawiczka - to ciało, które obumiera a ręka - to dusza, która żyje dalej.


Ciekawe :) Dzięki, wykorzystam w przyszłości :)

Cytat:
Ale ostatnio mnie rozbroił. Zapytał dlaczego z jego jajek nie wykluwają się kaczki :rotfl:


No i widzisz - to kolejny szkopuł z nazewnictwem - wprowadza w błąd



fjona - czy te książeczki są rzeczywiście warte zakupu? Może mogłabyś wkleić skan/fotkę jednej strony żebyśmy zobaczyły jak to wygląda w środku? (albo mailem wysłać)




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
fjona Wysłany: 2008-09-17, 09:06   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 1839
Skąd: Hollyłódź
Gatka napisał/a:
fjona - czy te książeczki są rzeczywiście warte zakupu? Może mogłabyś wkleić skan/fotkę jednej strony żebyśmy zobaczyły jak to wygląda w środku? (albo mailem wysłać)

MZ ta książeczka o śmierci jest bardzo warta. ale pewnie nie wszystkim w gusta się z trafi. wiem, że są w Empiku więc możesz podejść i zobaczyć.
niestety ja tej ksiązeczki nie posiadam bo u nas jeszcze nie przyszła kolej na te tematy, a książeczkę oglądałam i czytałam u koleżanki.
 
 
agnetta Wysłany: 2008-09-17, 11:15   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 05 Wrz 2008
Posty: 6238
Skąd: Sielskie Mazowsze ;)
Królik napisał/a:
Ja robię wszystko przy nim - kąpię się, siusiam ;)


Ja generalnie też wszystko przy chłopakach robię. Przy Gabrysiu już się krępuję i ograniczam mu dostęp do łazienki, kiedy tam jestem. Kiedyś mi się głupio zrobiło jak byłam z nim w wc w jakimś centrum handlowym (w kabinie) i zaczął głośno do mnie mówić, że mi krew z pupy leciała :kwasny: (akurat nie wtedy, ale kiedyś widział w domu jak miałam okres) :kwasny:


Królik napisał/a:
Mówię mu, że nie pupą, a pisią ;) (nie wiedziałam jak nazwać tą część ciała ;) ).


Też nie wiedziałam, ale Gabryś określenie przyniósł z przedszkola i teraz mówimy "gąska"




G & J & B
 
 
Królik Wysłany: 2008-09-17, 11:23   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 514
No właśnie, jak mam okres, to raczej staram się odwrócić jego uwagę od tego, co robię ;)
Raz zobaczył (tak z daleka) i stwierdził, że kupę zrobiłam :masakra: :zawstydzony:

agnetta napisał/a:
Czytałam, że w rozmowach o płci trzeba wsłuchiwać się w dziecko i że nie ma sensu mówić więcej niż jest dziecko w stanie ogarnąć. Warto zadawać pytania "a dlaczego Cię to interesuje, a co chciałbyś siedzieć", bo okazuje się, że dziecko swoją ciekawością podąża zupełnie w inną stronę niż my się możemy zagalopować. I ciekawość dziecka na wszczesnym etapie jest dość łatwo zaspokoić.

O, rzeczywiście. To chyba bardzo ważne.




Będzie dobrze,
Bo jesteś.
 
 
Gatka Wysłany: 2008-09-17, 15:14   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Jak do nas trafilas?: Gimbla :)
Wiek: 41
Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1366
Skąd: z Gdyni ;)
Ja też raczej unikam Alka jak jestem w toalecie czy w łazience ale nie tak żeby np. zasłaniać się, uciekać czy zamykać drzwi. Jak mam @ to odwracam jego uwagę bo bardzo go tampony interesują ;) Póki co się udaje :) A smyk jest bardzo zadowolony że ma siusiaka jak tata :)




Pomóż TASI
A,E,M,K.

 
 
 
Och Wysłany: 2008-09-17, 21:30   
Pampersa mi dali i nowym nazwali


Dołączył: 17 Wrz 2008
Posty: 48
Skąd: Gdańsk
O taaaak,czasem nie tyle co trudne, co nie wiadomo jak dziecku przekazać, żeby nie zrazić itd.
Na temat śmierci, mówię po prostu, że ktoś poszedł do Bozi, bo był bardzo stary, chory itd.Nika spytała mnie kiedyś "a czy Twój tatuś wróci od niej kiedyś?". Powiedziałam, że nie, że od Bozi się nie wraca.

Jeśli chodzi o to, co ma mama, a co tata, to Nika w żłobku naoglądała się "męskich członków" i mając dwa lata uświadamiała mnie, że ona ma cipkę, a chłopcy siusiaka :hyhy:




Sama, i samotna niestety......
 
 
Hija_pija Wysłany: 2008-09-28, 22:58   

Rozrywka w eterze -głupawka mnie bierze


Dołączyła: 24 Wrz 2008
Posty: 141
agnetta napisał/a:
okazuje się, że dziecko swoją ciekawością podąża zupełnie w inną stronę niż my się możemy zagalopować. I ciekawość dziecka na wszczesnym etapie jest dość łatwo zaspokoić.


Może nie do końca na temat, ale przypomniała mi się taka historia opowiedziana przez koleżankę:

Koleżanka owa miała w domu "buteleczkę" w kształcie plemnika. Pewnego razu była u kumpeli kuzynka z córką, wtedy dwu-trzyletnią. Dziewczynka bawiła się tym plemnikiem, aż w pewnym momencie podbiegła do swojej mamy z pytaniem: "Co to jest?" Mama spłonęła rumieńcem i odparła: "Niech ci ciocia powie, jak taka mądra". Więc mała podbiegła do koleżnki z tym samym pytaniem, a ona odparła po prostu: "Zabawka". Dziecko na to: "Aha", i w tył zwrot. Taka odpowiedź w zupełności jej wystarczyła.

Oczywiście w pewnym sensie jest to zbycie dziecka, ale właśnie dobrze ilustruje słowa Agnetty - my myślimy innymi kategoriami niż dziecko.
 
 
fiafiska Wysłany: 2008-09-29, 08:47   
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączył: 09 Wrz 2008
Posty: 997
My ostatnio spaliśmy u znajomych, którzy mają synka.
Ponieważ córka panicznie boi się mycia głowy, chcieliśmy jej pokazać, że ten chłopczyk uwielbia takie mycie główki.
Młoda oczywiście spektakl obejrzała, ale swoje na temat mycia głowy wie.
Za to zainteresował ją siusiak.
Od tamtej pory codziennie słyszę, że dziewczynki mają siusię, a chłopcy siusiaka.

Ja to w ogóle cały czas myślę, jak mam cos młodej tłumaczyć, żeby jej nie zniechęcić, nie okłamać, żeby to dopasować do jej wieku (teraz 2,5), zawsze sie namęczę, żeby znaleźć odpowiednie słowa.
A zaczęło się od opowieści koleżanki z pracy, którą rok temu córka zastrzeliła hasłem:
- No to mam nadzieję, że z tym Jezusem, to nie będzie tak jak z Mikołajem, że się ktoś poprzebiera.
 
 
aga_t
[Usunięty]
Wysłany: 2008-09-29, 09:11   


fiafiska napisał/a:
A zaczęło się od opowieści koleżanki z pracy, którą rok temu córka zastrzeliła hasłem:
- No to mam nadzieję, że z tym Jezusem, to nie będzie tak jak z Mikołajem, że się ktoś poprzebiera.

Niesamowite :rotfl: :hyhy: dzieciaki są nieprawdopodobne!
 
 
positive Wysłany: 2008-09-30, 12:02   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: stara historia
Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 6022
Skąd: z widokiem na morze
fjona napisał/a:
gorąco polecam Małą Książkę o śmierci.


http://www.gandalf.com.pl...azka-o-smierci/


Oglądałam ostatnio w księgarni i... wiem, że dzieci inaczej odbierają takie tematy, ale dla mnie ta książka była za mocna.
Przy obrazku martwego dziecka to już mi się ryczeć chciało :(

Chyba najpierw sama muszę dorosnąć do trudnych tematów.




 
 
fjona Wysłany: 2008-10-01, 09:00   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 01 Wrz 2008
Posty: 1839
Skąd: Hollyłódź
positive, no może i tak. ale trzeba mieć na uwadze, że dziecko postrzega to wszystko inaczej, tzn jest taka "tabula rasa" i w zależności jak mu zostanie coś przedstawione tak będzie na to patrzeć. czyli lepiej nie odpowiadać o śmierci przez łzy. a o śmierci dziecka też czasem trzeba opowiedzieć :(

z anegdotek, to syn kolezanki super przyjął informacje o śmierci, własnie w oparciu o tę ksiązeczkę, przy czym na zakończenie pyta mamy "a wy przyjdziecie do mnie jak ja już bede na tej chmuerce?", na co kumpela odpowiada zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa, że "to ona raczej będzie pierwsza na tej chmurce", no i wtedy nastąpił ryk nie z tej ziemi i uspokajanie dziecka przez pół wieczoru :/ nie da się przewidzieć reakcji dziecka.
 
 
niczka Wysłany: 2008-12-09, 11:29   

Starsza Kobieta


Jak do nas trafilas?: Za stadem
Dołączyła: 08 Wrz 2008
Posty: 4244
Skąd: inąd
My pierwsze zetknięcie z tematem śmierci mieliśmy w czerwcu, czyli niedługo przed Heli drugimi urodzinami. Moja babcia - ukochana prababcia Heli, ciężko się rozchorowała. Zarówno przed chorobą jak i w trakcie Hela często widywała babcię i była z nią mocno związana. W dniu, w którym babcia zmarła byłyśmy u niej w domu i Hela zapytała gdzie jest "Kisia", szkuała Jej po całym mieszkaniu więc na prędce wytłumaczyliśmy Jej, że babcia jest w Niebie i pokazaliśmy przez okno gdzie. Po tym, Hela często stawała w oknie i wołała "Kisię" żeby do niej przyszła... Trudno dwulatkowi wytłumaczyć, że ludzie tak znikają...




Ty masz pewnie więcej spokoju, ja mam dzieci...
Podpisz petycję TIRY NA TORY
"Dziewczyna która opanowała mechaniczną skrzynię biegów poradzi sobie w życiu" :cwaniak:
 
 
 
Sun Wysłany: 2009-10-08, 20:06   zło
Net włączony- gar z zupą spalony


Dołączyła: 26 Wrz 2008
Posty: 716
Skąd: Wwa
Tłumaczycie dzieciom zło?
Od zawsze obawiam się zetknięcia moich dzieci z tym prawdziwym, brutalnym światem... Jak mam wytłumaczyć im cos, czego sama nie rozumiem... że ludzie robią okropne rzeczy....
Ostatnio przeczytałam artykuł o koniach wiezionych do Włoch. Nie wiem po co, mi nie trzeba oczu otwierać... I tak się zaczęłam zastanawiać...
Emma nigdy do tej pory nie była świadkiem przemocy ani agresji. Otaczają ją ludzie, którzy ją kochają, lubią albo udają ;)
Nie wiem co miałabym jej powiedzieć gdybyśmy były świadkiem czegoś okropnego...
Piszę o dziecku, które nie mogło oglądać Tom i Jerry, bo "kotek się uderzył :( "
 
 
kometa Wysłany: 2009-10-08, 20:11   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 4551
No niestety, kiedys bedzie sie musiala z brutalnoscia swiata zetknac i lepiej moze, zeby szoku nie doznala? :( My jestesmy na etapie - prostych rzeczy, ze ktos kogos uderzyl, zachowal sie nieladnie, ktos sie z kims poklocil. Tlumacze jej, ze ludzie czasem nie wiedza co robia jak sie denerwuja, a dzieci czasem nie wiedza, ze nie wolno bic i musza sie jeszze nauczyc jak sie zachowac itp., itd. Ciezszych tematow na razie nie poruszamy.





 
 
Ajka Wysłany: 2009-10-08, 20:11   

Forumowy wyjadacz


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 2638
Skąd: Gdansk/Warszawa
Zla jeszcze nie, ale kilka tygodni temu musialam tlumaczyc smierc. Trudne to bylo.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group