Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Co nowego w naszych ogrodach - pogaduchy ;)
Autor Wiadomość
Lilek Wysłany: 2013-03-22, 09:00   Co nowego w naszych ogrodach - pogaduchy ;)

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1511
Skąd: z kuchni
Jest taki wątek na wnętrzach. Tutaj nie znalazłam, ale jeśli już takowy jest to proszę o połączenie.

Mój nowy wczorajszy nabytek to wierzba płacząca Salix caprea 'Kilmarnock'


Jest teraz w fazie kwitnienia i mnie poprostu oczarowała


Do życia potrzebuje tylko wody i słońca. Jest w pełni mrozoodporna. Nabyłam w Kauflandzie.




Dwa łobuziaki P i A :)
Ostatnio zmieniony przez Blutka 2014-01-19, 16:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Blutka Wysłany: 2013-03-22, 09:08   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12035
Ja nic nie kupuję jeszcze, bo nie miałabym jak wkopać - ziemia zmarznięta. :kwasny:
Plany mam oczywiście ambitne, ale poczekam z tym w tym roku do kwietnia. No szaleństwo po prostu z tą pogodą. :looka:
 
 
Lilek Wysłany: 2013-03-22, 09:13   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1511
Skąd: z kuchni
Też sie pospieszyłam z zakupem, ale nie mogłam się powstrzymać. Narazie stoi w domu w najchłodniejszym miejscu. Nie wiem czy nie lepiej by było ją wynieść do budynku gospodarczego, ale trochę boję się tych -15. Niby jest mrozoodporna ale w doniczce mogła by tego nie przeżyć.




Dwa łobuziaki P i A :)
 
 
Blutka Wysłany: 2013-03-22, 09:14   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12035
Mogłaby nie przeżyć, bo widać, że w cieple stała, skoro już zaczęła okres wegetacji. Lepiej niech stoi gdzieś, gdzie na pewno będzie powyżej zera.
 
 
Lilek Wysłany: 2013-03-22, 09:22   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1511
Skąd: z kuchni
No to tylko chałupa zostaje.
Co do kwitnienia, to podobno ona właśnie kwitnie już w marcu, no ale stała w markecie więc tam ciepło miała.
Dodatkowo ma mnóstwo żółtego pyłku. Wszystko mam w nim upaprane. Teść się za to ucieszy (hoduje pszczoły).

Nakupiłam też trochę nasionek kwiatów jednorocznych - chabry, słonecznik olbrzymi, lewkonie, groszek pachnący.




Dwa łobuziaki P i A :)
 
 
Blutka Wysłany: 2013-03-22, 09:26   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12035
Ja zwykle z nasion nie sieję, ale w tym roku dziecko zażyczyło sobie ogródek kwiatowy, to kupiłam słoneczniki, bratki, maciejkę i milion innych kwiatków. Nie wiem, co z tego wyrośnie, ale sprawdzimy. W kwietniu, oczywiście, bo teraz nie ma co siać do gruntu. :mad:

Z rozkoszą zaczęłabym sezon ogrodowy, ale nadal śnieg pada. :cenzura:
 
 
Evvie Wysłany: 2013-03-22, 09:56   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
Lilek napisał/a:
No to tylko chałupa zostaje.
Co do kwitnienia, to podobno ona właśnie kwitnie już w marcu, no ale stała w markecie więc tam ciepło miała.
Dodatkowo ma mnóstwo żółtego pyłku. Wszystko mam w nim upaprane. Teść się za to ucieszy (hoduje pszczoły)..


W ubiegłym roku chyba rzeczywiście mi ta wierzba kwitła w marcu. W tym roku nic jeszcze tego nie zapowiada.
Ja też bym ją trzymała w domu, bo widać, że się rozhartowała stojąc w pomieszczeniu.


Ja na razie kupiłam karpy dalii, posadziłam w donicach i postawiłam w zimnym pokoju. Może dzięki temu zabiegowi będą kwitły wcześniej niż późnym latem ....




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
eivee Wysłany: 2013-03-22, 10:34   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 1516
Skąd: stąd ;)
ja mam tę wierzbę, ma kilka ładnych lat i wyciąć z niej na wiosnę wszystkie obumarłe gałęzie od spodu to mega gimnastyka okupiona licznymi zadrapaniami i krwią :mad: a bez wycięcia tych gałęzi znajomy ogrodnik twierdzi, że zginie.




 
 
Lilek Wysłany: 2013-03-22, 10:38   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1511
Skąd: z kuchni
eivee, a czy ta wierzba urosła Ci trochę w górę? Moja dosyć niska jest a wolałabym żeby była wyższa trochę. A co do obcinania - to wycinasz wszystko?
Podobno zostawia się tylko kilka pąków od nasady drzewka.

Evvie, moje dalie też czekają na wsadzenie.
Ja ogródek i sad mam dosyć młody, bo założony dopiero w tamte lato. Dopiero zdobywam doświadczenie i testuję rośliny. Wcześniej to orne pole było, więc musimy zaczynać od zera.
Nie mogę doczekać się wiosny jeszcze z jednego powodu. Zżera mnie ciekawość ile roślin mi przezimowało.




Dwa łobuziaki P i A :)
 
 
eivee Wysłany: 2013-03-22, 11:32   
Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączył: 12 Wrz 2008
Posty: 1516
Skąd: stąd ;)
Lilek napisał/a:
eivee, a czy ta wierzba urosła Ci trochę w górę? Moja dosyć niska jest a wolałabym żeby była wyższa trochę. A co do obcinania - to wycinasz wszystko?
Podobno zostawia się tylko kilka pąków od nasady drzewka.
tak urosła, z tym że wcale nie tak dużo - może z 1/3 początkowej wysokości :niepewny: moja na starcie była o wiele wyższa niż Twoja.
Wycinam wszystko co obumarło przez zimę. Te gałązki splatają się, są wbrew pozorom bardzo sztywne, końcówki maja tylko wiotkie. Żeby wyciąć suche trzeba wleźć pod spód tego "kapelusza". Moja wygląda mniej więcej tak:



i ten gatunek bardzo często łapie rdzę




 
 
Evvie Wysłany: 2013-03-22, 13:03   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
O właśnie potwierdzam z tą nieszczęsną rdzą. Miedzian mam w pogotowiu i kilka razy w sezonie ją opryskuję, a jesienią i tak widać, że rdza jest.

Lilek, mi niewiele urosła na wysokość. W ciągu 4 lat max 10 cm.




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
Lilek Wysłany: 2013-03-22, 13:10   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1511
Skąd: z kuchni
Szkoda że niewiele rośnie, bo moja niziutka jest :(




Dwa łobuziaki P i A :)
 
 
Evvie Wysłany: 2013-03-22, 13:43   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 16 Lis 2009
Posty: 3289
Blutka napisał/a:
Plany mam oczywiście ambitne, ale poczekam z tym w tym roku do kwietnia. No szaleństwo po prostu z tą pogodą. :looka:


Blutka a co planujesz?




Aleksander 2006 Alicja 2008
 
 
Blutka Wysłany: 2013-03-22, 13:56   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12035
Planuję mirabelki i czereśnie. Chcę też spróbować posadzić jakieś morele, ale bez nadziei, że się uda utrzymać je przy życiu. ;)
Poza tym pewnie dokupię różnych żywopłotowych roślin, bo co roku coś dokupuję i dosadzam (a mam długie ogrodzenie, więc parę lat to zajmie ;) ).
 
 
Lilek Wysłany: 2013-03-22, 14:22   

Rodzina głoduje, bo ja netuje


Dołączyła: 04 Wrz 2008
Posty: 1511
Skąd: z kuchni
A z czego zywopłot robisz? Ja mam narazie kilka szmaragdów.




Dwa łobuziaki P i A :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group