Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Co nowego w naszych ogrodach - pogaduchy ;)
Autor Wiadomość
sinusoida Wysłany: 2016-05-27, 09:17   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: po omacku
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2326
Skąd: znienacka...
Wanderer napisał/a:
I wsadziłam glicynię...przezornie z dala od wszystkiego

Ja mam pod samą ścianą. Od jakiś 4 lat. Co roku osłaniam i co roku wymarza na 10 cm.
Żeby nie było - elewację mam drewnianą, więc to nie jest zimno od betonowego muru.




Czcigodny Sąsiedzie niechaj Twoje wielbłądy plują daktylami a Twoje orne pole będzie płodne niczym śluz okołoowulacyjny...
 
 
Wanderer Wysłany: 2016-05-27, 21:44   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 583
sinusoida napisał/a:
Wanderer napisał/a:
I wsadziłam glicynię...przezornie z dala od wszystkiego

Ja mam pod samą ścianą. Od jakiś 4 lat. Co roku osłaniam i co roku wymarza na 10 cm.
Żeby nie było - elewację mam drewnianą, więc to nie jest zimno od betonowego muru.

Hmm...łatwo marznie? Niezbyt pocieszające :orany: Chciałabym, żeby przetrwała...

Ale pisząc, że wsadziłam ją na uboczu miałam na myśli raczej jej ekspansywność :hyhy:
Jak dobrze rośnie to później jej starsze pędy drewnieją i potrafią uczynić niezłą demolkę :kwasny: Znajoma to wycięła, po tym jak wlazło jej na dach i zaczęło dobierać się do dachówki :masakra:
 
 
sinusoida Wysłany: 2016-05-31, 11:49   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: po omacku
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2326
Skąd: znienacka...
Wanderer napisał/a:
Ale pisząc, że wsadziłam ją na uboczu miałam na myśli raczej jej ekspansywność

Ja także miałam na myśli ekspansywność pisząc o bliskości domu. Naczytałam się, że tak mocno się rozrasta i zastanawiałam się, czy to właściwe miejsce, a ona mi wymarza co roku bezczelnie.

Za to wiciokrzewy są przepiękne. Wcześnie mają liście, ładnie kwitną a potem ozdobą są owoce. I zimozielony (choć na stanowisku słonecznym szybciej gubi liście).




Czcigodny Sąsiedzie niechaj Twoje wielbłądy plują daktylami a Twoje orne pole będzie płodne niczym śluz okołoowulacyjny...
 
 
Blutka Wysłany: 2016-05-31, 12:16   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 11977
Świerki mi zaatakował ochojnik. :(
Większość świerków miała pojedyncze nibyszyszki, ale jeden świerk musiałam po prostu oskubać z przyrostów tegorocznych, żeby zdjąć wszystko. Mam nadzieję, że to przetrwa, bo taki ładny i duży już był. :( Nie zauważyłam wczesną wiosną, więc nie opryskałam niczym, a teraz to już mogę niewiele, poza obrywaniem. Następną wiosną opryskam dopiero czymś, co ma szansę pomóc. Wkurzona jestem, no. :(
 
 
Qurczak Wysłany: 2016-05-31, 15:07   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3292
U mnie tez cos sie dzieje ze swierkiem, ale nie potrafie zdiagnozowac.
Swierk ma suche igielki. :(




 
 
Blutka Wysłany: 2016-06-01, 06:36   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 11977
Qurczak, zrób zdjęcie, zdiagnozujemy.
 
 
Wanderer Wysłany: 2016-06-03, 22:50   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 583
Blutka napisał/a:
Świerki mi zaatakował ochojnik. :(
Większość świerków miała pojedyncze nibyszyszki, ale jeden świerk musiałam po prostu oskubać z przyrostów tegorocznych, żeby zdjąć wszystko. Mam nadzieję, że to przetrwa, bo taki ładny i duży już był. :( Nie zauważyłam wczesną wiosną, więc nie opryskałam niczym, a teraz to już mogę niewiele, poza obrywaniem. Następną wiosną opryskam dopiero czymś, co ma szansę pomóc. Wkurzona jestem, no. :(

U mnie ochojnik "zadomowił" się w trójkącie kosodrzewin i sosen. Szczęśliwie nie mają szyszkopodobnych tworów, ale mają białe plamki na igłach. Najlepsze jest to,że facet, który sprzedał mojemu mężowi te drzewa wmówił mu, że to taka ich uroda :masakra: W tym roku przekonałam go ,że jednak nie :oczami: i zlaliśmy drzewka Promanalem...ale efektów to ja nie widzę (może już było za późno :oczami: ), ale na razie rosną dobrze...w przyszłym roku wczesną wiosną znów trzeba będzie je opsikać.
 
 
Blutka Wysłany: 2016-06-04, 07:27   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 11977
Wanderer, Promanal to wczesną wiosną, w marcu, ZANIM robale oblezą, bo to jest takie parafinowe świństwo, które uniemożliwia im przyczepienie się. Teraz to obrywanie i pryskanie ewentualnie takimi ogólnymi środkami na wszelkie robale, ale to działa tak sobie. :(
 
 
sinusoida Wysłany: 2016-06-05, 11:41   

Forumowy wyjadacz


Jak do nas trafilas?: po omacku
Dołączyła: 05 Gru 2008
Posty: 2326
Skąd: znienacka...
Ja mam watę na modrzewiach i galasy na świerkach.
Ochojnik to takie świństwo, że można z nim co roku walczyć a i tka o kant d. ta walka, bo w kolejnym roku to samo.
Technicznie też coraz trudniej, bo modrzewie mają już ponad 4 m.




Czcigodny Sąsiedzie niechaj Twoje wielbłądy plują daktylami a Twoje orne pole będzie płodne niczym śluz okołoowulacyjny...
 
 
Wanderer Wysłany: 2016-06-05, 20:04   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 583
U mnie galasów brak...ale białe plamki jak były tak są :oczami: Promanalem pryskaliśmy już dawno...na wiosnę, teoretycznie powinno to zadusić robale, ale co dalej :oczami: Świerki i modrzewie rosną z 20 metrów od tych zarażonych drzew, na razie są zdrowe, mam nadzieję,że to ustrojstwo się na nie nie przeniesie. Hmm...może je na przyszłą wiosnę potraktować Promanalem profilaktycznie?
 
 
Blutka Wysłany: 2016-06-05, 21:13   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 11977
Wanderer, koniecznie potraktuj je profilaktycznie, bo nawet, jeśli tylko ograniczy inwazję, to już jest sukces.
 
 
Qurczak Wysłany: 2016-06-09, 09:02   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3292
Świerki serbskie rosną w odległości 80 cm. Tworza żywopłot. I maja fatalne igły 😟







 
 
Blutka Wysłany: 2016-06-09, 09:08   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 11977
Qurczak, to wygląda jak fytoftoroza albo brunatnienie (z powodu jakiegoś grzyba, ale tych grzybów jest dużo różnych(. Można na wszelki wypadek opryskać co jakiś czas topsinem (wszelkie grzybowe rzeczy zwalcza), ale jeśli to fytoftoroza, to ciężej zwalczyć. Możesz próbować proplantem pryskać, ale albo sobie z tym roślina poradzi, albo zdechnie. :( Jest jednak szansa, że coś się dobrego dzieje, bo ma przyrosty w tym roku, widzę.
 
 
Qurczak Wysłany: 2016-06-09, 09:40   

Poważnie uzależniona


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 3292
Dzięki wielkie! Lecę w takim razie po opryski. Przyrosty ma na gorze i to obfite!




 
 
Wanderer Wysłany: 2016-07-14, 20:58   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 583
W tym roku wszystko mi rośnie i owocuje o niebo lepiej niż w zeszłym, kiedy to bawiłam się sadzenie pierwszy raz... Truskawki i poziomki już przejedzone, choć jeszcze jakieś niedobitki pojawiają się. Jeżyny jeszcze dłuższa chwila. Nagle mi się obudziły maliny (a już spisałam ten rok na straty)...kwitną pierwszy raz, nie wiem czy to nie za późno już?
W tym roku posiałam wczesną odmianę marchewki i urosła cudnie, właśnie powoli ją zużywam. Kalarepa też w tym roku pyszna :)
Pietruszka też już jest. Dynia planuje mi chyba wyleźć za działkę ;) , ale mam nadzieję,że w tym roku chociaż coś z niej będzie. Na ogórkach widać już zawiązki...ale nie mogę ich ogarnąć. Zbudowałam dla nich jakieś prowizoryczne konstrukcje, ale jak wyjechałam na tydzień to zawędrowały mi aż w róże :przestraszony:
Róże miały tyle kwiatów, że też musiałam je wiązać do podpór, bo wszystkie mi przyginało do ziemi :hyhy: Jak wzięłam się za obcinanie przekwitłych kwiatostanów to okazało się, że trzy wiadra są potrzebne żeby to wszystko zmieścić :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group