Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Co nowego w naszych ogrodach - pogaduchy ;)
Autor Wiadomość
zaraza Wysłany: 2017-04-23, 19:59   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1808
Skąd: z epidemii
Madeleine napisał/a:
Wlozylam sobie ekstra spodenki pod spodnie :masakra:

A zapomniałam dopisać, ze ja do ogrodu zakładam bieliznę termiczną. I jesienią jak robię, a teraz i wiosną. I brutalna prawda, ze w ogrodzie to ona częściej bywa niż na stoku :rotfl:

Blutka napisał/a:
U mnie przepięknie zakwitła magnolia, cudna była, dopóki nie zasypał jej śnieg, teraz to takie smętne drzewko z brązowawymi kwiatkami. :(

ano - ja na moją patrzeć nie mogę :zly:
 
 
Blutka Wysłany: 2017-04-23, 20:11   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Madeleine napisał/a:
zaraza napisał/a:
A tu nie dość, że się człowiek narobił jesienią przy sadzeniu, to jeszcze na wiosnę będzie musiał pracowicie kolorować fotoszopem te foty :rotfl:
gorzej! wyszły biało-czerwone, więc patriotyczne albo passe :P


Łohoho, jaka dywersja. Sprzedawcy tulipanów normalnie działają w podziemiu, że tak powiem. :cool2:
 
 
Blutka Wysłany: 2017-04-25, 08:55   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Dzisiaj wreszcie ładna pogoda, wyszłam ogarnąć ogród i widzę, że budleja jest martwa. Wielki krzak, wieloletni już, zupełnie suchy. Nie wiem, co się stało. :(
 
 
Blutka Wysłany: 2017-04-25, 12:06   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Wiosna u mnie: http://rudawianki.blogspo...a-z-trudem.html
 
 
Nabla Wysłany: 2017-04-25, 12:07   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
:love:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Atir Wysłany: 2017-04-25, 12:16   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 14 Wrz 2008
Posty: 4032
Blutka :padam:

u mnie jeno trawsko do łydek :oczami:




nowe OBNIŻKI.
obniżka u Weroniki

.
 
 
Blutka Wysłany: 2017-04-25, 12:39   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Atir napisał/a:
u mnie jeno trawsko do łydek


U mnie też, ale wczoraj wieczorem mąż obkosił większość. Podejrzewam, że całości przed deszczem nie skosimy, więc jak urośnie po najbliższych deszczach, to już tylko kosą da radę. :masakra:
 
 
Nabla Wysłany: 2017-04-25, 12:42   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
U mnie zolte placki na trawie - juz sie poddaje... mamy z 5cm gleby a pod spodem kamienie i jakas gigantyczna kolonia jakichs bialych mrowko-termitow. Nic nie chce rosnac, mimo nawozenia i tepienia mchu... (a nie, przepraszam, perz i mlecze maja sie swietnie). Rozwazam wysypanie zwiru zamiast trawnika, albo zrobienie podjazdu na drugi samochod :kwasny:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Blutka Wysłany: 2017-04-25, 12:52   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Nabla, perz zielony, mlecze ładne, nie ma się co zabijać, że musi być trawa. :D Aczkolwiek żółte placki już pewnie mniej urodziwe. ;)

U mnie w trawniku trawa też poprzetykana mleczami, łąkowymi kwiatkami, koniczyną i wszystkim, co akurat wyrośnie (oset i pokrzywy tylko tępię, bo ranią). Mech też jest. Nie robię z tym niczego, lubię tak. Bioróżnorodność jest ważna dla pszczół i chemią nie chcę pryskać, bo czasem zjadamy różne rzeczy z trawnika. :P

Co do mrówek - każdego roku ich u mnie więcej; niestety obecnie tępię je bezlitośnie nie tylko wokół roślin, na których mogą hodować mszyce, ale też w trawniku, bo po prostu ilość mrowisk jest coraz większa i zwyczajnie niedługo zaczną mi szkodzić na dosłownie wszystko. Mrówki mi nie przeszkadzały, dopóki była ich umiarkowana ilość, ale zaczęły szaleć za bardzo. :looka: Plus, przyznam się, to jedyne owady, których się boję. Nie wiem, czemu, po prostu mam ciarki na widok mrówek. Pająki mi nie przeszkadzają, ani inne robactwo, ale jak patrzę na mrówki, to czuję się nieswojo... :masakra:
 
 
Nabla Wysłany: 2017-04-25, 13:42   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Jestem przekonana, ze to sa termity, bo idealnie wygladaja jak


Domu na razie nie ruszaja, najwyrazniej maja co jesc w ogrodzie, ale tam wystarczy wyrwac mlecz z korzeniami a pod spodem sie wszystko rusza :mur:

Usiluje wlasnie kupic insektobojcze nicienie, bo nie chce stosowac kwasu bornego przy dzieciach :/ Ale z Irlandii wycofali, a z UK nie wiem czy dojda zywe...




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Blutka Wysłany: 2017-04-25, 13:58   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Nabla napisał/a:
Domu na razie nie ruszaja, najwyrazniej maja co jesc w ogrodzie, ale tam wystarczy wyrwac mlecz z korzeniami a pod spodem sie wszystko rusza


Brrr... Mam dreszcze. Okropieństwo. :masakra:
Internety podają, że z eko sposobów działa olejek pomarańczowy, ale nie brzmi to przekonująco, to by było za proste. ;)
 
 
Nabla Wysłany: 2017-04-25, 14:11   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Olejek pomaranczowy to najwyzej na drewno, nie na kilkanascie metrow trawy...

No nic, zamowilam na Amazonie 3 rozne gatunki nicieni i teraz trzymam kciuki, zeby dojechaly zywe. Maja przesiadke w Belfascie :rotfl:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Blutka Wysłany: 2017-04-25, 14:17   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Nabla napisał/a:
Maja przesiadke w Belfascie


A czy mają paszporty? :chytry:

I czy potem musisz walczyć z nicieniami? :cwaniak:
 
 
Nabla Wysłany: 2017-04-25, 14:22   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Nie :D Nicienie atakuja tylko konkretne gatunki robali i moga sie rozmnazac tylko w nich. Nie atakuja ludzi, zwierzat domowych ani np. dzdzownic. Sa specyficzne gatunki dobrane pod tepienie slimakow, mrowek, stonki, itp.




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Wanderer Wysłany: 2017-04-30, 17:53   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 597
Blutka napisał/a:
Wiosna u mnie: http://rudawianki.blogspo...a-z-trudem.html


Jak się nazywają te dzwonki? Moi rodzice mają od wielu lat (nie wiedzą jak to się zwie),a ja też chcę, a nigdzie nie widziałam i nie wiem czego mam szukać :masakra:

Dziś został wsadzony prezent od męża....4 daglezje :love: Niestety malutkie, bo nigdzie nie można było znaleźć rozsądnego rozmiaru...ale szybko rosną, więc mam nadzieję, że się przyjmą.

U mnie wszystko śpi...zimno, buro...wiosny nie widać :kwasny:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group