Babiniec Cafe Strona Główna

Poprzedni temat «» Następny temat
Co nowego w naszych ogrodach - pogaduchy ;)
Autor Wiadomość
Nabla Wysłany: 2017-04-30, 20:10   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Moje robaki przyszły, wypuściłam na ogród, niech szaleją ;)

Zamówiłam 5 sadzonek jagody kaukaskiej, zobaczymy czy ją zamorduję jak i wszystko inne :masakra:

Muszę też jakoś wytępić jeżyny... z tyłu domu mam żywopłot nad skarpą - w efekcie piękny horyzont, bo widzę co najwyżej kominy domów z sąsiedniej ulicy, ale też dzikie krzaki rosną na tej skarpie jak szalone i są poza zasięgiem sekatora (już próbowaliśmy przycinać nawet takimi wynalazkami do gałęzi - ale na więcej niż 2m trudno sięgnąć). A te cholerne jeżyny rosną w oczach :oczami: i psują mi widok na zachód słońca :cwaniak:




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Nabla Wysłany: 2017-05-05, 22:51   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Ok, jagody posadzone, ale na ulotce było napisane "plant not suitable for human consumption" - zakładam, że chodzi o samą roślinkę, nie przyszłe owoce?




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Blutka Wysłany: 2017-05-06, 12:14   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Wanderer, które dzwonki? Serduszka, czy brązowe?
Nabla, ja tam jagody kamczackie zjadam. ;)
 
 
Wanderer Wysłany: 2017-05-07, 07:45   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 597
Blutka napisał/a:
Wanderer, które dzwonki? Serduszka, czy brązowe?

Różowe serduszka.

Posiałam marchewkę, pietruszkę i cebulę. Do dalszych wysiewów pogoda mnie nie nastraja...bo znów leje :cenzura:
 
 
Blutka Wysłany: 2017-05-07, 11:09   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Otóż różowe serduszka nazywają się, uwaga, serduszka okazała. :D Serio.
 
 
Wanderer Wysłany: 2017-05-07, 13:08   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 597
Blutka napisał/a:
Otóż różowe serduszka nazywają się, uwaga, serduszka okazała. :D Serio.

Ładnie się nazywa :) Dzięki!
 
 
patrycjasl Wysłany: 2017-05-08, 13:24   
Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 09 Mar 2011
Posty: 247
Dziewczyny, pomocy!
Co to chwast? jak się go skutecznie pozbyć?
Rosnie jak szalony i jest go coraz więcej, niestety:(
file:///C:/Users/Gosia/Downloads/IMG_20170508_140324.jpg

Nie potrafię wstawić zdjęcia:(




 
 
Blutka Wysłany: 2017-05-08, 14:03   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
patrycjasl, dałaś linka do własnego dysku. ;) Nie ma szans, żebyśmy zobaczyli, co na nim trzymasz. Spróbuj wrzucić na jakiś serwis online i dopiero linkować.

A co do chwasta - roundup nie działa?
 
 
patrycjasl Wysłany: 2017-05-08, 14:18   
Temat po temacie, a bałagan w chacie


Dołączyła: 09 Mar 2011
Posty: 247
JUz wiem, to podbno podagrycznik:( Blutka- ja mam ogromna działkę, niesttey prawie nie ma na niej trawy a jest to świństwo:(




 
 
Blutka Wysłany: 2017-05-08, 14:40   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
patrycjasl, bardzo zdrowa roślinka w sumie. :D Ale bardzo ekspansywna.

Pozostaje roundup i posianie trawy jak zdechnie. A potem sukcesywne punktowe trucie, jak będą wyłazić niedobitki.

Podsypanie nawozem azotowym też znacznie go osłabi, bo nie lubi. I nie lubi też częstego koszenia, nawet co kilka dni. Będzie odrastał coraz słabszy.
 
 
Blutka Wysłany: 2017-05-11, 09:33   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Wycięłam martwą budleję, z bólem serca, bo taka wielka była, ale niestety - trzeba było full Szyszko mode zastosować, bo martwy krzak jednak słabo wygląda.
Poza tym wszystko po zimie wygląda na żywe i sprawne. Ciekawe, czy ostatnie zimne dni zaszkodziły winorośli...
 
 
Nabla Wysłany: 2017-05-11, 09:37   

Starsza Kobieta
Every man must dine


Dołączyła: 02 Wrz 2008
Posty: 8751
Skąd: z bagien Hibernii
Moj ostrokrzew walczy... koncowki pedow i najmniejsze listki calkiem zbrazowialy, starsze listki poschly, ale galazki wygladaja na zywe. Moze odrosnie? :niepewny: (tylko potrwa to 100 lat, bo to taka nieruchawa roslina).




"Ruszaj się, Bruno! Idziemy na piwo!"
"Jadźka! Chodu! Bierz kożuch! Ojce idą!"
 
 
Blutka Wysłany: 2017-05-12, 14:06   

Starsza Kobieta


Dołączyła: 01 Wrz 2008
Posty: 12039
Ja dzisiaj przyjrzałam się korzeniowi budlei i widzę, że coś tam ożywa. Może mi odbije od korzenia?
Tajemnicą jest dla mnie to, dlaczego duży, prawie dwumetrowy krzak padł. Za długa i za mroźna dla niego jednak była ta zima? :niepewny:
 
 
Wanderer Wysłany: 2017-05-12, 18:17   

Wałeczki na głowie, a ja netuje sobie


Dołączyła: 01 Lis 2008
Posty: 597
Blutka napisał/a:

Tajemnicą jest dla mnie to, dlaczego duży, prawie dwumetrowy krzak padł. Za długa i za mroźna dla niego jednak była ta zima? :niepewny:

U mojej znajomej zimy nie przetrwały kilkudziesięcioletnie orzechy :zdziwko: Moje winogrona wypuszczające liście też ostatni przymrozek pomroził i wyglądają nieciekawie :kwasny:
 
 
zaraza Wysłany: 2017-05-12, 18:39   

On znów gotuje bo ja wciąż netuje


Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 1808
Skąd: z epidemii
Blutka napisał/a:
Ja dzisiaj przyjrzałam się korzeniowi budlei i widzę, że coś tam ożywa. Może mi odbije od korzenia?
Tajemnicą jest dla mnie to, dlaczego duży, prawie dwumetrowy krzak padł. Za długa i za mroźna dla niego jednak była ta zima? :niepewny:

Budleia generalnie nie rośnie w Polsce - za zimno. Jedyne rejony gdzie może przetrzymać to własnie moje tereny lub Twoje. Ale i tak trafi się surowa zima (szczególnie taka bez śniegu) to bywa, że wielkie krzewy marzną.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



forumla.pl - fora internetowe
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group